Dzielnica portowa

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Misae » 30 paź 2018, o 23:11

Misja C
Kisho
13/...





Szukanie boga który mógłby pomóc w momencie kiedy dojdzie do spotkania ducha było bardzo rozsądne i kto wie? Była spora szansa po słowach wszystkich spotkanych do tej pory osób, że się przyda. Chłopak nie zamierzał przecież marnować czasu kiedy teraz miał moment na kontemplacje nad wszystkim. Niestety moment nie trwał zbyt długo ponieważ przyjście różowowłosej dziewczynki skutecznie mu to przeszkodziło. Na szczęście przyjemna konwersacja umiała skutecznie zrekompensować stracone chwile, które mogły pozostać wykorzystane na samodoskonalenie się.
-Musi, nie pozwolę aby moi bliscy cierpieli - odparła na jego słowa cicho, ale z wyraźni słyszalną siłą w głosie. Widać było, że ma w sobie dużo samozaparcia jeśli chodziło o tą sprawę. Ciekawe czy w każdym przypadku była taka dzielna i wytrwała? W sumie jak na jej wiek było to naprawdę godne podziwu. A propos wieku! Skoro Kisho poruszył ten temat to Ari musiała zweryfikować nieco pomyłkę chłopaka - przecież nie mógł popełniać takiej gafy!
-Dwanaście! - pisnęła słuchając go dalej z bardzo dużym zainteresowaniem na twarzy. Widac było, że raczej nieczęsto spotyka się z kogoś kto tak mocno zwróciłby na siebie jej uwagę. Ze słowa na słowo na policzki dziewczynki zaczynały wyskakiwać coraz bardziej czerwone rumieńce.
-Nieprawda... to tak po prostu dla rodziców - odparła kiedy ten wychwalał jej odwagę. Sama zapewne tak na to nie patrzyła, a przynajmniej taką myśl nasuwała jej pełna zawstydzenia reakcja. Odwróciła wzrok w bok zupełnie jakby to miało uchronić ją od spojrzeń młodego ninja.
-Nie ma o czym mówić... - odparła nieśmiało dalej wywiercając spojrzeniem dziurę w jednej z pokładowych desek... dobrze, że nie miała takich zdolności bo ich łajba mogłaby mieć problem z dotarciem do celu. Na szczęście po wzięciu głębokiego oddechu uspokoiła nieco swoją reakcję, a czerwień zdawała się nieznacznie blednąć. zwróciła swe błękitne tęczówki na wojownika uśmiechając się łagodnie - ... odpocznij Kyuzazame-san. Czeka nas długa podróż i musimy mieć siłę... - powiedziała i po niskim ukłonie udała się do swojej kajuty. Nie myliła się. Burzowe warunki w jakich kontynuowali drogę mocno ją utrudniała i opóźniła o dzień, ale koniec końców nieco zmęczeni, ale zmotywowani dobili do celu swej podróży.



Obrazek
Płyniemy tutaj-> viewtopic.php?f=60&t=37&start=330
Avatar użytkownika

Misae
 
Posty: 515
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Keizo » 14 lis 2018, o 18:43

Cóż, podróż łodzią nie należała do najprzyjemniejszych przeżyć młodego shinobi. Ciągłe bujanie wprawiało Keizo w stan choroby morskiej - w połączeniu z niezbyt przyjemnymi ostatnimi wydarzeniami na misji jego koleżanki, która z wściekłym wyrazem twarzy odłączyła się od Senju i jeszcze w porcie znalazła statek, na którym podobno odpłynął domniemany złodziej.
Shinobiemu nie pozostało więc nic innego niż podziękować dwójce milczących, acz całkiem uprzejmych strażników - obyło się bez niepotrzebnych popchnięć czy szturchańców - za bezpieczne odprowadzenie go do portu - choć nie udało mu się namówić ich by opłacili jego podróż na kontynent. W końcu ninja znalazł łódź płynącą do Kaigan, na której wygodnie się usadowił, zajmując miejsce między dwoma pakami przypraw.



Skąd: Hanamura
Dokąd: Kaigan
Czas podróży: 30minut
Czas przybycia: 19.15
Środek transportu: Łódź/100 ryo
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 635
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Keizo » 9 sty 2019, o 23:34

Misja C 16/45

STĄD

Następnego ranka dwójka ninja stawiła się w porcie Hanamury. Mimo wczesnej pory i tak panował tutaj spory gwar - kupcy nadzorowali tragarzy wiozących towary na i ze statków, rybacy przypływali do lądu po połowach, które rozpoczęły się jeszcze przed świtem, tu i tam zaś można było dostrzec umorusane dziecko, które zapewne czaiło się na czyjąś chwilę nieuwagi by porwać jego sakiewkę.
Gan i Etsuya bez problemu odnaleźli statek kapitana Rotoshi. Całkiem spora jednostka przycumowana prawie na samym końcu molo - widocznie była powoli przygotowywana do wypłynięcia. Stało przed nią kilka niezaładowanych jeszcze paczek, wnoszonych systematycznie pod pokład.
Dwójkę ninja już z oddali zauważył poznany przez nich wczoraj marynarz. Zamachał do nich, a gdy podeszli bliżej przedstawił ich stojącemu obok kapitanowi. Był to krępy, gładko ogolony - na głowie też - mężczyzna, noszący gładko wyprasowaną koszulę i dopasowane spodnie. Widocznie handel suknami był opłacalnym interesem.
- Chronicie statek, mój towar i załogę - powiedział kapitan, stawiając warunki umowy - Niczego nie niszczycie, wszystko zepsute spłacacie z własnej kieszeni. Wszystko jasne? - zapytał, mierząc shinobi wzrokiem.
- Jeśli tak, pakować się na pokład. Niedługo wypływamy - zakończył, po czym wskazał im statek niecierpliwym gestem. Opuszczenie Kantai było już na wyciągnięcie ręki.
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 635
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Etsuya » 10 sty 2019, o 00:22

Kiedy udało mu się już dotrzeć do portu, odnalezienie odpowiedniego statku nie zajęło mu długo. Tam też spotkał się po raz kolejny z Ganem, który wygląda na to, że podjął decyzję - Dołączę do was jak statek już wypłynie, muszę zrobić pewną rzecz - Po krótkiej rozmowie z kapitanem wszystko było jasne. Jedyną kwestią nie dającą mu spokoju była policja osady, która zabroniła mu opuszczać miasto. Zapał z dnia poprzedniego nieco przygasł, a jego miejsce zastąpił lęk, ale z jakiegoś powodu Etsuya miał w sobie silne poczucie niezależności. Nie lubił, gdy czegoś mu zabraniano, szczególnie jeśli nic złego nie zrobił. Konsekwencje jego działań mogły być znacznie większe od początkowych, ale nie od dziś było wiadomo, że w takich sytuacjach blondyn częściej kierował się emocjami niż rozumem.
Nie oddalając się od statku, ale znikając z widoku zarówno załodze łajby jak i ludziom przebywającym w porcie, usiadł pomiędzy stertą skrzyń i beczek, których w takim miejscu musiało znajdywać się od groma. Obrał taką pozycję, aby mieć dobry widok na otoczenie, jednocześnie nie zwracając na siebie uwagi. W tym miejscu złożył też pieczęć skupienia i bardzo dokładnie przeskanował okolicę w poszukiwaniu wszelkich znaczących źródeł chakry, które mogły przypominać któregoś ze spotkanych strażników albo swoim awatarem, albo chociażby poziomem siły przekraczającym zwykłego mieszczanina.
Jeżeli teren w zasięgu jego zdolności będzie czysty pod kątem możliwych obserwatorów, a statek oddali się od portu na sporą odległość, ale wystarczającą aby mógł go jeszcze dogonić, Etsuya długimi susami po wodzie jak najprędzej wskoczy na jego pokład.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Etsuya
 
Posty: 346
Dołączył(a): 3 lis 2018, o 14:33
Wiek postaci: 20
Ranga: Tora
Krótki wygląd: jasne włosy | bursztynowe oczy | średniego wzrostu | zamyślony
Widoczny ekwipunek: plecak | namiot | kabura na broń [prawe udo] | kabura na broń [lewe udo] | torba na biodro
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6604
GG: 33166058
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Gan » 10 sty 2019, o 01:14

Młody Nakiri po długiej i bezsennej nocy, z głową wypełnioną myślami i niepokojem dotarł w końcu do tutejszych doków. Bez większych problemów odnalazł na miejscu Etsuyę oraz wczoraj poznaną załogę. Jak widać nikt nie chciał zwlekać, czasu nie było wiele, więc kapitan wyraził się zwięźle i zrozumiało. Na przedstawione warunki skinął przytakująco głową. Podejrzane zachowanie blondyna nie było zaskoczeniem, dlatego Gan chwycił jeden z większych worów i zarzucając go na ramię polazł w głąb łajby.
- Często zdarzają się napaści na tym szlaku? - zagadał do jednego z towarzyszy podróży. Liczył na to, że dowie się jak najwięcej na temat bitew morskich. Dotychczas nie miał nigdy okazji spróbować swoich sił w takim starciu i nie wiedział czego może się spodziewać. W końcu od tego może zależeć również i jego życie, w końcu z jakiegoś powodu skusili się na zabranie ze sobą shinobi.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Gan
 
Posty: 78
Dołączył(a): 5 paź 2018, o 20:39
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6630
GG: 0
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Exodia » 10 sty 2019, o 21:39

Interwencja Fabularna

Port był idealnym miejscem, żeby spróbować opuścić nie tylko Hanamurę, ale i całą wyspę. Dwójka mężczyzn miała swoje sprawy na głowie, swoje życie i logicznym było że w ich karierze ninja stagnacja w jednej prowincji była czystym marnowaniem swojego potencjału. Zwłaszcza że ich powiązania z jakąkolwiek grupą czy organizacją były nijakie. Mogli sobie na to pozwolić, prawda? Niekoniecznie.
Chcieli wypłynąć, z tylko sobie znanych powodów. Ochrona statku na szlaku handlowym czy inne rzeczy. Dla nich to się nie liczyło. Oni po prostu obserwowali dwójkę delikwentów z bezpiecznej odległości, czekając jak gdyby na to aż coś przeskrobią. I faktycznie ich zachowanie zmusiło obserwatorów do podjęcia działań. A przynajmniej tych, którzy stali pod nimi. Kiedy dwójka ninja przygotowywała się do wypłynięcia ich statku na szerokie morze, na pokładzie pojawiły się dwie osobistości. Po prostu weszli po mostku, jak każdy inny członek załogi. Odziani w zbroje nie wyglądali rzecz jasna na zwykłych szeregowych, ich opaski z symbolem Cesarstwa jasno sugerowały na potencjalne wyszkolenie właściwe ninja. Statek nie ruszył. Dalej był zacumowany. Przybysze natychmiast zidentyfikowali "uciekinierów" i też zwrócili się bezpośrednio do nich.
- Mam nadzieję że zdajecie sobie sprawę o waszej sytuacji? Kwestia tego incydentu nie została jeszcze do końca wyjaśniona, a zostaliście wyraźnie poinstruowani o zostaniu w Hanamurze. Co macie na swoją obronę? - strażnik zwrócił się do dwójki, oczekując na ich reakcję. Nie trzymali dłoni na broniach, nie traktowali ich jak kryminalistów. Jeszcze.
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 1978
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Gan » 10 sty 2019, o 23:00

Gan zajęty przygotowaniami do wypłynięcia na morze nie skupiał zbytnio uwagi na tym, kto wchodzi na pokład. Gdy ściągał liny cumujące statek znikąd pojawiło się dwóch strażników. Blondyn wyglądał na zdziwionego, bo nie zrozumiał do końca zdania sformułowanego przez służbistę.
- Chyba czegoś nie rozumiem Panowie, incydent z wczorajszego dnia nie tyczył się mnie, a rozkaz wydany przez waszego kapitana obejmował tylko tego drugiego. - odpowiedział "na swoją obronę" i wziął się z powrotem z wciąganiem ciężkiej, nasiąkniętej wodą liny.
- Poza tym to zwykła robota, poznałem tą załogę wczoraj w karczmie na Czarnym Dystrykcie. Miejscowym nie spodobał się ich kolor skóry i wszczęli awanturę, a ja nie jestem sprzymierzeńcem dyskryminacji na tle rasowym. Zaoferowano mi pracę i jestem, a wy nie macie nic ciekawszego do roboty niż męczyć cywili? - kontynuował będąc dalej oburzonym na to jak potraktowała go straż z rodzimej prowincji. Odpuścił sobie dogryzanie wiedząc, że tutejsza władza ma w poważaniu swoich mieszkańców. O ile nie zostanie znowu potraktowany techniką paraliżującą za wykonywanie swojej pracy, tak jak ostatnio zrobiono to w przypadku ratowania ludzkiego życia, chłopak pomoże reszcie załogi w rozwijaniu żagla.
Avatar użytkownika

Gan
 
Posty: 78
Dołączył(a): 5 paź 2018, o 20:39
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6630
GG: 0
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Etsuya » 11 sty 2019, o 03:02

O ile następstwa jego czynów były do przewidzenia, to i tak wywołały w sercu Etsuyi zawód i złość na wszystko dokoła oraz siebie samego. Zmarszczył brwi na widok strażników, ale to co się w nim kotłowało, udało się stosunkowo zgrabnie schować pod maską spokoju. Koniec końców wykonywali tylko swoją pracę, a młodzieniec nie był na tyle zawistny, aby wyładowywać na nich swoje frustracje.
W pierwszej kolejności dał wypowiedzieć się Ganowi, który w gruncie rzeczy był zupełnie niewinny i mógł udać się tam, gdzie miał ochotę. Dało się wyczuć, że wciąż ma za złe strażnikom potraktowanie go żywiołem błyskawicy. Nakiri skinął jedynie głową na znak, że potwierdza jego słowa, po czym odezwał się bezpośrednio w jego kierunku.
- Wygląda na to, że nasze drogi się tu rozstaną - rzucił, rozumiejąc że w tym miejscu się kończy jego podróż - Gdybyś usłyszał kiedyś nazwisko Nakiri to zapewne kręcę się w pobliżu - dodał, mając silne przeczucie, że jeszcze kiedyś ich drogi się przetną. Co by nie było jako tako się dogadywał z gościem i nie drażnił on go prawie wcale.
Załatwiwszy jedną kwestię, postanowił skierować uwagę ku strażnikom, razem z nimi podążając nieco na bok (jeżeli rzecz jasna będą chętni). Był wyjątkowo spokojny jak na siebie, natomiast początkowe zaskoczenie szybko minęło, zastąpione przez logiczny umysł, szukający pokojowego wyjścia z sytuacji.
- Jestem podróżnikiem, pracuję na szlaku pomagając innym - zaczął spokojnie, a mimo iż miał bardzo duże wątpliwości co do tego czy tłumaczenia na cokolwiek się zdadzą, to nie było tego po nim widać - Byłem w Hanamurze tylko po sprzęt i zostałem napadnięty, możecie więc zrozumieć moje motywacje - wyjaśnił okazując tym samym nieco ludzką stronę.
Paradoksalnie rzecz biorąc mówienie samej prawdy wymagało od niego nie lada wysiłku. Z reguły preferował odburknięcia, albo wymijające odpowiedzi, ale jeżeli coś dla niego było na prawdę ważne, potrafił się skupić na zadaniu i dać wszystko ze swoich zdolności perswazji, jeżeli jakiekolwiek w ogóle istniały. Nie czekając więc aż decyzja zapadnie, spróbował jeszcze jednym sposobem podejść strażników - Jeśli jest taka potrzeba zostanę w mieście, ale czy byłaby możliwość przyśpieszenia procesu? Mógłbym się udać bezpośrednio do waszych kwater - spytał ostatecznie.
Avatar użytkownika

Etsuya
 
Posty: 346
Dołączył(a): 3 lis 2018, o 14:33
Wiek postaci: 20
Ranga: Tora
Krótki wygląd: jasne włosy | bursztynowe oczy | średniego wzrostu | zamyślony
Widoczny ekwipunek: plecak | namiot | kabura na broń [prawe udo] | kabura na broń [lewe udo] | torba na biodro
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6604
GG: 33166058
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Exodia » 11 sty 2019, o 19:52

Interwencja Fabularna

Ofiary złego systemu? A może winowajcy którzy nie działali w zgodnie z systemem? Strażnicy mieli swój punkt widzenia, dwójka łamaczy prawa też miała. Oni mogli poczuwać się w zasadzie poszkodowani przez niesprawiedliwe osądy, w końcu to oni byli ofiarami. Etsuya w szczególności. Dlatego obydwoje argumentowali takie a nie inne poczynania. Gan w tej sytuacji miał najwięcej racji, on nawet nie dostał zakazu opuszczania Hanamury. Dlatego też strażnicy niespecjalnie się przejęli jego odmową, szczególnie po tym jak jeden w Cesarskich wojów wyjął z kieszeni niewielki notesik i zerknął na niego, przeklinając siarczyście pod nosem.
- No dobra, masz rację. Wybacz za nieporozumienie. Ale ty już tyle szczęścia nie masz. - Gao mógł poczuć się przeproszony, szczególnie że po tym strażnicy złożyli ukłon w jego stronę. Głęboki, ale nie na tyle żeby wyrażał większy szacunek. Przeprosinowe schylenie głowy w ramach zadośćuczynienia za problem i tyle. Etsuya nie mógł liczyć na taki przywilej. On musiał się tłumaczyć ze swoich czynów i tak też czynił. Strażnicy nie wyglądali na przekonanych.
- Rozumiemy, ale to nasz obowiązek i nie możemy nic z tym zrobić. - odpowiedział, stojąc sztywno i niewzruszenie. Nawet mimo okazania skrawka współczucia nie był w stanie dokonać niczego więcej. Po prostu nie leżało to w jego możliwościach.
- Ale szczęśliwie dla ciebie, jesteśmy tutaj żeby przekazać ci wieści odnośnie tego zdarzenia. Wersja pojmanego pokrywa się z twoją, jakoby to on cię zaatakował. W związku z tym wszystkie koszta zostaną pokryte przez niego, a konsekwencje sięgną wyłącznie jego. Możesz więc opuścić Hanamurę. Miłej podróży życzę. - odpowiedział, salutując po tych słowach, kiwając głową w geście pożegnania i obracając się na pięcie, odchodząc wgłąb osady. Tak samo jego milczący kompan. Etsuya był wolny i mógł robić co tylko chciał, pod warunkiem że ponownie nie zostanie wplątany w jakąś walkę.
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 1978
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Keizo » 12 sty 2019, o 10:28

Misja C 19/45

Po krótkiej i, wbrew pozorom, nieobfitującej w konsekwencje interwencji straży Hanamury, Etsuya mógł odetchnąć z ulgą. Nie czekał go dalszy pobyt w mieście, mógł bez problemu opuścić wyspy, cała sprawa związana z potyczką w środku miasta także została wyjaśniona na jego korzyść. Mógł więc teraz bez problemu, razem z Ganem, wybrać się w podróż na kontynent.
Po odbiciu od brzegu statek lekko zaskrzypiał, znów napotykając morskie fale, po czym ospale wypłynął z portu. Wiatr nie był zbyt silny - żagle były ledwo wypełnione. Szykowała się długa podróż do kolejnej przystani, tymczasem jednak do dwójki ninja podszedł kapitan.
- To gdzie was zostawiamy? - spytał, patrząc na horyzont skrywający jeszcze ziemie głównej masy lądowej - Możecie wyjść albo w Kaigan, albo w Tsurai. Wasza decyzja - dodał, czekając na odpowiedź i mierząc shinobi wzrokiem, widocznie nie mając najmniejszego zamiaru pytać o ich zatargi ze strażą Hanamury.

Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 635
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Etsuya » 12 sty 2019, o 19:54

Zwrot o sto osiemdziesiąt stopni z pewnością był dla Etsuyi lekkim zaskoczeniem, toteż nie wdając się w dalszą dyskusję skinął w geście podziękowania i wrócił na statek, drapiąc się przy tym po głowie.
- Głupi ma zawsze szczęście - rzucił z głupim uśmieszkiem, zadowolony ze swojego tryumfu. O ile dla niego było to zwykłe szczęście, reszta która nie słyszała jego rozmowy, mogła zrozumieć sytuacje tak, jakby młodzieńcowi jakimś cudem udało się przekonać strażników do puszczenia go wolno. Statek ruszył, a dopiero teraz do Nakiriego dotarło, iż niebawem opuści rodzinne wyspy i pozna zielone krainy, które przyszło zwiedzić jego ojcu lata temu. Na pytanie kapitana zawahał się lekko, pytająco zerkając na Gana - Myślę, że wybierzemy Kaigan - zadecydował.
Avatar użytkownika

Etsuya
 
Posty: 346
Dołączył(a): 3 lis 2018, o 14:33
Wiek postaci: 20
Ranga: Tora
Krótki wygląd: jasne włosy | bursztynowe oczy | średniego wzrostu | zamyślony
Widoczny ekwipunek: plecak | namiot | kabura na broń [prawe udo] | kabura na broń [lewe udo] | torba na biodro
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6604
GG: 33166058
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Gan » 12 sty 2019, o 22:32

W momencie, gdy na statku pojawili się strażnicy, los Etsuyi wydawał się zostać przesądzonym. Gan'owi nie pozostawało nic więcej jak zaczekać na rozwój tej niekorzystnej konfrontacji. Zachowanie straży było nie lada zdziwieniem dla obojga blondynów i choć wszystko wydawało się być w porządku, to słowa wypowiedziane przez nowego towarzysza nie dawały Kantaiczykowi spokoju. Dyskusję na temat nazwiska niestety musieli odłożyć na później. Statek wypłynął z portu i znikąd pojawił się kapitan pytający o przystanek. Niegrzecznym byłoby kazać mu czekać.
- Nie robi mi to większej różnicy. - odpowiedział całkiem neutralnie, tak jakby rzeczywiście nie miało to dla niego znaczenia. Od razu było widać, że głowę zajmują mu teraz inne myśli. Zniecierpliwiony postanowił zacząć temat, który poruszyłby wcześniej, o ile ktoś nie wtrącałby się ciągle pomiędzy tą dwójkę.
- Wydawało mi się, czy przed tym jak naszli nas strażnicy, napomknąłeś coś o nazwisku Nakiri? - zapytał wprost od razu, gdy zostali sami. Nie miał dwunastu lat żeby bawić się w podchody, poza tym mógł się przecież po prostu przesłyszeć. Porty i nadbrzeża przecież mają do siebie to, że zawsze jest tam głośno i nietrudno o przeinaczenie czyichś słów...
Avatar użytkownika

Gan
 
Posty: 78
Dołączył(a): 5 paź 2018, o 20:39
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6630
GG: 0
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Keizo » 12 sty 2019, o 22:47

C 22/45

Statek wypłynął na pełne morze. Hanamura powoli niknęła we mgle, podnoszącej się powoli po poranku. Morskie fale coraz śmielej uderzały w deski obu burt, wiatr coraz śmielej wypełniał żagle, mewy i inne ptaki zaczynały być coraz rzadsze i rzadsze. Horyzont także był czysty - ani jednej czarnej chmurki. Coś innego jednak widocznie zaniepokoiło kapitana.
Mężczyzna schował za pas urządzenie do przybliżania widoku - wynalazek kantaiskich marynarzy. Odwrócił się do dwójki ninja i odezwał się:
- Statek. Bez bandery - powiedział spokojnym, rzeczowym tonem, wskazując na horyzont, na którym rzeczywiście można było zauważyć kształt płynącej jednostki, zbliżającej się ze sporą prędkością w ich stronę - Zachowajcie czujność. Niedługo wypłyniemy z terenów chronionych przez Cesarstwo - dodał, poprawiając długi nóż u swojego pasa i przechodząc do steru, podpływając nieco bliżej brzegu. Wyglądało na to, że Gana i Etsuyę może czekać starcie z piratami.


Posty piszecie TU
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 635
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Natsume » 17 sty 2019, o 22:35

Natsume powoli zaczął przechadzać się po dzielnicy portowej, obserwując tętniące w niej życie. Jako że w końcu się rozpogodziło i wiosna przyszła pełną parą, wraz z krami i sztormami, standardowymi na zimowych morzach, zniknęły problemy z dopłynięciem do portów Hanamury. Dzięki temu nowo nawiązany handel z Ryuzaku no Taki mógł być kontynuowany, a po płytach portu przewijało się coraz więcej ludzi - czy to kupców, czy to obstaw, czy to rybaków. Większość uchodźców z Kami no Hikage albo udało się specjalnie oddelegowanymi okrętami do Ryuzaku no Taki, albo pozostali na Kantai i znaleźli nowe miejsca zamieszkania w powoli zapełniającej się Hanamurze. Niegdyś puste, zbudowane przez Hoozuki Zangetsu "na przyszłość", miasto w końcu zaczynało wyglądać jak na stolicę dużego państwa przystało.
Aż się serce cieszy.
Jednak teraz, gdy Yuki na spokojnie stanął na jednym z molo i mógł spojrzeć w zamyśleniu na znikające za horyzontem morze, uświadomił sobie jeszcze jedną rzecz. Bardzo dawno nie odwiedzał pewnej, zmrożonej wyspy, na której mieszkali przecież jego najbliżsi sojusznicy - potężne i dumne plemię Śnieżnych Tygrysów, które wielokrotnie ratowało mu dupę w różnych sytuacjach lub po prostu pomagali w normalnych sytuacjach, w zamian tylko ciesząc się możliwością obserwowania świata poza ich pokrytymi wiecznym lodem ziemiami. Wypadało w końcu odwiedzić jego kompanów i potrenować z nimi na ich własnych terenach, które przecież byłyby idealnym terenem treningowym - im ciężej, tym lepiej, czy jak to się mawiało?
-Hideo - powiedział spokojnie w kierunku Ranmaru, który tak jak zazwyczaj kręcił się niedaleko. W końcu był jego osobistym pomocnikiem - praktycznie huskarlem. - Czy w pobliżu jest ktoś z senatorów lub Shirei-kanów? Chciałem dać im znać, że planuję zniknąć na jakiś czas w celu spotkania się z moimi przywołańcami. I określić, co i jak ma działać pod moją nieobecność.
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 1290
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō, Shimakage
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Hayami Akodo » 20 sty 2019, o 00:16

Once blind, now I see
Once a slave, I'm free
Give me a star
To homeward guide my heart
To resurrect a part of me
The man who I used to be.



Obrazek

Jasny, różowo-szarawy świt właśnie rozjaśnił niebo; czuć było, że jest trochę cieplej, niż zwykle, ale nadal nie były to zbyt wysokie temperatury. Delikatne kontury statków wysuwały się z mgieł, można było dostrzec na nich malunki, napisy, rzeźby, słychać było krzątaniny pierwszych robotników portowych i tych, którzy wypływali o samym świcie.
Wśród powoli pojawiających się ludzi znalazł się wysoki młodzieniec o długich, czerwonych włosach spiętych opaską i związanych sznurkiem, odziany w barwne ubrania, kremowy płaszcz i rękawiczki, ze standardowym wręcz wyposażeniem (plecakiem, kataną i yari), słowem, ze wszystkim, co miał ze sobą. Jego twarz była nad podziw spokojna, smutna, ale jednak spokojna, a oczy lśniły przytłumionym blaskiem. Nie wyglądał na kogoś, kto cierpi, opuszczając Cesarstwo, ale też nie pozostawił tu zbyt wiele szczęścia.
Udało mu się znaleźć statek - kapitan nie zadawał pytań, nie widział takiej potrzeby, zresztą wyspiarze nigdy nie interesowali się zbędnymi drobiazgami. Wsiadł na niego, zapłacił za przejazd; przez całą podróż praktycznie się nie odzywał. Jedynie jadł, spał albo bawił się z poszczekującym cicho Itachim, pełen zamyślenia wpatrując się w eter.
Płynęli do Kaigan, bo tak poinstruował swojego przewoźnika; uznał, że po drodze będzie mógł coś przedsięwziąć w kwestii swoich młodszych braci. Takashi i Hajime musieli się już naprawdę porządnie zmienić. Teraz miał już prawie 19 lat, to Takashi ma już 18, Hajime z 17...Jak ten czas szybko płynie, co? Niedawno trzymali się jeszcze hakamy ojca, wyglądając ciekawie, kto przyszedł, a dziś...?
Tak wielu osób zabrakło. Tak wiele imion znikło w bezczasie - a może właśnie relatywnie mało, patrząc na cały ten wielki, barwny, zbyt milionowy świat?
Jeszcze raz pomyślał o Shijimie, o swoim ojcu, o tych, których już nigdy nie miał ujrzeć - z wahaniem o Tensie, a ze szlachetnym ciepłem o Sagisie - a potem zwinął zwój i schował go w bezpiecznym miejscu. Na bladej twarzy samuraja rozkwitło w sumie coś w rodzaju uśmiechu.
Właśnie tak powinien pożegnać tą ziemię: z uśmiechem.
I z honorem.

zt z psem do Kaigan, w razie czego Hayami odpływa rano po spotkaniu z Natsume i już się nie spotkali w porcie


Skąd: Kantai (Hanamura)
Dokąd: Kaigan (Osada portowa Funemi)
Czas podróży: 30 minut
Czas przybycia: 00:45
Środek transportu: łódź
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
 
Posty: 960
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hanamura

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości