Szpital

Re: Szpital

Postprzez Minoru » 13 paź 2018, o 19:25

Obserwował oboje jak zbliżyli się do niego, jak zajęli miejsca przy jego boku. Dostrzegł zatroskaną minę Misae, poczuł dłoń Kitashiego na swym ramieniu. Martwili się o niego, dlatego też uśmiechnął się, być może trochę za sztucznie, lecz chciał im pokazać, że z nim wszystko już w porządku. Nie dlatego, że tak było, lecz dlatego, że oni sami mieli swe własne problemy, a Minoru wiedział już jak poradzić sobie ze swymi własnymi.

- Lepiej - odpowiedział, beznamiętnym głosem, na pytanie przyjaciółki. Właściwie, teraz po głowie kołatała mu się tylko jedna myśl. Wyjść stąd jak najszybciej, wrócić do domu i zacząć trenować.

- A poczuje się jeszcze lepiej, gdy opuszczę to miejsce - dodał po chwili, ponownie tym beznamiętnym głosem. Podźwignął się ze swego łóżka, tak by mógł usiąść na jego brzegu i dotknął stopami zimnej podłogi. Nachylił się w stronę obojga przyjaciół i wyciągając w ich kierunku swe dłonie, pochwycił oboje w niedźwiedzim uścisku, przyciągając jednocześnie do siebie.

- Nie pozwolę nigdy więcej by ludzie wokół mnie cierpieli... - szepnął obojgu do uszu, trwając tak w przyjacielskim uścisku. Gdy puścił ich, nie uśmiechał się, był poważny, zamyślony i odrobinę zniecierpliwiony. Naprawdę marzył o tym by opuścić to miejsce. Zwłaszcza teraz gdy jego myśli krążyły tylko wokół tego by stać się silniejszym, by żadne zagrożenie jakie stanie przed nim, nie stanowiło dla niego problemu.

- Moje rany wydają się być wyleczone... przynajmniej do takiego stopnia, bym mógł poruszać się i biec. Podejrzewam, że w walce raczej stanowiłbym większą przeszkodę niż pomoc. Sądzę jednak, że będę mógł wyjść z tego miejsca jeszcze dziś, dlatego chciałbym, byście przygotowali wszystko do wypłynięcia... Pieniądze nie powinny być problemem, udało mi się zebrać niewielką sumkę- Wskazał na leżący przy jego rzeczach mieszek. Na dowód tego, że czuje się już o wiele lepiej, przeciągnął się, nie krzywiąc się nawet o milimetr. Mimo wszystko odczuwał jeszcze swoją ranę, nie był jednak to ból, a raczej sztywność ciała w tamtym miejscu. Rozsiadł się wygodniej, czekając na przyjaciół i ich reakcję.
Minoru
 

Re: Szpital

Postprzez Misae » 15 paź 2018, o 11:59

Atmosfera była tak ciężka, że aż trudno było złapać oddech pełną piersią. Tym bardziej kiedy na widok Minoru Misae czuła jak zaciska jej się gardło a w piersi czuje mocne ukłucie. Robiło jej się niesamowicie ciężko i miała nadzieję, że to wszystko minie, że kiedyś uda im się wrócić do stanu sprzed felernej misji. Yamanaka doskonale wiedziała, że to tylko i wyłącznie pobożne życzenie, ale tak naprawdę nie zostało jej wiele więcej.
Usiadła we wskazanym miejscu i kiedy ranny członek ich drużyny zagarnął wszystkich w mocnym uścisku odwzajemniła ten gest niemal z całych swoich sił. Chciała by czuł jej wsparcie, chciałą byb wiedział, że nie jest sam i że może na nią liczyć choćby nie wiadomo co się działo.
-Zgadzam się... pora wracać do domu - powiedziała przez zaciśnięte gardło, aż nagle słowa Rakurai'a sprawiły, że dziewczyna odsunęła się od niego i spojrzała mu w oczy z wyrzutem.
-Minoru-kun... proszę cię... nie jesteś niczemu winien i nie chcę byś o tym myślał - odpowiedziała cichym tonem, mając nadzieję, że już skończą temat tej jednej wielkiej farsy. Obronili medyków i tylko o to chodziło. Sama też nie miała czasu ani chęci by nad tym dalej rozprawiać.
Dziewczyna wstała, wygładziła materiał swojej szaty, poprawiła włosy i powiedziała.
-Postaram się załatwić wypis, jak wrócę będziemy mogli ruszać, albo wybierzemy łódź Kitashi'ego-kun albo wrócimy zwykłym transportem, też mam odłożone pieniądze, więc nie martwcie się - po czym po prostu wyszła nie dając im szansy na odpowiedź. Chciała znaleźć przełożonego medyka, zdobyć wypis i zgodę na wyjście. Na szczęście nie zajęło to dużo czasu i już po chwili mogła wrócić do przyjaciół po czym zabrać ich ze sobą ze szpitala. Im szybciej tym lepiej.

Zt + Minoru + Kitashi
Avatar użytkownika

Misae
 
Posty: 515
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Re: Szpital

Postprzez Reika » 12 lis 2018, o 17:16

Wracając z wybrzeża i kierując się prosto do centrum Hanamury, Reika przechadzała się jedną z głównych ulic, rozglądając się z zaciekawieniem po straganach. W sumie to na obecną chwilę wszystko w domu było, więc nie musiała robić zakupów, jednak mimo wszystko rozglądała się za czymś ciekawym, co mogłaby kupić Mishimie. Nic jednak nie wpadło jej na tyle w oko, co mogłoby być odpowiednim podarkiem, dlatego też ruszyła dalej, kiedy jej wzrok padł na budynek szpitala. Od początku, kiedy tutaj przybyli, powiedziała Natsume, że poszuka zatrudnienia w szpitalu, jednak do tej pory się tam nie zgłosiła, bo zawsze coś wypadało i coś innego było do zrobienia. Teraz, kiedy w miarę już wszystko sobie poukładała, chyba czas zajrzeć do tego budynku i zapytać, czy nie potrzebują dobrze wykwalifikowanego medyka.
Opatulając się szczelniej peleryną, Reika przekroczyła próg szpitala, rozglądając się z zaciekawieniem po poczekalni i recepcji. Panowała teraz zimowa pora, więc raczej się nie zdziwi, jak będą tu mieli pełne ręce roboty z przeziębieniami i gorączkami. Chyba zdecydowała się tu przyjść w odpowiednim momencie, bo może będzie im brakować rąk do pracy. Jeszcze raz tylko zrobiła rachunek sumienia, czy na pewno jest na to gotowa. Była. Już od dłuższego czasu chciała spokojnie pracować jako medyk, zamiast narażać życie podczas misji i wypraw. Owszem, z tego drugiego nie miała zamiaru całkowicie rezygnować, ale mimo to powoli przestawiała się na spokojniejszy i stabilniejszy tryb życia, o którym przecież tak marzyła. Podeszła więc do recepcji i uśmiechnęła się do osoby, siedzącej za biurkiem.
- Dzień dobry. - Skinęła głową na powitanie. - Nazywam się Sayaka Rida. Do kogo mogę się zgłosić w sprawie ewentualnego zatrudnienia jako medyk?
Oczywiście podała swoje fałszywe dane, bo tak umówiła się z Natsume. Będą mogli zostać na Wyspach, jeśli przybiorą inną tożsamość, dlatego też Reika przedstawiła się tak, jak zostało uzgodnione. Raczej nie będą drążyć i dociekać, kim naprawdę jest i skąd pochodzi, skoro nosiła znak wojsk cesarskich na ubraniu i podlegała samemu Cesarzowi. Sam ten fakt mógł dać już do myślenia, że wystarczająco zasłużyła sobie na zaufanie.
Pozostało więc tylko czekać na odpowiedź i dać się zaprowadzić w odpowiednie miejsce. Spodziewała się, że będzie musiała przejść test, aby pokazać swoje umiejętności, jednak nie przeszkadzało jej to. Była dobrze wyszkolona w sztuce medycznej i nawet posiadała swoją własną technikę, którą póki co, zachowa dla siebie.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1893
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Szpital

Postprzez Koala » 14 lis 2018, o 22:34

Poczekalnia pełna była osób, które rzeczywiście czekały, jak i tych, które czekanko jedynie udawali - bardzo typowe. Symulantow nigdy nie brakowało, ale ci byli zazwyczaj bardzo szybko eliminowani. Rzecz jasna byli też ci, którzy już przyjęci zostali, ale jeszcze nie wyszli z różnych powodów - a to się ubierali, bo panie, zima przecie za pasem, a to próbowali utrzymać na nogach. Dzień jak co dzień. Żaden z tych widoków nie był na tyle tragiczny, żeby poruszyć serce osób, które oglądały dziesiątki takich osób. Zwłaszcza w mieście, które liczyło sobie srogo ponad dziesięć tysięcy mieszkańców. Specyfika tutejszego klimatu, wystroju wnętrz, nawet ubrań, jakie nosili - wszystko to przestało być dla ciebie. W końcu nie jesteś tutaj od wczoraj, prawda, Przyjaciółko? Obce twarze, ale nieobce ruchy, obca w tym miejscu, a jednocześnie całkiem dobrze znana. Kobieta, która mimo sławy - zniknęła. Zatonęła w wodach błogosławionych przez Watatsumiego, który zamierzał chronić jej sekrety tak samo chciwie, jak chronił perłę ściskaną w swoich pazurach. Słyszałaś kiedyś o smokach, które lubią dzielić się swoimi skarbami? Ja też nie. A uwierz, wiedza była najcenniejszym klejnotem z tych istniejących.
- Dzień dobry. - Odpowiedziała kobieta stojąca za ladą, nie podnosząc w pierwszej chwili na ciebie spojrzenia. Coś notowała w wielkiej księdze po tym, jak osoba, która rozmawiała z nią sekundę przed twoim przybyciem, odeszła na bok, kierując się w jeden z korytarzy. Przymrużyła oczy, przypatrując ci się. Łączenie wątków, tak to się profesjonalnie nazywało - a połączyła je dość szybko. Odpowiedziała uśmiechem na uśmiech, łagodniejąc zaraz. Rozpoznawała mundur, twoje imię nie musiało jej niczego mówić. Pewne odznaczenia śpiewały za ciebie. - Cóóż... musimy najpierw sprawdzić pani umiejętności, odpowiednio panią zakwalifikować... chyba że posiada pani listy polecające? - Oczywiście, że medyk się przyda. Zawsze się przydaje.
Obrazek
This is a fantasy based on reality
Avatar użytkownika

Koala
Support
 
Posty: 765
Dołączył(a): 12 lut 2015, o 13:07
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta: Shikarui

Re: Szpital

Postprzez Reika » 16 lis 2018, o 12:10

Pani w recepcji okazała się być całkiem sympatyczną osobą, a przynajmniej na pierwszy kontakt przy biurku. Odpowiedziała uśmiechem na uśmiech i szybko skojarzyła po oznaczeniu, że Niebieskowłosa należy do wojsk Cesarskich. Co prawda póki co, znajdowała się na najniższym szczeblu szeregowca, jednak to przy dobrych wiatrach może się niedługo zmienić. Wystarczy, że pokaże, na co ją stać, a może będzie mogła zapracować sobie na awans i wkrótce odzyskać miano Sentokiego. Okaże się. Póki co, czekało ją sprawdzenie umiejętności medycznych, bo nie miała żadnych listów polecających. Nikt jej tutaj nie kierował, bo była to jej własna decyzja.
- Nie, nie posiadam listów. - Odpowiedziała. - To moja własna inicjatywa. Chciałam sprawdzić siebie samą, czy nadaję się do tego, dlatego chętnie poddam się testowi swoich umiejętności.
Nie żeby posiadała umiejętności leczenia na dość zaawansowanym poziomie, no ale cóż. Nie wystarczy posiadać tylko umiejętności, bo równie ważna jest też psychika. Różne rzeczy i różne przypadki można było spotkać w szpitalu i w każdej sytuacji należało zachować zimną krew. Po tym wszystkim, czego Reika była świadkiem, powinna sobie poradzić, a przynajmniej taką miała nadzieję. Praca w szpitalu będzie dobrym sposobem na rozwijanie się w tym kierunku, zwłaszcza z jednej dziedziny, która ją interesowała. To jednak musiało cierpliwie poczekać.
Pozostało więc tylko czekać, co dalej. Prawdopodobnie zostanie gdzieś przekierowana, gdzie zostaną sprawdzone jej umiejętności. Czy się bała? Nie. Doskonale wiedziała, na co ją stać i zdawała sobie sprawę, że jej medyczne umiejętności są już na wyższym szczeblu, do tego sama opracowała własną technikę, z której nie raz już korzystała. Była to jej cecha charakterystyczna, więc nie powinna się z nią zbytnio obnosić. Minęło już trochę czasu, odkąd opuściła Shinrin i była pewna, że jej szukają, jednak tutaj ciężko im będzie dotrzeć, tym bardziej, że zostawili ślad w zupełnie innym kierunku, mając zamiar lecieć na pustynię. Reika miała nadzieję, że z czasem dadzą sobie spokój, bo szukanie kogoś po roku czasu i dłużej, raczej mijało się z celem. No cóż, czas pokaże.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1893
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Szpital

Postprzez Koala » 18 lis 2018, o 15:10

Niewiasta uśmiechnęła się szerzej słysząc, że to twoja własna inicjatywa.
- To świetnie! Każdy medyk jest w cenie, gdyby było tylko więcej takich osób, jak pani, eech... - Sięgnęła po inny skoroszyt, ten był zdecydowanie mniejszy i coś w nim zaczęła notować. - Sayaka Rida, tak? - Przedyktowała znaki, którymi napisała to imię, żeby upewnić się, czy zapisała to prawidłowo. Jeszcze chwilę przesuwała piórem po kartkach, nim obejrzała się na swoją koleżankę, która właśnie obsługiwała następnego pacjenta - albo odwiedzającego - który podszedł do lady. Ludzie wychodzili, wchodzili, ale ciężko powiedzieć, żeby ruch był jak "w ulu". Tym nie mniej obecna pora roku sprzyjała przeziębieniom. Zanim jednak zaczepiła brunetkę siedzącą kawałek dalej, wychyliła się zza blatu i spojrzała to w jeden korytarz, to w drugi, jakby kogoś szukała. Albo czegoś. Najwyraźniej tego nie znalazła, bo cofnęła się i obejrzała na drugą kobietę.
- Aki, zastąp mnie na chwilkę proszę. - Nie czekając na odpowiedź zamknęła księgę, którą miała przed sobą i wyszła zza blatu, otwierając kluczykiem drzwiczki, które dzieliły ją od pozostałej części recepcji. - Nazywam się Niwatsu Rei, miło mi panią poznać. - Ukłoniła się i wskazała gestem dłoni drogę w stronę jednego z korytarzy. - Rozumiem, że nigdy wcześniej nie pracowała pani w szpitalu? Czy posiada pani jakiekolwiek doświadczenie związane z medycyną? Jakąkolwiek wiedzę? Możemy pani zapewnić niezbędne szkolenie w razie potrzeby, na początku i tak będzie pani działała pod jednym z naszych medyków, tylkoo... - Stanęła lekko na palcach i wyciągnęła szyję. - Gdzieś, łajza jedna, zaginęła. - Odetchnęła. - Miała się stawić na poranną zmianę, a pewnie znowu niebieskie migdały jej w głowie.
Obrazek
This is a fantasy based on reality
Avatar użytkownika

Koala
Support
 
Posty: 765
Dołączył(a): 12 lut 2015, o 13:07
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta: Shikarui

Re: Szpital

Postprzez Reika » 18 lis 2018, o 18:24

Reika doskonale zdawała sobie sprawę, że medycy byli bardzo poszukiwani, ze względu na swoje umiejętności, ponieważ niewielu shinobi wybierało jeszcze medycynę, jako dodatek do swoich bojowych umiejętności. Albo byłeś w stu procentach medykiem, któremu trzeba było chronić tyłek podczas walki, albo byłeś koksem do walki, bez wiedzy na temat leczenia. Reika była jednym z tych wyjątków, którzy oprócz świetnych umiejętności bojowych, byli także dobrymi medykami, choć ta droga ninja była bardzo trudna, bo wymagała szkolenia jednocześnie we wszystkim.
- Tak, dokładnie. - Potwierdziła zapis swoich danych. - Czyżby było was zbyt mało?
Słyszała, że klany Cesarstwa słyną ze swojej waleczności i rzadko kto wybiera powołanie medyka, więc może to był rzeczywisty problem? Jeśli tak, to naprawdę im się tu przyda, zwłaszcza że mogła w ostateczności się rozdwoić, a nawet roztroić, jednocześnie lecząc kilka osób. Musiała jednak trzymać swoją sekretną technikę w tajemnicy, ponieważ był to jej znak rozpoznawczy na obecną chwilę. Co prawda wątpiła, żeby szukano jej aż tutaj, no ale różnie to bywało, chociaż minęło już tyle czasu... Czy jeśli minie rok, albo więcej, dadzą sobie spokój?
Kiedy kobieta skończyła papierkową robotę i poprosiła, aby koleżanka ją zastąpiła, jednocześnie wychodząc zza blatu, Reika również się jej ukłoniła, gdy ta się przedstawiła. Co jak co, ale dobre maniery i okazywanie szacunku było zawsze ważne, w każdej sytuacji.
- Mnie również miło. - Odpowiedziała, po czym ruszyła we wskazanym kierunku. - Nie na stałe. Moja praca w szpitalu to odpowiadanie na nagłe przypadki i wezwania, oraz sporadyczny wolontariat. Mam dość spore doświadczenie medyczne, głównie jednak z pola walki. Moja wiedza i umiejętności medyczne są raczej na zaawansowanym poziomie. Wcześniej traktowałam Iryojutsu jako dodatek do moich umiejętności bojowych, dlatego byłam wysyłana do walk, zamiast szpitali, teraz chciałabym, żeby było na odwrót. Pragnę trochę spokoju od ciągłego narażania życia i skupienia się na pomaganiu innym za pomocą medycznych umiejętności.
Tak, Reika nosiła na plecach spory bagaż doświadczeń, który najwyraźniej powoli zaczynał ją przytłaczać, skoro szukała trochę spokoju i wyciszenia. Zamiast glorii i chwały na polu bitwy, oczekiwała białych ścian szpitala, oraz niesienia pomocy rannym i chorym. Tego jednak Niwatsu Rei nie mogła wiedzieć, jednak bez problemu dała radę wywnioskować, że ma przed sobą doświadczoną osobę, która sporo już przeszła w swoim życiu i zapewne nie jedno widziała na oczy. Do tego twierdziła, że jest na zaawansowanym poziomie medycznym, co mogło być całkiem dobrym nabytkiem dla tego szpitala.
Słysząc, że będzie działać pod okiem innego medyka, nie przejęła się tym jakoś szczególnie, jednak widząc i słysząc to, co Rei mówi o nim, jakoś nie zapałała entuzjazmem. Może jednak nie będzie tak źle, o ile ta osoba niedługo się znajdzie. Kim był tajemniczy, bujający w obłokach medyk? Może to jakaś młoda dziewczyna, której w głowie miłostki?
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1893
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Szpital

Postprzez Koala » 19 lis 2018, o 18:41

- Nigdy nie ma takiego określenia jak "zbyt mało" jeśli chodzi o ninja. To samo tyczy się medyków. A kiedy połączysz ninja z medykiem... - Przesunęła rękoma przed sobą, chcąc pokazać, że splecenie tej nici jest bardzo oczywiste, a jednocześnie - oczywiście skomplikowane. - Nie znam się za bardzo na sztuce iryojutsu, ja tutaj ledwo rejestruję pacjentów. - Wzruszyła lekko ramionami, aach, bo co ona tak naprawdę mogła poradzić? I tak wykonywała kawał lwiej roboty, to od niej wychodzili pacjenci i do niej też przychodzili, tylko najtrudniejsza robota leciała potem dalej.
- Ooo, no proszę! W takim razie tym bardziej będzie pani cennym nabytkiem i na pewno szybko zacznie pani pracować na własnych śmieciach. - Zażartowała, ale to było pół żartem-pół serio. Jak zostało wspomniane - medycy byli na wagę złota. Na Rei twoje doświadczenie zrobiło wrażenie. Tak, Cesarstwo to był wojowniczy naród, pełen gorącej krwi, bo tylko taka mogła zagrzać w mroźne noce, jakie lubiły przetaczać się nad tymi ziemiami. Tym bardziej nad Hyuo.
Przeszłyście przez korytarz, podczas gdy kobieta ciągle wyglądała jakieś innej niewiasty. Zapytała nawet jednego z medyków, który przechodził w białych fartuchu obok, czy czasem takowej nie widział, ale ten tylko pokręcił głową i wygiął usta w zdziwieniu, odpowiadając, że rano się kręciła, ale potem zniknęła. Rzeczywiście - mało zachęcający start. Aż w końcu dotarłyście do odpowiedniej pomieszczenia. Kobieta najpierw zapukała do drzwi, ale nie słysząc odpowiedzi - otworzyła je. Pokój nie był pusty. Na krześle za biurkiem siedziała kobieta, która mogła mieć maksymalnie trzydzieści lat. Naprawdę śliczna, drobna i malutka, ubrana w samą lnianą koszulę i dobrze dopasowane spodnie, których nogawki ginęły w skórzanych, wysoko wiązanych butach.
- Mogłaś się odezwać! - Napuszyła się Rei, zaplatając ręce na klatce piersiowej. Udawała oburzoną? Chyba tak. Lekki uśmiech zabłąkał się jej pod nosem, kiedy spoglądała, jak pani medyk wcina świeżego rogalika zawędzonego z piekarni i popija go herbatką.
- Mogła gęś nie myśleć o niedzieli, bo w sobotę łeb jej ścieli. - Uśmiechnęła się, przyglądając się wam.
- Pani Sayka Rida, zgłasza swoją kandydaturę na placu w szpitalu. Posiada duże doświadczenie, wcześniej służyła w polu. Między innymi podczas bitew. A to Kogo Ranmaru Kroto. - Wskazała gestem na siedzącą za blatem czarnooką, która właśnie oblizywała paluszki z pudru i podniosła się, podchodząc do misy z wodą, żeby tam umyć dłonie, nim stanęła przed tobą i pokłoniła się w wyrazie szacunku.
- Miło mi poznać. - Uśmiechnęła się lekko.
- Pani nie miała żadnych papierów polecających. - Dodała szybko Rei.
- Nie ma wiedzy, której nie da się odkryć i nie ma kłamstw, które wiecznie pozostają zakryte. - Cofnęła się po oficjalnym przedstawieniu i wymianie uprzejmości, żeby złapać za swój biały kaftanik i go ubrać.
Obrazek
This is a fantasy based on reality
Avatar użytkownika

Koala
Support
 
Posty: 765
Dołączył(a): 12 lut 2015, o 13:07
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta: Shikarui

Re: Szpital

Postprzez Reika » 20 lis 2018, o 11:13

Uśmiechnęła się na słowa Rei. Wyglądała na całkiem sympatyczną osóbkę, a po chwili okazało się, że słabo zna Iryojutsu, dlatego tylko rejestruje pacjentów. A więc miała do czynienia z wyszkoloną kunoichi, a na jakim poziomie? Cóż, może niedługo uda się zawiązać bliższe relacje, pod warunkiem że dostanie tą pracę. Najwyraźniej Rei nie miała co do tego wątpliwości, bo słysząc o jej umiejętnościach, od razu stwierdziła, że szybko będzie mogła działać już sama. To dobrze, bo nie lubiła, jak jej ktoś patrzy na ręce podczas leczenia. W Shinrin nie musiała się tym przejmować, bo sama była autorytetem, tutaj będzie musiała sobie na to zapracować.
- Miejmy taką nadzieję. - Odpowiedziała z uśmiechem. - Najpierw czeka mnie sprawdzenie.
Przez chwilę szły korytarzami, szukając odpowiedniej osoby, ale te poszukiwania spełzły na niczym. Nawet zapytanie innego medyka nic nie dało, więc Rei ruszyła dalej, kierując się ostatecznie do jednego z pomieszczeń. Tam w końcu ''zguba'' się znalazła, pochłaniając na szybko rogalika. Najwyraźniej zrobiła sobie przerwę na posiłek i nic dziwnego, że nigdzie nie można było jej znaleźć, skoro się tu zaszyła. Reika uważnie przyjrzała się kobiecie, przysłuchując się wymianie zdań, między paniami. Wyglądała na osobę w podobnym wieku, co Niebieskowłosa, jednak budową była zdecydowanie mniejsza, drobniejsza, jeśli tak to można określić. Nastąpiła prezentacja, gdzie kunouchi wreszcie dowiedziała się, przed kim przyszło jej stanąć. Miała przed sobą jedną z silniejszych jednostek Ranmaru na randze Kogō, czyli nie dość, że wyszkolony sensor, to jeszcze do tego na pewno świetny medyk, a że była na takiej wysokiej randze, zapewne była też bliżej Natsume, jako jedna z zaufanych. To dobrze, bo może uda się dogadać.
- Niech Wiatry Hyuo Cię prowadzą, Kroto-sama. - Odpowiedziała tradycyjnym powitaniem, również zginając ciało w ukłonie pełnym szacunku. - Mnie również jest miło.
Wyprostowała się i czekała, przysłuchując się dalszej wymianie zdań, gdzie Rei wspomniała o braku listów polecających, zaś Kroto odpowiedziała dość niepokojącą frazą. Czyżby zamierzała ją przesłuchać i koniecznie się wszystkiego dowiedzieć? Raczej wątpliwe, bo skoro Reika została przyjęta do Cesarskiej Armii, to przesłuchania miała już za sobą i tym samym stała się pełnoprawnym mieszkańcem Wysp. Gdyby coś było nie tak, nie wcieliliby jej do wojska, pomijając fakt, że zrobił to sam Cesarz. No cóż. Pozostało więc spokojnie czekać na to, co się dalej będzie działo. Zastanawiała się tylko, czy Rei zostanie, czy też wróci do swoich zajęć. Chyba wolała jednak to drugie, aby nie robić sensacji przed większym gromem.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1893
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Szpital

Postprzez Koala » 21 lis 2018, o 10:03

Rei pożegnała się, życzyła ci powodzenia i poprosiła tylko, żebyś jeszcze do niej zajrzała, będzie potrzebowała twojego podpisu w księdze, a na razie - zostawia cię na pastwę losu Kroto, rzuconą na głęboką wodę. Opuściła salę, nie mając tutaj już niczego więcej do roboty. Zdaje się, że dziewczyna cię polubiła po tej krótkiej wymianie zdań. Kroto natomiast dopiła swoją herbatę jednym łykiem i skinęła na ciebie, dając znać, że możesz za nią iść. Oprowadziła cię po szpitalu, chociaż się na jego temat nie rozpowiadała - pokrótce rzucała, co gdzie jest, gdzie przyjmowane są jakie przypadki, włącznie z tymi zakaźnymi, bo bardziej skupiona była na przepytywaniu cię od deski do deski. Od ogólników i prostych rzeczy, aż po coraz bardziej maleńskie, drobne niuansiki, które za często potrafiły zmienić przebieg całej operacji. Od wiedzy teoretycznej, po tą praktyczną, włącznie ze wszystkimi technikami, jakie znałaś - i jakich jeszcze nie znałaś. Musiała ustalić twój poziom, a dawanie ci na oślep pacjenta, zupełnie nieznajomej kobiecie, było... co najmniej nieodpowiedzialne. Nie tak od razu.
Połaziłyście po chorych, Kroto była zdecydowanie ukontentowana tym, co od ciebie usłyszała. Dała ci nawet uleczyć pierwszych dwóch pacjentów - jeden z raną na stopie, nastąpił na grabie podczas sprzątania liści, druga kobieta przecięła sobie dłoń nożem. Proste, banalne, robiłaś to przecież z zamkniętymi oczami - i Ranmaru to dokładnie widziała.
Tak mijać miały twoje następne dni - na sprawdzaniu twoich umiejętności, testowaniu ich, chociaż nie zawsze Kroto była w szpitalu i czasami pracowałaś z medykiem imieniem Ichiro, który był mniej więcej na twoim poziomie. Tak jak spodziewała się Rei - nie potrzeba było wiele, żebyś dostała własną przestrzeń i o wiele więcej luzu oraz żeby zaufano ci na tyle, by powierzać ci pilniejsze przypadki. Chociaż - wiele? Pojęcie bardzo względne. Po paru tygodniach zapracowałaś sobie jednak na pełne zaufanie. I nie, nie było żadnych przepytywań, Kroto nie garnęła się do pytania o twoją przeszłość, przyszłość, czy cokolwiek innego. Nie to, że była milczkiem. Cały czas mówiła pół wierszem, pozostawiając na krańcu języka serię niedomówień, które prosiły się o jawne wyjaśnienie - ale wtedy nie przypominałyby miękkiego śniegu, który zaczął pokrywać Hanamurę. Pięknego, czystego - a jednak całkowicie zimnego.
Obrazek
This is a fantasy based on reality
Avatar użytkownika

Koala
Support
 
Posty: 765
Dołączył(a): 12 lut 2015, o 13:07
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta: Shikarui

Re: Szpital

Postprzez Reika » 21 lis 2018, o 14:15

Tak jak się spodziewała, Rei nic więcej już nie potrzebowała, dlatego opuściła babskie towarzystwo, na odchodnym jeszcze prosząc, żeby Reika podeszła do niej i złożyła podpis. Niebieskowłosa kiwnęła z uśmiechem głową, po czym całą uwagę poświęciła Pani Sensor. Ku jej uldze, kobieta nie miała zamiaru ją wypytywać o prywatne rzeczy i skupiła się na tych najbardziej istotnych, czyli jej wiedza i doświadczenie. Przechadzając się po szpitalu i pokazując gdzie co się znajduje, Kroto maglowała ją ze wszystkiego, poczynając od wiedzy teoretycznej, a kończąc na praktycznej. Reika bez problemu odpowiadała na pytania wyższej rangą i podzieliła się tym, jakie techniki zdołała opanować. Zataiła tylko fakt, że wymyśliła własną technikę, która służyła nie tylko do lepszego leczenia, ale też do usuwanie niepożądanych blizn.
Najwyraźniej Kroto była zadowolona z jej umiejętności, bo na próbę pozwoliła jej uleczyć dwa przypadki. Zraniona stopa i przecięta ręka nie były dla Reiki żadnym wyzwaniem, dlatego bardzo szybko uporała się zarówno z jedną, jak i z drugą sprawą. Ranmaru dobrze widziała, że Reika jest na dość zaawansowanym poziomie, więc żadne szkolenie nie było tutaj potrzebne. Owszem, przez kilka najbliższych dni nadal była pod nadzorem, jeśli nie samej Kroto, to medyka o imieniu Ichiro, jednak to była tylko formalność i kwestia czasu, kiedy Reika będzie mogła stać się pełnoprawnym i samodzielnym medykiem. Podeszła do sprawy leczenia bardzo poważnie, chcąc pokazać się z jak najlepszej strony i nawet nie musiała się wysilać, żeby wszystko było w porządku. Lata doświadczenia robiły swoje, tym bardziej, że w polu było zawsze zdecydowanie trudniej, bo nie miało się pod ręką tego całego sprzętu medycznego i wyposażenia. Mając to tutaj, w szpitalu, żaden przypadek nie był dla niej szczególnym wyzwaniem i całe szczęście. Owszem, czasami przynoszono ciężko rannych podczas misji, ale i takich szybko stawiało się na nogi.
Po kilku tygodniach ciężkiej pracy na swój szacunek, autorytet i zaufanie, Reika doczekała się wreszcie miana pełnoprawnego medyka i nie musiała być już wcale nadzorowana. Mogła swobodnie poruszać się po placówce i dostawała każdy przypadek, gdy tylko była wolna, łącznie z tymi nagłymi, wymagającymi przeprowadzenia operacji, lub asysty przy niej. Wyglądało na to, że sprawdzała się całkiem nieźle i co najciekawsze, taka praca zaczynała się jej naprawdę podobać. Zadowolona z tego faktu, skończyła swoją zmianę i mogła wrócić do domu.


[zt]
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1893
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Hanamura

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość