Szlak transportowy

Jest to najmniejsza prowincja na terenie Karmazynowych Szczytów, znajduje się w niej średnia pod względem wielkości, lecz dobrze prosperująca osada z siedzibą Rodu Yamanaka. Terytorium prowincji w większości pokryte jest górami i pagórkami, obfitującymi w różnorakiej głębokości jaskinie. Flora składa się głównie z traw i wysokich drzew iglastych, z nielicznymi odmianami wysokogórskich drzew liściastych i mchów. Soso posiada również dostęp do morza, co pozwoliło mieszkańcom rozwinąć rybołówstwo i przemysł morski.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Heiji » 19 lis 2016, o 16:45

3/15+
"Pościg!"
Misja dla Inosabu




Młodzieniec bez większego wahania postanowił pomóc kupcowi rozwiązać jego problem. Inosabu schował pojemnik z sake w bezpieczne miejsce, po czym rozpędził się i widowiskowo wsiadł na konia. Wyglądało to zupełnie tak jak by doskonale wiedział jak obchodzić się z tego typu zwierzęciem. Po chwili dodał kilka lub kilkanaście słów na poprawienie sobie humoru, następnie dał znak klaczy by ta ruszyła. Zwierzę doskonale wiedziało czego oczekuje od niej nowy właściciel i posłusznie bez większych problemów ruszyło energicznymi ruchami do przodu. Zupełnie to samo uczynił jeździec znajdujący się obok Inosabu. Pościg rozpoczął się dosyć szybko więc chłopak miał sporo szans na ukończenie tej misji powodzeniem. Na początku odległość która dzieliła jeźdźców oraz złodzieja była dosyć duża, jednak wszystko się zmieniło po kilkunastu sekundach kiedy to konie nabrały pełnego biegu. Sam ten fakt można było dosyć łatwo przewidzieć, ponieważ złodziej miał nieco większą masę załadunku, aniżeli jeźdźcy. Więc jak to wszędzie bywa masa robi swoje. Prawda? Tak czy inaczej pościg w takim jak to miejscu wywołał spore zamienszanie i pobliscy strażnicy zdołali się już ogarnąć, mogło o tym również świadczyć sporych rozmiarów ściana powstała na drodze oddalona o jakieś kilkadziesiąt metrów od pędzącego wprost na nią wozu. Wszystko mogło by się dobrze skończyć gdyby nie to, że w pewnym odcinku drogi znajdowało się małe skrzyżowanie. Manewr był dosyć ryzykowny, ale złodziejowi udało się opanować wóz, który i tak zebrał zakręt z dwoma kołami w powietrzu. Tak więc pościg trwał dalej... Najważniejsze jednak było to że Inosabu oraz kupiec zmniejszyli odległość dzielącą ich od złodzieja o połowę. Tylko jak ten pościg potoczy się dalej? Kto wie...

Heiji
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Inosabu » 19 lis 2016, o 17:02

Och, cóż za przygoda się stała. Z prostej i zwykłej przechadzki stał się pościg, do którego angażują się już nie tylko sam jeździec z Inosabu u boku, ale też kilka jednostek strażniczych. Z kolejnymi sekundami cała akcja stawała się bardziej interesująca. Różyczka, czyli pieszczotliwie nazwany przez Inosabu konik, z chęcią dawała siebie ujeżdżać i nie zdawała sobie sprawy, że będzie także odgrywała znaczącą część tego zamieszania. Ale czy Inosabu zamierzał ją niepotrzebnie martwić? Może i koń potrafił dużo zrozumieć, ale na pewno nie rozumiał wszystkiego. Dlatego też Inosabu pociągnął za uzdę i ponownie piętami uderzył o tułów wierzchowca, aby ten przyśpieszył. Jeśli wciąż przy sobie miał towarzysza w postaci strażnika, odezwał się do niego szybko. - Musimy przyjacielu spowolnić powóz. Będę galopował ku prawej stronie konnicy, a jeśli uda mi się to rzucę kunaiem w koło. W końcu mamy do czynienia z drewnem, więc napór tudzież nacisk może spowodować, że koło zablokuje się. Czuj duch, na pohybel naszym wrogom. - I jak wcześniej wspomniał, uderzył ponownie piętą w Różyczkę, by ta przyśpieszyła. Dając wcisnąć się w szczelinę złodziejowi, Inosabu chciał tylko sprawić, żeby nic nie stało się koniowi. Dalsza część akcji miała za zadanie zbliżenie się ku kierowcy. - Dajesz, Różyczko, przytul się na chwilę do ściany, zrób swojemu tatusiowi trochę miejsca. - Pociągnął przy tym uzdą, chcąc konia skierować do prawej ściany. Po czym wyciągając kunaia ze swojej torby, wyrzucił go w stronę przedniego koła. Miało to za zadanie blokady koła, aby woźnica zwolniła. Jeśli nadarzy się okazja, Inosabu wskoczy na tył powozu, chcąc być na pokładzie ze swoim przeciwnikiem. Jeśli jednak nie stanie się to co ma na myśli, nadal będzie opiekował się swoim wierzchowcem i szukał dogodnej pozycji na przymierzenie się do kolejnej możliwej sytuacji.
Inosabu
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Heiji » 19 lis 2016, o 19:30

5/15+
"Pościg!"
Misja dla Inosabu




Chłopak posiadał pewien plan, który na pierwszy rzut oka wydawał się być doskonałym. Tylko czy aby na pewno tak było? No właśnie, posiadał on pewne luki, no ale o tym później... Młodzieniec zaraz po tym jak zamienił kilka słów z kupcem postanowił pośpieszyć nieco klacz. Tak więc po zebraniu zakrętu ta nabrała jeszcze szybszego rozpędu zupełnie tak jak by od tego pościgu miało zależeć jej życie. Prędkość klaczy spowodowała, że pędzący wóz ze złodziejem znajdował się coraz to bliżej i bliżej naszego bohatera. Chłopak dokładnie wiedział co powinien zrobić więc przeszedł do kolejnego etapu swojego planu. W między czasie mógł on jednak zauważyć jak kupiec zostaje gdzieś dalej za nim, najwyraźniej koń na którym jechał nie był tak wprawiony w jeździectwo jak klacz Inosabu. Tak czy inaczej kiedy to młodzieniec zbliżył się na odległość około dwudziestu trzech metrów mógł zauważyć jak brodaty nieznajomy zostawia uprząż i grzebie za czymś w torbie znajdującej się gdzieś za nim na wozie. Jeżeli chłopak zwróci na niego wystarczającą uwagę to może zauważyć jak ten wyciąga z torby kilka kunai. Niedługo po tym mężczyzna odwrócił się całkowicie dzięki czemu młodzieniec mógł zapamiętać jego charakterystyczne rysy twarzy, które wyraźnie wskazywały, że miał on około czterdzieści lat. Na głowie znajdowała się brązowa zimowa czapka, dodatkowo mógł spostrzec jak ten nieco przykłuca by po chwili rzucić w kierunku chłopaka jednym z kunai. Młodzieniec zupełnie odruchowo zareagował i zmienił tor biegu konia by uniknąć lecącej w niego broni, również przez to oddalił się nieco od pędzącego wozu, by chwilę po tym kontynuować pościg przy krawędzi drogi. Dosłownie dwie sekundy po tym mógł usłyszeć wybuch, następnie charakterystyczny odgłos konia dobiegajacy zza jego pleców. Jeżeli odwróci głowę do tyłu to zobaczy jak kupiec próbuje opanować spłoszonego konia. Wszystko wskazywało na to, że właściciel wozu został tymczasowo wyeliminowany z pościgu. Tylko na jak długo? Inosabu niestety tego nie wiedział, ale mógł być w pełni przekonany, że jeżeli złodziej rzuci kunai gdzieś niedaleko jego klaczy to i ta może się spłoszyć, wtedy też będzie mógł zapomnieć o pościgu zupełnie tak samo jak kupiec. Prawda? W każdym bądź razie złodziej posiadał jeszcze trochę amunicji więc bez jakiegoś większego planu zbliżenie się do wozu może być zbyt ryzykowne zarówno dla chłopaka jak i klaczy. Również rzut kunaiem w koło może nie wyjść ponieważ odległość między naszym bohaterem, a wozem jak do tej pory była zbyt duża aby pozwolić sobie na tego typu akcje. Tylko co teraz?



Podaj statystyki postaci...
Heiji
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Inosabu » 19 lis 2016, o 22:22

Inosabu w wyniku efektu kunaia z wybuchającą notką, pozostał niestety sam wraz ze ściganym przez niego mężczyzną. Priorytetem w misji jest jednak odzyskanie wozu, a sam kupiec raczej nie miałby problemu z tym, żeby na moment przestać interesować się nim i skupić na tym jak odzyskać jego cenne towary. Dlatego też Inosabu nie wnikał już dalej myślami na temat kupca, a skupił się na kierowaniu Różyczki ku powozowi. Przytulił się swoją klatką piersiową do grzbietu konia, nadal trzymając bezpiecznie uzdę w dłoniach. Wychodzi na to, że musiał zaryzykować i sprawić coś, aby koń przestał się płoszyć. Zaczął głaskać go ręką po głowie, drapiąc za uszami. - Różyczko, kochana ma, nie bój się o swojego tatka ani o siebie. Spróbuj zagrać w tej sztuce najlepiej jak potrafisz. Ulituj się nade mną i nie obawiaj się tego. Jak to zrobisz to twój pan da tobie dużo marchewek. - I nadal trzymając się swojego rumaka, Inosabu ponownie chciał zbliżyć się do pędzącego wozu. Musiał zadziałać szybko i stanowczo. Dlatego uderzał o rumaka piętami, by ten nie zważał na otoczenie, a na szybkość. Starzec, który jechał powozem musiał być znacznie słabszy fizycznie i psychicznie, dlatego też jego reakcja byłaby bardziej opóźniona. Dlatego też Inosabu rzucił po jednym kunaiu i shurikenie w jego kierunku. Shuriken miał za zadanie polecieć lotem parabolicznym w stronę kierowcy, aby spowodować u niego dezorientację. A wtedy kunai mógłby trafić go w tył lub jedno z ramion, powodując, że jego myślenie nie będzie do końca stabilne z powodu bólu w ciele. A wtedy, gdy uda mu się to sprawić, wskoczy z wybicia na powóz, próbując stanąć już teraz w walce blisko kontaktowej.
Inosabu
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Heiji » 20 lis 2016, o 08:06

7/15+
"Pościg!"
Misja dla Inosabu



Nasz młody bohater miał dosyć ciekawy plan, który chciał w pełni zrealizować. Chłopak postanowił wpłynąć na konia, aby ten skupił się na prędkości aniżeli ocenie otoczenia. Tak również się stało, zwierzę pędziło przed siebie w wyznaczonym przez Inosabu kierunku. Miało za zadanie zbliżyć się do wozu by nasz bohater mógł oddać celny strzał, kiedy tak się stało chłopak chwycił za swój oręż by wycelować w przeciwnika. Biegnący koń przez cały czas utrudniał to zadanie, a i jadący złodziej na wózie nie był łatwym celem ponieważ ten przez cały czas starał się jechać dosyć nietypowo nawet jak na złodzieja. Co jakiś czas zmieniał swe ustawienie co w połączeniu z jadącym na koniu Inosabu powodowało, że kiedy chłopak rzucił broń ta jedynie drasneła przeciwnika w ramię, zaś kunai nadzwyczajnie chybił. Mężczyzna widząc co się stało odbił energicznie na drógą stronę drogi, tym samym powodując, że odległość między Inosabu, a nim ponownie się zwiększyła. To jednak nie było problemem jak sam fakt, że niedługo po tym jak wóz odbił chłopak mógł zauważyć trzy lecące kunai, następnie trzy eksplozję dosłownie z znikąd pojawiły się niedaleko naszego bohatera. Klacz nie była z tego zadowolona i w jednej chwili się zatrzymała, następnie zaczęła wierzgać, podskakiwać i stawać na tylnych kończynach wydając przy tym charakterystyczny dla konia odgłos i gdyby nie akcja strażników to pościg można by uznać pewnie za zakończony. Chłopak próbując opanować klacz zauważył jak kilkadziesiąt metrów przed pędzącym wozem powstaje kolejna ściana z ziemi, zaś sam wóz zatrzymuje się. Wszystko mogło by się skończyć dobrze gdyby nie to, że nim strażnicy zdołali cokolwiek zrobić złodziej zdążył się wymknąć i pobiec w głąb lasu. Najwyraźniej uciekał, w końcu kto by nie uciekał. Prawda? Tak czy inaczej nikt inny prócz chłopaka tego nie widział, czyżby była jeszcze szansa, aby ten stał się najprawdziwszym bohaterem? Najwyraźniej tak o ile zdoła schwytać złodzieja, tylko koń w takim stanie jak teraz teraz na wiele się nie zda, ponieważ uspokojenie go zajęło by zbyt wiele czasu. Tak czy inaczej decyzja należała do Inosabu. Plusem jednak było to że złodziej został zraniony i tak czy inaczej to powinno go w jakiś sposób spowolnić. Prawda?

Heiji
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Inosabu » 20 lis 2016, o 12:07

Inosabu po części przewidział konsekwencje jego czynów. Wiadome było, iż każdy czyn miał ewentualny skutek, szczególnie, jeśli widziało się efekt tego skutku już wcześniej. Wow, brzmi to trochę jak deja vu, ale co poradzić, ruchy przeciwnika były tą samą sekwencją co wcześniej. Yamanaka jednak w wyniku wybuchów doznał czegoś, czym pochwali się każdy jeździec - strachem swojego wierzchowca. Dawniej, kiedy był jeszcze młodzikiem - psiakrew, znowu powrót do przeszłości - rodzice uczyli go jazdy konnej. Musiał umieć ją w celu wyruszenia z nimi we wszystkie możliwe wyprawy. Dlatego też nauczył się wtedy, że koń nie powinien być ciągnięty za uzdę, bo będzie bardziej wierzgał się, aż spowoduje, że zrzuci z siebie swojego dosiadającego. Zamiast więc wykonywać ten głupi błąd, Sabu przyłożył ręce do karku konia, dokładniej prawie przy głowie i zaczął robić ciche "prrr" - No, spokoojnie, Różyczko. Nie martw się. Spisałaś się na medal. Teraz tatuś musi sam załatwić robotę. Trzymaj się. Może zobaczymy się kiedyś. Tatuś da ci wtedy mnóstwo marchewek. - I nie robiąc sobie już żadnej przyjemności z rozmową z koniem, inteligentnym zwierzem, mężczyzna pobiegł w stronę lasu, przy okazji popijając trochę sake. Nawet w takiej sytuacji potrafił się napić. Nic dziwnego, jedno z jego powiedzeń to "na wszystko znajdziesz czas". A przy tym zachowuje też swoją powagę i nie powoduje delirycznych drgawek po dłuższym czasie. Same plusy, żadnych minusów. Minusy pojawiają się znacznie później.
Inosabu biegł przez las, odgarniał ręką pojedyncze gałązki, wpadające mu w oczy liście łamał na patykach, a swoją uwagę i słuch skupił na bandycie. Chcąc dostać większy zasięg i pole widzenia, a raczej wykrycia, postanowił złożyć pieczęć typową dla Yamanaka i wykryć źródła czakry w pobliskim lasie na zasięg pięćdziesięciu metrów. Jeśli uda mu się wykryć, będzie on biegł w stronę kierunku źródła, a jeśli nie, najprawdopodobniej przed siebie.
Inosabu
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Heiji » 20 lis 2016, o 17:10

9/15+
"Pościg!"
Misja dla Inosabu



W dzieciństwie nasz młody bohater wraz z rodzicami jeździli konno, a przynajmniej on. Dzięki temu młodzieniec dokładnie wiedział jak i co powinien zrobić w danej sytuacji, dlatego też kiedy koń zaczął wierzgać Inosabu zmienił styl trzymania go dzięki czemu zwierzę uspokoiło się nieco. Sam ten fakt pozwolił chłopakowi bezpiecznie zejść z klaczy i skierować się w stronę lasu. Biegnąc chłopak mógł usłyszeć tupot charakterystyczny dla biegu konia co mogło świadczyć, że jego zleceniodawca nadjeżdżał. Chwilę po tym nasz młody bohater znalazł się już w lesie, biegnąc udało mu się napić odrobinę sake, następnie kiedy tylko schował swój trunek w bezpieczne miejsce postanowił użyć swych zdolności. Kiedy to zrobił mógł wiedzieć gdzie dokładnie znajdują się źródła chakry. Inosabu szukał złodzieja, tak też dzięki tej umiejętności udało mu się go znaleźć. Był on oddalony od chłopaka o około trzydzieści pięć metrów. Samo dogonienie bandyty nie będzie należeć do trudnych, ponieważ ten wyraźnie zwolnił. Być może uważał, że już nikt mu nie zagraża? Najprawdopodobniej tak, więc naszemu bohaterowi pozostało tylko dogonienie mężczyzny, następnie schwytanie i w końcowym efekcie dostarczenie do zleceniodawcy. Wszystko wydawało się być dosyć proste, ale czy tak rzeczywiście będzie to tego nasz młody bohater nie wiedział... Biegnąc chłopak musiał w szczególności uważać na śnieg pod stopami, który mógł ukrywać w sobie gałęzie, czy inne typowe do zaczepienia za nie części lasu. Jeżeli by się tak stało to mogło by się niezbyt ciekawie skończyć dla chłopaka. Tak czy inaczej na jego szczęście prócz jakiś krzewów nie miał do czynienia z żadnymi gałęziami znajdującymi się na wysokości klatki piersiowej czy głowy, więc jak narazie wszystko szło zgodnie z planem. Prawda?

Heiji
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Inosabu » 20 lis 2016, o 17:21

Pomyślne skanowanie terenu za pomocą Kanchi-ki sprawiło, że Inosabu miał dosłownie doskonale ukazane w zakresie pięćdziesięciu metrów pole widzenia. Jedno z lepszych zdolności klanowych pozwoliło teraz Yamanace dokładnie zorientować się po terenie. Wiedział, gdzie znajduje się przestępca, druga sprawa to już tylko nie stracenie z oczu głównej ścieżki, a także bezpieczne poruszanie się po niej. Śnieg, który leżał na ziemi tylko znacznie utrudniał sytuację. Szlag by to, Sabu nigdy nie lubił przebywać w otoczeniu zimna. Jednak w obecnej chwili nie myślał o tym jak odczuwa daną porę roku. Wytężył swoje zmysły na tyle na ile było to możliwe i powoli kierował się ku swojemu celowi. Pośpiech się teraz tutaj nie liczył, cel zwolnił, myśląc, że zgubił ogon. Ale nie wiadomo. W ogóle nie jest wiadome co może się jeszcze stać. Inosabu miał to na uwadze i nie zamierzał robić zbyt szybkich ruchów. Po pierwsze, cel mógłby go rozpoznać po chrupotaniu śniegu, którego w lesie było od cholery. Po drugie, cisza pomoże zrobić efektowny atak na przeciwnika. Mężczyzna, gdy tylko znajdzie się przy celu bez żadnego innego wcześniejszego problemu, zapewne zaatakuje go jeszcze jednym shurikenem, oczywiście ponownie rzucony ruchem parabolicznym, lecz teraz ze względu na stojący w spoczynku cel, trafienie narzędziem powinno być znacznie łatwiejsze i celne.
Inosabu
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Heiji » 20 lis 2016, o 18:26

11/15+
"Pościg!"
Misja dla Inosabu



Kto by pomyślał, że tak będzie wyglądał początek przygody naszego bohatera. Że chłopak się znajdzie w takim jak to miejscu, następnie będzie musiał prowadzić jakiś pościg by w końcowym efekcie gonić złodzieja po lesie. Tak czy inaczej młodzieniec przemieszczał się już o wiele wolniej przez las niż na samym początku. Najważniejsze jednak było to, że chłopak robił to w bezpieczny dla niego sposób. Było by to najprawdziwszą głupotą jeżeli by biegł przez las, no chyba że użył by do tego drzew to co innego. Prawda? Tak czy inaczej po jakimś czasie chłopakowi udało się dogonić nieznajomego. Mężczyzna stał obok drzewa i jak narazie nie widział naszego bohatera. Jeżeli by się chłopak przyjrzał mu lepiej to mógł by zauważyć jak ten krwawi i to nawet bardzo. Najwyraźniej musiał przeciąć mu wcześniej rzuconą bronią tętnicę i dlatego nieznajomy przemieszczał się przez las o wiele wolniej niż wcześniej. Prawda? Tak czy inaczej Inosabu rzucił kolejnym shurikenem, który trafił bez najmniejszego problemu jego przeciwnika, który i tak pomimo tego był już bardzo osłabiony. Jeżeli chłopak stał by ot tak po prostu dalej w miejscu, w którym się wcześniej znajdował to mógł by spostrzec jak nieznajomy upada na ziemię. Tylko co teraz? Czy naprawdę opłaca mu się nieść nieprzytomnego złodzieja przez las. W końcu kupiec może odjechać i z kasy będą nici. Prawda? Może lepiej było by gdyby chłopak zaczął nawoływać strażników znajdujących się na skraju lasu przy drodze. W końcu to tylko czterdzieści pięć metrów odległości i jeżeli by wolał dosyć głośno to na pewno ktoś by go usłyszał. Prawda?

Heiji
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Inosabu » 20 lis 2016, o 18:35

Pomyślnie rzucony shuriken trafił w ciało i tak już powoli umierającego przestępcy. Nie próbując już nawet wołać kogo innego, Inosabu podszedł bliżej do ciała. Oczywiście zanim to zrobił, wyciągnął uprzednio swojego kunai i popatrzywszy się na martwe ciało, zamierzał zrobić to co do niego należało - odzyskać towar i zwrócić do prawowitemu właścicielowi. Co jednak, gdyby nadal bandyta leżący na ziemi oddychałby i chciałby go zaatakować? Wtedy Sabu zacząłby po prostu dźgać kunai w najczulsze punkty na ciele, aby efektem końcowym była wypływająca z dziur po dźgnięciach czerwona posoka.
Ale, jeśli ciało naprawdę już nie żyło i nie byłyby widoczne żadne funkcje życiowe oraz inne bzdety dotyczące dalszego przebywania na świecie, Sabu i tak zawoła strażników wraz z kupcem głośnym gwizdnięciem z pomocą swoich palców. Ot co, niech wszyscy już wiedzą, że wygrał. Dodatkowo też wyciągnie wtedy swoją nieśmiertelną butelkę z sake i upije solidny łyk za kolejne powodzenie w życiu. Czy nie lepiej jest przecież zapić słodycz czymś gorzkim?
Inosabu
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Heiji » 20 lis 2016, o 21:31

13/15+
"Pościg!"
Misja dla Inosabu




Nim nasz młody bohater postanowił wezwać strażników, sam wolał się upewnić czy wszystko grało tak jak grać powinno. Tak więc uprzednio chwytając kunai w dłoń ruszył na wprost złodzieja by sprawdzić jego czynności życiowe. Kiedy do niego podszedł mógł zauważyć na śniegu spore ślady krwi oraz mężczyznę, który na sto procent stracił przytomność lecz zachował czynności życiowe. Tak czy inaczej wszystko działo się po myśli chłopaka. W kolejnym etapie jego zadania mógł już wezwać strażników i rzecz jasna zebrać wszystkie możliwe pochwały jakie się mu w pełni należały. W końcu to właśnie dzięki niemu mężczyzna nie stracił swego majątku. Prawda? Tak czy inaczej kiedy zagwizdał mógł zauważyć jak kilka źródeł chakry zbliża się w jego kierunku. Teraz wszystko wskazywało na to, że jedyne co musi Inosabu zrobić to czekać cierpliwie nim posiłki dotrą z punktu A do punktu B...

Heiji
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Inosabu » 20 lis 2016, o 23:27

Czerwona posoka pokryła śnieg, sprawiając, że te dwie barwy idealnie ze sobą współgrały. Inosabu nie zważał teraz na tę zbędną ofiarę, którą złożył światu. Oczyścił ponownie świat z kolejnego ludzkiego ścierwa, niedającego nic pożytecznego. Dlatego też wyciągnął przy okazji swoje kunai oraz shurikeny, wycierając je o śnieg i chowając je w torbie. Mało tego, siadając przy drzewie, odkorkował ponownie butelkę z cudownym alkoholem, który rozgrzał go z powodu wokoło panującego zimna. Gdy tylko zauważy nadchodzących strażników oraz kupca, Yamanaka wstanie z ziemi i podchodząc do tego drugiego, odchrząknie i wystawi rękę. - Jak mówiłem, zapłacisz nieważne w jaki sposób. Możesz zrobić to w sposób sprawiedliwy lub możemy załatwić to przez strażników. Chociaż sądzę, że masz wystarczająco rozumu i skorzystasz z pierwszej oferty, przyjacielu. - I ponownie założył na ręce swoje czarne rękawiczki. Gdy tylko zapłata dotarła do jego dłoni, zaczął iść w stronę pobliskich mieścinek.


[Jeśli wybije ostatni post to już teraz piszę z/t, a jeśli nie to nie było tego dopisku]
Inosabu
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Heiji » 21 lis 2016, o 07:51

15/15+
"Pościg!"
Misja dla Inosabu




Nasz młody bohater bez większego czy mniejszego problemu postanowił spokojnie czekać na swojego zleceniodawce. Tak też usiadł sobie wygodnie, następnie wyjął butelkę kolejnego trunku i kiedy go odkorkował zaczął się nim cieszyć. Młodzieniec co chwilę smakował kolejne dawki trunku, które w końcowym etapie lądowały w jego żołądku. Po jakimś czasie upijania się chłopak mógł zauważyć przed sobą dwóch strażników oraz nikogo innego jak zleceniodawcę. Tak więc wstał, następnie ruszył w kierunku mężczyzny by odebrać swą należytą zapłatę. Po wypowiedzeniu kilku słów w jego kierunku mógł usłyszeć odpowiedź.
-Zaczekaj już szukam pieniędzy.-powiedział zupełnie tak jak by nie wiedział czy ma odpowiednią ilość gotówki. Niedługo po tym chłopak mógł zauważyć jak mężczyzna wyciąga z kieszeni od spodni całe sto ryo i je mu podaje. Tak czy inaczej wszystko by teraz wskazywało na to, że to już koniec przygody. Prawda?



Misja zakończona powodzeniem, wynagrodzenie do odbioru w dziale z misjami...
Heiji
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yoichi » 21 gru 2016, o 04:56

Nawet nie zauważył kiedy wyszli na szlak. Szli nim jedynie przez chwilę, gdyż natychmiast skierowali się w tereny, w które nikt zazwyczaj się nie zapuszczał. Głębokie Odnogi. Miejsce, które wzbudzało w niektórych autentyczny strach. Nazwa, która powodowała gęsią skórkę u niektórych na samą myśl. Nieznane, opuszczone tereny kontynentu takie były. Podobno nie inaczej było z Tajemniczym Lasem, w którym żyły dziwaczne, niepokojące zwierzęta. Skąd się to brało? Czy wcześniej tak nieprzyjazne tereny były wszędzie, lecz ludzie zepchnęli wszystko co niekorzystne w te dwa punkty? Czy Głębokie Odnogi i Tajemniczy Las przypominały obszary za murem? Tyle pytań, a odpowiedzi brak. Zagadki zapewne nawet nie zostaną rozwiązane podczas tej wyprawy. Rudzielec musiał zachowywać szczególną ostrożność, więc przestał zastanawiać się nad wieloma sprawami związanymi czy to z tym miejscem, czy to z festiwalem, czy to z Yuriko, a zaczął uważać. Akira już wcześniej wyostrzył czujność. Teraz już sprawdzali teren na trzy nosy i na trzy pary oczu rozglądali się, aby nic ich nie zaskoczyło oraz na trzy pary uszu nasłuchiwali, czy coś się nie czai w pobliżu. Lepiej nie ginąć przez własną nieostrożność w tak tajemniczym miejscu jak to. Byłaby to niezmierna głupota, która nawet Yoichiemu przeszkadzałaby. Należało uważać też z prostej przyczyny zbliżania się do celu. Nie wiadomo czy nawet po drodze nie spotkają jakichś fanatyków, którzy zechcą ich atakować. Jedno jest pewne - wyczują ich wcześniej bowiem mieli przewagę prawię czterech kilometrów we wszystkich kierunkach.


Skąd: Soso
Dokąd: Głębokie Odnogi
Czas podróży: 30 minut
Czas przybycia: 5:30
Środek transportu: Piechotka
//Podróż dla Yoichiego i Reiki.
Yoichi
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Juuzou Yamanaka » 17 cze 2017, o 22:37

Tego dnia Juuzou podjął decyzję, którą wymusiła na nim Arisu, może nie tak bezpośrednio jednak to za jej sprawą chłopak zdecydował się na takie a nie inne rozwiązanie. Wcześnie rano przygotował sobie odpowiednie porcje prowiantu oraz pewien zapas wody. Następnie spakował wszelkie potrzebne mu ubrania i wyruszył z domu prosto do bramy prowadzącej na szlak transportowy. To właśnie dzisiaj młody Yamanaka rozpoczął swoją podróż, którą też zaplanował jeśli chodzi o jej zakończenie. Doskonale wiedział co ma zrobić i z czym wrócić do osady jak i samej Arisu. Może to podczas podróży zazna trochę spokoju o jaki cięzko było w ostatnich dniach?


Skąd:Soso
Dokąd: Kyuzo
Czas podróży:30min
Czas przybycia:00:04
Środek transportu: Nogi
Juuzou Yamanaka
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Soso

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości