Dzielnica portowa

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Asaka » 20 sty 2019, o 01:45

Misja A
Natsume
1/60


Obrazek


Wiosna może i przyszła. A w większości krain przyniosła ze sobą wyższe temperatury i więcej słońca, topiąc tym samym śnieg zalegający warstwą na zmrożonej ziemi. Ale nie wszędzie. I z pewnością nie tak wyglądała sprawa na Kantai. Było może cieplej, na tyle, by stopić grubą warstwę białego puchu, ale gdzieniegdzie nadal można było widać białe placki, a niemal wieczna, śnieżnobiała mgła i ciężkie deszczowe chmury nie rozpieszczały. Jednak przynajmniej dało się bezpieczniej i spokojniej podróżować po morzu, to fakt. Nowo nawiązany handel z Ryuzaku to jedna sprawa, ale w odległych Karmazynowych Szczytach skończyła się ta paskudna, nikomu niepotrzebna wojna, która przyniosła tylko więcej smutku niż szczęścia i korzyści, i można się było spodziewać, że statki z tamtejszych prowincji też w końcu pojawią się w wyspiarskich portach. Po co jednak ta wojna była…? Tego nie wie nikt.
Był to jednak najlepszy moment, by niedźwiedzie obudziły się ze swojego zimowego snu. I nie tylko niedźwiedzie.
- Tak? – Hideo może i nie stał przytulony do Cesarza, nie dychał mu na kark, nie sprawiał, by ten miał czuć się skrępowany. Kręcił się w pobliżu, mając oczy dosłownie dookoła głowy.
Na Hanamurze, w dzielnicy portowej jak zawsze kręciło się mnóstwo ludzi. Najróżniejszych. Mniej bądź bardziej barwnie ubranych, ale jednak w większości ciepło, w płaszczach, mających zatrzymać wyższą temperaturę przy ciele, nie pozwolić by uleciała w przeszywająco zimne powietrze. Nie chodziło o mróz. Chodziło o wilgoć, która osiadała nie tyko na ramionach, a na całym ciele; wilgoć, która sprawiała, że materiały wydawały się cięższe, że odczuwało się zimno większe, niż panowało w rzeczywistości.
Hideo potrzebował raptem trzech sekund, by przecisnąć się przez ludzi i stanąć obok Cesarza. Swojego Cesarza.
- Senator Matsubara znajduje się niedaleko. Jest w pobliżu stoczni. Mam przekazać wiadomość, czy chcesz to zrobić osobiście, panie? – oczy mężczyzny świeciły delikatną, szkarłatną poświatą i zdawały się patrzeć ciągle w jeden punkt.
Było to całkowicie mylne wrażenie.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 805
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na lewym udzie; torba na pośladku; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Natsume » 20 sty 2019, o 16:00

Całe szczęście, że Hideo nigdy niczego nie trzeba było powtarzać dwa razy. Nie musiał w ogóle trzymać się tuż za plecami Yukiego, który przecież nie znosił, gdy ktoś cały czas patrzy mu się na ręce. Ze względu na swój służbistyczny charakter, nigdy nie kwestionował jakichkolwiek poleceń, i starał się je spełniać w stu pięćdziesięciu procentach (te dodatkowie pięćdziesiąt to ze względu na inwencje własne w trakcie misji, wykonywane w celu przyspieszenia lub usprawnienia). Wystarczyło, że trzymał się niedaleko, obserwując i nasłuchując. Wielu ludzi nawet nie zwracało na niego uwagi. A on tam był. I zawsze wiedział wszystko, co powinien.
Przyboczny idealny.
Natsume dał Ranmaru chwilę czasu na obserwację okolicy, przy okazji samemu przyglądając się krążącym tu i tam przechodniom i podróżnikom. I nie mógł się powstrzymać od uśmiechu, widząc ich ciepłe odzienie. Od kiedy tygrysy potraktowały Yukiego tajemniczym specyfikiem z ziół rosnących pod lodowcami Hyogashimy, Natsume zupełnie nie odczuwał zimna, w takim stopniu że nawet zdążył już zapomnieć jak to jest być zziębniętym. Niestety, w zamian często odczuwał aż do przesady wpływ zbyt wysokich temperatur. Prawdopodobnie jakby teraz miał się udać na pustynię, to zwyczajnie by takiej wycieczki nie przeżył. W zamian, dzięki tak niskiej temperaturze ciała, mógłby po prostu położyć się bez ruchu i wszyscy braliby go za dawno pozbawione życia zwłoki. Co czasem mogło być użyteczne na misjach.
Hideo przyjrzał się okolicy i odpowiedział na pytanie Natsumego. Młodzieniec tylko lekko westchnął - miał nadzieję, że w okolicy napatoczy się jakiś lider Rodu - ale ostatecznie po chwili kiwnął głową.
-Może być i on. Przejdźmy się, nie ma sensu się zbędnie bawić w posłańców i latać wte i wewte.
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 1290
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō, Shimakage
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Asaka » 20 sty 2019, o 22:05

Misja A
Natsume
3/60


Obrazek


Zgadza się, nie trzeba było mu niczego powtarzać. I pokusiłabym się o stwierdzenie, że gdyby jednak zdarzyłoby się, by trzeba było coś powtórzyć czy przypomnieć, to wziąłby to za osobistą porażkę i obrazę. Byłby to też znak, że jednak się starzeje i nie jest już taki skuteczny, jak być potrafił. No i jego Władcy nie wypadało niczego powtarzać. Jego zadaniem było wydawać polecenia, a zadaniem Hideo było nadstawiać uszy i wykonywać wszystko bez zająknięcia. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale czy coś takiego można było powiedzieć o mężczyźnie towarzyszącym Natsume? Chyba… Chyba był to jeden z przykładów tego, że wyjątek nie tyle potwierdza regułę, co ją kompromituje.
Hideo nie powiedział nic, jedynie kiwnął głową. Życzenie Cesarza było rozkazem. Pozwolił mu ruszyć przodem, by tak jak zwykle przyczaić się gdzieś w niewielkiej odległości i z tego miejsca kontrolować całą sytuację; mając jedno oko na Yukiego, a drugie wszędzie indziej w tym na senatora, którego wypatrzył i do którego teraz zmierzali. Stocznia była jedna, nie było się więc co zastanawiać nad kierunkiem, który należy obrać. Nie było to też bardzo daleko. Ale też Matsubara nie stał w miejscu jak nieruchomy słup soli, więc Hideo musiał zbliżyć się dwa razy, by przekazać, jaką należy wziąć poprawkę na drogę, by specjalnie ją nie nakładać. Mieli szczęście, bo starszawy jegomość nie oddalał się od nich, a szedł im naprzeciw.
- Senatorze Matsubara – Hideo zawołał do niego w momencie, gdy ciemnowłosy, krótko obcięty mężczyzna przyodziany w płaszcz, właśnie miał skręcić i ich wyminąć.
Matsubara Akihiro zatrzymał się i rozejrzał wokół, najwyraźniej zbyt pochłonięty własnymi myślami, by patrzeć dokładnie gdzie idzie. W pierwszym momencie nie zauważył ani Cesarza, ani tym bardziej jego przybocznego, którego zadaniem było właśnie bycie niewidocznym. Gdy już jednak dotarło do niego na kogo patrzy, kim jest młodzieniec stojący niedaleko, ukłonił się nisko, wkładając w cały gest ogromny szacunek, który chciał okazać.
- Yuki-dono, czy mogę w czymś służyć? – jeden z senatorów Narukami domyślił się, że nie został zawołany bez powodu.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 805
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na lewym udzie; torba na pośladku; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Natsume » 22 sty 2019, o 22:01

Natsume uśmiechnął się, gdy Hideo bez zbędnych słów skinął głową i pozwolił mu ruszyć przodem w kierunku stoczni. Przedstawiciel rodu Ranmaru zawsze brał każde, nawet najmniejsze zadanie śmiertelnie poważnie, i nawet w czymś tak codziennym i bezproblemowym jak spacer w kierunku innej części portu wolał podejść do tego profesjonalnie: pozwolił Yukiemu iść przodem, podczas gdy on sam zamierzał się trzymać na uboczu, bezpiecznym dystansie z którego byłby w stanie dokładnie obserwować okolicę i mieć przy tym wystarczająco czasu, by zareagować na wszelkie nieoczekiwane sytuacje. Idealnie przemyślane podejście dla kogoś, kto tak jak Hideo specjalizował się w walce na dystans i zwiadzie. Natsume wiedział, że na kim jak na kim, ale na zapomnianego członka Krwawego Pokolenia będzie mógł liczyć. Nie zawodził. Nigdy.
Ha, żeby móc zawieść, musiałby chyba najpierw dostać pozwolenie. Służbista jeden.
Ale przynajmniej wiarygodny i lojalny służbista. Chyba będzie mu musiał załatwić wolne na jakiś czas, żeby mógł odpocząć od codziennych obowiązków. Zasłużył.
Po kilkunastu minutach marszu, dwójka shinobi dotarła w końcu do sektora portu odpowiadającego za produkcję okrętów. Yukiemu w sumie zdarzało się tu czasem zaglądać, żeby po prostu popatrzeć na pracę rzemieślników składających części składowe w kolejne, solidne pojazdy morskie. Pewnie w takich momentach z daleka wyglądał jakby nadzorował, podczas gdy sam gówno się na tym znał - po prostu lubił popatrzeć na solidną, szczerą robotę.
-Witaj, Senatorze - powiedział spokojnym tonem, patrząc na stojącego przed nim mężczyznę. Na twarzy Natsumego tkwił standardowy, przyjazny uśmiech. - Jak idą prace?
Oczywiście, to miało być tylko chwilowe zejście z tematu, dygresja. Po chwili zaczął część główną.
-Pragnę przekazać oświadczenie dla Senatu - od dzisiaj przez... prawdopodobnie... całą wiosnę nie będę obecny na terenach Cesarstwa, ze względu na konieczność podróży na Hyogashimę - wyspę Śnieżnych Tygrysów. Na czas mojej nieobecności władzę przejmie Namiestnik, Hoshigaki Yusemi, zgodnie z radami które mu zostawiłem.
Wziął głębszy wdech.
-Przez czas mojej nieobecności zajmujcie się zleconymi wam zadaniami, tak jak do tej pory. Próby kontaktu ze strony innych frakcji przesuńcie na czas, kiedy powinienem już być na miejscu. Nie rozpowiadajcie nikomu niepotrzebnie, że mnie nie ma - inne frakcje mogłyby to uznać za okazję do ataku, a ludzie mogliby się zacząć zastanawiać "co teraz". Wrócę niedługo.
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 1290
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō, Shimakage
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Asaka » 23 sty 2019, o 00:09

Misja A
Natsume
5/60


Obrazek


Gdyby każdą osobę trzeba było określić tylko jednym słowem, to „służbista” byłoby chyba właśnie tym jednym jedynym idealnym, które opisywało Hideo. Poważny do bólu, gdy powierzone miał jakieś zadanie – obojętnie jakie, nawet najbardziej błahe. Wykonywał je od „a” do „z” z niezwykłą precyzją; nie było miejsca na pomyłki, czy zamarudzenie gdzieś. A wolne? Co to znaczyło wolne? Przecież wszyscy wyśpimy się w grobie, a urlop oznaczał, że ktoś inny będzie wykonywać jego pracę. Nie tak dobrze jak on, rzecz jasna. Bo do powiedzenia „umiesz liczyć? Licz na siebie” wkradł się mały błąd: na siebie i na Hideo. A Ranmaru nie ufał innym na tyle, by wierzyć, że ktoś wykona jakąś sprawę lepiej.
Jeśli ktoś miałby wykonywać jego obowiązki, to Hideo nie mógłby spać spokojnie. Nie było się nawet co łudzić.
- Odkąd puścił mróz, wznowiliśmy pracę w stoczni. Niedługo kadłub kolejnego okrętu będzie gotowy. No i ludzie mają co robić – Matsubara pozwolił sobie na przekręcenie głowy, by spuścić wzrok z Cesarza i spojrzeć na prace w stoczni. Hałas było słychać aż tutaj, trzaskanie, stukanie i krzyki. Praca wrzała. - Doglądam ich pracy co jakiś czas. Wszystko będzie w raporcie – mężczyzna poklepał niemalże z czułością torbę, którą miał przewieszoną przez ramię. Można się było domyślić, że miał tam schowany notes i coś do pisania. Bo jedno słowo, które określałoby senatora Matsubara Akihiro to było „skrupulatny”.
Hideo w tym czasie odsunął się trochę, dając nieco więcej swobody Cesarzowi i jednemu z jego podwładnych. Jednak nadal czujnie obserwował okolicę. Tutaj nie było już takiego ścisku, nie trzeba było się przeciskać między ludźmi, jednak nie można było powiedzieć, by było pusto.
Gdy Natsume wspomniał, że chce przekazać oświadczenie, Akihiro zamienił się w słuch. Odwrócił wzrok, by ponownie skupić go na swoim władcy i tylko kiwał głową, wyraźnie notując w pamięci każde słowo młodzieńca, które z dokładnością 1:1 zamierzał powtórzyć Senatowi.
- Tak jest, oczywiście. Wasza podróż zostanie w tajemnicy, Yuki-dono – odpowiedział, po czym skinął głową, okazując swoje uniżenie. - Powiadomię Senat jak najprędzej. Rozumiem, że wyruszacie od razu?
Gdyby nie, to pewnie nie fatygowałby się do niego… tutaj. Przy stoczni, prawda? Matsubara rzucił okiem na stojącego niedaleko Ranmaru.
Jeśli nic więcej nie było do ustalenia, senator oddalił się pospiesznie, po uprzednim ukłonie i życzeniu bezpiecznej i udanej podróży.
- Jakieś rozkazy, panie? – to Hideo jak duch pojawił się u boku Natsumego.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 805
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na lewym udzie; torba na pośladku; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Natsume » 28 sty 2019, o 16:52

Natsume kiwnął lekko głową na znak potwierdzenia, że przyjął do świadomości słowa senatora. Jakby tak spojrzeć, to fakt że prace w stoczniach znowu ruszyły były bardzo dobrą wiadomością - w końcu aktualną domeną Cesarstwa było właśnie morze, a żeby móc w pełni kontrolować to co się dzieje na wodach, potrzebne są właśnie okręty. Im więcej uda się ich wyprodukować, tym lepiej. Zwłaszcza zważając na to, że rozszerzenie szlaków handlowych z Ryuzaku no Taki wymaga większej ilości dostępnych statków z miejscem w ładowni. Nie mówiąc już nawet o tym, że wojsko Cesarstwa dalej rosło, i trzeba było mieć jakieś środki na transportowanie ich z wyspy na wyspę. I - odpukać - na kontynent, jeżeli kiedykolwiek sytuacja ich do tego zmusi.
-Cieszy mnie to - powiedział wesoło, uśmiechając się w kierunku senatora. - W takim razie w najbliższym czasie dostarczcie raport na moje biurko, i jego treść przedstawcie również reszcie Senatu.
To akurat było dość normalne, i zapewne nie trzeba było o tym przypominać Matsubarze - w końcu senator nie był idiotą - ale i tak wolał się upewnić że wszelkie potrzebne formalności zostaną dopełnione. Nawet mimo tego, że sam nigdy się nimi jakoś specjalnie nie przejmował. A przynajmniej do czasu, aż dostał poważniejsze role polityczne, kiedy to stało się bardzo smutną koniecznością.
Kiedy skończył wydawać polecenia i zalecenia, senator ukłonił się i odpowiedział twierdząco, że jego podróż nie będzie nikomu niepotrzebnie rozgłaszana. I dobrze. Jeszcze by tego brakowało, że ktoś inny spróbowałby wykorzystać jego nieobecność żeby w jakiś sposób zagrozić bezpieczeństwu Cesarstwa. Albo, co jeszcze gorsze, wykorzystać okazję żeby zaatakować lub wypowiedzieć wojnę. Bez Natsumego nie wiadomo, jak długo utrzymałby się spokój, a jak szybko zacząłby się niekontrolowany chaos. I jak wiele istnień mogłoby to pochłonąć.
-Dziękuję. Liczę na was, Matsubara-dono - powiedział, kiwając głową z zadowoleniem na Następnie kiwnął głową. - Tak, zamierzam wyruszyć jak najszybciej. Im szybciej wypłynę, tym szybciej wrócę.
Wycofał się, pożegnawszy się z senatorem, i ruszył w kierunku głównej części portu. Spojrzał też na Hideo, który nagle zjawił się obok niego.
-Już sam się zagubiłem. Czy mam jakiś "własny" okręt, czy dopiero trzeba jakiś załatwiać? - Machnął ręką, parskając śmiechem. - Jeżeli nie mam statku z własną załogą, to pomyślę nad tym jak wrócę. Znajdź jakiś niewielki okręt wraz z załogą, który byłby na tyle uprzejmy żeby przetransportować mnie do Czarnego Archipelagu. I miło by było, jakby tym razem statek nie wyleciał w powietrze tak jak ostatnio.
Taaa. Miał tylko sprawdzić informacje co do piratów na Archipelagu. A na okręcie był sabotażysta, który wysadził statek w pizdu. Sam przeżył głównie dzięki temu, że było to niedaleko Hyogashimy, on sam był w miarę odporny na chore mrozy na wyspie, oraz opatulił się lodowym kokonem plus dał się połknąć własnemu wielorybowi. Śmieszne czasy.
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 1290
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō, Shimakage
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Asaka » 5 lut 2019, o 14:24

Misja A
Natsume
7/60


Obrazek


Chyba wszyscy w Cesarstwie zdawali sobie sprawę, że Wyspy nie są całkowicie niezależne, wszak wiele spraw kręciło się wokół szeroko rozumianego handlu. Czy to żywnością, czy różnego rodzaju materiałami rzemieślniczymi, po rzemiosło i rękodzielnictwo sprowadzane tutaj wprost z innych prowincji. Traktat handlowy zawiązany z Ryuzaku no Taki tylko tę sprawę podkreślał - jak ważna jest to sprawa. I że nie tylko wojną i bitką przejmuje się swego rodzaju władzę. Może przesadziłam - może nie wszyscy w Cesarstwie zdawali sobie z tego sprawę, lecz na pewno ci, którzy się interesowali czymś więcej niż kraniec własnego nosa, czy też co robić nazajutrz o poranku i za co mieć coś włożyć do garnka. A takimi osobami, bez ograniczonego myślenia oczywiście, z szerszą perspektywą, z pewnością byli ludzie wybrani do zarządzania prefekturami. Takimi jak wspomniany senator Matsubara, który wydawał się dumny z tego, jak idą prace w stoczni - o czym nie omieszkał zresztą poinformować młodego Cesarza. Sprawa budowy nowych okrętów była tutaj kluczowa, to bez dwóch zdań.
- Tak, oczywiście - tymi słowami senator potwierdził, że niezwłocznie zajmie się sprawą raportu. Kluczowego raportu, bo na jego podstawie będą mogli zobaczyć postępy i w razie potrzeby wdrożyć jakieś zmiany. Natsume faktycznie nie musiał o tym mówić, Matsubara doskonale znał swoje obowiązki, ale jego słowa sprawiły, że senator poczuł, że młodzieniec faktycznie interesuje się tematem. Wiadomość o tym, że Yuki wyrusza od razu przyjął skinięciem głowy, rzeczywiście nie było czasu do stracenia.
Chwilę później oczywiście już go nie było; zniknął w tłumie i tylko Ranmaru był w stanie go wypatrzyć.
- Nie, panie, z pewnością będzie trzeba się tym zająć. Może któryś z nowo budowanych okrętów mógłby być do pańskiej dyspozycji w przyszłości? - Hideo usłużnie podzielił się ze swoim pomysłem. Nie, nie było tutaj żadnego okrętu do prywatnego użytku Natsumego i to rzeczywiście była kwestia, nad którą wypadałoby się pochylić - tyle, że nie teraz. - Myślę, że senator byłby w tej kwestii bardzo pomocny - dodał jeszcze. - Oczywiście, panie - życzenie Cesarza było dla niego rozkazem, a rozkaz...? - Proszę się za bardzo nie oddalać - a najlepiej byłoby pewnie, gdyby Natsume poszedł wraz z Hideo. Nie by straszyć potencjalną załogę i stawiać ich do pionu, czy robić robotę Ranmaru, ale żeby nie szukać go po porcie i by strażnik mógł odpowiednio szybko zareagować w razie wypadku rzecz jasna.
Nim jednak Hideo zdążył się choć zastanowić, czy obrócić w odpowiednim kierunku, by skierować kroki do pierwszego odpowiedniego statku, który wypatrzył, Natsume... Zniknął. Tak po prostu zniknął, w małym obłoku dymu. Można było sobie tylko wyobrazić wściekłość i przerażenie Ranmaru, któremu tuż przed nosem umknął Cesarz i na dodatek... Nie mógł go nigdzie dojrzeć. A jego chakrę poznałby wszędzie. I można było sobie też wyobrazić co teraz będzie się działo na Hanamurze...
Tyle, że Natsume miał teraz zupełnie inne zmartwienie. W jednej chwili stał na wybrukowanym placu portowym i rozmawiał ze swoim przybocznym, a w drugiej wyłaniał się z obłoku dymu w... Zupełnie gdzieś indziej. Było zimno, dużo zimniej niż na Hanamurze. Na pierwszy rzut oka można było stwierdzić, że znajduje się w jakimś pomieszczeniu, lecz na drugi jasnym było, że to wykuta w skale grota przemianowana na taką, w której ktoś ewidentnie mieszkał - bo zwierzęce skóry, mające chyba robić za dekorację na ścianie, były trudne do przeoczenia.
- Witaj, dzieciaku. Dawnośmy się nie widzieli - niski, tubalny głos nie dawał czasu na dłuższe zastanawianie się, bo oto przed Yukim znajdował się ogromny tygrys o śnieżnym futrze pokrytym czarnymi pasami, który właśnie podnosił się z kucek. Miał na sobie lekki pancerz jak i broń umocowaną do pleców. Trudno byłoby go pomylić z kimś innym; był to Hyojin we własnej osobie.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Swój post napisz tutaj
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 805
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na lewym udzie; torba na pośladku; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Numa » 10 maja 2019, o 00:00

To był długi rejs, teoretycznie nic się nie wydarzyło jednak Numa czuł się w jakiś sposób znużony podrożą. Wiedział jedno, nie był w stanie sprawdzić wnętrza zwoju choć wydawało mu się to dziwne. Musiał by go odpieczętować. A to z kolei psuło by jego pracę. Dlatego też postanowił nie robić nic. Poza zwyczajnym wykonaniem zadania. Nikt nie zapłaci mu za niewykonanie zadania. Zwój nie wyglądał na jakoś niebezpieczny choć tak dla pewności Numa sprawdził czy wyczuwa jakąkolwiek chakrę z zwoju tak dla pewności. Po czym kiedy już statek przybył do portu ruszył w kierunku. Jednego z gorszych dystryktów w Hanamurze. Tak czarnego dystryktu jak serce pewnego barmana. Ale to już dłuższa historia. Teraz musiał odnaleźć Yunosuke. Port nie był jego celem podróży. W końcu tu zapewne nie znajdzie swojego celu. Mimo tego rozglądał się za kimś kto mógł by go przypominać. W końcu nie koniecznie musiał chodzić tylko po czarnym dystrykcie.


/chyba nmm\
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 618
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Yamanaka Inoshi » 21 maja 2019, o 12:26

Misja Rangi - C - 23/...


- Rok 386 - Lato -
- Numa -
- Dzielnica Portowa -

- Ostatnia wieczerza -





" Kantai "

Nic dziwnego w tym, że zwój który otrzymałeś chroniony był pieczęcią. Ludzie tacy jak Gentelmen Jemusu którego spotkałeś cenili sobie dyskrecje w swojej pracy. Mimo twojego miernego kontaktu z cywilizacją musiałeś to rozumieć. Zwój który trzymałeś w swoich dłoniach nie emanował żadnej chakry. Widziałeś to dosyć dokładnie, był to zwyczajny zwitek papieru i nie był nasączony energią żadnego człowieka. Zwykła, wiadomość o której doniesienie zostałeś poproszony wczorajszego dnia.

Twoje nogi pokierowały cię więc przez całe miasto Hanamury, dystrykt którego poszukiwałeś znajdował się całkowicie po drugiej stronie miasta. Musiałeś więc najpierw przeprawić się przez ogromną dzielnicę portową rozmiarowo porównywalną z oddzielnym miastem. Nie przypominała ona zwyczajnego portu, była znacznie bardziej bogatsza niż zwyczajny port, całkiem nie miała porównania z portem który jeszcze wczoraj opuściłeś. By znaleźć się w czarnym dystrykcie wyminąłeś dzielnicę szarą która była tutejszym miejscem w którym skupiali się rzemieślnicy. Odkąd ruszyłeś z portu upłynęło trochę czasu twoje oczy były świadkami ludzi i rzemieślników którzy krzątali się zarówno po ulicach jak i zakładach w których ci drudzy rozpoczynali swoją pracę na dzisiaj, w niektórych już ona trwała, mowa o takich stolarzach czy kowalach których pracę mogłeś obserwować jeśli tylko chciałeś. W końcu ulice zaczęły stawać się dużo bardziej brudne a budynki obskurniejsze, wtedy właśnie wiedziałeś, że wkraczasz do czarnego dystryktu, miejsca w którym miałeś go szukać. Oczywiście rozglądałeś się wszędzie, podczas swojej podróży, widziałeś najróżniejsze osoby i zdarzenia jednak mężczyzny pasującego do opisu - nie.

- Czarny Dystrykt -

Posłaniec
Dżentelmen Jēmusu
Kelner Teruyo


Prowadzone misje:
[C] - Uczta dla sępów - Ayatsuri Juranu
{B} - Ostatni Smok - Maji Kenshi, Ryukata Nikusui
Rezerwacje:


Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2786
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Khusara Hatakame » 8 cze 2019, o 23:01

Dzielnica portowa tego wieczoru zdawała się wrzeć życiem jeszcze bardziej niż miało to miejsce w środku dnia. Ostatnie dostawy i ładunki były rozpakowywane i przewożone w pośpiechu do szczelnie zamykanych na noc magazynów. To nie znaczy jednak, że wszystkie z nich były zamknięte, gdyż port jak najbardziej czynny był nocą, gdyż pełno dobowy handel tego wymagał. Czarnowłosy tak na prawdę nie zastanawiał się nad celem w którym się udał w to miejsce. Przypomniało mu się po prostu dość nie codzienne spotkanie z młodym samurajem Akodo, który koniec końców został jego przyjacielem, może świeżo poznanym ale jednak przyjacielem. Może tym razem liczył, że też spotka kogoś wartego zapamiętania ? Kogoś kto mu pomoże, albo on pomoże jemu, kiedy ta pomoc będzie potrzebna. Z resztą to i tak nie miało wielkiego znaczenia, szczególnie, że nie miał jak na razie nic lepszego do roboty, a tak rześki wieczór zasługiwał w końcu na dłuższy spacer i kontemplacje. Woda i morska bryza tym bardziej w owych kontemplacjach pomagały, mimo iż to nadal nie był port, dało się już tutaj poczuć orzeźwiającą bryzę przylatującą prosto od morza. Chociaż, jakby sobie pomyśleć chodzenie samemu po ciemku w porcie może nie jest dobrym pomysłem, ale z drugiej strony Hatakame umiał o siebie zadbać, mimo wszystko do walki nie był on za nadto skory.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
 
Posty: 309
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 14:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886
GG: 0
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Hitsukejin Shiga » 10 cze 2019, o 09:52

Misja D 1/15 - Pozytywne podejście
Chciałoby się rzec "nooo" i nie powiedziec nic więcej. Zwłaszcza, że to by odpowiedziało na chyba wszystkie wątpliwości i kontestacyjne, rzucanie rzeczywistości zapytania jakie wystosował Khusara. A bo to dziwna godzina, a bo to ciemno, a bo to port.... I może być niebezpiecznie... Móglby przysiąc, że usłyszał jak wiatr szepcze "nooooo" w odpowiedzi na dostrzeżenie tych niebezpieczeństw. Tylko czy na dobrą sprawę port naprawde był takim niebezpiecznym miejscem? Tam jakiś dwóch osiłków pali chyba jakieś bagienne ziele, wyglądają przy tym jak mordercy z krwi i kości tylko krwi na ich ciałach świeżej brakuje. Tam jakaś kurtyzana portowa szuka jakiegoś rybaka co zajmie sie jej śledziem, a tutaj ktoś sprzedaje całą niemalże dobę na zmianę z bratem wszystko to, co przywiezione statkiem lub złowione na morzu. Od owoców morza do różnych towarów z innych nadmorskich prowincji. A przy tym sprzedawcy, który stoi za ladą połączoną z budynkiem o prostej konstrukcji - drewniana kostka z drzwiami na tyle prowadzącymi do magazynu, przy tym właśnie sprzedawcy który ma wygląd poczciwego lecz nieco rubasznego staruszka z nadwagą i łysinką, stoi ktoś. Człowiek w zielonym płaszczu. Jaskrawie zielonym płaszczu, rzucający się w oczy jak... nie powiem co. I on coś mówi.
-Gdybym miał powiedzieć co cenię w życiu najbardziej to powiedziałbym, że ludzi, ludzi którzy podali mi pomocną dłoń kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam i co ciekawe to przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości nawet z pozoru uniwersalne bywa że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście by tak rzec ponieważ je znalazłem i dziękuję życiu, dziękuję mu, życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo "ale jak ty to robisz, skąd czerpiesz tę radość" a ja im odpowiadam, że to proste, to umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład obsługuję statki a jutro kto wie dlaczego by nie oddam się pracy społecznej i będę ot choćby sadzić znaczy, brukiew. - Jednym, nieprzerwalnym, bo niemożliwym do przerwania przez kogokolwiek ciągiem. Widać było, że sprzedawca po tym monologu jest gdzieś na linii samobójstwa i przerażenia, wydukał tylko...
-Ale czemu brukiew. Gdzie brukiew na wyspach, za zimno... I kupujesz coś czy nie. - Dodał z lekkim przestrachem, na co jegomość uśmiechjaąc się od ucha do ucha pokręcił głową w odmowie i zaczął nawijać dalej, tworząc kolejkę. Niezadowoloną, agresywniejącą kolejkę.


Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2613
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Khusara Hatakame » 10 cze 2019, o 12:22

Czarnowłosy młody mężczyzna idąc tą dzielnicą spodziewał się dosłownie wszystkiego. Wydawało mu się, że nic go nie zaskoczy. Dwójka mężczyzn paląca bagienne ziele ? Prostytutki wychodzące na żer, a może wiatr, który nagle nauczył się mówić ? Normalka, chociaż z tym pierwszym tak szczerze mówiąc, to Khusara poczuł coś dziwnego i zobaczył niezidentyfikowane obrazy. Bagienne ziele, kolonia górnicza..Diego? Nie, po prostu to musiały być jakieś chwilowe przyćmienie. Za pewne szedł za blisko i się trochę tego zielono jaskrawego dymu nawdychał. Potrząsnął lekko głową i odetchnął, po czym szedł dalej przed siebie. Zauważył w oddali pewno stoisko, mimo, iż tego jeszcze nie było widać sprzedawali tam za pewne jakieś owoce morza, albo to co ocean miał do zaoferowania. O dziwo ktoś z klientów mówił głośno i najwidoczniej nie stronił od nadmiernego przyciągania uwagi wszystkich w około. Po bliższym przyjrzeniu się młody mężczyzna nie wierzył własnym oczom. Koleś przypominał kolorem Lepreuchana, tylko mu stosownego zielonego cylindra i zielonej koniczyny brakowało. Na dodatek, jakby tego było mało to opowiadał jaki to on szczęśliwy w życiu nie jest jednocześnie próbując uprzykrzyć życie ludziom stojącym za nim w kolejce, hipokryta czy głupiec ? A może jedno i drugie, ciężko było stwierdzić.

-Ej ty tam, skoro żeś taki szczęśliwy, to daj też się tym życiem nacieszyć innym, zamiast blokować kolejkę-wtrącił się za nim to zielony skrzat znów to zacznie opowiadać swoje życie i nie będzie już się mu dało przerwać w żaden sposób. Tłum z tyłu jakby zdawał się już od jakiegoś czasu chętny do wywrzeszczenia na jegomościa dokładnie tych samych słów jakie padły przed chwilą z ust Czarnowłosego, chociaż możliwe, że w bardziej bezpardonowym wydaniu.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
 
Posty: 309
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 14:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886
GG: 0
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Hitsukejin Shiga » 13 cze 2019, o 17:28

Misja D 3/15 - Pozytywne podejście

Kolejny popełniony błąd w wykonaniu Khusary Hatakame, to definitywnie zajmowanie się w jakimkolwiek stopniu wariatami, świrami i wszystkim innym. Powiedz mi drogi Khusaro czy nie sądzisz, że twoje życie byłoby lepsze, a główka zdrowsza, gdybyś kierował się jednym prostym tirkiem? Takie kurde powiedzonko nawet jest, nie ruszaj gówna bo śmierdzi i można się ubrudzić. Jeśli byś się w życiu jakkolwiek kierował takim podejściem to prawdopodobnie miałbyś spokój od głów Jashinistów na żółwiach. Sterujących żółwiem używając patyka w mordzie, szturchając zwierzaka w kierunku przeciwnym do zamierzonego kierunku podrózowania. A potem byś nie był świadkiem poćwiartowanego ciała które zdaje się nie chcieć umrzeć. Prawdopodobnie też ominęłoby go mieszanie się w całkowicie niepotrzebne relacje i interakcję z Panem którego na potrzeby chwili możemy nazwać Leprechaunem. A napewno człowiekiem posiadającym... niezwykle pozytywne podejście. Zielony leprechaun, drący japę i robiący harmider jakby właśnie go kopnęło w tyłek niesamowite szczęście i czuł koniecznośc podziękowania wszystkim i wszystkiemu, tylko i aż dlatego, że w ogóle żyją na tym samym świecie co on. Nie było w nim widać ani trochę nieszczerości czy złości - całkowicie radosne, otwarte i bezkreśnie oraz bezapelacyjnie beztroskie podejście. Jak dziecko które znalazło cukierka.

-A niech się cieszą. A niech kupują co tylko chcą. Niech kupują wszystko co tylko zechcą! - Krzyknął po czym wydobył zza pazuchy worek z ryou i rzucił ich kilkaset na ladę sprzedawcy, informując, że klienci za nim są opłaceni dzieki interwencji Liu. Boskiej interwencji szczęsliwego Liu. A co najgorsze w całej sytuacji to fakt, że jegomość zdawał się zbliżać do Khusary.
-Jak tu się nie cieszyć?! W ciągu dnia czy dwóch zostanę miliarderem, bogaczem. Będę spał na ryou! Zainwestowałem, okazalo się, że kupiec w potrzebie potrzebuje akurat trzy czwarte tego co mam, a jak mu to dałem to jutro wyrusza na wyspę po skarb o wartości dziesięciu milionów ryou! Ze dwa dla mnie, ze trzy... Rozumiesz w ogóle? Będę mógł kupić własną wioskę, albo flotę marynarki! Będę królem świata! - Co najbardziej przerażające w jegomościu który podszedł do Khusary, ignorując ludzi w kolejce co to byli radosni i zadowoleni, że ktoś ich obdarował hajsem, ale zaczeli się użerać z sprzedawcą, który przez krótką tylko chwilę poczuł ulge... A, najbardziej przerażające jest to, że leprechaun Liu zdawał się wierzyć we własne słowa.

Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2613
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Khusara Hatakame » 13 cze 2019, o 22:37

Tak właściwie jakby nad tym głębiej się zastanowić, to czarnowłosy nie wiedział po jaką cholerę wplątywał się on w te wszystkie sytuacje. Przecież mógł iść dalej, mógł wieść spokojne życie jako pomocnik swojego przybranego Satsumy, i przy tym nie najgorzej zarabiać. Jak było widać, jednak tego nie zrobił, co za tym stało ? Młodzieńcza dusza rządna przygód i coraz to nowych doświadczeń, czy może czysta ciekawość otaczających go wokoło zdarzeń ? Długo by było się nad tym zastanawiać, jednak teraz obserwował on zielonego jegomościa, który rozdawał pieniądze, bo wierzył, że zostanie bogaty przez jakiś gdzieś tam głęboko ukryty skarb, i na dodatek ten sam jegomość zaczął do niego się zbliżać.. to nie wróżyło nic dobrego. Przeszły mu przez głowę myśli, że jednak nie powinien się wtrącać w tą całą aferę i kontynuować swoją wędrówkę przed siebie. No cóż przy kolejnej okazji pewnie by tak zrobił, lecz teraz nie było już odwrotu. Z tego co zdążył usłyszeć, to Leprechaun wcale nie był takim złym określeniem. W końcu skrzaty te znane były z przesiadywania na garncu złotych monet, a ten jegomość zdawał się iść w ich ślady, tylko, że tych monet miało być znacznie więcej. Hatakame westchnął spoglądając z lekkim niedowierzaniem i pobłażliwością.

-Powiedz mi, ile dokładnie zapłaciłeś temu kupcowi ?-powiedział utrzymując spokojny ton głosu. Zastanawiał się czy na prawdę stojący przed nim świecący się jak...jaskrawa zielona lampka świąteczna mężczyzna uwierzył temu całemu do mniemanemu mężczyźnie na tyle by powierzyć mu cały swój majątek ? Jakby nie patrzeć czarnowłosy nie mógł być pewien, że ten niby kupiec kłamał, ale sama propozycja ''daj mi cały swój majątek, a uczynię cie bogatym'' powtarzała się już wiele razy i to w przeróżnych formach.
-I czy wiesz przynajmniej jak ta cała wyspa ze skarbem się nazywa ?-dodał, był lekko zaintrygowany faktem, że Leprechaun dał się tak łatwo omamić. Były tylko dwa wyjścia, albo ten kupiec kłamał, i zielony skrzat był po prostu naiwny i łasy na pieniądze, więc dał się łatwo wciągnąć, albo kupiec mówił prawdę i sprawa klarowała się nieco inaczej..
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
 
Posty: 309
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 14:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886
GG: 0
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Hitsukejin Shiga » 14 cze 2019, o 10:50

Misja D 5/15 - Pozytywne podejście

I dalej zamiast uciekać w popłochu, Khusara podjął bardzo brzemienną w skutki i następstwa decyzję - pociągnie sprawę, zamiast spławić kolesia albo ogłuszyć go dla spokoju własnego i świata uderzeniem rękojeści w skroń. A w sumie mógł tak zrobić, kto by go tam rozliczył. Straży by się powiedziało, dla pewności, że człowiek podchodząc do niego był... patrzył... albo mówił coś groźnego. Na przykład zasugerował, że zrobi mu z tyłka garniec na złoto. Wtedy, zakładając, ze leprechaun byłby dalej nieprzytomny, dałoby się wykpić, że to wszystko to była jedynie forma obrony własnego życia. Ot, obrona konieczna. Ale tak się nie stało i leprechaun się zbliżył wyjawiając swoje mistyczne powody do radości Khusarze.
-Czy to ważne, ile mu zapłaciłem? Kiedy byłem mały, zawsze chciałem dojść na koniec świata, kiedy byłem mały, pytałem gdzie i czy w ogóle kończy się ten świat... W życiu piękne są tylko chwile, Kiedy byłem mały, pytałem co to życie, co to życie mamo, widzisz życie to ja i Ty, ten ptak, to drzewo i kwiat, odpowiadała mi... W życiu piękne są tylko chwile. Jeśli musisz wiedzieć, to dałem mu pięćset ryou. Tylko tyle potrzebował. Przelałem czarę bogactwa i teraz wreszcie całe zycie oszczędzania się zwróci. - Dopiero kiedy Leprechaun Liu się zbliżył, Khusara poczuł, że wali od niego alkoholem. Czyżby świętując rychłe kosmiczne bogactwo zaczął świętować w tak prosty i przyziemny sposób? Najwyraźniej. Kiedy jednak Khusara zapytał o wyspę, widać było, że pojawiła się jakaś... mroczna idea w głowie jegomościa, który długą chwilę próbował połączyć styki i kabelki, by zapewnić Khusarze jakkolwiek wymierną odpowiedź.
-Y... Rej'Arf? Podobno to nazwa dzikich zza muru, bo ludzie z kontynentu w ogóle boją się tam wypływać! Mogę cię mu przedstawić. Może wyruszysz razem z nami nawet! - I znów przyatakował szczery entuzjazm.

Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2613
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hanamura

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość