Szpital

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Szpital

Postprzez Natsu » 20 mar 2017, o 20:37

Obrazek
Szpital


Jedno z najważniejszych miejsc w osadzie. To tutaj lądują ciężko chorzy, a także ranni mieszkańcy osady. Miejsce o strategicznym znaczeniu dla prowincji z tego względu, że jest na prawdę nie wiele miejsc na tyle sterylnych w których ranni jak i chorzy mogliby dojść do siebie. Kolejnym czynnikiem które sprawia, że miejsca są te tak ważne to to, że na miejscu znaleźć można ludzi wykształconych medycznie i znający medyczne Jutsu co w tych czasach jest rzadko spotykane. Budynek szpitalny składa się dwóch piętrowych kondygnacji. W dolnej położona jest recepcja wraz z salami operacyjnymi, z kolei na górze położone są sale w których znajdują się pacjenci dochodzący do siebie po operacjach bądź oczekujący na nie.

Ważne: Osoby, które trafią do szpitala decyzją Administracji, sędziego bądź misjodawcy, zobowiązane są użyć w swoim poście fabularnym poniższego szablonu

Kod: Zaznacz cały
[color=#808000]Czas leczenia:[/color]
[color=#808000]Link do zdarzenia:[/color]
To Long Life, In Our "Limbo Union" Another year, another room, where you hang a few things on the walls.
It's just where you call home for now,
Until it's time to take them down and move on.

Great company, has no where else they need to be,
No place else they'd rather go, and no one waiting for them at home.

Hope is the room, you make in your heart,
To find a new home for all your misguided love.
Look at the room I've made. I am nearly empty again,
But I want to give to you, and I like it when you take from me.


Support Fabularny. Główną robotą jest prowadzenie eventów, jeśli chodzi o faktyczne sprawy administracyjne, piszcie do Exodii.

Everybody dance now! Obrazek
Avatar użytkownika

Natsu
Support
 
Posty: 533
Dołączył(a): 12 lut 2015, o 13:07
Wiek postaci: 0
GG: 6078035
Multikonta: Natsume

Re: Szpital

Postprzez Nikusui » 13 kwi 2018, o 18:47

Obrazek
Misja dla Hanshina i Sessaia
Ranga C
7/45


Scenariusz tego spotkania mógł się potoczyć w różnych kierunkach. Tak po prawdzie żadna ze stron jakoś nieszczególnie pragnęła większej współpracy. Ze strony schorowanego było to podyktowane raczej tym, że chciał odpłacić się jak najszybciej, a pewność siebie Hanshina mogła, aczkolwiek oczywiście nie musiała, wskazywać na jego wojowniczą naturę. Cóż, to były jedynie dość naciągane przypuszczenia, ale facet wyglądał koszmarnie, nie można było mu się dziwić, że łapał się wszystkiego.
- Raczej mówcą dobrym to ty nie jesteś. - wymamrotał z przekąsem, ale krzywy uśmiech wciąż widniał na jego twarzy. Co za gość. Niby mógłby przyjąć zlecenie, ale zastrzegał, że robi to na własną odpowiedzialność. Młody też nie był lepszy. Zniechęcał, po czym pytał o kasę. Co za rodzinka. Nie wyprą się siebie. I chociaż z zasady zawsze był człowiekiem zdecydowanym, w końcu nie można było być miękką kluchą w tym świecie, zwłaszcza przy zarabianiu sporej kasy, tak teraz nie bardzo wiedział czy dobrze robił. Czy rzeczywiście warto byłoby im cokolwiek zlecać? Jeszcze nie wiedzieli o co chodzi, a głównym tematem był brak zaufania względem ich i oczywiście kasa. Mało tego! Nawet i zaliczka. Oczywiście, najlepiej z góry zapłacić całość i tyle ich będzie widział.
Dotarli już do miasta, przemieszczając się między przechodniami, którzy niezbyt zainteresowani byli ledwo żyjącym gościem. W sumie nie można było się temu dziwić, kogo by to interesowało, skoro, powiedzmy, jest w "dobrych rękach". Mieli nawet swojego przewodnika, w postaci Sessaia. Piękna krajoznawcza wycieczka, świeże powietrze, morze niedaleko, czego chcieć więcej?
- Zaufanie nie ma tu wiele do rzeczy. - odparł, kiedy byli już niemal przed szpitalem. Powoli uniósł głowę do góry i złapał łapczywie powietrze. - W interesach nikt nikomu do końca nie ufa. Bardziej wierzę w siłę pieniądza. - dodał, spoglądając na plecy dzieciaka. W tym momencie poczuł, jak oblewają go gorące poty, a ciało zaczyna drżeć. Gorączka? Na to się zapowiadało. Widocznie ciało walczyło z czymś, co było w organizmie niepożądane. No, miejmy nadzieje, że walczyło.
- Wracam z Midori. Jest tam jedno, turystyczne miasto. Zasłyszałem w jednym barze, że ostatnio panuje jakaś zaraza. Przeważnie chorują jedynie ci, którzy odwiedzili miasto. Myślałem, że to jakaś plotka czy paranoja, no ale... - urwał, zaprzestając chodu i spojrzał na Hanshina. - Ktoś jest za to odpowiedzialny. A ja nie lubię, jak ktoś traktuje mnie niczym przedmiot do eksperymentów. Teraz mogę wam zapłacić 200ryo, ale jeśli się podejmiecie i znajdziecie tego, kto to robi i się z nim rozprawicie, dorzucę kolejne 800ryo. I zwrócę koszty za podróże. - dodał, marszcząc brwi i chcąc ustalić czy się za to wezmą czy nie, zanim znajdą się przy recepcji i zabiorą go na sale. Jak nie, poszuka kogoś innego, nie będzie miał wyjścia, ale wtedy zadanie przedłuży się w czasie, czego również nie lubił.
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Av: 1, 2
Avatar użytkownika

Nikusui
Miss Forum
 
Posty: 885
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Szpital

Postprzez Sessai » 14 kwi 2018, o 19:57

Hanshin nie był dobrym mówcą? No coś podobnego. Sessai dziwił się, że jego ojczulek w ogóle potrafi odpowiedzieć na proste pytania, a gdzie tu rozmyślać nad składaniem skomplikowanych, logicznych zdań. To na pewno nie nalezało do specjalności Hanshina i dobrze, że kupiec przekonał się o tym już tak wcześnie. Przynajmniej będzie wiedział czego może się po nim spodziewać. Warto jednak dodać, że na słowa grubaskokupca Sessai jedynie zaśmiał się pod nosem i pokręcił bezradnie głowa. Widać nie tylko on miał złe zdanie o swoim ojczulku i bardzo było mu miło, że ktoś wreszcie dostrzegł tę stronę medalu. Jeśli natomiast chodzi o brak zaufania do duetu rodzica i dziecka, to Sessaiowi jakoś bardzo to nie przeszkadzało. Zdziwiłby się, gdyby ktokolwiek i kiedykolwiek im zaufał. Jeszcze taki głupiec na ich drodze nie stanął. I o ile do samej rozmowy dzieciak nie miał zbytniego zamiaru się wtrącać, o tyle padła w niej interesująca go kwestia - zaliczka. Oczywiście zanim do niej doszło, kupiec zdążył także trochę nakreślić to, co go spotkało i choć Sessai słuchał uważnie, to udawał kompletnie niezainteresowanego. Chciał zobaczyć ile z tego zapamięta Hanshin, żeby później łapać go na wszystkich niedociągnięciach jakie zrobi. Po całej opowiastce dzieciak odwrócił się do kupca i wyciągnął w jego stronę rękę.
- Kasa. Zobaczymy co da się zrobić. Jak zginiesz zanim tutaj wrócimy, to Twoje ciało nie skończy najlepiej. - powiedział niezwykle miłym głosem z niesamowicie słodkim uśmiechem na ustach, co całkowicie nie pasowało do jego małej groźby. Prawda jest taka, że tę zaliczkę mogą zwyczajnie sobie zabrać, a na zlecenie zgadzać się nie musza. Sessai wolał jednak zabezpieczyć chociaż tę część pieniędzy, zanim Hanshin wpadnie na jakiś genialny pomysł i odmówi. Lepszy marny pieniądz w kieszeni, niż żaden pieniądz w kieszeni.
Kolor kryształu Sessaia - #16e596
Avatar użytkownika

Sessai
 
Posty: 20
Dołączył(a): 29 mar 2018, o 00:35
Wiek postaci: 10
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5217
GG: 0
Multikonta:

Re: Szpital

Postprzez Hanshin » 15 kwi 2018, o 15:18

No kto by pomyślał, że wielkolud o niezadbanym wyglądzie, który popijał sobie jakiś trunek i nosi na plecach miecz przypominający przerośnięte narzędzie rzeźnika nie jest dobrym mówcą. Szok, niedowierzanie. Hanshin był świadom, że nie należy do tych elokwentnych, ale czy mu to przeszkadzało? Ani trochę. Wystarczyło, że umiał ludzi wyzywać odpowiednio i gdyby nie ich małe zadanie, to zapewne grubasek już oberwałby liryczną chłostą. Przez chwilę Ronin nawet chciał upuścić go, żeby ten solidnie przygrzmocił o ziemię i udać, że przypadkiem mu się wymsknął, ale... jeszcze by go zabił i na co to komu?
Powoli zbliżali się do szpitala i mężczyzna zaczął mówić coś, co spodobało się Hanshinowi. Kwestia o zaufaniu i sile pieniądza przypadła mu do gustu, bo sam kierował się podobnymi zasadami. Zaufanie było dla tych naiwnych frajerów, którzy wierzyli, że świat jest pełen wartości innych, niż te policzalne w monetach. Ronin pojmował świat w surowej formie, bez mydlenia sobie oczu, że jest inny, niż go widział.
Grubas nie wyglądał najlepiej i był to bardzo mocny eufemizm na stan, który Hanshin określiłby jednym słowem "chujowy". Mężczyzna pocił się jak świnia, drżał jak osika i był gorący jak piec. Jakakolwiek choroba trawiła jego ciało, to była niezmiernie skuteczna w swoim działaniu. Przez chwilę Ronin myślał o tym, aby rzucić gościa o ziemię i pójść stąd, bo za marne grosze nie miał zamiaru łapać tego samego paskudztwa, które przecież mogło być zaraźliwe. Jednak kolejna wypowiedź zmieniła jego zdanie. Sessai wydawał się dobrze bawić w tej sytuacji, zatem Hanshin pozwolił mu zająć się sprawą. I nawet ojciec był zadowolony ze swego synka, co dało się dostrzec po drobnym uśmiechu na jego twarzy. Jednak dzieciak zapomniał o czymś, a tym było właściwe rozliczenie się.
- Tak jak syn powiedział - zobaczymy co da się zrobić. - zaczął i poprawił sobie jego ramię, by stabilniej go trzymać i prowadzić dalej. Szpital był już niedaleko. - Ale najpierw musimy się rozliczyć za pierwszą sprawę, zanim przejdziemy do drugiej. Zawarliśmy już jedną umowę, że pomogę ci dotrzeć do szpitala. Spłać się z jednej, a możemy zacząć drugą. Proste jak jebanie. - po tej wypowiedzi splunął na ziemię i chwilę milczał.
- No to gadaj szczegóły. Nie chcemy złapać tego samego syfa co ty, więc lepiej powiedz czy da się wyleczyć to gówno.
Avatar użytkownika

Hanshin
 
Posty: 33
Dołączył(a): 29 mar 2018, o 00:41
Wiek postaci: 28
Ranga: Samuraj - Rōnin
Krótki wygląd: Wyjątkowo wysoki i umięśniony mężczyzna o ostrych rysach twarzy i niezadbanym, niechlujnym wyglądzie. Więcej informacji w KP.
Widoczny ekwipunek: Drewniana butelka z alkoholem przy pasie. Miecz "Yumegoroshi" i tarcza z zielonego kryształu na plecach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5238
GG: 0
Multikonta:

Re: Szpital

Postprzez Nikusui » 15 kwi 2018, o 19:33

Obrazek
Misja dla Hanshina i Sessaia
Ranga C
10/45


Trudno towarzystwo, doprawdy. Nie miał pewności, że ta dwójka rzeczywiście wykona zadanie, ale tak jak powiedział, wierzył w siłę pieniądza. Ten potrafił zdziałać wiele, a zaoferowanie takiej stawki nie mogło przejść bez echa. Już 200 ryo za samo doprowadzenie go do szpitala to śmiesznie prosty sposób na zarobek. A mogło być jeszcze lepiej, o ile dwójka naszych bohaterów skusi się jednak wykonać zadanie, które zostało im już niemalże zlecone.
- Chwila. - mruknął, grzebiąc jedną dłonią w kieszeni. Doskonale wiedział, ile w niej miał. Zabezpieczał się na różne sposoby i w różnych miejscach chował pieniądze, by nie dać się tak szybko okraść. Poza tym, gdyby nie jego aktualny stan, spokojnie dałby radę jakimś podwórkowym osiłkom. Niestety, sztuk ninja nie znał żadnych, ale siły trochę miał, jego postura też nie była najgorsza, nawet jeśli prezentował się teraz naprawdę bardzo marnie. Wręcz prawie nadawał się do wrzucenia w trumnę i zakopania, by ukrócić jego męki.
Wyciągnął dłoń, w której miał równe 200 ryo. Hanshin i Sessai mieli teraz doskonały wzgląd na pieniądz. Oj, pachnące ryo w ich zasięgu! A mogło być tego więcej. To musiała być szybko przeprowadzona akcja, byli już niemal przed samym wejściem do szpitala. Tam, zamierzał wejść sam, by wszelkie informacje wyjawić im tutaj. Nie chciał, by inni się w to mieszali. To na swój sposób miała być jego osobista zemsta.
- Gdyby było zaraźliwe, to całe miasteczko by już dawno zdechło. - burknął, uśmiechając się krzywo i puszczając mężczyznę.
- Jest położone w Midori, tuż przy strumieniu. Wyróżniają się budowaniem domów na drzewach. Dlatego nazywają ją Wioską Ukrytą Wśród Drzew. Byłem tam w interesach, ale któregoś wieczora poszedłeś do baru, nazwanego Bonai. Posiedziałem, wypiłem sake, obiło mi się o uszy o tej rzekomej chorobie przybywających turystów. Na drugi dzień mnie złapało, już w drodze. A było to ostanie miejsce, gdzie cokolwiek spożywałem. Chcę, byście znaleźli tego, kto za tym stoi. Ktoś musi się w to bawić. Zabijcie, pobijcie, cokolwiek. Ale ma nie wyjść z tego bez szwanku, żeby się nauczył, że tak się nie bawi. - dodał, na koniec przerzucając wzrok z Hanshina na Sessaia. Oczywiście pieniądze, które trzymał, były do zabrania, a było mu obojętne który z nich to zrobi. Jakby nie patrzeć, tworzyli jakiś zespół. - Nie opuszczę kami no Hikage przez najbliższy tydzień. Nazywam się Nataki Garu. Jeśli nie będę w szpitalu, szukajcie mnie w motelu. - dopowiedział, tym razem ostatnie słowa kierując do samuraja. Chyba wyjaśnił wszystko, nic więcej i tak nie wiedział. Liczył jednak, że naprawdę podejmą się tego działania. Liczył na to, że suma ich przekona. Poza tym, u niego rzucone słowo było niemalże święte. Obiecał przecież jeszcze zwrócić koszta za podróż, co w dwie strony mogło dać dodatkowe 400ryo, które zapewne będą musieli wydać, by opuścić Kami na Hikage i z powrotem tu wrócić. Nie był to według niego zły układ. Jakby nie patrzeć, na czysto łącznie wychodziło im 100 ryo, łącznie z tym, co dostali teraz. A to dla Garu było branie kota w ciemno.
Jeśli ta dwójka nie miała żadnych pytań, mężczyzna już o własnych siłach zamierzał wejść do szpitala. Dość ociężale, ale mu się udało. Oczywiście od razu zwrócił na siebie uwagę pielęgniarek. Hanshin i Sessai słyszeli coś o noszach i o pilnym wezwaniu medycznego ninja, by obejrzeć pacjenta. No cóż, nasz Garu miał za chwilę wylądować na jakieś szpitalnej sali, a dwójka wątpliwych bohaterów miała właśnie wolny wybór - odejść z 200 ryo i mieć w dupie odpłatne zadanie, czy może zachęcić się zaliczką i spróbować swoich sił, by wzbogacić się o kolejne kilkaset ryo.


Info:
- Możecie napisać po poście tutaj, bądź jedno z Was może tu napisać i dac obojgu z/t, jeśli nie ma więcej pytań.
- Następnie udajecie się do portu - jeśli podejmujecie się misji. Po prostu odbywacie podróż. I też jak chcecie - możecie oboje napisać, może jedna osoba i dać obojgu podróż wtedy.
- Kolejnym krokiem jest pojawienie się w tym temacie - viewtopic.php?f=86&t=2940 - wtedy wkraczam już ja. Nie ma po prostu potrzeby, by pisać z Wami w trakcie podróży, ale spokojnie, Wasze posty będę normalnie wliczane w misję.
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Av: 1, 2
Avatar użytkownika

Nikusui
Miss Forum
 
Posty: 885
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Szpital

Postprzez Sessai » 16 kwi 2018, o 00:06

Wyciągnięte pieniądze wołają o właściciela, więc Sessai nie zastanawiał się dwa razy i po prostu wziął kasiorkę, przeliczając ją dokładnie i chowając w poły swojego ubrania. Skoro on miał je przy sobie, to były jego. Hanshin ich nie zobaczy, a jeśli już to będą doskonale zakonserwowane w krysztale, którego ten nie otworzy. Nie ma tak łatwo! Może i był dziesięciolatkiem, ale posiadał też swoje potrzeby, więc kieszonkowe od czasu do czasu mu nie zaszkodzi. Grubasek może i nie wyglądał najlepiej, ale za to miał pieniądze, a o te teraz duetowi ojca i syna się rozchodziło. Wreszcie przystąpił też do tłumaczeń i drobnego naświetlenia całej sprawy. Okazało się, że ta cała zaraza wcale takową nie było. Dla Sessaia to wszystko wyglądało raczej na jakąś szeroko zakrojoną, skoordynowaną akcję, której nie będzie wcale tak łatwo się przyjrzeć. Dzieciak myślał nawet, że może to wymagać tego, aby jeden z nich stał się swoistą ofiarą. On sam sake pić nie może, więc to chyba oczywiste kto będzie sie musiał poświęcić. Sessai aż uśmiechmął się szeroko na samą myśl o biednym ojczulku. Jeśli wypije trunek wieczorem, to będą mieli jeszcze paręnaście godzin na złapanie sprawcy, zanim choroba dopadnie samuraja. Idealnie!
- Dobra, Garu. Bierzemy robotę. Może nawet przyniesiemy Ci jakiś upominek jak już z tym skończymy. Kasa ma się jednak zgadzać, bo chcę wreszcie mieć za co spać w karczmie. Tylko nie wykituj, pamiętaj. - rzucił do zleceniodawcy i kiwnął głową na ojca, że mogą już iść. Nie zamierzał z nim debatować o przyjęciu zadania, bo to było raczej oczywiste, że i tak się zgodzi. W końcu żaden pieniądz nie śmierdzi - Ciekawe jakim cudem dowie się czy faktycznie wykonaliśmy zadanie. - rzucił tylko do ojca, kiedy już znajdowali się jakiś kawałek od szpitala. Przesył informacji nie był fantastyczny, więc ta kwestia go zastanawiała. Teraz jednak kierowali się do portu, więc mogą zastanowić się nad tym po drodze.


z/tx2
Kolor kryształu Sessaia - #16e596
Avatar użytkownika

Sessai
 
Posty: 20
Dołączył(a): 29 mar 2018, o 00:35
Wiek postaci: 10
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5217
GG: 0
Multikonta:


Powrót do Miasto Kami no Hikage

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości