Biały Dystrykt

Re: Biały Dystrykt

Postprzez Ōkami » 8 wrz 2020, o 13:24

To się w sumie nazywa moralne zwycięstwo. Wilk odniósł sukces w czysty sposób całkowicie wypełniający założenia nauk swojego sensei - nie przeklinał, nie groził nikomu bronią, nie musiał być w ogóle agresywny. Użył siły miłości i szczerości by odnieść sukces i odmienić ludzkie serca. Ten dzień nie należał ani do krótkich, ani do prostych, ale nie był nieprzyjemny. Kiedy go rozpoczynał miał jedną jąkającą się, wiecznie zawstydzoną dziewuchę, bez krzty pewności Siebie ani powodu do dbania o Siebie czy swoje otoczenie, której życie było szarością i drogą do coraz to większego zapuszczenia. Miał też czwórkę demonicznych harpii, prześladujących tą dziewuszkę i utrudniających jej życie.
W jeden dzień odmienił o sto osiemdziesiąt stopni życie Mayuri, zmieniając jej serce swoją miłością do świata, a także pozbawił zła serca harpii. Gdy odchodziły, tak kulturalnie i potężnie pokonane przez obecność WIlka który odparł wszystkie zarzuty i ataki z ich strony, widział, że na ich twarzach pojawia się podziw i szacunek wobec Mayuri. Nie będą już jej bez wątpienia prześladować.


A więc jeden dzień i pięcioro żyć odmienionych w mniejszy lub większy sposób. To dobry dzień i dobry krok naprawy świata z krainy pełnej nienawiści na raj na ziemi. Jak to było? Eden jest miejscem z którego musimy upaść bo jesteśmy grzeszni? To fakt, dlatego Ookami postanowił, przejmując na Siebie ciężar nindo swojego mistrza, zmienić ten świat doczesny na raj. Krok po kroku.

Kiedy po wszystkim, po skończonej pracy, dotarli do domu Mayuri, dziewczyna chciała go już pożegnać, podziękować za wykonane zadanie po tym jak oddała mu jego przedmioty. On postanowił wykorzystać okazję i jeszcze trochę dodać jej pewności Siebie, dlatego znów związał się z nią w pocałunku, na ulicy, przed sąsiadami. Niech widzą, że mała Mayuri jest kobietą która może podobać się mężczyznom. Jedyny błąd jego wynikał stąd, że przez to, iż dał się ponieść pożądaniu nie zauważył kiedy wrzuciła mu zapłatę do kieszeni haori. A wcale nie chciał zapłaty od niej przyjmować. To zlecenie było przyjemnością samą w Sobie i częścią jego ciężkiego wyzwania zmiany świata.

O pieniądzach dowiedział się później i bez kozery poczuł się trochę jak prostytutka, opłacony. Postanowił tłumaczyć Sobie, że Mayuri zwyczajnie jest dobrze wychowana i nie chciała nie dotrzymywać obietnicy... co nie zmienia faktu, że jednak dostając zapłatę za pocałunki poczuł się trochę brudny. Ciężkie westchnięcie przeszyło wieczorne niebo, ciężar świata stał się nagle jakoś jeszcze cięższy, mimo oczywistych dobrych uczynków tego dnia.
Zaczął więc podróżować dalej po dystrykcie, a nuż jeszcze komuś przed snem uda się pomóc...
Avatar użytkownika

Ōkami
 
Posty: 130
Dołączył(a): 23 sie 2020, o 19:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=151058#p151058
GG/Discord: Mef#2020

Re: Biały Dystrykt

Postprzez Yamanaka Kimiko » 8 wrz 2020, o 13:38

MISJA D
Testament
1/15


Obrazek


Słońce powoli wstawało nad królestwem Morskich Klifów. Gęsta mgła rozpościerała się na horyzoncie, a słońce stało już na nieboskłonie. Urzędnik Eiku Ito obudził się, zupełnie nieświadomy skali horroru, jaka miała go dzisiaj czekać.
Zaczął dzień tak jak zawsze, przebudzenie się, śniadanie i wyjście do pracy. Gdy przybył do urzędu zwrócił uwagę na panującą doń atmosferę, a była iście grobowa. Czy coś się stało? Mężczyzna szybko dowiedział się, że zmarł jeden z ich bardziej znamienitych klientów. Hiroki Kimura. Samobójstwo. To ciekawie, pomyślał urzędnik po czym skierował się do szafki z dokumentami. Czytając papiery, otworzył szeroko oczy. Testament zmarłego leżał otwarty na jego biurku, a sam urzędnik pobladł zauważalnie. Ale jak to… pięć córek?

Twój dzień zaczynał się całkiem normalnie. Skończyłeś jedno zadanie, być może trochę osobliwe bo polegające na udawaniu relacji damsko-męskich, a jednak. Czułeś się całkiem zbrukany, szukając kątem oka innego zajęcia. W międzyczasie pan Ito przechadzał się strapiony ulicami Białego Dystryku. Pochłonięty przez swoje myśli, wpadł na Ciebie przewracając cię na środku ulicy. No pięknie, nie dość, że ma swoje zmartwienia to teraz wpadł na całkiem rosłego shinobi. Drąży ze strachu Eiku zaczął ciszym głosem:
- Drogi panie, uprzejmie przepraszam.... Nie wpadłbym na Ciebie gdyby nie ta awantura, ach droga Amaterasu! Kto pomoże staremu Eiku w beznadziejnej potrzebie? - zapytał żałośnie mężczyzna, dość skutecznie zwracając twoją uwagę.

Obrazek
誰も信じない。

Bank | * | PH
Avatar użytkownika

Yamanaka Kimiko
 
Posty: 140
Dołączył(a): 30 lip 2020, o 14:45
Lokalizacja: Saimin
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie, proste blond włosy. Średni wzrost, atletyczna postura. Karminowe usta i orzechowe oczy. Ubrana w prosty, szary strój przepasany czarnym pasem. Opatulona płaszczem w kolorze khaki, na którym złotą nicią wyszyto rodowy emblem.
Widoczny ekwipunek: Torba na narzędzia ninja przytwierdzona do czarnego pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=147908#p147700
GG/Discord: mereeedith#8073

Re: Biały Dystrykt

Postprzez Ōkami » 9 wrz 2020, o 13:58

MISJA D
Testament
2/15


Tak, to rzeczywiście nie był dobry dzień dla nikogo. Jednym umierali klienci, innych opłacały dziewczyny, w jednym momencie zabijając zauroczenie, bo wywołując uczucie brudnego opłacenia usług. To tak, jakby biednemu Wilkowi ktoś zapłacił za to, że... no, ten tego. Wtedy by chyba musiał popełnić rytualne seppuku, bo nie mógłby spojrzeć sobie w twarz w odbiciu lustra wody. A jako shinobi o takim, a nie innym przeznaczeniu i połowaniu, w jego życiu wody... było dość sporo. I patrzeć na twarz męskiej prostytutki za każdym razem gdy używałby wody? Nie do zniesienia. Dobrze więc, że przygoda z Mayuri ograniczyła się do pocałunków, a nie niczego więcej bo gdyby za to dostał zapłatę...

Wtem! Z jego rozmyślań i poszukiwań komuś, komu będzie mógł użyczyć Siebie by wypełnić swoją pustkę po uczuciach, wyrwaną zapłatą, ktoś na niego wpadł, przewracając i jego i Siebie. Każdy normalny mężczyzna na jego miejscu pewnie posłałby wiązankę i to taką rozsądnej objętości i kwiecistości. Wilk, z goła inny osobnik o z goła innym charakterze, spojrzał tylko na swoją haori i dostrzegł, że ma nowe rozdarcie które będzie musiał w najbliższej przyszłości zszyć. Podniósł się z ziemi sprężystym skokiem do przykucu i do pozycji wyprostowanej, prostując się na swoich geta. Szybko ocenił przeciwnika i jego zamiary, a nie odczuwając od niego żadnej napastliwości czy zła, wyciągnął rękę by pomóc mu wstać.
-Nic się nie stało. - Złożył dłonie jak do modlitwy i ukłonił się lekko. - Będę tylko musiał zaszyć haori. Jaka awantura, drogi Panie, jeśli mogę spytać? Potrzebujesz pomocy, czy ktoś Panu zagraża? Jestem gotów do pomocy, nieważne czego Pan potrzebuje albo sobie poradzę albo Pan mnie nauczy i dopiero udzielę pomocnej dłoni! - Iii wrócił stary dobry optymistycznie pozytywny samozwańczy bohater Hanamury. Szybko mu przechodziły smutki i rozterki, może to i lepiej?
Avatar użytkownika

Ōkami
 
Posty: 130
Dołączył(a): 23 sie 2020, o 19:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=151058#p151058
GG/Discord: Mef#2020

Re: Biały Dystrykt

Postprzez Yamanaka Kimiko » 9 wrz 2020, o 15:13

MISJA D
Testament
3/15


Obrazek


Eiku wstrzymał powietrze, gdy zauważył, że nieznajomy mężczyzna uważnie przygląda się swojemu haori. Podarł mu ubranie, no świetnie... spodziewając się, że ten dzień stanie się tylko i wyłącznie gorszy zamknął oczy, oczekując wiązanki przekleństw albo co gorsza... bójki. Nigdy by nie przypuszczał, że będzie miał na tyle szczęścia, by nieznajomy grzecznie się ukłonił. Zaskoczony pan Ito mrugnął oczyma kilka razy, dopiero po dłuższej chwili wziął cię za rękę i stanął na nogi.
- U-uprzejmie przepraszam za twoje haori... Nie wiem co powiedzieć, nieczęsto zdarza mi się być tak roztargnionym ale ten dzień mnie pokonał... ech - mężczyzna westchnął ciężko, kątem oka obserwując reakcję Okamiego. To, jak szybko zaoferował mu pomoc go zaciekawiło. Głupi, czy co?
- Nikt mi nie zagraża, spokojnie... to znaczy, chyba. Widzisz, jestem urzędnikiem i z racji wykonywania moich obowiązków wplątałem się w niezłą kabałę. Mam problem bo... - umilkł, wyraźnie zawstydzony. Niepewność biła z jego oblicza, gdy spuścił wzrok i zaczął kopać leżący nieopodal kamyk. Powiedzieć mu czy nie? Czy na pewno mi pomoże, myślał strapiony mężczyzna. Po chwili wewnętrznej walki znowu się odezwał. Mówił bardzo cicho, musiałeś wytężyć słuch by rozpoznać jego słowa, które rozpływały się w ulicznym zgiełku.
- Nie umiem rozmawiać z kobietami. Od zawsze, od razu zaczynam się jąkać i tracę język w gębie. A ta sytuacja... to jakiś koszmar. Dzisiaj o świcie znaleziono ciało Hirokiego Kimury, być może go kojarzysz, był lokalnym przedsiębiorcą. Popełnił samobójstwo, nie do końca wiadomo dlaczego ale nie to jest moim problemem... Zostawił po sobie testament a moim obowiązkiem jest przekazanie ostatecznej woli jego krewnym. Tyle że z tego testamentu wynika, że ma... pięć córek. Z pięcioma różnymi kobietami! Wyobrażasz to sobie? Z tego co mi wiadomo te panie nawet nie wiedzą o swoim istnieniu, mieszkają w różnych dzielnicach, mają różne nazwiska... Przecież ja nie jestem w stanie przekazać im tych wieści, mam problem gdy rozmawiam z jedną kobietą a co dopiero pięć bab! - mężczyzna żachnął się żałośnie, wycierając spoconą twarz chusteczką. Spojrzał na ciebie z nadzieją, po czym zapytał.
- No chyba że... ty mógłbyś przekazać im te wieści? Nie bój się, zapłacę ci za poświęcony czas. Będziesz mógł zreperować swoje haori i jeszcze ci zostanie, oferuję 250 ryo. Spotkanie ma się odbyć jutro w Kaplicy Watatsumi, podczas rozsypania jego prochów do morza. To co, mogę liczyć na twoją charyzmę?

Obrazek
誰も信じない。

Bank | * | PH
Avatar użytkownika

Yamanaka Kimiko
 
Posty: 140
Dołączył(a): 30 lip 2020, o 14:45
Lokalizacja: Saimin
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie, proste blond włosy. Średni wzrost, atletyczna postura. Karminowe usta i orzechowe oczy. Ubrana w prosty, szary strój przepasany czarnym pasem. Opatulona płaszczem w kolorze khaki, na którym złotą nicią wyszyto rodowy emblem.
Widoczny ekwipunek: Torba na narzędzia ninja przytwierdzona do czarnego pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=147908#p147700
GG/Discord: mereeedith#8073

Re: Biały Dystrykt

Postprzez Ōkami » 9 wrz 2020, o 19:53

MISJA D
Testament
4/15


Zapewne mogła to być sytuacja z kategorii "haha mam przerąbane!" w umyśle starszego Pana, jednak było zupełnie inaczej, to była sytuacja z kategorii "Haha Ookami!". Nie, Wilk nie miał jakichś zbytnich problemów z zachowaniem, z głową czy czymkolwiek innym, był po prostu uprzejmy. Starszy Pan na niego wpadł, więc pewnie był ku temu jakiś określony powód. Może się gorzej poczuł, zawroty głowy wywołane przemęczeniem albo złą dietą u starszych ludzi, którymi Wilk się często opiekował, nie były niczym niezwykłym. Dlatego nie potrafił też specjalnie bardzo się na nich złościć, bo podeszły wiek był pełen różnych niesympatycznych dolegliwości, a takie osoby zazwyczaj były kopalnią wiedzy i cennych anegdot czy rad, więc trzeba ich szanować.
-Nie musi pan przepraszać. Gdybym był bardziej uważny, to bym Pana ominął, więc jest to tak samo moja wina. Mam tylko nadzieję, że Panu się nic nie stało? Nie poobijał się Pan, nie potrzebuje Pan lekarza? Ulice na kocich łbach, można się mocno pokaleczyć... - Po czym jak gdyby nigdy nic obszedł jegomościa dookoła, szukając wzrokiem czy gdzieś nie leci mu krew. Kiedy zobaczył, że tylko sam poniósł straty w ubiorze, a mężczyźnie nic nie dolega odetchnął z ulgą.
-Cieszę się. A zdrowie? Dobrze? I proszę mówić, nie musi Pan ze mną mieć tajemnic. Umiem dochować każdego sekretu, jednak uważam osobiście, że nic co ludzkie nie jest obce i nie ma w niczym powodu do wstydu. - Spodziewał się dostać historię o dolegliwości conajmniej dotyczącej męskości... jednak był jednocześnie blisko i jednocześnie daleko sedna. Bo problem dotyczył kobiet, ale nie do końca w taki sposób, jakiego Wilk się spodziewał.


Uśmiechnął się szczerze, kładąc dłoń na ramieniu starszego Pana.
-Ale ze mną Pan rozmawia, a przecież kobiety się niczym nie różnią od mężczyzn. My mamy między nogami, one na klatce piersiowej trochę mięsa, oprócz tego jesteśmy tacy sami, więc czego tu się wstydzić. W naszych sercach tak samo biją serca, oddychamy tym samym powietrzem. I owszem, kojarzę Pana Hirokiego. Niezwykle przykro mi słyszeć o tej tragedii. I owszem, kojarzę go i jego córkę, Hisako, ale że miał piątkę, to jest dla mnie nowość. I nie wiedzą o Sobie? Jak to, rodzeństwo o Sobie nie wie? - Naiwnemu i dość prostolinijnemu Wilkowi całą ta historia raczej się nie kleiła. Chyba rzeczywiście nie był najbystrzejszy, bo dopiero po dłuższej chwili zrobił "ooo..." kiedy w głowie pojawiła się zapalona lampka. Westchnął, przeciągle i ciężko, ważąc świat na swoich barkach, coraz ciężej, coraz ciężej. Przemyślał wszystkie za i przeciw całej sytuacji i przedstawionego mu problemu. Pomyślał chwilę, w głowie trybiki mieliły z taką siłą, że gdyby nasypać mu do głowy ryżu to po godzince dolać trochę wody i można by mochi lepić.
-Oczywiście. Założe białe żałobne haori, hakamę i keikogi. Będę musiał udać się do sklepu, nie musi Pan płacić bo zawsze chciałem mieć coś bardziej formalnego i kulturalnego. I oczywiście, że Panu pomogę. Jutro, kaplica Watatsumi? Rozumiem. Proszę podać mi ich dane, to zaraz wyruszę do nich kolejno i poinformuję. Trzy dzisiaj, a dwie z rana, żeby po nocach ludziom smutnymi wieściami snu nie odbierać. To dobry plan, czy proponuje Pan inne rozwiązanie?
Jeśli zleceniodawcy to pasuje, to Wilk od razu zabierze się do pracy, najpierw kupując i zmieniając swój ubiór, a potem wyruszając do pierwszej ze wskazanych mu córek pod wskazane adresy. Zero zawahania, trzeba działać i przekazywać bądź co bądź smutne wieści, ale kto by nie chciał pożegnać swojego ojca?


W takich chwilach Wilk zastanawiał się jakim człowiekiem był jego ojciec.
I czy jeszcze żyją gdzieś tam w świecie, razem z mamą...
Avatar użytkownika

Ōkami
 
Posty: 130
Dołączył(a): 23 sie 2020, o 19:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=151058#p151058
GG/Discord: Mef#2020

Re: Biały Dystrykt

Postprzez Yamanaka Kimiko » 10 wrz 2020, o 20:10

MISJA D
Testament
5/15


Obrazek


Eiku patrzył na mężczyznę zdumiony. Nie dość, że na niego nie nakrzyczał to jeszcze dopytywał się o jego zdrowie. Być może miła Amaterasu zlitowała się nad nim, zsyłając pomoc. Przez dłuższą chwilę nic nie mówił, bo był zupełnie zaskoczony. Po chwili uśmiechnął się niepewnie i przemówił:
- Dziękuję ci młody człowieku, nic mi nie jest - obserwował mężczyznę, który obchodził go dookoła. Gdy zobaczył jego westchnienie ulgi, uśmiechnął się promiennie. Miło było spotkać kogoś życzliwego - Zdrowie? Dobrze, dobrze dziękować - dodał żartobliwym tonem, jakby na chwilę zapomniał o całym problemie. Po chwili jednak jego przeciągłe westchnienie sprowadziło go na ziemię. Nie wyobrażał sobie rozmowy z pięcioma kobietami...
- A no nie wiedzą i na tym polega cały szkopuł. Wyobraża pan to sobie, mieć pięć kobiet na raz? W życiu nie spodziewałbym się tego po panu Hirokim... wydawał się taki ułożony - urzędnik żachnął się żałośnie - Spodziewam się niezłej awantury, więc oprócz odziania haori uzbrój się w cierpliwość. Ja nie dałbym rady przeprowadzić tej rozmowy, szczególnie z pięcioma na raz. Liczę na ciebie - mężczyzna poklepał go po ramieniu. Uśmiechnął się na dźwięk twoich słów i pokiwał głową ze zrozumieniem.
- Dziękuję za twoje zaangażowanie, no i twoją hojność. Ai, Keiko, Hisako, Yuuko i Ruri zostały już powiadomione o śmierci ojca, twoim zadaniem jest przedstawienie ostatniej woli zmarłego. No i powiedzenie im tego, że są przyrodnimi siostrami. Jutro o 10, dobrze? Nie spóźnij się. Na miejscu przekażę stosowne dokumenty.
Urzędnik przedstawił ci całą sytuację, po czym ukłonił się z szacunkiem. Jeśli miałeś jeszcze jakieś pytania odpowiedział a jeśli nie, ruszył w swoją stronę. Tłumacząc się służbowymi obowiązkami zniknął w tłumie ludzi, zostawiając cię z nietypowym zadaniem i mglistą obietnicą zapłaty.


Obrazek
誰も信じない。

Bank | * | PH
Avatar użytkownika

Yamanaka Kimiko
 
Posty: 140
Dołączył(a): 30 lip 2020, o 14:45
Lokalizacja: Saimin
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie, proste blond włosy. Średni wzrost, atletyczna postura. Karminowe usta i orzechowe oczy. Ubrana w prosty, szary strój przepasany czarnym pasem. Opatulona płaszczem w kolorze khaki, na którym złotą nicią wyszyto rodowy emblem.
Widoczny ekwipunek: Torba na narzędzia ninja przytwierdzona do czarnego pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=147908#p147700
GG/Discord: mereeedith#8073

Poprzednia strona

Powrót do Hanamura

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość