Domek na skraju dzielnicy

Domek na skraju dzielnicy

Postprzez Misae » 23 kwi 2018, o 21:12

Yuki Jun
Misja D

8/...



Obrazek

Niewielki domek na samym skraju dzielnicy mieszkalnej. Skromny, ale schludnie wykonany. Nie wyróżnia się niczym, ale to właśnie jego prostota jest jego najmocniejszą stroną. Widać, że jest to budynek z duszą i przytulność rodzinnego gniazdka sprawia, że aż chce się wejść do środka. Niestety teraz stoi opustoszałe przez co zdaje się być dużo chłodniejsze i smutniejsze niż jest w rzeczywistości.
~*~





Droga do domku była dłuższa niż można było zakładać na początku. Oczywiście dzieci, skupione na zadaniu zdawały się być w ogóle nie przejęte trudami podróży, ale faktycznie można było poczuć w nogach odległość. Dzieci jedno przez drugie przekrzykiwały się jak to dzielny ninja pokona wrednego ducha i uwolni ich od nieszczęścia w jakim się znaleźli. Było to szczęście tak proste i czyste, że mogło udzielić się każdemu.
Niestety duża odległość spowodowała kolejną niedogodność - zrobiło się dość późno, przez co powoli zaczynał panować coraz większy mrok. Choć tyle, że ludzie po drodze woleli pochować się do barów i nie robili zbytnio za zbyt dużych zawali drogi.
Kiedy dotarli na miejsce ukazał im się niewielki domek, który ze względu na późną porę zyskiwał dość mroczną aurę. Aż niewielki dreszcz mógł przebiec po plecach i wywołać gęsią skórkę. Chłodny wiatr, który zerwał się nagle nie pomagał. Zdawało się być nagle znacznie chłodniej niż było w rzeczywistości.
-To tu! Tu straszy ten duch.- zakomunikowała dziewczynką pokazując palcem dom... zupełnie jakby można było się pomylić i pójść do jakiegoś innego... który na pewno w odległości półkilometra od tego tutaj się znajdował.





Avatar użytkownika

Misae
 
Posty: 515
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Re: Domek na skraju dzielnicy

Postprzez Jun » 3 maja 2018, o 20:48

Jun nie powiedział już więcej ani słowa, gdyż nie trzeba było zupełnie. Skinął głową i ruszył powoli za swoimi klientami. Nawet nie drgnął kiedy dziewczynka ze szczęścia i podeskcytowania prawie złapała zająca. W tym momencie był to problem jej "ochroniarzy" raczej. Na szczęście wywiązali się swojego zadania znakomicie. Szedł więc za dzieciakami rozglądając się po okolicy i zastanawiając się o jakie duchy może chodzić dzieciom. Czyżby jakieś starsze robiły sobie z nich żarty? A może lokum zajęli bandyci? Czy też może i jakiś inny shinobi. Kto wie, na pewno nie mógł odmówić pomocy. Nie kiedy się było biednym dzieckiem nieszczęścia samemu. Trochę niezadowoliło go, że droga była tak długa. Nie chodziło tu o to, że się by niedajboże zmęczył, ale zapadał zmrok i zostawało pytanie co zrobić z dzieciakami. Odesłać je w ciemną noc samych raczej nie było zbyt dobrym pomysłem. Tak samo zabieranie je w teoretycznie niebezpieczne miejsce.
- Zaczekajcie tutaj. I uważajcie, aby duch was nie zaszedł od tyłu. - Powiedział bez specjalnych emocjo głównie do ochroniarzy dziewczynki wiedząc, że raczej na za wiele od nich nie mógł liczyć, ale w razie czego będąc we dwójkę będą umieli całkiem nieźle się rozglądać wokoło więc przynajmniej Jun będzie wiedział jeśli zacznie im grozić niebezpieczeństwo. Sam udał się w kierunku domku, starając się kroczyć najciszej jak potrafił i wystrzegać się bycia zbyt widocznym, wiadomo w końcu był shinobi. Może przesadzał, ale poważnie zabierał się do tego zadania. Chociaż to lepsze niż być nieostrożnym i przypadkiem nadziać się na grotę 40 rozbójników.
Jun
 

Re: Domek na skraju dzielnicy

Postprzez Misae » 7 maja 2018, o 11:26

Yuki Jun
Misja D

10/...





Na polecenie Juna aby młodzi uważali na możliwy atak chłopcy skinęli głowami i z powagą namalowaną na ich małych twarzach stanęli po obu stronach ich małej przydowdczyni w lekko pochylonej pozycji. Starszy z nich złapał jakiś kij leżący po jego nogami i uzbrojony w swój oręż zdawał się być gotowy na wszystko co mogło go spotkać. Ich miny mówiły, że tanio nie dadzą sprzedać swojej skóry a o dziewczynkę walczyć będą do ostatniej kropli krwi.
Yuki w skupieniu postanowił powoli zbliżyć się do budynku. Jedyne poza cichym dogadywaniem sobie chłopców który to jest lepiej wyszkolony do walki, dochodziło do jego uszu był cichy szelest liści, które tańczył po wpływem dość chłodnego witatru. Nie było nic podejrzanego co mogłoby zwrócić uwagę młodego bruneta.
Kiedy chłopak znalazł się pod domem mógł mieć wrażenie że została wezwany do pustego miejsca. Z okien widać było mrok jaki panował wewnątrz a ucho młodzieńca nie wyłapywało żadnego niepokojącego dźwięku.
Nie mogło trwać to jednak wiecznie. Kiedy chłopak po oględzinach stanął w jednym z miejsc obok usłyszał coś czego mógł się zupełnie nie spodziewać. Brzdęk tluczonego szkła i śmiech. Wysoki, przerwźliwy kobiecy śmiech, który mrozil krew w żyłach a na skórze wywoływał nieprzyjemny dreszcz. Czy chłopak odważy się wejść do środka i sprawdzić co się tam działo?





Avatar użytkownika

Misae
 
Posty: 515
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Re: Domek na skraju dzielnicy

Postprzez Jun » 7 maja 2018, o 19:27

W okolicy, którą spokojnym ostrożnym krokiem przeczesywał było cicho. Nawet za cicho jak się mogło by wydawać. Niewzruszony czarnowłosy powoli stąpał starając się nie zwrócić niczyjej uwagi na siebie, w trybie ninja, którym w sumie był. Krok za krokiem posuwał się coraz dalej i dalej w kierunku domku. Rzucił przez chwilę wzrokiem za chłopcami chroniącymi dziewczynkę upewniając, że wszystko jest okej. Kiedy się upewnił, ze wszystko jest w porządku, skradał się dalej. Z początku nie słyszał nic niepokojącego, co jednak nie osłabiło jego czujności. W pewnym momencie nagle jednak usłyszał niepokojący hałas, jakby coś się potłukło - zapewne szkło. Po chwili jednak pojawił się przeraźliwy śmiech. Dosyć niepokojąca rzecz do usłyszenia. Na pewno sprawiało, że cieszył się, że postanowił być ostrożny, a nie wszedł po prostu z buta. Sięgnął ręką w kierunku wakizashi, który miał przy sobie aby mógł w razie czego wyjąc od razu. W razie jakby "przeciwnik" był uzbrojony. Nie stchórzył oczywiście i zamierzał wykonać swoje zadanie. Starając się być najciszej jak mógł, uważnie zaczął skradać się dalej starając się nie zwrócić na siebie uwagi i zobaczyć oraz podsłuchać sytuację która się rozgrywała, aby się mógł przygotować na to co mogło nastąpić.
Jun
 

Re: Domek na skraju dzielnicy

Postprzez Misae » 8 maja 2018, o 11:02

Yuki Jun
Misja D

12/...




Obrazek




Jun nie miał wątpliwości, że sytuacja zaczyna robić się coraz bardziej poważna. Choć początkowe milczenie kazało myśleć, że cała ta misja to może być jedynie wytwór dziecięcej wyobraźni, to teraz okazała się być ciszą przed burzą.
Śmiech w końcu ucichł. Ciemność panującą dookoła i coraz głośniej trzaskające drzewa poruszane przez zrywający się silny wiatr potęgowały mroczną atmosferę. Jakieś zwierzę cicho krzątało się w krzakach... Ale czy na pewno było tylko zwierzę?
Uzbrojony w wakizashi młody Yuki powoli zbliżał się do przerażającego domu. Skupiony do granic możliwości ważył każdy krok i gest. Kiedy jednak zbliżył się do drzwi stało się coś czego mógł się nie spodziewać... Te ryszone jakby bezwiednie otworzyły się szeroko ukazując puste wnętrze budynku. Wiszące przy wejściu koraliki i dzwoneczki poruszyły się mimo braku wiatru, a krzesło wystawione na drewnianym ganku przesunęło się frontem w stronę chłopaka z drobnym skrzypieniem starej podłogi.
Ostatnie co dotarło w tamtej chwili do uszu młodzieńca to było straszne kobiece zawodzenie dochodzące z każdej strony...





Avatar użytkownika

Misae
 
Posty: 515
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane


Powrót do Dzielnica mieszkalna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość