Czarny Dystrykt

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Shikarui » 15 cze 2018, o 10:55

Misja rangi B

This ain't no place for no better man.
Obrazek
5


Tenże chłopaczek, czyli sporych rozmiarów mężczyzna, a już na pewno większy od Shinjiego, uśmiechnął się pięknie. Wydawał się być naprawdę przyjemnym gościem. Może dlatego ludzie mimo wszystko chętnie mu płacili te wspomniane zaliczki? A może dlatego, że dostarczał listy z półrocznym opóźnieniem, ale mimo wszystko doręczał? Na przekór światu i dwa kroki poza mapę!
- Zgadza się, miły Panie! - Potwierdził bez żadnego wstydu. Jakoś człowiek musiał zarabiać na życie, nie? Shinobi mieli swoje misje, a co pozostawało takiemu kurierowi? Ten konkretny, biorąc pod uwagę jego otyłość, akurat nie miał raczej problemu z tym, co dziś włoży do garnka. Raczej był jednym z tych, którzy mieli problem z wkładania do garnka rzeczy, bo nie mógł się zdecydować, co dziś zjeść z całego wachlarza wyboru, jaki sobie wcześniej przygotował.
Kurier sam oderwał palec od płonącej koperty, zadziwiony, kiedy ta zaczęła płonąć. Wypuściłeś ją z dłoni, z oskarżeniem, choć zabarwionym żartem. Ruch powietrza zaciągnął notkę pod nogi dostawcy listów.
- To nie ja, P... - Nie dokończył.
Notka ukryta w kopercie wybuchnęła.
Słup czarne dymu strzelił do góry, a siła wybuchu miotnęła mężczyzną do tyłu. Miotnęło też tobą i wszystkimi cywilami, którzy byli zbyt blisko. Wylądowałeś na ziemi, ale niemal nie czułeś uderzenia, ogłuszony siłą wybuchu, słysząc świst w uszach i czując ból poparzeń, które rozwinęły się na twoim ciele płonącym kwiatem bólu. Ktoś krzyczał. Ktoś wrzeszczał. Smród kurzu, swąd spalonej skóry i dymu zagnieździł się w twoich nozdrzach i zapadał głęboko w płuca.
- Lekarza! Medyka! - Pojedyncze słowa docierały do twojej świadomości, kiedy przytłumienie mijało - wraz z tym ból, który czułeś, się rozwijał. Jak łatwo można było w chwilach takich jak ta pomylić niebo z piekłem? Błękit, zazwyczaj miły oku, teraz zacieniony przez twoje własne rzęsy. Niewyraźny i oddalony - mogłeś co najwyżej wyciągnąć doń głucho rękę. Wtedy byś zobaczył, jak ta gładka dłoń bardzo była w tym momencie zniszczona.
- Sprowadźcie medyka! - Ktoś cię chyba uniósł. Tak, na pewno cię uniesiono. Czułeś się wyjątkowo lekki w tych ramionach i chyba wyjątkowo mały jak na ten moment. Zbyt nic nie znaczący. Zbyt dumny czy zbyt niedoświadczony? Przeżyłeś tyle wojen - i co? Miałbyś umrzeć tutaj? W zakamarkach dzielnicy zapomnianej przez bogów? Na śmierdzącym wilgocią i szczynami bruku, po którym deptały konie i na niego srały? Nie w glorii bitew, nie w pocie walki o życie, och nie. Tu i teraz.
Może liczyłeś na zbyt wiele?
Im więcej przytomności odzyskiwałeś - tym więcej jej traciłeś. Nie było żadnego dobrego wyjścia z tej sytuacji. Żadnego sprytu i żadnych forteli, które mógłbyś zastosować. Przegrałeś z wyższą siłą. Z kimś sprytniejszym. Ta zniewaga krwi wymaga! Lecz na pewno nie w tym stanie. Niesiony w pośpiechu, w biegu, na czyichś rękach, byłeś zdany na łaskę nieznajomego ktosia. Nie mogłeś stracić przytomności. Nie ważne, jak chciałeś, cały czas czułeś powiew wiatru na palącej żywcem skórze, czułeś dotyk rozpuszczonego, przypalonego materiału - wszystko to, czego czuć nie chciałeś. Co czuć musiałeś. Straciłeś rachubę w krokach. W mijanym czasie. Ulatywałeś nieco w dal, jakby twój umysł odłączał się od ciała. Przekazywany z rąk do rąk - mogliby chyba teraz nawet tobą rzucać, albo porzucić w przydrożnej latrynie - nie zrobiłoby to na tobie wrażenia, co? Przestałeś czuć oddech powietrza na swoim ciele i wszystko się uspokoiło. Poczułeś stabilność pod swoimi plecami, choć nadal rozpływałeś się w niejednostajną masę, ledwo zdolny do chociażby kiwnięcia palcem na samym końcu. Otoczenie się zmieniło - to byłeś w stanie zarejestrować. Ludzie kręcący się wokół, nachylający nad tobą, mówiący nawet coś do ciebie, czego nie mogłeś zrozumieć, nie potrafiłeś się na tym skupić.
- Wezwijcie iryoninje! Już!
W końcu nadeszła słodka ciemność.



-> Zapraszam tutaj.
Obrazek

Sheep eat the grass, wolves eat the deer
and dragons eat everything that doesn’t run away fast enough.
Avatar użytkownika

Shikarui
Pisarz Zimy
 
Posty: 1422
Dołączył(a): 6 lut 2018, o 17:25
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Krótki wygląd: -Czarne, dłuższe włosy
-Lawendowe, jasne oczy
-Średniego wzrostu
Widoczny ekwipunek: Łuk, kołczan ze strzałami, płaszcz, torba na tyłku, kabura na prawym udzie, wakizashi przy lewym boku i za plecami na poziomie pasa, średni zwój, mały zwój przy kaburze,
Link do KP: viewtopic.php?p=73144#p73144
GG: 12504223
Multikonta: Koala

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Yamanaka Inoshi » 16 cze 2018, o 15:16

Misja Rangi - C - 31/...

- Rok 384 - Zima - Keizo Senju
- Jaskinia -

- Raport ze zdarzenia -

Obrazek



" Światło na końcu drogi... "

Cofnąłeś się o krok stając w idealnej pozycji do wykonania kilku pchnięć w kierunku ciemnych drzwi które się przed tobą rozpostarły. Stuknąłeś raz, dwa, trzy... I tak jeszcze kilka razy. Akira przypatrywała się czynnościom które wykonywałeś obserwując w tej samej chwili drugą stronę ciemnego tunelu, przynajmniej na tyle na ile pozwalał jej, jej własny wzrok widzieć w ciemności która w korytarzu panowała. - I co? Coś się za nimi znajduje? - Spytała swobodnie dziewczyna. Po ostukaniu drzwi nie stało się nic, żadne kolce nie wyłoniły się z podłogi, żadne strzałki nie trafiły cię w plecy, żadne shurikeny nie rozwaliły drzwi i nie poraniły ani ciebie ani twojej koleżanki. Było naprawdę bezpiecznie. Mogłeś odetchnąć z ulgą i złapać za klamkę, wyciągnąłeś rękę i próbowałeś ją przekręcić, niestety. Nic się nie stało, drzwi jak były, tak pozostały zamknięte. Ty natomiast miałeś już w rękawie swój uniwersalny klucz i nie miałeś powodu by i z niego nie skorzystać. Tak też zrobiłeś, skumulowałeś swoją chakrę na dłoni i wytworzyłeś klucz uniwersalny, niemalże skeleton key który mogłeś wykorzystać do otwarcia tych, oraz wielu innych drzwi. Po chwili manipulacji zamkiem usłyszałeś swoisty " click " a zamek ustąpił, mogłeś już ruszyć je ręką swobodnie, mogłeś, ponieważ nieco zniecierpliwiona Akira zrobiła to za ciebie, drzwi otwarły się rozpościerając przed wami całkiem nowy grunt.

Twój klon milczał, do tej pory się z tobą nie skontaktował. Za waszymi plecami w dalszym ciągu panowała cisza, nie licząc odgłosów starej piwnicy w której bóg jeden wie co sobie mieszka. Akira wykonała pierwszy krok i postawiła nogę za drzwiami. Szybko zdała sobie sprawę, że powierzchnia uległa zmianie. Tym razem była to lita skała a w oddali mieniło się światło. - Hmm, to już nie jest ziemia ani ścieżka... Nie jesteśmy już w mieście Keizo. Znasz sposób by dowiedzieć się gdzie jesteśmy? - Powiedziała pochylając się i dotykając dłonią kamiennej, nieco mokrej i śliskiej skały. Światło widać było nieznacznie, ciężko stwierdzić co to jest, czy tylko się odbija i oślepia was swoim blaskiem czy może jest to rzeczywiście słońce... Czy jednak spędziliście tutaj wystarczająco dużo czasu by był już ranek? Może... Wiatr dochodzący z tamtego kierunku był silniejszy, od razu zwiększył nieznacznie swoją siłę po tym jak otworzyliście drzwi. Mimo to już po chwili przyzwyczailiście się oboje do podmuchów wiatru który rozwiewał wam nieznacznie włosy oraz powiewał waszymi ubraniami. Jednym z odgłosów które rzucały wam się w uszy była woda spadająca na kamienną powierzchnię, bardzo nie równą trzeba przyznać. Drzwi po zewnętrznej stronie były oszronione a na krawędziach widać było drobne zlodowacenie.

Mieliście przed sobą jedną ścieżkę która prowadziła nieznacznie w górę. Kąt nie był tak wysoki byście mieli problem ze zwyczajnym parciem w górę, mógł jedynie spowodować, że zmęczycie się nieco bardziej. Im bliżej niezidentyfikowanego źródła światła tym było tam jaśniej i więcej otoczenia mogliście zobaczyć. Nie żebyście mogli dostrzec coś konkretnego ponieważ cała okolica, wnioskując po wyglądzie ścian była zwyczajną jaskinią z gołymi ścianami.



Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2967
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Keizo » 16 cze 2018, o 17:07

Zanim Keizo zaczął na dobre oglądać jaskinię, odwrócił się i za pomocą wytworzonego przez siebie klucza zamknął drzwi. Jeśli ktoś będzie ich gonił to taka bariera powinna zatrzymać ich choć na chwilę - a skoro palec Senju otworzył wrota, to powinien być też w stanie je zamknąć.
Dopiero wtedy chłopak zaczął rozglądać się po miejscu, w którym się znaleźli. Rzeczywiście - wyglądało na to, że nie znajdowali się już w Hanamurze. Keizo przyłożył dłoń do ściany. Wyglądało na to, że dalsza część korytarza wykuta była w skale lub była kontynuowana w naturalnej jaskini. Co mogło to oznaczać? Były dziesiątki możliwości - tajne, szmuglerskie przejście, pozostałości po dawnych czasach, a może po prostu zwykła oszczędność? Tak czy siak coraz silniejsze podmuchy wiatru wskazywały na to, że jeśli będą wciąż przeć naprzód to wyjdą na zewnątrz - i nawet jeśli nie znajdą tam upragnionej księgi, to być może chociaż uda im się zdobyć kilka przydatnych informacji.
- Ech, ile jeszcze będziemy musieli maszerować? - zaczął marudzić pod nosem Senju, wyciągając nogi i podpierając się naginatą ruszył pod górę.
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 712
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Yamanaka Inoshi » 16 cze 2018, o 19:09

Misja Rangi - C - 33/...

- Rok 384 - Zima - Keizo Senju
- Jaskinia -

- Raport ze zdarzenia -

Obrazek



" Droga ku światłu "

Twoją pierwszą decyzją okazało się zamknięcie drzwi podczas gdy Akira rozglądała się po waszej części jaskini przy samych drzwiach. Dosyć szybko przystąpiłeś do ich zamknięcia na tyle na ile miałeś tylko możliwość, wsadziłeś klucz do zamka i przekręciłeś. " Click " i drzwi zamknięte. Drewniany klucz pozwolił ci na zamknięcie drzwi tak jak oczekiwałeś. Same małe wrota zaskrzypiały gdy dociągałeś je do zamka, poza tym nie stało się nic innego a z głębi korytarza nie nadeszło dosłownie nic. Byliście póki co bezpieczni. Gdy przyłożyłeś dłoń do ściany poczułeś wilgotną dosyć mokrą skałę, wyczułeś na niej drobinki lodu które osiadały tworząc swoistą drobną lodową warstwę która pękała pod twoimi palcami. Możliwości zaprawdę było wiele, kto wie czy nie natrafiliście na tajny szlak przemytniczy czy też do tajnej siedziby jakiegoś mordercy. Czy jednak było to miejsce w które mieliście się od początku udać? Po Koshiro śladu nie było, jak ostatnim razem widziałeś go idącego do budynku którego piwnicę opuściliście tak ślad po nim zaginął. Informacje od twojego klona wciąż się nie pojawiły, czyżby poległ? Od waszego ostatniego kontaktu minęła przynajmniej godzina a może dłużej? - Twój zwiadowca zniknął, Keizo... Czyżby to oznaczało, że został zniszczony? - Rzuciła w twoim kierunku dziewczyna powoli wspinając się razem z tobą w górę - Co dalej? Jeżeli rzeczywiście tam był to nie ma możliwości by na nas czekał i uciekł, wtedy wszystko stracone, rozumiesz, Keizo? - Westchnęła wchodząc powoli przy użyciu prostej techniki ninjutsu by się zbytnio przy tym nie wysilać.

Maszerowaliście w górę po nierównych naturalnie wytworzonych stopniach jaskini cały czas w górę, droga nie była szczególnie skomplikowana. Jedynie mogliście kierować się w jedną stronę z drobnymi zmianami takimi jak minimalny zakręt w lewo czy w prawo. Nie był on jednak na tyle duży by zmienić kierunek w którym szliście. Może faktycznie nie byliście już w Hanamurze - Nie wiem, trudno powiedzieć... Ale poczekaj, może zaraz stąd wyjdziemy - Powiedziała wskazując światło które z każdym waszym krokiem robiło się coraz jaśniejsze i intensywniejsze. Ostatecznie udało się wam do niego dotrzeć do światła które jak się okazało było drobną dziurą w jaskiniowej ścianie. Twoja towarzyszką zbliżyła się do niej i przytknęła do niej na chwilę dłonie, potem ucho. Wyjrzała przez nią przy czym przyłożyła dłoń do brody zwracając się do ciebie - Nie wygląda na twardą. Na zewnątrz jest jakieś wybrzeże. Cofnęła się wyciągając jedną dłoń przed siebie - Ninpou: Mokuton: Daijurin no Jutsu - Powiedziała celując wyciągniętą ręką w ścianę. Z jej dłoni wyłoniło się drewno skierowane w kierunku ściany, dosyć szybko uderzyło w słabą skalną ściankę niszcząc ją dosyć szybko doszczętnie. Skały rozpadły się na wszystkie strony pod wpływem impetu uderzenia. Waszej dwójce nic się nie stało a przejście stało otworem.

Zaraz po tym jak wyszliście usłyszeliście odgłosy walki dochodzące z wybrzeża na którym się znajdujecie. Dosłownie nieopodal za skalną półką. Mogliście usłyszeć pluski wody jakby coś do niej wpadało, coś dużego. Woda nawet i po waszej stronie została wprawiona w ruchy, ruchy które były dosyć nienaturalne... - Co to za odgłosy? Co się tam dzieje po drugiej stronie, Keizo. A co jeśli to Koshiro? Musimy go złapać! - Krzyknęła w twoją stronę ruszając w stronę skalnej ścianki...

Spoiler: pokaż

Nazwa
Mokuton: Daijurin no Jutsu

Pieczęci
Tygrys → Koń → Tygrys → Wąż

Zasięg
Taki jak w pasywnym Mokutonie użytkownika

Koszt E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (za 7 "strumieni")(2% - utrzymanie)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Ofensywna technika elementu drewna, która polega na stworzeniu kilku grubych "strumieni" drewna zakończonych ostrym czubkiem, które wyrastają z ciała twórcy. Przypominają nieco włócznie i taką też pełnią funkcję - nadzianie na nie przeciwników jest łatwe przez duży zasięg techniki i kontrolę swoich tworów. Przy odpowiednim użyciu mogą jednocześnie atakować przeciwnika i chronić użytkownika, co wpisuje się w koncepcję uniwersalnego Kekkei Genkai.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.





- Ukryte wybrzeże z drzewem Wiśni -


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2967
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Etsuya » 28 gru 2018, o 21:05

Wiosenny wiaterek smagał twarz blond włosego młodzieńca, który przechadzał się nieco nerwowym krokiem po czarnym dystrykcie stolicy. Bywał tutaj już parę razy podczas swoich podróży po Kantai, jednakże w wąskich uliczkach największej na wyspach metropolii ciężko mu było się połapać. Wracał właśnie ze sklepu, gdzie dokupił więcej sprzętu, który miał mu się przydać przy okazji kolejnych zleceń. W gruncie rzeczy tylko dla niego Etsuya zawędrował do centrum, gdzie wybór był rzecz jasna największy, natomiast jakość przedmiotów najwyższa. Sakiewka nie była już tak ciężka i przeładowana Ryo jak kilkadziesiąt minut wcześniej, ale nadal pobrzękiwało w niej trochę monet. Ocieplający się klimat pozwolił chłopakowi chodzić już bez kaptura i z odpiętym płaszczem. Mimo iż nie lubił się rzucać w oczy, to było mu znacznie wygodniej bez zbędnego balastu ograniczającego widzenie oraz ruchy. Podróżując po takich dzielnicach trzeba było mieć oczy szeroko otwarte, bo owoce jego pracy mogły zniknąć nieadekwatnie szybko w porównaniu do tego jak się pojawiły.
Słońce było jeszcze wysoko, ale Nakiri postanowił przystanąć na chwilę w pobliżu niewielkich schodków, prowadzących do zamkniętej o tej godzinie speluny. Zrzucił z siebie plecak, a następnie usiadł w celu przyjrzenia się uważniej przedmiotom, które niedawno zakupił. Ruch na ulicy nie był zbyt duży, ale ludzie wyraźnie nie sprawiali przyjemnego wrażenia. Blondyn już dawno przyzwyczaił się do nieufności innych i niemalże kompletnie ją ignorował - potrafił się przecież obronić. Nie wiedział jeszcze, w którym kierunku poza miasto się dziś uda, ale jak tylko nieco odetchnie na pewno podejmie jakąś decyzję. A może poszuka jakiegoś zlecenia jeszcze tutaj na mieście? Mieszkańcy Hanamury woleli raczej zatrudniać miejscowych, gdyż znali ich możliwości, a wygodniej było dogadywać się za każdym razem z tą samą osobą niż przypadkowym przybłędom. Młodzieniec jednak powróci do tych rozważań później, gdyż na tę chwilę postanowił zrelaksować umysł i oddać się doglądaniu jakości wyrobu jednego ze swoich kunai.
Avatar użytkownika

Etsuya
 
Posty: 347
Dołączył(a): 3 lis 2018, o 14:33
Wiek postaci: 20
Ranga: Tora
Krótki wygląd: jasne włosy | bursztynowe oczy | średniego wzrostu | zamyślony
Widoczny ekwipunek: plecak | namiot | kabura na broń [prawe udo] | kabura na broń [lewe udo] | torba na biodro
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6604
GG: 33166058
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Akuna » 28 gru 2018, o 22:55

Akuna miał wynosić się z wysp. Prosta sprawa, wziąć statek i ruszyć przed siebie. Ale skąd tu wziąć pieniądze? Wsparcia od rodziny nie było bo i z jakiej racji. Nie chcieli mieć z nim nic wspólnego, musiał sobie radzić. Przepłynąć morza wpław nie sposób, przebiec po nim też głupota a wejść na statek? Nie można sobie tak po prostu wejść na statek, nie ma nic za darmo.
Praca czy misja to nie jest koniecznie czynność jakiej Akuna chciałby się poddać ale zaraz, zaraz... Przecież inni ludzie mają pieniądze, wystarczy je im zabrać. Plan iście prosty i błyskotliwy znalazł się w głowie chłopaka kiedy przemierzał ulice czarnego dystryktu.
Nie zajęło wiele czasu nim zjawiła się idealna ofiara. Typ wyglądał na idiotę, jakiegoś paniusia który jeszcze nie posmakował życia i grzebał sobie w swoim plecaku. Cel został wybrany jednak nie należało mu dać o sobie znać wcześniej niż trzeba, toteż Akuna przeszedł wyprostowany jakby całkiem nie zainteresowany wzdłuż drogi. Ot zwykły przechodzień. Kiedy tylko znalazł się na wysokości celu nagle skręcił w jego stronę.
- Zostawisz tu ten plecak, a następnie powoli wstaniesz, obrócisz się i odejdziesz. - Prosta instrukcja, każdy idiota umiałby wykonać. Może ofiara nie miała noża na gardzieli co by ją zmotywowało... Lub po prostu o ostrzu nie wiedziała.

W ramach ewentualnej obrony przed nagłym atakiem zostanie wykorzystane raberu celem zamrożenia kończyny przy pomocy której miałby zostać wykonany atak, lub stworzenia bariery między dwójką nastolatków, natomiast nie zastosowanie się do polecenia skutkować będzie użyciem Hyōrō no Jutsu na celu.
Akuna
 

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Etsuya » 28 gru 2018, o 23:43

Blondynowi wydawało się już, że czuje się całkiem komfortowo w Kantai. Kultura mimo paru drobnych szczegółów nie różniła się wiele od tej panującej na Hyuo. Wlewające w serca mieszkańców optymizm i motywację promyki słońca, zupełnie nie przygotowały Etsuyi na nadchodzące wydarzenie. Nauczony doświadczeniem wiedział, że gdziekolwiek się nie uda, zawsze znajdzie się jakaś czarna owca, ale nie sądził że stanie się to akurat w tak przyjemnych okolicznościach.
Nie lubił zabijać... albo inaczej - jeszcze się do tego nie przyzwyczaił. Być może świadczyło to słabości, a być może o śladach rozumu dającego o sobie czasem znać. Blondyn starał się przekonywać siebie raczej o tym drugim, bo każdy przecież jakoś musiał ze sobą na co dzień żyć, tłumacząc sobie pewne niedociągnięcia. Niezależnie od tego, która z wersji była poprawna, każde starcie fizyczne jak i słowne było dla chłopaka niezbyt ciekawą perspektywą. Nastąpiła chwila ciszy, kiedy jego mózg przetwarzał to, co właśnie się stało oraz jakie mogą być następstwa.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Nie należał do osób wygadanych i nie potrafił też składać ciętych ripost na poczekaniu, ale mimo iż z reguły był spokojnym człowiekiem, to obelgi, paradoksalnie, wychodziły mu całkiem nieźle. Miał za młodu dobry obiekt doświadczalny.
- Żryj gówno, obsrany szczurze - rzucił, marszcząc przy tym brwi. Czuł jak narasta w nim fala złości rozlewając się po klatce, natomiast mięśnie odruchowo napięły się chcąc wypuścić złe emocje na zewnątrz. Mimo lekko ospałego stylu bycia, Etsuya uwielbiał rywalizację i często reagował impulsywnie, gdy ktoś starał się go poniżyć. W kierunku napastnika szybkim ruchem wypuszczone zostały dwa shurikeny, a on sam przy pomocy chakry odbił się z pozycji siedzącej od ziemi i wskoczył na pierwszy lepszy daszek. W locie złożył pieczęć tygrysa i po tym jak już wylądował, chwycił za kunaia znajdującego się w jego kaburze, uważnie obserwując agresora.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Etsuya
 
Posty: 347
Dołączył(a): 3 lis 2018, o 14:33
Wiek postaci: 20
Ranga: Tora
Krótki wygląd: jasne włosy | bursztynowe oczy | średniego wzrostu | zamyślony
Widoczny ekwipunek: plecak | namiot | kabura na broń [prawe udo] | kabura na broń [lewe udo] | torba na biodro
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6604
GG: 33166058
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Ayatsuri Juranu » 29 gru 2018, o 01:28

WALKA!
Akuna vs Etsuya


No i się zaczęło. Zwykły napad w biały dzień na człowieka, który grzecznie przeglądał swoją broń w plecaku. Przecenianie swoich umiejętności było równie groźne, co broń w plecaku Etsuyi, a koło reinkarnacji chyba nie było zbyt łaskawe dla Akuny, że musi napadać innych dla odrobiny grosza. A takimi działaniami robi sobie złą karmę dla następnego wcielenia. Niemniej jednak, był pewien swojej inicjatywy i spróbował zaatakować.

Spoiler: pokaż
Jako iż Etsuya jest nieruchomy, Akuna powinien określić dystans, na jaki podchodzi. W celu sprecyzowania zapytałem:

Ja:
w ogóle
czemu zupełnie nie określiłeś pozycji w jakiej znajdujesz się wobec niego?
czy jestem ślepy?

Akuna:
owszem, zostawiam wyobraźni sędziego


A więc ze względu na niekorzystną wyobraźnię sędziego, ustawiony był na 11 metrów odległości, na przeciwko przeciwnika. Gdy Etsuya zaczął kombinować i została użyta technika NATYCHMIASTOWEGO zamrożenia, pojawił się słup lodu, w który trafiły oba rzucone shurikeny. No cóż, tak bywa. Udało się jednak wyskoczyć na budynek, złożyć pieczęć po drodze i wyciągnąć kunai'a. Próby zamrożenia w locie nie były natychmiastowe, ze względu na skupienie chakry po pierwszej technice, a blondyn okazał się poruszać szybciej, niż przewidział agresor celując, więc zamroziło część rękawów, zamiast całych rąk. No cóż. Przynajmniej dotychczas go widział, bo wokoło podniosła się gęsta mgła. Problem jednak pojawił się z tym, że lądując zachował pozycję, w której zanim mgła zasłoniła całkowicie pozorną ofiarę, zostały zamrożone jej ręce od łokci w dół...


Spoiler: pokaż
Status:
Akuna stoi jak ten słup na środku drogi, 11 metrów od pozycji startowej Etsuyi, teraz jakoś 15, bo ten uciekł na budynek. Trafienia Hyoro i tak bym nie uznał z innych powodów, związanych m. in. z fatalnym opisem techniki, ale w ten sposób nawet nie ma dyskusji o opisie.

Hyoro zablokowało shurikeny.

Ze względu na różnicę w statystykach, szczególnie szybkość vs percepcja, ciężko było dokładnie trafić w ręce, które poruszały się oddzielnie od samej postaci. Zamrożenie np. klaty byłoby możliwe i by weszło.

Jednak po wylądowaniu Etsuya dostał w ręce za pomocą reberu Hyoutonu, więc są one zamrożone od łokcia w dół, są już jednak rozłączone po pieczęci.

Dalej się problemy znikają, razem z obiema postaciami we mgle.

PROSZĘ ODLICZYĆ SOBIE CHAKRĘ ZA TĘ RUNDĘ (wszystko zostało użyte). Gdy ktoś nie odliczy chakry, po prostu nie używa techniki. Ktoś nie odliczył za podtrzymanie - technika się kończy. W razie, gdy jest wątpliwość czy technika została użyta, podajemy w nawiasie bez niej, a ja potwierdzę stan w swoim poście.

Kolejność: Etsuya -> Akuna - > Ja
Ze względu na większą wiedzę o tym, co się wydarzyło i lekkie zdezorientowanie Akumy.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 730
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Całe ciało zasłonięte czarnym strojem. Na twarzy biała maska z charakterystycznym ptasim dziobem.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Etsuya » 29 gru 2018, o 02:04

- Co jest kurwa...?! - rzucił do siebie, obserwując jak jego dłonie nieruchomieją do łokci. Zapewne mało brakowało, a jego ciało zamieniłoby się całe w kostkę lodu. Cholerni Yuki - przeklął w myślach, wiedząc już dobrze z kim ma do czynienia i czego może spodziewać po przeciwniku. Na szczęście na polu walki pojawiła się mgła dając mu nieco więcej czasu na otrząśnięcie się. Będzie jednak miał ten sam problem co agresor, czyli bardzo ograniczoną widoczność. Władający lodem nieznajomy mógł jedynie usłyszeć odgłos dachówki, od której odbił się Etsuya, zmieniając swoją pozycję, a wszystkie następne dźwięki nie dochodziły już do jego uszu, bądź były tłumione przez uliczny zgiełk.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Etsuya
 
Posty: 347
Dołączył(a): 3 lis 2018, o 14:33
Wiek postaci: 20
Ranga: Tora
Krótki wygląd: jasne włosy | bursztynowe oczy | średniego wzrostu | zamyślony
Widoczny ekwipunek: plecak | namiot | kabura na broń [prawe udo] | kabura na broń [lewe udo] | torba na biodro
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6604
GG: 33166058
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Akuna » 29 gru 2018, o 04:06

No cóż, to nie było dokładnie to czego Akuna się spodziewał. Kto by pomyślał że jakiś losowy paniczyk będzie shinobim, a co dopiero takim który jest w stanie sprawić jakieś zagrożenie. Uśmiechnął się. Lubił kiedy ofiara stawia opór, to czyni łowy jeszcze przyjemniejszymi. Normalny człowiek być może pomyślałby o konsekwencjach takiej walki w środku miasta. No cóż, Akuna raczej nie zaliczał się do większości "norm". Przeciwnik był szybki, to stwierdził od razu. Ledwo nadążył się obronić i pokryć przeciwnika odrobiną lodu. Na szczęście dostał ręce, czyli witalny punkt większości shinobich. Znikąd pojawiła się mgła, więc decyzja została podjęta natychmiast, unieszkodliwić ręce zamiast dorwać resztę. Nie musiał celować, po prostu przekształcił lód wokół rąk paniczyka tak by przebił się wieloma igłami na wylot jednocześnie podświadomie układając jedną dłoń w pieczęć barana i posyłając wiązkę powietrza rozwiewającą mgłę.

(W zależności od rezultatów różne działania, więc rozpiszę w hide)
Obie akcje dzieją się natychmiast po zatrzymaniu techniki z wiatrem.
1. Jeśli przeciwnik jest dobrze widoczny to Akuna kończy mrożenie przeciwnika (zaczynając od nóg, jeśli na jednej części trzeba poprzestać) jednocześnie stawiając (pomiędzy nimi) metr przed sobą szeroką na 3m i wysoką na 5m, ścianę o grubości 10cm.

2. Przeciwnik nie jest widoczny, więc Akuna zamyka się w Piramidzie o podstawie kwadratu 2x2m kwadratu o grubości 15cm, przytwierdzając się do jej podłoża oraz kucając aby zachować równowagę, a następnie wzlatuje z całością do góry i pozostając w ruchu szuka przeciwnika 10m nad ziemią (porusza się prędkością z jaką jest się w stanie ogarnąć czyli koło 60). W razie zauważenia go kończy zamrażanie dalej pozostając w ruchu.


Poprzednia runda
Spoiler: pokaż
CH: 100 - 33 = 67

Nazwa
Hyōrō no Jutsu

Pieczęci
Brak

Zasięg Max.
10 metrów

Koszt
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4%

Opis Technika, która służy głównie do uwięzienia oponenta. Po aktywacji w powietrze zostaje wysłana chakra, która natychmiast zamienia się w lód. Bryły te, jeżeli powstaną w dobrze przemyślanym miejscu, są w stanie zamknąć w sobie przeciwnika, pozostawiając go na naszej łasce.


1/4 za minimalną ilość (imo)
Nazwa
Hyōton no Jutsu: Reberu Bi

<span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Trzeci poziom kontroli Hyōtonu jest już zauważalnym wzmocnieniem, które śmiało można by uznać za kamień miliowy. Oprócz standardowego już wzrostu powierzchni wytwarzanego lodu, podnosi się również zasięg wytwarzania, kontrola staje się płynna i bardzo prosta. Dodatkowo od rangi B shinobi z klanu Yuki otrzymuje zupełnie nową umiejętność - zamrażanie. Poprzez kontakt lub przesłanie chakry w powietrzu, może on zamrozić obiekty średnich rozmiarów, a na upartego - nawet człowieka.
Pojawia się także możliwość używania czarnego lodu, który jest po prostu mocniejszą wersją normalnego.</span>

Wytrzymałość
Słaba

Szybkość
Ponadprzeciętna

Zasięg
Brak Skupienia
20 metrów

Pełne Skupienie
60 metrów

Wielkość Max.
Szerokość
12 metrów

Wysokość
12 metrów

Długość
12 metrów

Dodatkowe
Przy Braku Skupienia Wielkości wynoszą 1/3 pierwotnej wartości

Koszt Chakry Zwykły lód:
E: 27% | D: 21% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (na turę)
Czarny lód:
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (na turę)


Ta runda
Spoiler: pokaż
CH: 67-22 = 45

1/2 (imo)
Nazwa
Hyōton no Jutsu: Reberu Bi

<span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Trzeci poziom kontroli Hyōtonu jest już zauważalnym wzmocnieniem, które śmiało można by uznać za kamień miliowy. Oprócz standardowego już wzrostu powierzchni wytwarzanego lodu, podnosi się również zasięg wytwarzania, kontrola staje się płynna i bardzo prosta. Dodatkowo od rangi B shinobi z klanu Yuki otrzymuje zupełnie nową umiejętność - zamrażanie. Poprzez kontakt lub przesłanie chakry w powietrzu, może on zamrozić obiekty średnich rozmiarów, a na upartego - nawet człowieka.
Pojawia się także możliwość używania czarnego lodu, który jest po prostu mocniejszą wersją normalnego.</span>

Wytrzymałość
Słaba

Szybkość
Ponadprzeciętna

Zasięg
Brak Skupienia
20 metrów

Pełne Skupienie
60 metrów

Wielkość Max.
Szerokość
12 metrów

Wysokość
12 metrów

Długość
12 metrów

Dodatkowe
Przy Braku Skupienia Wielkości wynoszą 1/3 pierwotnej wartości

Koszt Chakry Zwykły lód:
E: 27% | D: 21% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (na turę)
Czarny lód:
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (na turę)



Nazwa
Fūton: Enshō No Kaze

Pieczęci
Połowa pieczęci Barana

Zasięg Max.
25 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jutsu defensywno-ofensywne, najbardziej podstawowa technika Uwolnienia Wiatru. Shinobi składa połowę pieczęci Barana, a następnie wyzwala z swojego ciała silny podmuch wiatru, rozchodzący się na wszystkie jego strony. Uderzenie wiatru jest na tyle silne, że jest w stanie zdmuchnąć lżejszych oponentów, a tych którzy stracili równowagę - po prostu obalić. Dodatkowo w pełni chroni przed wszystkimi pociskami (strzały, bełty) i bronią miotaną.
Akuna
 

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Ayatsuri Juranu » 29 gru 2018, o 21:46

WALKA!
Akuna vs Etsuya


No więc teraz tak. Dla takiej zabawy z igłami przydałaby się technika. Reberu jest użyteczne, ale nie wszystko da się zrobić nim. A w momencie gdy nie widać, to tym bardziej.

Nawet jak na marną dzielnicę, nie może w niej brakować ludzi. A gdy dochodzi do gęstej, nienaturalnej mgły i silnego podmuchu wiatru, zaczęły się szumy i okrzyki. Technika oczyściła powietrze na ulicy, ale napierając na budynki zakotłowało się jeszcze mocniej nad nimi, więc Etsuya stojący na dachu dalej pozostawał niewidoczny. Aczkolwiek zmienił pozycję na jakieś dwa metry dalej, co było słyszalne, ze względu na lądowanie na dachu, ktory nie jest z betonu czy ziemi, więc jest to mocno słyszalne.

Podobnie dalsza kwestia defensywy Akuny, stworzyła się cienka warstwą lodu, ale nie wiem, jak chcesz podskoczyć przytwierdzony. Może słyszałeś o inercjalnosci układu kiedyś. Zobaczyłeś jak lecą w błotne kule wychodzące z mgły. Dwie zniszczyły fragment osłony, a dwie uderzyły w nogi, które są przytwierdzone do stworzonego lodu. Lód zaczął się łamać.

Kolejność ta sama, nogi Akuny w błocie, ale nie dostał wszystkim, więc tylko lekko wpływa to na ruch, choć uderzenia były bolesne. Znasz orientacyjnie miejsce lądowania odskoczonego przeciwnika. Etsuya - chyba wszystko jasne. A, i niedługo zareagują ludzie, a mgła zaczyna się odnawiać.

Etsuya - chyba wszystko jasne.
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 730
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Całe ciało zasłonięte czarnym strojem. Na twarzy biała maska z charakterystycznym ptasim dziobem.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Etsuya » 29 gru 2018, o 22:40

Mgła zakłębiła się na polu walki odsłaniając przeciwnikowi sporą część ulicy, ale na szczęście Etsuya już się tam od jakiegoś czasu nie znajdywał. Lada chwila wilgotność powietrza po raz kolejny upośledziła napastnikowi oraz jemu samemu zmysł wzroku, gęstniejąc z każdą sekundą. O ile młodzieńcowi udało się wyjść z ciężkiej opresji, to jego ręce dalej były bezużyteczne, stosunkowo mocno utrudniając mu walkę i ograniczając wachlarz umiejętności. Będzie musiał sobie więc poradzić bez nich, a błotne kule zdecydowanie nie wystarczały, aby unieszkodliwić przeciwnika. Niezależnie od tego na jakie rozwiązanie się zdecyduje, będzie musiał musiał mocno pokombinować jak poprowadzić dalej walkę.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Etsuya
 
Posty: 347
Dołączył(a): 3 lis 2018, o 14:33
Wiek postaci: 20
Ranga: Tora
Krótki wygląd: jasne włosy | bursztynowe oczy | średniego wzrostu | zamyślony
Widoczny ekwipunek: plecak | namiot | kabura na broń [prawe udo] | kabura na broń [lewe udo] | torba na biodro
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6604
GG: 33166058
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Gan » 30 gru 2018, o 03:11

Gan wracając z dzielnicy handlowej zbliżył się do jednego z bardziej niebezpiecznych miejsc w Kantai. Czarny dystrykt, na który właśnie wkroczył blondyn wyczula zmysły każdego przybysza. Tutejsza sceneria przyprowadza turystów o dreszcze, co z resztą nie powinno nikogo dziwić. Niepokojącym zjawiskiem była gęsta mgła pokrywająca sporą część alejki. Można było również odczuć nienaturalnie silny podmuch wiatru i dwa, agresywnie przemieszczające się względem siebie źródła chakry,. Logika podpowiadała tylko jedno, konflikt. Stąd też ostrożność jakiej podjął się młody Nakiri. Chłopak zachowując bezpieczną odległość około trzydziestu metrów wskoczył na pobliski dach i wytężając wzrok zaczął powoli skracać odległość pomiędzy nim, a miejscem akcji. Uczucie jakiego doznawał w głębi otaczającej go mgły było mu niezwykle znajome, tak jakby ktoś grał jego kartami.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Gan
 
Posty: 78
Dołączył(a): 5 paź 2018, o 20:39
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6630
GG: 0
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Akuna » 30 gru 2018, o 05:34

(Nie do końca wiem o co chodzi z podskokiem, ale żeby nie marnować czasu to napisze posta z własną interpretacją jego znaczenia xD)

Czyżby się przeliczył? Całkowita kontrola nad lodem okazała się nie pozostawać mu tak posłuszną jakby tego chciał? Może to kaprys bogów, lub po prostu nie wystarczające umiejętności... kto wie, kto wie. Musiał sobie radzić z własnym planem defensywy co utrudniały mu jakieś błotne kule.

Z tego co wnioskuję spełnił się post z piramidą lecz błoto było szybsze niż wzniesienie się. Skoro jedna z jej ścian została przebita Akina od razu skupia się na odbudowaniu jej a następnie znacznemu zwiększeniu szerokości ścian do grubości ok 70cm, przy równoczesnym podniesieniu konstrukcji 5m nad mgłę. Ciągle pozostawał w ruchu ( speed ~60) krążąc blisko epicentrum mgły tym razem rozsyłając chakrę na całą szerokość swoich umiejętności (promień 60m) by stworzyć około 40 milionów cienkich senbon (20cm dł, w najgrubszym miejscu 1cm) na wysokości góry mgły i posłać ich pionowo w dół z maksymalną prędkością bez celowania zaraz po stworzeniu. (kto by się obchodził ludźmi na ulicy :v )

CH: 45-21 = 24
To jest jakieś 70-80% możliwości raberu więc już cały koszt heh
Nazwa
Hyōton no Jutsu: Reberu Bi

<span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Trzeci poziom kontroli Hyōtonu jest już zauważalnym wzmocnieniem, które śmiało można by uznać za kamień miliowy. Oprócz standardowego już wzrostu powierzchni wytwarzanego lodu, podnosi się również zasięg wytwarzania, kontrola staje się płynna i bardzo prosta. Dodatkowo od rangi B shinobi z klanu Yuki otrzymuje zupełnie nową umiejętność - zamrażanie. Poprzez kontakt lub przesłanie chakry w powietrzu, może on zamrozić obiekty średnich rozmiarów, a na upartego - nawet człowieka.
Pojawia się także możliwość używania czarnego lodu, który jest po prostu mocniejszą wersją normalnego.</span>

Wytrzymałość
Słaba

Szybkość
Ponadprzeciętna

Zasięg
Brak Skupienia
20 metrów

Pełne Skupienie
60 metrów

Wielkość Max.
Szerokość
12 metrów

Wysokość
12 metrów

Długość
12 metrów

Dodatkowe
Przy Braku Skupienia Wielkości wynoszą 1/3 pierwotnej wartości

Koszt Chakry Zwykły lód:
E: 27% | D: 21% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (na turę)
Czarny lód:
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (na turę)
Akuna
 

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Ayatsuri Juranu » 30 gru 2018, o 14:56

WALKA!
Akuna vs Etsuya


No więc tak, na przerwie muszę przeprosić, bo źle wziąłem wytrzymałość lodu, ale poprawka tak czy siak nie jest widoczna zbytnio dla Etsuyi. Zwracam też uwagę na post - ma mieć minimalne 5 linijek poza hide, ale tym zajmą się sprawdzający. Ja tylko ukarzę w przypadku powtórzenia takiej sytuacji.

Tak więc pociski błotne choć dotarły, to jednak wcześniej wybita dziura wybiła małą szparę i były na prawdę mało wyczuwalne, jeśli chodzi o uderzenie. Szpara została zaklejona nowym lodem. Etsuya zeskoczył i zobaczył dziwny kształt, cień piramidy o podstawie 2x2 metry, która akurat próbowała ruszyć w powietrze, mając problemy z własną wagą, jaki i pewnie wagą człowieka, który wcześniej stał w tym miejscu. Mgła zagęszczając się dochodziła i do Akuny, więc znowu widoczność spadała.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Daje się słyszeć kilka wyraźnych jęków bólu, słychać też głosy i odległe wołania, ale ciężko określić czego dotyczące. Słychać coś jakby grad, uderzenia o dachy. Coś dziwnego się zadziało.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Kolejność: Akuna -> Etsuya -> ?Gan?
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 730
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Całe ciało zasłonięte czarnym strojem. Na twarzy biała maska z charakterystycznym ptasim dziobem.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hanamura

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron