Czarny Dystrykt

Czarny Dystrykt

Postprzez Natsume » 7 sty 2018, o 12:55

Obrazek
Czarny Dystrykt

Każde miasto, niezależnie jak wielkie i piękne, ma toczącego je raka w formie dzielnicy do której lepiej nie wchodzić nie będąc gotowym na wszelakie zagrożenia. W Hanamurze jest to właśnie Czarny Dystrykt - położony na uboczu, niedaleko lądowych murów osady, przechodzący w jedną z bardziej obskurnych dzielnic mieszkalnych i Szary Dystrykt. W dzielnicy tej w dużej mierze panuje wszystko, co jest antytezą utopii - zamtuzy, kasyna, najbardziej szemrane tawerny, bandyci. Nawet straż miejska udaje się tutaj dość rzadko, gdyż zwyczajnie byłoby to ryzyko. Na szczęście, względnie zbędne - jeden z gangów nadzorujących hazard zyskał wystarczająco siły, by samym pilnować porządku. Co nie zmienia jednak faktu, że o kosę między żebra tu bardzo nietrudno.
Jak mawiali mądrzy ludzie - takie miejsce było niczym kloaka. Nie jest przyjemne, ale gdyby nie ono, smród rozniósłby się na całe miasto.
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 1290
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō, Shimakage
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Akashi » 8 sty 2018, o 16:02

Młodzieniec z oddali obserwował wszystko co działo się na placu, z jednej strony chcąc tam iść i poznać ludzi, a z drugiej czuł pewną obawę, która odganiała go od tamtego miejsca i nakazywała opuszczenie czym prędzej tego miejsca. Nie czuł się tutaj spowodowanie, bardziej jak zwierze zagonione w ślepy kąt, które jedynie chce ciszy i spokoju. Spokoju, którego nie jest w stanie doświadczyć. Mimo, że na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły wesoły młodzieniec po jego duszy i wnętrzu spływała krew, oddzielająca jego ciało od wnętrza i niepozwalająca uwolnić się wnętrzu. Tworząc perfekcyjne więzienie, którym było ciało chłopaka. Pozbawione drzwi i okien, miejsce, w którym nigdy nie zagości światło. Jedynie zawsze będzie panować ciemność, ściany umysłu mokre od krwi. Kroki poniosły chłopaka jak najdalej z tamtego miejsca, ponownie przechodząc przez park i udając się w stronę dystryktów. Jeden z nich wydał si.ę dobry, pozbawiony całego tego dobra i festiwalu. Tutaj mimo, że dało się odczuć bieg wszystkich zdarzeń, były one przytłumione przez biedę, nikt tutaj nie zwracał uwagi na innych i ich stan. Każdy przejmował się tylko sobą. Miejsce pozbawione współczucie i dobra gdzie łatwo można poczuć zimno ostrza w swoim ciele, tylko dlatego bo ma się większą sakiewkę niż osoba idąca obok. Zepsucie jakie roztaczało to miejsce przypominało młodzieńcowi jego dom, miejsce, w którym stracił to co było dla niego najcenniejsze, a on sam był zmuszony kontynuować swoją wędrówkę zapominając o istnieniu i przyjmując ciemność, która stawała się częścią jego duszy. Ulice wydawały mu się znajome, a on sam stawał się jak duch stojąc na skrzyżowaniu jednej z nich i przyglądając się ludziom przechodzącym obok niego, widząc jedynie ból, cierpienie i krew, która wypływała z ich oczu, uszu, nosa i ust. Powoli kapiąc na ziemię wyznaczając krwawy ślad ich istnienia, będący idealnym tropem dla krwiożerczych bestii. Każdy przecież we swoim wnętrzu miał ofiarę i potwora. Jedno chcące przejąc kontrolę nad drugim i zmusić drugie do zniknięcia do pogrążenia się w pustce duszy człowieka, która Akashi stracił lata temu. Jednak nie planował tutaj zabawić tutaj dużo więcej czasu, zwłaszcza że spędził go tutaj wystarczająco. Chciał przecież zdobyć jakieś informacje, a zachowując się w ten sposób raczej wiele ich nie zdobędzie. Jego kroki znowu skierowały się jedną z ulicy, tym razem w stronę areny, gdzie niby miał walczyć, ale czy na pewno będzie walczyć? Ciężko to określić.

z/t
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1161
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Kuroi Kuma » 2 lut 2018, o 15:30

Chyba jeszcze do granicy śmierci ze starości nasz kochany Kuroi był daleko, a od tego starca dzieliło go pewnie drugie tyle ile sam przeżył. Sam nie był młodzieniaszkiem, ale też nie zaliczał się do tych wkraczających już jedną nogą do grobu. Może kiedyś, ale na pewno nie teraz i na pewno nie w takiej formie w jakiej był. Podziękował staruszkowi za wskazanie drogi kiwając mu głową na znak, że zrozumiał o co mu chodziło (starców ciężko zrozumieć, zwłaszcza jak noszą piasek na plecach). Ruszył w swoją własną drogę, rozpoczynała się nowa przygoda miejscu jednak niezbyt ciekawym do przebywania i oglądania. Kuma westchnął głęboko w myślach pytając samego siebie Co ja tutaj do cholery robię...?, niestety nie widząc żadnej odpowiedzi swoim małym oczkiem. Widział jednak podejrzanych ludzi, którzy nie wróżyli nic dobrego. Pewnie odnowienie cesarstwa nie zostało tutaj ogłoszone i dzielnica ta trwała jako zostawiona samopas. Nie dziwiło go to, że straży było tutaj mniej, wolał jednak trzymać się z dala od kłopotów, bo Ci mogli się zawsze pojawić. Szukał jakiejś karczmy, jakiegoś przybytku, w którym byłby największy informator - czyli karczmarz. Wtedy też udałby się do środka i sprawy mogłyby się potoczyć dalej swoim tempem. Wiadomo, jakiś trunek, spokojna gadka, ale to najpierw wolał zobaczyć jak będzie wyglądał karczmarz. Od tego bowiem zależało jego podejście, bo do kolejnego ogromnego typa, który zapewne jest byłym shinobim nie podejdzie jak do swojego kolegi.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Tensa » 2 lut 2018, o 16:30

7/30
Misja C dla Kumy


Być jedną nogą w grobie, chociaż zwykle mówi się tak o starcach, jednak w wypadku Kuroi'ego, właściwie już od momentu, kiedy zaczął szkolić się w fachu shinobi. W końcu wszyscy którzy podejmowali się życia pełnego przygód i zleceń naznaczeni byli piętnem śmierci. Mawia się, żeby "strzec się starego w fachu w, którym umiera się młodo." Czy rzeczywiście tak było? Może to nasz, starający się unikać kłopotów bohater był najniebezpieczniejszy w tym miejscu, czyżby to nie męty i inne podejrzane typki były tym czego powinno obawiać się w czarnym dystrykcie? No cóż, nigdy nie wiadomo, choć może w końcu się przekonamy, jak zabójczy może być piasek niesiony w jego gurdzie? Kuma starał się swoimi malutkimi oczkami odnaleźć jakąś karczmę, no z tym mógł być problem, chyba, że pasowała mu stereotypowa speluna. Brudna, o nieprzyjemnym zapachu,
typowe miejsce, gdzie w trakcie wypadu na piwo, trzy razy Cię okradną, cztery zamordują, a pięć zgwałcą, w dowolnej kolejności, czy konfiguracji. Sabaku jednak nie interesowało picie, a informacje. Karczmarz nie wyglądał tak jak zakładał,
był przeciętnego wzrostu, szczupły i może z 10 lat starszy od naszego shinobiego, jego przeszłości nie dało się poznać po wyglądzie, jednak ciemne oczy bacznie lustrowały sale.
Tensa
 

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Kuroi Kuma » 2 lut 2018, o 22:22

Nie było to najprzyjemniejsze miejsce na świecie, ale nic innego nie widział, więc jakie miał inne wyjście? Błąkanie się po tym miejscu wydawało się jeszcze gorszą opcją, toteż nasz staruszek zdecydował się tutaj coś podziałać. Poszukał nazwy, jakiegoś szyldu mogącego mu powiedzieć gdzie dokładniej się znajduje, a potem wszedł do środka. Nie pukał, nie zaglądał, nie czaił się, bo jeszcze ktoś go tutaj złapie za fraki. Ot wszedł jakby bywał tutaj codziennie, chociaż z pewnością każdy mógł stwierdzić, że tak nie było. To nie pierwszy raz, gdy wchodził do takiego miejsca, bywał w gorszych mieścinach, gdzie taka speluna zostałaby nazwana restauracją najwyższych lotów. Zajął miejsce przy ladzie, skinął do karczmarza w geście przywitania i przywołania jednocześnie. Czekał, gdy tylko przyjdzie jego kolej na obsługę, gurdę położył obok, na ziemi, niech sobie leży spokojnie i czeka na odpowiednią porę.
-Witam. Coś na początek. Nie za mocno, chce wyjść stąd prosto - rzucił do karczmarza pokazując jeden palec jakby mówił o jednej porcji cóż... czegoś. Nie miał na myśli niczego konkretnego, ot może ten mu zaoferuje coś, czego jeszcze nie znał. Ustawiając się na krześle zerknął na boki co było zamierzone, ale tutaj kątem oka popatrzył w jeden róg, tutaj w drugi i zerknął ile osób siedzi w lokalu. Godzina jeszcze nie była taka późna, toteż może nie będzie ich zbyt wielu.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Tensa » 3 lut 2018, o 14:13

9/30
Misja C dla Kumy


Speluna, no cóż nie wiele więcej można było powiedzieć. Na całe szczęście, mimo natłoku ludności, w większości po zapijaczonych mordach sądząc stałych bywalców. Na samym wejściu kilka osób zwróciła swój wzrok w stronę, nie ukrywajmy nietypowego, czy jakby ujęli to inni najzwyczajniej w świecie dziwacznego przybysza. Nie trwało to jednak zbyt długo, ludzie mieli swoje sprawy, którymi chcieli się zająć, jak przykładowo upijanie się w trupa, czy przegrywanie ostatnich pieniędzy w karty.
-Witaj, widzę udzielił się nastrój wyspiarzy? - zagadnął, karczmarz. Podał ci, o dziwo w miarę czystą szklankę i wypełnił ją jakimś przeźroczystym płynem. Bez problemu zauważyłeś, że to nie woda, ostry zapach alkoholu, który z niej bił, był nie do opisania.
-Pij na wdechu. - dodał, nim zdążyłeś się napić. Jednak czy taka rada była potrzebna komuś z twoim doświadczeniem?
Tensa
 

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Kuroi Kuma » 3 lut 2018, o 22:51

Naszło go pytanie - czy wyspiarze byli drętwi, czy może jednak nie lubili pić, a może jedno i drugie? Nie za bardzo wiedział co karczmarz miał na myśli poprzez nastrój wyspiarzy. Może jeszcze co innego? Cóż, dostał jednak szklankę z alkoholem i to nie byle jakim, bo procenty dosłownie wisiały w powietrzu. Każdy zna ten zapach, ciężko go nie rozpoznać, już w karczmie pewnie można było upić się od unoszącego się wszędzie alkoholu, za to od tej woni, można było spokojnie leżeć już pod stolikiem. Kuma uśmiechnął się widząc stary, dobry, mocny trunek - pewnie bimber patrząc na okolicę. Uniósł szklaneczkę ku górze, wznosił niemy toast, zdrowie polewającego, bo to on musiał stać tutaj o suchym pysku. Alkohol rozgrzał mu gardło lepiej od zimowego płaszcza, którego pewnie zaraz nie będzie musiał nosić. Po przełknięciu wszystkiego wypuścił powietrze, co by nie podrażnić dróg oddechowych.-Spokojnie, pijałem gorsze. To prawie jak rarytas. - pokiwał głową z uznaniem poruszając palcami po kawałku szkła. Wodził po niej, zupełnie jakby się nią bawił, by zaraz dodać:
-Znasz może niejakiego Katsuo? Jego dziadek mnie wysłał do tej dzielnicy. - zapytał spokojnie, jego niski głos zadudnił pomiędzy nimi. Mówił trochę ciszej, co by nie zwracać na siebie uwagi postronnych.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Tensa » 3 lut 2018, o 23:05

11/30
Misja C dla Kumy


Jak słusznie zauważył nasz bohater, w szklance znajdował się nie jakiś koncerniany sikacz, a prawdziwy domowy bimber, taki jak u mamy chciałoby się rzec. Drobnym gestem i uśmiechem pod nosem odpowiedział na niemy toast.
-Dzięki, własna robota. - powiedział, dumny ze swojego dzieła. Chociaż do głowy pchało się pewne pytanie: "A zezwolonko jest?". Chociaż zadanie go w takim miejscu i w takim towarzystwie nie byłoby rozważne. Nóż pod żebrami prawdopodobnie byłby najmniejszą konsekwencją takiego zachowania. Następne pytanie wprawiło karczmarza w zdziwienie.
-Młody Katsuo... tak znam go, mówisz, że przysyła Cię jego dziadek? - zapytał podejrzliwie.
Widać było, że nie często pytany jest o tego młodzieńca.
-Powiem tak, ten kto powinien go znać zna go, a Ci którzy nie... no cóż... - rozejrzał się teatralnie po karczmie. -Wiesz, przydałby się tutaj jakiś mały remont, albo zatrudnienie kogoś do sprzątania. - mężczyzna na wszelki wypadek, gdybyś nie zrozumiał przenośni poklepał mieszek który miał przy boku.
Tensa
 

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Kuroi Kuma » 4 lut 2018, o 00:37

Czyli jednak karczmarz go zaszczycił bimberkiem. Jakby to jakiś strażnik zobaczył, to pewnie zaraz cesarstwo spadłoby mu na głowę, ale żę Kuroi ani cesarza nie znał, ani nawet o jego istnieniu nie wiedział, bo na koronacji nie był... to co miał mu donosić? Niech chłopaki z czegoś żyją, a że dobra rzecz, to tym bardziej. Już mniejsza z zadzieraniem z miejscowymi, po prostu Kuma nie przepadał za władzą absolutną i wiedział, że im mniej wie, tym lepiej śpi, a mieszkańcom się lepiej powodzi. Czy to było poprawne? Zapewne nie, ale starego psa nie nauczysz nowych sztuczek, a te stare mu wychodzą bardzo dobrze.
-Mhm - odpowiedział karczmarzowi zgodnie z prawdą, kiwając przy tym głową. W końcu to jego szukał, więc... hej, co innego miał zrobić? Zaraz miało się okazać, że miał zostać sprzątaczką. Albo wyremontować gościowi hacjendę. Co jak co, ale Kuroi na robotnika z budowy to nie wyglądał, chociaż na shinobiego też nie. Westchnął więc głęboko, postawił ręce na blacie i pokręcił głową lekko zawiedziony.
-Nie wiem czy chcesz opłaty, czy jakiejś przysługi, ale jeżeli jedno z tych dwóch, to lepiej to załatwić szybciej niż szybko, hm? Wystarczy mi tylko wiedza gdzie gość jest, spytać mogę też gdzie indziej, więc nie wymyślaj też za dużo. Stary już jestem trochę. - uśmiechnął się unosząc jeden z kącików ku górze. Wolał postawić sprawę jasno, niż potem użerać się z kolejnym bimbrownikiem.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Tensa » 5 lut 2018, o 12:54

13/30
Misja C dla Kumy


Kuma, jak to człowiek z pustyni okazał się człowiekiem, który mógłby żyć według zasady "kto nie pije, ten donosi", skoro on pił to nie donosił, zwłaszcza na ludzi, którym zwiększało to obrót, w miejscu gdzie takie pomysły były srogo karane przez społeczność, a straż nie miała wszystkiego pod kontrolą. Krótką onomatopeją odpowiedział na pytanie karczmarza, ten skinął głową, przynajmniej jedną rzecz ustalili. Okazało się jednak, że nasz bohater nie jest, ani sprzątaczką, ani budowlańcem... chociaż nosił piasek, do mieszania z betonem jak znalazł... jeśli nie po to mu to po co?
-W takim razie przejdźmy do interesów. Jak zrozumiałeś to nie są tanie informacje, 200 Ryo mogłoby rozwiązać mi język, w zamian za to oferuje informacje o jego miejscu pobytu, ale nic więcej. - gdyby tylko Kuma zapłacił ową kwotę, mężczyzna wyjaśniłby mu jak dotrzeć do jednego z pobliskich domów uciech, gdzie Katsuo postanowił spędzić czas. Skąd wiedział? To karczmarz, oni wiedzą wszystko.
Tensa
 

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Kuroi Kuma » 5 lut 2018, o 20:48

Szklanka wirowała w jego palcach, przyglądał się typowemu dla alkoholu "tłustemu" osadowi na ściankach, jednocześnie wsłuchując się w słowa karczmarza. Rozważał jego propozycje, bo chociaż miał tyle przy sobie, a nawet trochę więcej, to rzadko kiedy lubił rozchodzić się z pieniędzmi. Wszystko jedno miało swoje - tak samo jak ostrze, tak informacja mogła także posłużyć jako broń. Wszystko miało swoją cenę, nawet ludzie. Przeciągnął trochę tą ciszę, która pozostawała po zakończeniu propozycji karczmarza. Przemilczał ją przez chwilę dosłownie obracając ją w głowie tak samo jak szklankę w rękach.
-Stoi - wsadził rękę do kieszeni, wymacał odpowiednie monety i wyciągnął odliczoną kwotą podjąć mu na ladzie próbując nie stuknąć o ladę. Im mniej ludzi wie o tym interesie, tym lepiej. Dodał jeszcze 50 ryo od siebie, tak jako dodatek dla tego człowieka.
-Tylko pamiętaj, że mnie tu nie było - puścił mu oczko i odstawił buteleczkę dalej, dosłownie mówiąc "już starczy, to koniec". Ta malutka porcja mocnego alkoholu trochę go rozluźniła, więc mógł wykonać zlecenie na spokojnie. Nałóg na chwilę został uciszony, ale pewnie znowu się odezwie. Skoro Katsuo tutaj przebywał, to raczej nic niezwykłego, że karczmarz go kojarzył. Ludziom w tych dzielnicach głównie chodziło o alkohol, a skoro był tutaj do niego tani dostęp, to czemu nie.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Tensa » 6 lut 2018, o 16:18

15/30
Misja C dla Kumy


Jak się okazało mimo sporej wiedzy, Kuma nie miał smykałki do interesów, albo ochoty na targowanie się. Jednak skoro postanowił nie ryzykować i zapłacić sumkę, którą karczmarz postanowił zawyżyć, coby mieć z czego schodzić na wypadek, gdyby owy nie młody już Sabaku postanowił jednak się targować. Kuroi bezdźwięcznie położył pieniądze na ladzie, no cóż, przynajmniej jedna rzecz poszła w stu procentach po jego myśli, postronni nie zwrócili uwagi na jego szemrany interes. Z drugiej strony nikt specjalnie nie zwracał na niego uwagi, ciemne interesy w tym przybytku nie były niczym dziwnym czy nowym.
-Panie... mniejsza o imię, jak to się mów "nic nie widziałem". Co do Katsuo, znajdziesz go w "białej myszce". Pewnie będziesz musiał tam nieco rozpytać, ale na to już nic nie poradzę. - powiedział z uśmiechem chowając pieniądze. Tak jak obiecał wyjaśnił Ci drogę i wrócił do swoich obowiązków, a ty mogłeś zdecydować co dalej. Czy przybytek rozkoszy był odpowiednim miejscem dla Ciebie?
Tensa
 

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Kuroi Kuma » 6 lut 2018, o 21:12

//kasę odliczę na sam koniec :) Nie wiem czy robić nowy temat specjalnie po to, bo raczej takie miejsce będzie w tej dzielnicy.
Imiona nie były ważne w takich transakcjach. To kupujący miał tutaj przewagę - był widmem, w przeciwieństwie do karczmarza, który pojawi się tu jeszcze jutro i pojutrze i jeszcze później. A to zapewni im następne takie spotkanie. Podobnie jak miał spotkać swój cel w jakiejś białej myszce cokolwiek to było. Może kolejna karczma, może jakiś sklep? Kuroi kiwnął tylko głową i nie pytał już dalej. Im więcej pytań, tym gorzej. Miał czas, mógł poszukać, nie spieszył się ani trochę. Miał w planach zdążyć na walki, ale nie będzie mu smutno, jeżeli jednak przegapi jedną czy dwie. Raczej w ciągu jednego dnia nie skończy się ten turniej. Wyszedł więc z karczmy zabierając gurdę ze sobą i wyszedł na zewnątrz. Zaczerpnął świeżego powietrza wyczuwając ostrą woń alkoholu i trochę mniejszą pochodzącą od morskiego jodu.
-Gdzie by teraz? - podrapał się po głowie spoglądając w lewo, w prawo, po uliczce. Karczmarz wyjaśnił mu drogę, ale czemu nie mógłby się rozejrzeć po okolicy? No i zdradzanie na głos swojego celu nie było zbyt mądre. W końcu jednak ruszył przed siebie, objaśnioną ścieżką kierując się do Białej Myszki czymkolwiek by ona nie była. Znał nazwę i znał drogę, tylko karczmarz zapomniał mu powiedzieć, że to dom uciech... Poszukiwania czas zacząć.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Tensa » 7 lut 2018, o 15:15

17/30
Misja C dla Kumy


Imię, każdy jakieś ma. Dzięki niemu wiadomo jak się do kogoś zwracać, często również wiąże się z jakimś przymiotem danej osoby. W przypadku poszukiwań, jest jedną z najważniejszych rzeczy, bez niej w końcu nie wiadomo nawet kogo się szuka, o kogo pytać, czy jakich śladów szukać. Nasz bohater opuścił karczmę, w razie czego, gdyby karczmarz postanowił go oszukać zawsze mógł wrócić do speluny i już mniej grzecznie wyperswadować mu, że Sabaku nie znoszą kłamców. Ruszył przez ulice czarnego dystryktu, jego nazwa idealnie oddawała to czym był. Brudnym, zapuszczonym, pełnym niebezpiecznych typów i zwykłych obdartusów. Skaza na pięknym klejnocie wysp jakim była Hanamura. Idąc dalej, mogłeś ucieszyć się, że nie zapuściłeś się tutaj nocą. Szedłeś do "białej myszki", droga zajęła Ci kilkanaście minut, jednak to tam znajdować miał się Katsuo. Gdy byłeś na miejscu zobaczyłeś wielopiętrowy budynek, okna zasłonięte były czerwonymi zasłonami symbolizujące to czym był ten budynek. Zamtuz wyróżniał się swym ogromem, jakby był wyjęty z innej bajki.
Tensa
 

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Kuroi Kuma » 7 lut 2018, o 20:26

Miejsce co tu dużo mówić nie było piękne, bo raczej nikt o zdrowych zmysłach się tu nie zapuszczał. Jednak Kuroi je polubił - głównie z tego względu, że nic tu nie było na pokaz, wszystko tu było prawdziwe, realne. Pałac pałacem, arena też była okazała i ogólnie można by o niej mówić godzinami, ale to było jakieś naciągane. Kradzieże na początku dziennym były, ale w lepszych dzielnicach także. Tutaj przynajmniej ludzie nie krzywdzili nikogo ze swojego bliskiego otoczenia. Przemierzał więc te uliczki z takim uczuciem jakby był w całkowicie nowym miejscu, z taką pewną ekscytacją, chociaż twarz wyrażała znudzenie jakby patrzył na wysychającą farbę. Oddzielenie mimiki od emocji czasami dużo dawała. W końcu jednak dotarł na miejsce, do wysokiego budynku, z zasłonami. Jak na takie miejsce, to bardzo się wyróżniał przepychem, pewnie klientela także nie należała do najbiedniejszych.
-No i znowu - westchnął pod nosem, bo ostatnie miejsce, w którym to mu się zdarzyło przebywać był właśnie burdel w Atsui. A teraz miał zwiedzić inny taki przybytek w Hanamurze. Wszedł jednak do środka i znowu miał problem. W takim miejscu dziwnie było pytać o kogoś, zwłaszcza faceta. Jakoś nie uśmiechało mu się bliższe zapoznanie niejakiego Katsuo, który miał mu jeszcze wydziergać fajkę. Co miało być, to będzie, dlatego też podszedł do kogoś tam pracującego i zapytał o chłopaka.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Następna strona

Powrót do Hanamura

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości