Zniszczony notes samuraja.

Temat służący za notatnik dla każdego z graczy. Jeżeli więc siedzi Ci coś w głowie i chcesz to spisać oraz mieć zawsze pod ręką na forum - to ten dział właśnie po to jest.

Zniszczony notes samuraja.

Postprzez Hayami Akodo » 11 lis 2017, o 01:56

But even so
When the sun is climbing over everything, I will start walking again

Spoiler: pokaż

Miano
Sagisa Uchiha

Wiek
16 lat

Pochodzenie
Sogen

Klan
Uchiha Ichizoku

Kekkei-genkai
Sharingan

Techniki - Katon
- genjutsu (dokładniej nieznane)

Stosunki Odkąd się poznaliście, przypadliście sobie do gustu. Uwielbialiście drzeć ze sobą koty, doprowadzać starsze rodzeństwo do szewskiej pasji, a młodsze prowokować do szaleństw, sprawialiście, że rodzice nigdy się z Wami nie nudzili. Gdy byliście młodsi, mogliście ze sobą kraść konie, a teraz...
Wszystko się zmieniło, gdy umarł Twój ojciec. Kiedy pożegnałeś go pod Atsui, zrozumiałeś, jak wiele spoczywa na Twoich barkach. W końcu pojąłeś ciężar powinności samuraja. Spoważniałeś.
Stałeś się mężczyzną.
Ostatni raz widziałeś ją, kiedy oboje mieliście po trzynaście lat. Od tamtego czasu minęło sporo czasu - utrzymywaliście wprawdzie kontakt, ale częste listy, równe, proste, konkretne to nie to samo, co prywatna rozmowa, prawda?[/tname]
[topis=Myśli]Ach, Saga...Dawno jej już nie widziałem. Od tamtego dnia, kiedy jedliśmy razem lody w wiosce, minęły już trzy lata. Musiała się zmienić. Ciekawe, co u niej się teraz dzieje? Czy wszystko z nią w porządku? Muszę do niej napisać, gdy tylko będę miał okazję, albo lepiej odwiedzę ją sam. Mimo wszystko...To nadal moja przyjaciółka. Tęsknię za nią. A kiedy walczyłem pod Sogen, miałem ją tak blisko...a jednak tak daleko.

Wydarzenia The Masquerade - opis w historii






It's fading, slightly I sense something
I look over my shoulder
Spoiler: pokaż


Miano
Tensa Uchiha

Wiek
17 lat

Pochodzenie
Sogen

Klan
Uchiha Ichizoku

Kekkei-genkai
Sharingan

Techniki - Katon
- Taijutsu (styl Goken)

Stosunki
[i]Ta starsza, sztywniejsza siostra.
Ta mądrzejsza, rozsądniejsza, bardziej szorstka momentami, wymagająca, ale jednak gotowa się poświęcić za swoich rodziców, Sagę, Hayamiego, Takashiego i małego Hajime przyjaciółka, córka i siostra.
Ta piękna dziewczyna o czerwonych oczach, za którą ogląda się połowa chłopaków w wiosce, a Ty jeden nie zwracasz na nią uwagi.
Ta, która włada ogniem, technikami siły i potrafi pokazać Ci, gdzie Twoje miejsce, jednym celnym, wymierzonym kopniakiem.
Anielska diablica, której nie widziałeś od trzech lat, wyrasta Ci przed oczami dość często. I wtedy mimowolnie zaczynasz tęsknić za tym, co wnosiła w Twoje chaotyczne życie: za porządkiem.[/i]

Oczami Hayamiego Kiedy byliśmy mali, była naprawdę sztywna. Potrafiła ustawiać mnie, Takashiego i Hajime do pionu, podnieść głos, gdy była potrzeba. Nadzorowała nas, gdy nie było rodziców, a Saga i ja wpadaliśmy na kolejny genialny pomysł. A jednak jest w niej coś, co sprawia, że nie sposób jej nie kochać. Kiedy umarł mój ojciec, to właśnie ona pierwsza pocieszała moją załamaną matkę, uciszała rozhisteryzowanych braci, pomogła mi parę razy w zajmowaniu się tym wszystkim.
Teraz, gdy dawno już do niej nie pisałem, jest...odległa.

Wydarzenia The Masquerade (opis w historii)



Every time morning comes, I look at what's right in front of me
The coloring begins

Spoiler: pokaż

Miano
Seinaru Kei

Klan
Nieznany

Ranga
Samuraj

Pochodzenie
Teiz

Opis relacji Poznaliście się w Teiz, nad brzegiem morza, kiedy stałeś, wpatrzony w pustkę falujących, drżących wód. Do dziś pamiętasz jego ostrzeżenie: ostatnio ta przepaść przyciągnęła zbyt wielu ludzi.
Z czasem w pełni zrozumiałeś, jakie dokładniej te słowa miały znaczenie.
Potem...Po krótkiej wizycie, wspólnym gotowaniu obiadu (atak morderczej solniczkipozostanie na zawsze w Twojej pamięci) i obopólnych zwierzeniach (on okazał się być abstynentem i pasterzem z zapędami do przewodzenia, a Ty opowiedziałeś mu, sam nie wiedząc, dlaczego, o śmierci ojca) wyruszyliście razem dalej, do Sogen, gdzie przywitała Was wieść o ataku na Mur. Co mieliście robić? Stanęliście do walki, choć w różnych oddziałach; może to i lepiej. Przynajmniej obaj skupiliście się na prawdziwej walce.
Obecnie zamierzacie przez jakiś czas sobie towarzyszyć; bo przecież co będzie, to będzie.

Myśli Niezwykły, tajemniczy człowiek...Chyba bardzo kocha naturę i przyrodę, skoro chce się zajmować tymi wszystkimi zwierzaczkami. Szczególniej uwielbia owce i jest bardzo przywiązany do Teiz. To nas na pewno łączy: przywiązanie do ziemi, którą chcemy bronić. Kochamy to, co nas kocha. A zimne Teiz wydaje się kochać Seinaru.
Jest miły i ciekawy, chociaż za złamane ryo nie potrafi gotować - zapamiętać: nie wpuszczać go do kuchni! Aha, i zapamiętać jeszcze jedno: nigdy nie pić z nim wódki.

Wydarzenia Nostalgy (pierwsze spotkanie na klifach z Seinaru)
Jak w zwykłym życiu (pobyt w domu Keia w charakterze gościa)
Like tears in the rain (wspólna walka w bitwie o Mur)


The moment I gaze at your eyes
let it echoes somewhere inside my heart

Spoiler: pokaż

Miano
Shijima

Ranga
Shinobi

Pochodzenie
Hyuo

Kekkei-genkai
Dziwne czerwone oczy (podobne do Sharingana, nazwa chwilowo nieznana)

Techniki - Katon (ognista kula)

Stosunki Zapoznaliście się ze sobą przez wspólnego przyjaciela; to był ciepławy, jesienny dzień, przebywałeś akurat u Keia w domu, gdy ten przyprowadził gościa. Gość w dom, Bóg w dom i te sprawy, nie przeszkadzałeś mu ani w ząb. Aaach, te subtelne chwile, kiedy graliście niewinnie w kamień, papier, nożyce (pewnie rozrywka mało fascynująca, ale jak tu odmówić dziecku?), podziwialiście we trzech widoki, narzekaliście wspólnie na kuchnię oburzonego Keia...Wszystko wydawało się takie proste, a zarazem i trudne, bo potem wyszła na jaw sprawa jego brata, który zginął na misji, będąc w teamie z Seinaru. Potem przybyliście do Sogen, chcąc ruszać do Ryuzaku no Taki - tam zastała Was wojna. Bishamonten Was wezwał, a Wy nie mieliście wyboru, choć widziałeś, że o ile Ty chcesz kogoś i coś chronić, o tyle Shijima po prostu nie widzi sensu w tej walce.
I jak zwykle, okazało się, że tylko cisza ma rację.

Myśli Tajemniczy, fascynujący mężczyzna. Podziwiam go. Potrafić kontrolować te trudne żywioły, zachować kamienną, pokerową twarz w chwili, gdy dowiadujesz się, że umarł twój brat, z łagodną litością hamować cudzą głupotę...Naprawdę trzeba mieć do świata anielską cierpliwość - ale nie, w Shijimie nie ma nic z anioła. Jeżeli już, to jest upadłym aniołem. Ale mimo wszystko jest w nim coś, co sprawia, że nie mogę go nie lubić. I wciąż jestem ciekawy, czy na Hyuo, z którego pochodzi, naprawdę jest tak biało.

Wydarzenia Obraz malowany wspomnieniami (pierwsze spotkanie z Shijimą w domu Keia)
Like tears in the rain (wspólna walka w bitwie o Mur)



If we're back to "our usual selves",
again we'll become one

Spoiler: pokaż

Miano
Kenshi Maji

Klan
Maji (?)

Techniki - głównie Raiton
- kontrolowanie pogody za pomocą Raitonu (?)

Stosunki Kiedy już wszystko się zaczęło i nie miałeś wyboru (albo miałeś go, ale honor był dla Ciebie kretyńsko ważniejszy niż życie), ogłoszono podział na oddziały. Traf (a może decyzja kogoś z góry?) chciał, że trafił Ci się jako dowódca. Służyłeś więc pod jego rozkazami, walczyłeś dzielnie, wykonywałeś rozkazy - a kiedy wszystko się skończyło, odszedłeś z niezbitą pewnością, że nic mu nie jest, w poczuciu dobrze wykonanej roboty.
[i]I tylko od czasu do czasu dokuczał Ci Twój własny, mały żal, bo przecież mogłeś coś zrobić lepiej.
Bo mogłeś.
Prawda...?

Myśli To była dobra walka, Kenshi Maji-san. Naprawdę przyjemnie było słuchać Twoich rozkazów w czasie bitwy. Wiedziałeś, o co Ci chodzi, chroniłeś nas, nie pozwoliłeś, byśmy zginęli - ja i mój towarzysz. Zrobiłeś, co do Ciebie należało. Mam nadzieję, że jeśli bogowie pozwolą nam się jeszcze kiedyś spotkać, to tym razem wybiorą dogodniejsze okoliczności.

Wydarzenia Let the bad moon rise (druga część bitwy o Mur; Kenshi przejmuje dowództwo nad oddziałem Hayamiego)



I keep on hiding and hiding it,
but then it makes me unnatural to pretend to be tough

Spoiler: pokaż
[timg=300][/timg]
Miano

Wiek

Klan

Ranga

Kekkei-genkai

Techniki

Stosunki

Oczami Hayamiego

Wydarzenia



NPC:

That name inside that smile,
if I could remember it then nothing else would matter

Spoiler: pokaż
Miano
Risa Akodo (z domu Reigan)

Wiek
38 lat

Pochodzenie
Yinzin

Klan
Nie pochodzi

Ranga
Cywil (nie jest shinobi)

Kekkei-genkai
Nie posiada

Techniki Brak.

Stosunki Przez 9 miesięcy nosiła Cię pod sercem, poświęciwszy dawne marzenia. Poślubiła Twojego ojca z miłości, choć Isami jako samuraj nie wiódł najbezpieczniejszego życia. Mimo wszystko dla ukochanego była gotowa poświęcić wszystko - i tak się stało. Urodziła mu Ciebie, Twoich braci, których kochasz tak bardzo, że nawet, jeśli miałeś powód któregoś uderzyć, i tak miałeś wyrzuty sumienia, przez lata prowadziła dom, a kiedy odesłano jej głowę Isamiego (reszta ciała została pochowana pod Atsui), po krótkim okresie żałoby zdołała się jakoś pozbierać. Od zawsze kochała kamelie - i ten kwiat zawsze, ale to zawsze ofiarowywałeś jej w dzień jej urodzin, siódmego maja, pamiętając o tradycji rodzinnej, którą zapoczątkował podobno jeszcze ojciec.
Dlatego z tęsknotą myślisz o sake, którego obiecała dać Ci spróbować po powrocie z podróży po raz pierwszy, o ciepłym, pięknym domu, o wspólnych wakacjach w Sogen...
[i]"Przytul swoją matkę, dzieciaku, dopóki ją masz".

Myśli Jest najlepszą matką, jaką mogłem mieć. Najlepszą kobietą, jaką mógł poznać mój ojciec. Gdyby życie potoczyło się inaczej, gdyby ojciec nie zginął, matka byłaby jeszcze szczęśliwa. Teraz wyprawiła najstarszego syna w świat...Jestem pewny, że we mnie wierzy, ale i tak się o nią martwię. Odkąd opuściłem Yinzin, nie napisałem do niej ani razu.
Muszę to nadrobić. Musi być pewna, że nic mi nie jest, że jestem bezpieczny. Wieści o bitwie musiały się rozejść szeroko, pewnie już dotarły nawet do Yinzin...Lepiej w każdym razie ją uspokoić. Poślę jej trochę pieniędzy, by mogła utrzymać siebie i małych. Mimo wszystko poradzi sobie. Wiem to.

Wydarzenia You were my source of strength - opis w historii (Risa rozwieszająca pranie i opiekująca się synami)
Yuugure no machi - opis w historii (śmierć Isamiego, Risa zajmująca się domem)
Never had much faith in love or miracles - wyjazd Hayamiego z Yinzin (Risa żegnająca syna)


That name behind the tears,
if I could remember it, then nothing else would matter

Spoiler: pokaż
Miano
Isami Akodo

Wiek
43

Pochodzenie
Yinzin

Klan
Nie pochodzi, chyba że liczyć rodzinę Akodo jako tego typu klan

Ranga
Samuraj

Kekkei-genkai
Brak

Techniki - głównie Bukijutsu
- szkoła Battodo-Mokuzai słynnej Zenpachi-sensei

Stosunki Wymagałeś od siebie tak wiele, chcąc mu dorównać. Siedząc razem z młodszymi braćmi - [i]zabezpieczeniem na przyszłość - słuchałeś jego krótkich, zwięzłych, czasem dłuższych, ale mimo wszystko ciekawych opowieści o życiu żołnierza, o powinnościach samuraja. To on był przy Tobie, gdy chorowałeś, pocieszał Cię w męskich smutkach, żartował sobie z Twojego zauroczenia Sagisą (choć ona sama nigdy tego nie widziała czy nie chciała widzieć), uczył Cię poprawnie dzierżyć broń, a kiedy powracał z podróży, to Ty pierwszy rzucałeś mu się w ramiona - nie kochająca żona, nie młodsi, ale też doceniani synowie, tylko właśnie Ty, najstarsza pociecha, przyszła głowa rodziny. To on pokazał Ci ordynarność i brutalność życia, kiedy wyruszył pod Atsui, by walczyć z niezrozumiałym wtedy dla Ciebie wrogiem - i zabrał Cię jako swojego youjimbou, powierzając właśnie Tobie, swojemu synowi, zaszczytną funkcję giermka dbającego o broń i zbroję.
Niewiele mu z tego przyszło, kiedy jego odcięta głowa upadła pod Twoje stopy.
Kawaranai kotoba.[/tname]
[topis=Myśli]Nauczyłeś mnie wszystkiego, czego mogłeś, okazałeś tyle miłości, ile potrafiłeś, choć nie byłeś nigdy wzorem ojca idealnego. Może byłeś szorstki, może byłeś twardy, może czasami podnosiłeś na mnie i na braci rękę, kiedy zdarzyło Ci się popaść w gniew, ale...Ale naprawdę nas kochałeś. Wiem to, bo kiedy umierałeś, widziałem w Tobie, w Twoich martwych już oczach, tyle przerażenia i troski - jakbyś do końca myślał tylko o tym, jak mnie uratować.
Obiecałem Ci, że będę dobrym człowiekiem, i dotrzymam słowa, ojcze.

Wydarzenia The way of samurai - opis w historii (list Hayamiego do Sagisy: młody Hayami po gempukku uczy się razem z ojcem)
You went dark on me - opis w historii (śmierć Isamiego w bitwie pod Atsui)


It's the unchangeable "word" since the beginning
Spoiler: pokaż
Miano
Takashi Akodo

Wiek
15 lat

Pochodzenie
Yinzin

Ranga
Cywil - jeszcze nie został przeszkolony

Kekkei-genkai
Nie posiada

Techniki - podstawowa wiedza nt. Bukijutsu, podpatrzona od brata i przekazana przez ojca

Stosunki
Urodziłeś się pod słodko-gorzką gwiazdą. Jako drugi, młodszy, czasami jakby niezauważany syn nie miałeś jeszcze się wykazać - kiedy starszy brat wyjeżdżał, właśnie miałeś przechodzić gempukku. Z nim samym łączyły Cię dość skomplikowane stosunki: potrafiliście się bić aż do pierwszej krwi (gdyż żaden z Was nie chciał odpuścić), z uporem dowodziliście swoich racji w kłótniach, ale kiedy było trzeba, stawaliście za sobą murem. Nie potrafisz jeszcze zbyt jasno określić swoich uczuć, ale gdy jesteś pytany o tego starszego, tego lepszego, tego, z którym chyba najlepiej się mimo wszystko dogadywałeś, odpowiadasz, że za nim tęsknisz. I dźwigasz dalej ciężar utrzymywania matki, domu i ostatniego, najmłodszego mężczyzny w rodzinie, choć czasami czujesz, że wolałbyś, by to Hayami pozostał w domu. Ale wiesz, że nie miał wyjścia.
I dlatego jesteś wdzięczny ojcu, że to nie Ciebie zabrał pod Atsui.

Myśli Baka. Teme. Kretyn. Idiota. Można by długo wymieniać określenia, jakie mam na Ciebie, i to aż do usranej śmierci. Potrafiliśmy się tłuc jak idioci, wyklinać się i wrzeszczeć, bawiliśmy się śnieżkami, pilnowałem Cię, kiedy zarażałeś wszystkich w domu swoim zapaleniem płuc i chyba się rzeczywiście martwiłem.
Teraz, gdy wyjechałem, to Ty się wszystkim zajmujesz. Liczę na Ciebie, Takashi. Mam nadzieję, że ojciec się nie pomylił, nadając Ci lotność jastrzębia w znakach.
I lepiej by było, by się nie pomylił - choćby dla dobra matki i Hajime.

Wydarzenia patrz opis Risy
[/tab]



Unchangeable word
Spoiler: pokaż
Miano
Hajime Akodo

Wiek
14 lat

Pochodzenie
Yinzin

Ranga
Brak - nieprzeszkolony

Kekkei-genkai
Brak

Techniki
- podstawy bukijutsu, ale bardziej teoretyczne

Stosunki Każdy zasługuje na nowy początek.
Po pewnych wydarzeniach Twoi rodzice zdecydowali się odpocząć; wyjechali, jak zawsze, do Sogen, do swoich przyjaciół, których zgodnie, całą trójką, nazywaliście "ciotką Rin" i "wujkiem Tsuyoshim" (rodzice Sagisy i Tensy - ustalone z użytkownikami). Ty i Takashi, już wówczas będący na świecie, chętnie im towarzyszyliście, choć obaj cały czas żądaliście niezłomnie matczynej i ojcowskiej uwagi. Jednak pewnego ranka mama oznajmiła Wam, że pojawi się jeszcze trzeci braciszek. O ile Ty byłeś zachwycony (cóż z tego, że dzielił Cię od niego niezwykle długi okres dwóch lat), o tyle Takashi nie był zadowolony - mimo wszystko różnica jednego roku nie dawała mu jeszcze możliwości właściwie ocenić zalet posiadania brata. Kiedy podrósł, zdarzało mu się marudzić, że wolałby siostrzyczkę; szybko się jednak pogodził z sytuacją, tak jak Ty.
Pokazywałeś jemu i Takashiemu, co tylko mogłeś i co uznałeś za stosowne - bo przecież to tylko dzieci.
Ale to właśnie Hajime, początek nowej ery w rodzinie, rozpieszczałeś najbardziej.
Dlaczego...?

Myśli Najmłodszy, najsłabszy, problematyczne ogniwo. Patrząc z punktu widzenia strategii, to właśnie w niego najłatwiej byłoby uderzyć - to znaczy, o ile ktokolwiek miałby ochotę uderzać we mnie i w moją rodzinę. Rodzice rozpieszczali go chyba najbardziej z nas; jest wrażliwy i lubi pisać poezję. Często smaruje te swoje bzdurne haiku na kartkach, ale gdyby życie miało go z czymś zetknąć...Nie wiem, czy dałby sobie radę. Mimo wszystko zadbam o niego.
Rodziny się nie porzuca. I nie możesz jej sobie stworzyć. Ona po prostu jest.

Wydarzenia jak w opisie Risy
[/tab]
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
 
Posty: 108
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 16
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Brak

Powrót do Dzienniki graczy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość