Tablica z ogłoszeniami

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Natsu » 20 mar 2017, o 20:38

Zwykła tablica, na której różni ludzie proszą o różne rzeczy. Najczęściej są to ogłoszenia matrymonialne, czy kartki z podobiznami zaginionych osób. Czasami jednakże można trafić na prośby o pomoc, czy też misje. Najczęściej stoją pod nią też "wieszcze" czy też "zbawiciele" trujący dupy przechodniom, że zbliża się koniec świata, że Stwórca prosi ich by wrócili na dobrą drogę, odwrócili się od przemocy i takie pierdoły. Od tak zwykła, drewniana płyta, przybita do dość wysokiego pala, na wysokości jednego metra i sześćdziesięciu centymetrów. Zwykle poobklejana papierzyskami czy też obmalowana wulgarnymi rysunkami przez wredne dzieciaki, które nie mają co robić.

Miejsce gdzie co jakiś czas, będą pojawiały się fabularne misje, czy też ogłoszenia. Gracze mogą zamieszczać tutaj swoje ogłoszenia.
To Long Life, In Our "Limbo Union" Another year, another room, where you hang a few things on the walls.
It's just where you call home for now,
Until it's time to take them down and move on.

Great company, has no where else they need to be,
No place else they'd rather go, and no one waiting for them at home.

Hope is the room, you make in your heart,
To find a new home for all your misguided love.
Look at the room I've made. I am nearly empty again,
But I want to give to you, and I like it when you take from me.


Support Fabularny. Główną robotą jest prowadzenie eventów, jeśli chodzi o faktyczne sprawy administracyjne, piszcie do Exodii.

Everybody dance now! Obrazek
Avatar użytkownika

Natsu
Support
 
Posty: 533
Dołączył(a): 12 lut 2015, o 13:07
Wiek postaci: 0
GG: 6078035
Multikonta: Natsume

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Kei » 5 kwi 2018, o 15:45

Podróż do Kami no Hikage Keiowi nie przebiegła zbyt spokojnie, w końcu jak bez stresu można płynąć, gdy w połowie drogi dowiadujesz się, że płyniesz do zupełnie innego miejsca niż planowałeś. Przez ten czas wiele pomysłów przyszło chłopakowi do głowy, lecz jako, że nie były zbyt sensowne, to postanowił grzecznie zaczekać aż statek dobije do portu. Ech, jeśli jeszcze raz spotkam tego dziada to mu chyba krzywdę zrobię. - Rzucił w myślach nieśpiesznie schodząc na ląd z swoim bagażem. Stojąc na pomoście rozważał szybkie znalezienie statku zmierzającego na kontynent, lecz po chwili namysłu uznał, że skoro już znalazł się na tej wyspie, to mógłby się tu trochę rozejrzeć, zwłaszcza, że dzisiaj pogoda nawet dopisywała. Tego samego dnia zamówił pokój na kilka dni w gospodzie i zostawił w nim bagaże, a sam z kolei przeszedł się po mieście. Spacerując tak po tej miejscowości miał okazję rzucić okiem na tutejszy rynek, zobaczyć z oddali Pałac zgromadzenia czy okoliczną świątynię. Wędrując tak po mieście zauważył miejscową tablicę informacyjną, więc postanowił rzucić na nią okiem. Cóż jako że zamiast trafić na kontynent znów wylądował na wyspie, to będzie musiał się liczyć z dodatkowymi kosztami. Dlatego też uznał, że dobrze byłoby sobie na nie dorobić.
Avatar użytkownika

Kei
 
Posty: 312
Dołączył(a): 4 sty 2018, o 14:40
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4707
GG: 0
Multikonta:

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Ame » 6 kwi 2018, o 00:35

Obrazek

Misja rangi D dla Kei'a
1/15



Z jakiegoś powodu Kei od dłuższego czasu wpatrywał się w tablice ogłoszeń. Nie wyglądał również na kogoś kto jest aktualnie w dobrym humorze. W zasadzie to miał minę kogoś kto myśli o tym jak komuś dokopać. Czyżby jakieś niedogodności w podróży? Postronnemu obserwatorowi mogłoby przyjść na myśl, że chłopak w jakiś sposób tu nie pasuje, całym sobą przekazywał światu komunikat pod tytułem "Mnie tu nie powinno w ogóle być". A jednak tu był i gapił się na tablicę. Jeżeli życie daję Ci cytryny to zrób lemoniadę, przynajmniej tak mówią niepoprawni optymiści. Najwidoczniej on też próbował tej metody, ale życie dawało mu tylko więcej cytryn, bez wody ani tym bardziej cukru. Na ścianie nie zamieszono żadnych godnych zainteresowania ogłoszeń. Same oferty skierowane do sezonowych pracowników, gdzie głównym wynagrodzeniem była kolacja i dach nad głową. Nie jest to zajęcie godne shinobi. Niby takie serce świata, ale w tym kraju widocznie nie ma pracy dla ludzi z jego wykształceniem. Z drugiej strony nie można się temu dziwić. Miasto było dosyć odizolowane, będąc przy tym siedzibą władców oraz co za tym idzie - potężnych wojowników. Takich ludzi nie werbuje się poprzez ogłoszenia i ewentualne marzenie o dołączeniu do Shiro Ryu trzeba na razie odłożyć do lamusa. O, właśnie zauważył ogłoszenie, które wcześniej przeoczył. Zagubiona owca. Znów pudło. Prawie pusta tablica nie dawała już żadnych nadziei na zarobek, prawie puste ulice dokładały się do przytłaczającego uczucia pustki portfela. Otóż ulica była tylko "prawie pusta", gdyż młodzieńcowi przyglądał się dosyć wysoki, mimo widocznego garba, staruszek. Miał długie, aczkolwiek mocno przerzedzone, siwe włosy, które sięgały mu do ramion. Odziany był w coś co kiedyś mogło być czarnym, odświętnym kaftanem, lecz teraz miał w sobie kilka mniejszych dziur, te większe zaś były załatane za pomocą różnych fragmentów tkanin i skór. Jego spodnie i buty nie były w dużo lepszym stanie, całość ubrania lub samego staruszka - ciężko stwierdzić, pachniała ziemią i czymś jakby dymem z kadzidełka.
- Hę?! Przyjezdny, co?! - zaczął w końcu rozmowę. Miał skrzekliwy, trochę nieprzyjemny głos.
- Szuka pracy pewnie, co?! - element zaskoczenia jest i propozycja też konkretna. No prawie konkretna bo na razie nie zdradzał żadnych szczegółów.
- Shinobi jesteś i jakieś Jutsu pewnie znasz, co?! - aczkolwiek grzecznie określił swoje wstępne wymagania. Być może w kontekście lemoniady jest to zesłana woda, a kto wie - może nawet cukier?
Obrazek
Spoiler: pokaż
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 292
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta: Ieanuso

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Kei » 7 kwi 2018, o 13:18

Jako się okazało tablica nie posiadała zbyt dobrych ogłoszeń, w sumie można by powiedzieć, że nie było tam nic odpowiedniego. Ech, panuje tu taki dobrobyt, że nawet shinobi nie potrzebują? W sumie w tym mieście to bym się nie dziwił. - Skomentował w myślach zrezygnowany. Gdy miał się już stąd zbierać usłyszał czyjś głos raczej nieprzyjemny głos. Widząc go brunet zastanawiał się czy nie olać mężczyzny, cóż odzież tego osobnika odniósł wrażenie, iż stan materialny starca prawdopodobnie nie należał do najlepszych. Z drugiej strony chłopak i tak nie miał nic lepszego do roboty.
- W sumie można tak powiedzieć. - Odparł spokojnym, acz uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem. - Tak, ale jak widać tutejsze ogłoszenie nie wzbudzają większych nadziei. - Dodał po chwili tym samym głosem.
Słysząc kolejną kwestię starca Keia zastanowiło czemu ten zadaje takie głupie pytanie i co ma na celu. Jakby nie patrzeć jest od groma rodzajów jutsu i stwierdzenie, że jakieś się zna wcale nie pomaga w określeniu przydatności. Mimo to nie pokazał swych wątpliwości na twarzy.
- Tak, raczej nie będzie przesadzą określenie, że trochę ich znam. - Odrzekł uprzejmie. - Ale jeśli można, mógłby Pan wyjawić na czym właściwie polega pańska oferta? - Dodał po chwili tym samym tonem ze spokojem obserwując swego rozmówcę.
Avatar użytkownika

Kei
 
Posty: 312
Dołączył(a): 4 sty 2018, o 14:40
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4707
GG: 0
Multikonta:

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Ame » 7 kwi 2018, o 15:19

Obrazek

Misja rangi D dla Kei'a
3/15



Mężczyzna wpatrywał się w Kei'a z jakimś rodzajem znudzenia, jednak po bliższej obserwacji można było dostrzec, że ten z trudem hamuje swoją ekscytację. W końcu w tak odludnym i niedostępnym miejscu o takiej randze, ciężko znaleźć kogoś kto będzie się nadawał do jakiejkolwiek pracy. Ogłoszenia faktycznie nie były godne zainteresowania i chłopak tak na prawdę nie miał nic lepszego do roboty. No chyba, że szukanie owcy może jednak kusi go bardziej? Co prawda stan ubrań jak i zapach potencjalnego pracodawcy nie wzbudzały dużego zaufania ani chęci współpracy, lecz tutaj nie ma co narzekać, skoro praca znalazła go sama. Zawsze o mógł być ktoś od wywozu niesoczystości... chociaż podarte i brudne ubranie mogło na to wskazywać. Na ulicy dalej stali tylko oni, nikt nie biegł do tablicy w celu umieszczenia tego jednego, złotego ogłoszenia, które mogłoby go wybawić od pracy dla staruszka o nieprzyjemnym głosie. Kei nie spuszczał swojego spokojnego spojrzenia z dziwacznego rozmówcy.
- He he, prowadzę taki biznesik, w którym zawsze ma się klientów, he he. - powiedział tajemniczo. Nie wiadomo co młodzieńcowi przyszło na myśl po usłyszeniu tych słów, lecz istnieje takie ludowe porzekadło, ze istnieją tylko dwie pewne rzeczy na tym świecie - śmierć i podatki, a na poborce podatkowego to on nie wyglądał.
- Praca jest łatwa, jestem już stary i potrzebuje trochę pomocy przy kopaniu dołów, rąbaniu drewna, może trochę czyszczenia też by się przydało. He he. - żadna część tej wypowiedzi nie ujawniała czym może się ten tajemniczy gość zajmować.
- Mam też coś dziwnego, coś czego tylko shinobi może się podjąć, ale nie zdradzę żadnych szczegółów dopóki nie zgodzisz się na wcześniejszą pracę. - w jego oczach pojawiła się drobna iskierka wesołości, która jakby miała zachęcić chłopaka do współpracy.
Obrazek
Spoiler: pokaż
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 292
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta: Ieanuso

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Kei » 9 kwi 2018, o 16:51

Niezręcznie ukrywana ekscytacja rozmówcy nieco niepokoiła Keia, cóż jakby nie patrzeć, to byłoby nieco kłopotliwe, gdyby pierwszą osobą proponującą mu pracę na tej wyspie okazał się jakiś zboczeniec. Jednakże żadnego niezadowolenia, czy dezaprobaty nie pokazał na twarzy nie chcąc spłoszyć ewentualnego zleceniodawcy. Jakby nie patrzeć klient, to klient nawet jeśli nie wygląda nieprzekonywująco. Chłopak z zainteresowaniem wysłuchał wypowiedzi o tym tak zwanym "biznesiku", lecz niestety ta się skończyła nim dowiedział się czegoś konkretnego, a raczej czegoś w ogóle. Hmm, zastanawiające, czy przy chmarze klientów nie powinien wieść dostatniego życia? W takim razie czemu ubiera się w takie szaty? - Skomentował w myślach lekko skonsternowany.
- W takim razie mógłbym dowiedzieć się, czym konkretnie zajmuje się pańska działalność? - Odparł uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem.
Zakres obowiązków nie był zbyt interesujący, w końcu wyglądało to na zwyczajną pracę fizyczną, a przynajmniej z pozoru. Jednakże w tym świecie raczej należało się kierować pewnym powiedzeniem: "jeśli nie ma tego co się lubi, to się lubi co się ma".
- Hmm, rozumiem. - Odrzekł spokojnym, acz uprzejmym tonem.
Przy trzeciej kwestii, jego brew jednak nieznacznie się uniosła. Cóż, jakby nie patrzeć brzmiało to dość podejrzanie, a w takie rzeczy raczej lepiej się nie mieszać, no chyba że to tylko dziwactwa zleceniodawcami, z którymi zwykle łatwo sobie poradzić. Problem w tym, iż ten nie chciał wyjawić o co biega nim Kei się nie zgodzi.
- Cóż w takim razie zgodzę się o ile zlecenie te nie postawi mnie w konflikcie z tutejszymi strażnikami i żołnierzami. - Rzucił uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem.
Avatar użytkownika

Kei
 
Posty: 312
Dołączył(a): 4 sty 2018, o 14:40
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4707
GG: 0
Multikonta:

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Ame » 9 kwi 2018, o 19:54

Obrazek

Misja rangi D dla Kei'a
5/15



Młodzieniec rozmawiający na ulicy z jakimś starszym dziwakiem normalnie nie zwraca zbyt dużej uwagi, no chyba, że u starych dewotek z bujną wyobraźnią. W ogóle jednak ciężko było, żeby ktoś zwrócił na nich uwagę na leniwych i pustych ulicach Kami no Hikage. Kei nie chciał spłoszyć swojej jedynej opcji na uzupełnienie braków w portfelu, więc zachował twarz godną najlepszych z pokerzystów. Z drugiej strony nie zauważył, że jego potencjalny pracodawca ma dokładnie taki sam problem jak on i również nie może pozwolić sobie na spłoszenie być może jedynego człowieka, który zgodzi się dla niego pracować. Jak na kogoś równie zdesperowanego, to niechlujnie ubrany mężczyzna pozwalał sobie na o wiele więcej niż chłopak. Może po prostu chciał go zachęcić nutką tajemnicy? W końcu nie określił dokładnie profilu swojej działalności. Powiedział tylko, że zawsze ma klientów. Nie powiedział, że ma ich dużo. Mimo tego, że te sytuację w normalnych warunkach się łączą, to w tym wypadku jest to wyjątek od reguły. Po uśmiechu staruszka można wywnioskować, że shinobi przypadł mu do gustu. Oczywiście tylko jako ktoś kto jest godny zaufania i dzięki temu powierzenia mu jakiś obowiązków w swojej firmie. Uważnie wpatrywał się w młodzieńca licząc, że go jednak nie wystraszy. W końcu jednak nie wyglądał na kogoś normalnego. Widać było, że brakuje mu obycia z ludźmi, być może ostatnimi czasy nie miał z nimi za dużo do czynienia. Może to przez jego garba i dziwny zapach, który wokół siebie roztacza? Wyglądało na to, że i Kei w jakiś sposób mu zaufał, skoro dopytał o szczegóły. Pozostawmy w tyle tezę o desperacji obydwóch jegomościów.
- Otóż prowadzę jedyny zakład pogrzebowy w tym mieście. - odpowiedział na pytanie zadane przez chłopaka. Wesołość w jego oczach zamieniła się w obawę. Widać było, że z niecierpliwością czeka na jego reakcje. Nie było najlepsza profesja na świecie, ale faktycznie - zawsze będzie miał klientów.
- Jeżeli zrobisz dla mnie tę proste pracę fizyczne to już zyskasz moją wieczystą wdzięczność. - ponownie wyszczerzył zęby, zupełnie jakby właśnie rzucił jednym z najlepszych dowcipów ze swojej branży, lub wręcz sloganem swojej firmy.
- Żadnych konfliktów z wojskiem ani strażą. Żadni żywi nie wejdą ci w drogę, ani ty im. He. He. - to "he he" wydawało się jakby krótsze, brzmiało o wiele poważniej, zupełnie jakby teraz nie żartował.
- Jeżeli jesteś dalej chętny to przyjdź za dwie godziny do mojego zakładu. Zaopatrz się i zrób te swoje Jutsu czy co tam tacy jak ty robią. Mówiłem, że żywych nie tkniesz, ale umarli to inna bajka... co? - rzucił mężczyzna, po czym ruszył w stronę swojego domostwa i miejsca pracy zarazem.


Idziemy tutaj > [Zakład pogrzebowy]
Obrazek
Spoiler: pokaż
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 292
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta: Ieanuso


Powrót do Miasto Kami no Hikage

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość