Trybuna zachodnia

Re: Trybuna zachodnia

Postprzez Venus » 24 mar 2018, o 15:00

Obrazek
NPC REIYA


Nie przyszło jej na myśl, że próbujący do nich zagadać chłopak miałby być zagrożeniem. Bardziej kierował się ciekawością i chęcią zajęcia sobie czasu w jakiś sposób, niżeli spoglądanie na walki. Zwłaszcza, że jak sam wspomniał, zdązył skosztować trunku, który niejednemu doda odwagi, ale również i może dodać głupoty. Cóż, na ten moment młodzieniec wpisywał się raczej w tą odważną część, chociaż nie mogła z pewnością stwierdzić, że to sprawka zawartego w jego krwi alkoholu.
Dowiedzieli się, że chłopak znał się najwidoczniej Jashinistą, który wydzierał się gorzej niż szaleniec. Sama czarnowłosa wiązała to jednak z jego wiarą, mieli w sobie coś dziwnego, jakąś obsesje na punkcie swojego wyzwania. Oprócz tego, był tu z kimś innym, kogo Reiya nie znała i nie słyszała. Za to Kenshi skądś kojarzył te dane, jednak nie zamierzała się dopytywać skąd. Z racji tego, że chłopak postanowił się przedstawić, nie zamierzała go zignorować. Nie na miejscu było wzbudzanie podejrzeń, a od rozmów nigdy nie stroniła, bo każda mogła przynieść różne informacje.
- Reiya. - powiedziała tuż po członku klanu Maji, skinając lekko głową w stronę Yosuke. Jej imię znał Zakon i Kenshi, nie czuła więc potrzeby, by na poczekaniu podać inne imię. Nie była rozpoznawalna na świecie pod swoimi danymi, więc taka zagrywka nie mogła przynieść jej kłopotów. - Mi również. - dodała po krótkiej chwili i zdobyła się na lekki uśmiech. Owszem, mogła wydawać się milsza niż Kenshi, ale nikt nie powiedział, że było to jej prawdziwe oblicze. Co nie oznaczało, że nie mogło być. Bardziej jednak wybierała rolę, która po prostu lepiej pasuje do danej sytuacji. Nie komentowała jednak głośniej zachowania walczącego Jashinisty, nie chcąc zdradzić, że wie o wiele więcej, niżeli to, co płonący wierzący zdążył pokazać.
- Nie przejmuj się, nic się nie stało. Niedawno co przybyłam, więc przegapiłam większość walk. Stąd nasze rozmowy. Mam nadzieję, że mimo wszystko, nie przeszkadzało ci to w oglądaniu walk. - mruknęła, patrząc przez trochę na czerwonowłosego młodzieńca, po czym ponownie zerknęła na odbywające się walki. Tymczasowo jakby ustały w miejscu, więc z niecierpliwością czekała na dalszy przebieg wydarzeń.


Mała wizualizacja Reiyi.
Obrazek

Jeśli czegoś potrzebujesz lub nie wiesz, śmiało zwróć się do mnie. Wystarczy napisać prywatną wiadomość czy też odezwać się na gg, zawsze odpowiem.
Have fun!
Avatar użytkownika

Venus
Złoty Pracuś
 
Posty: 1468
Dołączył(a): 9 cze 2015, o 23:41
Wiek postaci: 0
Ranga: Bogini
Krótki wygląd: -
Widoczny ekwipunek: -
Link do KP: -
GG: 4208281
Multikonta: Nikusui

Re: Trybuna zachodnia

Postprzez Kenshi » 26 mar 2018, o 22:20

Początkowe niezrozumienie zostało szybko wyjaśnione i obyło się już bez dalszych złośliwości oraz grożących postaw. Doszło nawet do tego, że każdy z rozmówców postanowił się przedstawić. Kenshi postawił w tym momencie na szczerość, nie wiedząc czy i Reiya się zachowa podobnie. Nie mieli też pewności co do prawdomówności swojego rozmówcy, ale to już nie było z punktu ich widzenia, tak istotne. Nie na tym etapie tego przedsięwzięcia na którym się znajdowali.
Wraz z wyjawieniem przez każdego swojego imienia, rozmowa potoczyła się w kierunku szczegółów odnośnie wyznawców Kultu Jashina, a także znajomości nijakiego Hayami Akodo, ale gdy temat nie został pociągnięty przez rozmówcę, który najwyraźniej utracił chęć podtrzymania konwersacji, Kenshi wzruszeniem ramion skwitował tą postawę i powrócił do obserwacji walk, jakie toczyły się na arenie. I to w odpowiednim momencie, gdyż jedna z walk jak się miało okazać, była już na ukończeniu.
Shiga - płonący wyznawca Jashina wyskoczył do przodu by sekundę później paść na ziemię chcąc jak najszybciej ugasić to co miał na sobie - płonące szczątki ubrań. Nie robił tego jednak bezmyślnie, tylko postanowił wykorzystać impet oraz surowiec który miał pod nogami, turlając się po ziemi. Wszystko to robił, kierując się w dalszym ciągu w kierunku swojego oponenta. Ten jednak też nie pozostaw mu dłużny.
Potężna eksplozja jaka nastąpiła w wyniku wybuchu notek odrzuconych przez Shigi, na sekundę spowodował przytkanie bębenków w uszach, skutecznie tym również odwracając uwagę obserwujących od drugiej walki na sąsiedniej arenie. Zarówno odłamki podłoża, pył i oślepiające światło z płaszczem ciepła nie były w stanie odwrócić uwagi kapłana Jashina od swojego przeciwnika - dalej próbował go zaatakować, widocznie chcąc doprowadzić do ukończenia jakiejś sekwencji pieczęci. W tym samym niemalże jednak czasie, wystarczająco blisko do Shigi zbliżył się Shinji, który posłał w kierunku kawałka ziemi obok głowy leżącego kapłana, kunaie z notką wybuchową. Ta eksplozja najpewniej uczyniłaby z jego głowy to co można zrobić ściskając kurze jajko. Nim jednak obserwujący skrzywili się na myśl o tym - zareagował sędzia, pojawiając się i w porę przy użyciu elementu Suitonu, gasząc palące się ciało kapłana, a także dezaktywując wybuchową niespodziankę, która na niego czekała. Tym samym zapewne sędzia uratował życie tego uczestnika.
- No no... rzeczywiście postarał się nad efektywnym zakończeniem. Zwracam honor - podsumował, uznając takie rozwiązanie pojedynku za przyjemne do oglądania. Z pewnością po czymś takim można by poczuć respekt za bezwzględność jaką Shinji pokazał. Nie miał oporów przed smażeniem na żywca swojego oponenta. Tłum widzów, który wiwatował, zdecydowanie potwierdzał tą opinię. - Może po tym całym zamieszaniu, warto by było z nim porozmawiać, jak sądzisz? - zagaił już ciszej, nie wiedząc do końca jakimi kryteriami kierowali się członkowie Zakonu Shiro Ryu przy rekrutacji nowych osób.
Równocześnie z tym co się działo na tym polu bitwy, do rozstrzygających posunięć doszło na drugiej arenie, gdzie toczyła się finałowa walka. Kenshi, pochłonięty wydarzeniami na pojedynku Shinjiego z wyznawcą kultu Jashina, całkowicie przeoczył to co się tam działo. Bez dwóch zdań, była to mniej efektywna walka. - Obserwowałaś? Widziałaś może co tam się wydarzyło? - zapytał Reiyi, bo być może ta zachowała większą czujność.
Kenshi spoglądając na przeciwników, nie dostrzegł żadnego widocznych obrażeń, co raczej świadczyło o bardziej zachowawczym tempie walki.
Obrazek
Avatar użytkownika

Kenshi
 
Posty: 314
Dołączył(a): 3 sty 2017, o 12:21
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 22
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły brunet o jasnych, żółtych tęczówkach. Cechą charakterystyczną jest głęboka blizna przecinająca twarz. Mężczyzna nosi białą zbroje, szkarłatny płaszcz z wysokim kołnierzem, a u boku ma przepasaną pochwę z kataną.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, zbroja, rękawiczki, pochwa z kataną przypasana u boku.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3384&p=47577#p47577
GG: 9501531
Multikonta: brak

Re: Trybuna zachodnia

Postprzez Venus » 27 mar 2018, o 16:30

Obrazek
NPC REIYA


Jak szybko i niespodziewanie zaczęła się ich rozmowa z nowo poznanym Yosuke, tak równie szybko się skończyła. Zdecydowanie był to niespodziewany finał dla tych pogaduszek, zwłaszcza, że mogli poruszyć dość znaczące tematy. Najwidoczniej jednak młodzieniaszek miał teraz inne zajęcia, więc jedynie odprowadziła go wzrokiem i skoncentrowała się na walce.
- Dziwny dzieciak. - mruknęła krótko, nie mając zamiaru kontynuować tego tematu, bo i po co? Zamiast tego jej spojrzenie utkwiło to na jednej, to na drugiej arenie. Rzeczywiście, walka o trzecie miejsce zdawała się być bardziej ekscytująca. Jakby coś poszło nie tak i nie ta osoba dostała się do finału. Chociaż, może poprzedni przeciwnik Shinjiego był uderzeniem w jego słabe punkty? Bądź chłopak za bardzo poczuł się pewny i zignorował potencjalne umiejętności przeciwnika.
- I na pewno dostarczył więcej atrakcji, niż walka finałowa. - powiedziała, patrząc na to, jak uczestnicy zbierają się z areny. Główna walka też już się zakończyła, więc zapewne pozostało jedynie wystąpienie niejakiego Cesarza, o ile pokwapi się o przyjście tutaj. - Moglibyśmy, czemu nie. Szczególnie, że go kojarzysz. Wypadłoby pogratulować spektakularnej walki z takim przeciwnikiem. - dodała, uśmiechając się lekko i zwracając spojrzenie na Kenshiego. Wybadać teren nie zaszkodzi, ale decyzję o ewentualnej rekrutacji podejmują już wyżsi od niej stopniem. Miała jednak okazję, by zarekomendować umiejętności Uchihy. Cóż, taki nabytek na pewno byłby cenny i obiecujący, a w obecnych czasach, przy powstaniu Cesarstwa, trzeba było zadbać o dalszą przyszłość Shiro Ryu. O ile go złapią.
- Ta. - mruknęła, by ponownie po krótkiej chwili spojrzeć na arenę. Finalistów już nie było. - Chłopak był dla niej za szybki. Chciała zablokować bezpośrednie uderzenie, ale wytrącił jej kijem broń z ręki i ponownie zaatakował. Po jednym uderzeniu zdawało się, że już się nie obroni, więc przy następnym sędzia przerwał walkę. Co i tak nie zmienia faktu, że wyglądała lepiej niż przypalony Jashinista. - dopowiedziała, uśmiechając się krzywo i patrząc na drugą arenę walki. Tam było czyste pobojowisko po walce. Nic dziwnego, ogień co chwilę się tam pojawiał. Do tego jeszcze wybuch notki i wyszło jak wyszło. Dobre było jednak to, że Shinji walczył tak, jakby rzeczywiście chciał zabić. Nie cackał się w jakieś unieruchamianie czy zmęczenie przeciwnika. Albo jeden, albo drugi.


Mała wizualizacja Reiyi.
Obrazek

Jeśli czegoś potrzebujesz lub nie wiesz, śmiało zwróć się do mnie. Wystarczy napisać prywatną wiadomość czy też odezwać się na gg, zawsze odpowiem.
Have fun!
Avatar użytkownika

Venus
Złoty Pracuś
 
Posty: 1468
Dołączył(a): 9 cze 2015, o 23:41
Wiek postaci: 0
Ranga: Bogini
Krótki wygląd: -
Widoczny ekwipunek: -
Link do KP: -
GG: 4208281
Multikonta: Nikusui

Re: Trybuna zachodnia

Postprzez Kenshi » 27 mar 2018, o 21:28

Nie tylko Kenshi był zaskoczony zachowaniem Yōsuke, co też potwierdziła Reiya, wyrażając cicho swoją opinię. Kenshi skinięciem potwierdził, nie wypowiadając się już dodatkowo na ten temat. Oboje nie zamierzali nikogo przymuszać do rozmowy, a i ze względu na to kim w rzeczywistości byli, nie doszukiwali się atencji innych. Oboje jednak byli zadowoleni z tego, ze tu przyszli, bo mieli szansę obejrzeć na prawdę ciekawy pojedynek. A także dowiedzieć się co nieco o umiejętnościach innych osób. Za przykład mógł w tym momencie posłużyć Shiga, którego niezwykłe umiejętności regeneracyjne, były dla Kenshiego zdecydowanie czymś niespodziewanym.
- Ciesze się, że myślisz tak samo. Z chęcią odświeżę tą znajomość. Może okazać się niezwykle perspektywiczna - zauważył, umyślnie przy końcu wypowiedzi obniżając ton głosu na tyle by te słowa nie dotarły do nieodpowiedniego słuchacza. Biorąc pod uwagę wcześniejszą sytuację z Yōsuke, taki środek zapobiegawczy na pewno nie był przesadzony.
Kenshi myślał czy nie wrócić do poprzednio prowadzonego wątku odnośnie umiejętności uczestników, tym bardziej że Reiya pytała czy coś o finalistach mogłem powiedzieć. Z racji jednak tego, że znała zakończenie pojedynku, a wieć była bardziej od Kenshiego uważna w trakcie jego przebiegu, nie mógł jej powiedzieć nic ponad to co sam spostrzegł w trakcie obserwacji walk. Obie strony w walce opierały się na użytkowej broni, skupiając się bardziej na wyłączeniu przeciwnika przy użyciu cięć i uderzeń, niż bazując na sztuce Ninpou. To co by mógł powiedzieć, zdecydowanie nie byłoby satysfakcjonujące.
- Zwycięzca turnieju jest samurajem... Uczestnicząc w walce w zwarciu z kimś takim, nie można mieć wątpliwości co do własnych umiejętności w tej sztuce. Widziałem w Sogen jakie potrafią siać spustoszenie
- spostrzegł, przypominając sobie jak oddział pod jego dowództwem, wsparli wojownicy z Yinzin. Wtedy też skutecznie zablokowali wyłom w flance, uniemożliwiając armii agresora przedarcie się przez linię frontu. Ich pomoc była nieoceniona.

- Zaskakujące jaką poczułem ulgę, a także odpowiedzialność za los podległych mi ludzi - podobne myśli dość często przewijały się ostatnio przez głowę Majiego. Nie sposób było zauważyć to jak ewoluowało jego podejścia wraz z odnajdywaniem się w co raz to nowych sytuacjach, które tak bardzo różniły się przecież od zwykłego żywota wojaka na pustyni.
Dwójka finalista zdążyła już opuścić arenę i podobnego zachowania można się było spodziewać po Shinjim, a skoro chcieli z nim porozmawiać, nie było innego sposobu na to, jak wyjść mu na przeciw. - Chodźmy, bo przegapimy swoją okazję - rzucił w kierunku czarnowłosej. Odwróciwszy się, spojrzeniem objął na moment Yōsuke, więc kiwnął mu na odchodne głową, po czym zaczął się przepychać w kierunku wyjścia z trybun.

    2x [z/t]
Obrazek
Avatar użytkownika

Kenshi
 
Posty: 314
Dołączył(a): 3 sty 2017, o 12:21
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 22
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły brunet o jasnych, żółtych tęczówkach. Cechą charakterystyczną jest głęboka blizna przecinająca twarz. Mężczyzna nosi białą zbroje, szkarłatny płaszcz z wysokim kołnierzem, a u boku ma przepasaną pochwę z kataną.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, zbroja, rękawiczki, pochwa z kataną przypasana u boku.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3384&p=47577#p47577
GG: 9501531
Multikonta: brak

Re: Trybuna zachodnia

Postprzez Yōsuke » 3 kwi 2018, o 19:25

Jak to jest, że czasami człowiekowi nic się nie chce? Że po prostu by usiadł, rzucił wszystko gdzieś daleko, nie myślał o tym i wpatrywałby się gdzieś w dal myśląc o cyckach, czy tam… piwie. No nieważne. Czasami są takie dni. A u Yośka aż za często, bo leniwy kot z niego. Kot książkowy. Tak. Lubił czytać, lubił siedzieć w domu, nie wyjeżdżać za daleko… No i ludzi nie lubił. Tłumów w sensie, bo ludzie sami w sobie to dobre bestie są… Prawda?

Oglądając walki, nie skupiał się już na rozmowie z nowopoznanymi osobami, przepraszam, bo czasami tak miał, że lubił się wyciszyć, nie mówiąc nic, że po prostu się wyłączy. Nie chciał być niemiły! Alkohol, zmęczenie i jego charakter nie idą w parze z miłą, ciekawą rozmową i innymi takimi, bo po prostu nie ma na to siły. Ale wracając do rzeczywistości, bo jak zwykle o wszystkim i o niczym się rozgadałem. Nasz młody, czerwonowłosy chłopaczek siedział, opierając mordę o dłoń, opartą na łokciu, bo leciutko przysypiał na walce Seinaru kontra Ishida. Nuuuuda. Straszna nuda. Czemu walka o trzecie miejsce była tak ciekawa, a ta o pierwsze tak nudna? Nie zasłużyli na bycie w finale. Miało być ciekawie, miały być pokazy wielkich ninjutsu, wielkich wojowników, a tymczasem. No nieważne.

Gdy finał skończył się jakże rychłym zwycięstwem Seinaru Keia, Yosuke ziewnął dosyć mocno, jakby kończąc to całe przedstawienie i wymruczał pod nosem:
- No nareszcie. Mogę iść spać. W końcu. - i ruszył przed siebie, omijając wszystkich po kolei. Kiwnął przy tym swoim poprzednim rozmówcom z uśmiechem i pokierował się do wyjścia z trybun.

- Nadchodzę, mój błogi śnie

[zt]
Obrazek

Bank || PH || THEME

Mowa || color=#FF8040
Avatar użytkownika

Yōsuke
 
Posty: 119
Dołączył(a): 6 sty 2018, o 06:45
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czerwone włosy zaczesane w nieładzie do tyłu, długi czarny płaszcz z kapturem,
pod spodem standardowy strój shinobi oraz czarna zbroja.
Widoczny ekwipunek: -Czarna zbroja
-Katana na plecach
-Kabury na broń, jedna na lewym udzie, druga na drugim
-Dwie torby, jedna nad lewym pośladkiem, druga nad prawym
-Rękawiczki z blaszką
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4650
GG: 60356706
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Arena Zmierzchu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron