Czarny Dystrykt

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Khusara Hatakame » 24 maja 2019, o 18:41

Co prawda to prawda, Czarny Dystrykt jako jedno z najbardziej zapuszczonych miejsc w Hanamurze był zamieszkany głównie przez biedaków i typów z pod ciemnej gwiazdy. Khusara wchodząc do tej ulicy wiedział jakie ryzyko podejmuje, ale nie spodziewał, się, że jego ubiór może aż w takim stopniu przyciągać uwagę innych. A to żebracy proszący o monetę, a to grupka dzieci, którym już w nawyku jest rozkradanie przybywających do dzielnicy ludzi. Po chwili zaś podeszła do niego młoda nieschludnie ubrana. Z oczywistych powodów czarnowłosemu nie zajęło zbyt długo rozeznanie się w czym się owa dama specjalizuje. Dla nie których ciężko by było uwierzyć, do czego musiała się doprowadzić, by przeżyć w tym brutalnym świecie. Ale, nie żeby to ona była wyjątkiem, wiele kobiet, nie mając co ze sobą zrobić postanawia po prostu sprzedać swoje ciało, z czego nie które to lubią bardziej a nie które mniej. Jej sztuczny uśmiech dawał po sobie znać, że raczej należała do tych drugich. Propozycja byłaby do przemyślenia, gdyby padła od schludnie ubranej dziewczyny pragnącej chwilowej rozrywki w pokoju porządnej tawerny. Tutaj zaś pojawiała się kwestia pieniędzy, po za tym przez okolicę w jakiej się znajdywał nawet nie myślał, o jakimkolwiek rozważeniu oferty.

-Nie..jestem zajęty- powiedział neutralnym tonem, chciał ją po prostu jak najszybciej spławić i ruszyć przed siebie, to nie był czas na rozmowy, ani jakiekolwiek inne przygodny z tutejszymi dziewkami, nie w takim miejscu. Nie wiedział jak ta dziewczyna to przyjmie, nie mógł przewidzieć czy zaraz przypadkiem nie wyjmie ostrza z spodni i się na niego nie rzuci. Dlatego też omijając młodą pannę starał nadal się obserwować ją kotem oka, gdyby ta zdecydowała jednak, że jej się tak po prostu nie odmawia i zagroziła by jego życiu.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
 
Posty: 309
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 14:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886
GG: 0
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Chise » 24 maja 2019, o 21:55

Misja D
3/15


Gdyby była tu porządna karczma i miła dziewczyna, to pewnie do takiej sytuacji by nie doszło. Kobiety takich obyczajów raczej się ładnych lokali nie trzymały, bo zazwyczaj przynosiły oprócz kłopotów także wesołe niespodzianki dla osób które skorzystały z ich usług, z gatunku takich, co się ich pozbywa dopiero w szpitalu albo i wcale.
Jednak najciekawsze było to, że mimo odmowy dziewczyna nie wydawała się być zła ani zawiedziona. Przeciwnie, na jej twarzy pojawiło się coś na kształt ulgi i szybko pokiwała głową, za szybką by można to było uznać za normalną.
- Oczywiście, rozumiem - powiedziała, mijając chłopaka szybkim krokiem, gdy ten obserwował ją ukradkiem. Nie widać po niej jednak było żadnych morderczych zamiarów o jakie podejrzewał ją młodzieniec, ale ostrożności nigdy nie za wiele, prawda? Lepiej było poświęcić chwilę czasu niż obudzić się z ręką w nocniku, albo raczej z nożem w plecach. Tym razem była jednak tylko jej nadmiarem, dziewczę nie zamierzało się na niego rzucić z żadnego powodu.
Gdy ją miną i przeszedł kilka kroków, usłyszał ostry, przenikliwy gwizd, dochodzący z jednej z bram do budynku. Stojący w przejściu mężczyzna nie wyglądał za przyjaźnie, pokryty tatuażami, podstarzały i brudnymi włosami spiętymi w niechlujny kucyk. Dziewczyna spojrzała w jego stronę i powoli, niechętnie zaczęła iść. Ociągała się, jakby się bała, a on.. Po prostu wyciągnął rękę, jakby była jego własnością, z pewnością siebie faceta, który wie, że nie dostanie odmowy.
W sumie czy to była jego sprawa? Mógł się odwrócić, nie oglądać, wyjść z tej opuszczonej przez bogów dzielnicy i nigdy do niej nie wrócić, nie spotkać tych ludzi. Może to właśnie postanowi zrobić Hatakame? Albo może jeszcze przez kilka sekund spoglądać na ten mały, ludzki dramat, rozgrywany na jego oczach.
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1391
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Yamanaka Inoshi » 25 maja 2019, o 11:58

Misja Rangi - C - 25/...


- Rok 386 - Lato -
- Numa -
- Czarny Dystrykt -

- Ostatnia wieczerza -





" Czerwone Poszukiwania "

Znalazłeś się w czarnym dystrykcie. Miałeś już okazję przejść się po tych wydeptanych ścieżkach i dostrzec wiele osób, tak samo dużo z nich było podejrzanych jak i nie zwracało na siebie większej uwagi. Stanąłeś obok jednej, niewielkiej tawerny przy której kręciło się trochę osób w stanie wskazującym na spożycie. Nie byłeś wystarczająco blisko by zwrócić na siebie ich uwagę, ale wystarczająco by widzieć i słyszeć jak się zachowują. Twój hełm przyciągał wzrok więc jakbyś się do nich zbliżył na pewno zostałbyś zauważony.

Miałeś jednak ukrytą broń. Twój własny wzrok. Twoje Kekkei Genkai było dosyć powszechne w tych stronach. Ulice którym z początku się przyglądałeś pełne były ludzi którzy zapełniali swój czas codzienną rutyną, nawet te pijaczki na zewnątrz tawerny jak i wszyscy pozostali wewnątrz. Obserwowałeś jej wnętrze podczas gdy twoje oczy świeciły się na specyficzny, czerwony kolor. Dostrzegłeś w tawernie zwyczajnych ludzi spędzających swój czas, żaden z nich nie przypominał mężczyzny którego poszukiwałeś. Gdy już skończyłeś obserwować strefę publiczną zdecydowałeś się naruszyć prywatność wszystkich pozostałych mieszkańców tej dzielnicy zaglądając tam gdzie nie powinieneś, czyli do ich domów. Tak obserwowałeś i widziałeś kilka matek które zajmowały się swoimi dzieciątkami w mniej, lub bardziej znośnych do życia warunkach. Nie było to jednak wszystko. Widziałeś też jakąś bójkę w zaułku całkiem spory kawałek od ciebie. Przyglądając się bijącym nie dostrzegłbyś jednak w nich adresata swojej wiadomości którą ci powierzono. Dalej patrząc dostrzegłbyś kilkudziesięciu mężczyzn którzy wyglądali jakby pilnowali tutaj porządku, kręcili się po okolicy, tak jakby na coś, albo kogoś czekali. Żaden z nich nie był jednak ubrany w mundur tutejszej straży, bo przecież, tutaj nie ma strażników. Czarny dystrykt to inny świat.


Posłaniec
Dżentelmen Jēmusu
Kelner Teruyo


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2915
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Numa » 25 maja 2019, o 14:43

Numa nieco jak w letargu lustrował wszystko dookoła, Jakaś bójka która niezbyt go obchodziła. Jakaś grupa ludzi na którą lepiej aby uważał, w końcu kto wie kogo szukają. Ostatecznie podczas poszukiwań Numa trafił wzrokiem do jakiejś biednej rodziny, patrząc na to co się tam wyrabia, nie było cudów dzieci nosiły sukienki chłopczyki też bo w końcu ciężej w ten sposób się np obsrać. W końcu w tych czasach to nawet męskie gacie były długim kawałkiem białego materiału który specyficznie się zawiązywało. Mimo tego że dzieci zdawało się być zdecydowanie więcej niż pieniędzy. Numa widział że jednak mimo tego rodzona nie wyglądała na nieszczęśliwą. Sprawiało to że Numa zamyślał się. Właściwie to rozmyślał nad tym a co by było gdyby było. Czuł swoistą nostalgię choć może jednak nie nostalgię a zazdrość. Sam nie posiadał domu. Pojawiał się jednak pewien dość specyficzny problem. Gdzie jest kurcze ten punk? Numa postanowił dalej rozglądać się swoim doujutsu konsekwentnie przeczesując ulice i domy czarnego dystryktu. Choć być może go tu nie ma. Istniało takie ryzyko. Może musiał by się kogoś zapytać? Tu jednak istniał poważny problem. W końcu w czarnym dystrykcie sprzedadzą nawet martwą matkę jako żywą. Oznaczało to że pojęcie uczciwości było tu zazwyczaj zdrowo zniszczone. Prawie każdy odpowie mu że zna, i prawie każdy powie gdzie jest oczywiście za pieniądze, jednak wątpliwe aby ktokolwiek podał prawdziwą lokację. Dlatego Numa wyłączył doujutsu znów umożliwiając przesunięciem płytki normalną obserwację otoczenia.

Sprawiało to że Numa postanowił zwyczajnie wtopić się w szarą masę dystryktu i najzwyczajniej w świecie poczekać. W końcu Irokez, często przebywał w dystrykcie, dlatego też powinien kiedyś się w nim pojawić. Czasem sztuką łowiectwa było zwykłe czekanie, w końcu goniąc przez las nie widząc celu, jednak twierdząc że goni się jelonka nigdy się na takiego nie natrafi wydajemy wówczas zbyt wiele dźwięków. Spłoszymy poszukiwanego. Tak mogło być i w tym przypadku. Irokez mógł nie chcieć być odnalezionym. Więc słysząc o tym że jakiś zakuty go szuka unikał by go. Zaszył się na kilka dni. Numa dzięki swym zdolnościom mógł za to obserwować wszystko z daleka. Wypadało więc tylko co kilka godzin uruchomić Doujutsu przeglądając dokładnie okolice, zaglądając nawet i do domów.

Ważniejszym dla niego było teraz jak zamieszkać w czarnym dystrykcie. Sprawiło to że rozeznał się za jakimś miejscem aby zwyczajnie usiąść gdzie też usiadł, wyjmując sobie zestaw do gotowania aby od tak na kilku węgielkach które miał w razie gdyby nie miał opału ugotować sobie coś do jedzenia. Pomagało mu się to i ogrzać jak i zwyczajnie trzymać w kondycji. Nie zamierzał jeść w Hełmie, ale uważał aby czasem ktoś nie próbował go podwędzić. Numa znał takie zwyczaje. Sam tak robił.
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 618
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Khusara Hatakame » 25 maja 2019, o 15:21

Dziewczyna ta wydawała się na w miarę spokojną, i zaraz po usłyszeniu odpowiedzi czarnowłosego jak sobie przyszła tak i też poszła. Nie wykazywała żadnych zapędów już dość doświadczonych w tym zawodzie pań, co wskazywało na to, że była dopiero co świeżo wykluta. Po chwili zaś do jego uszu doszedł gwizd, dość drażniący gwizd dobywający się z ust wytatuowanego mężczyzny stojącego przy jednej z bram prowadzącej do budynku. Facet wyglądał na pewnego siebie albo wręcz aroganckiego. Do jednego z tych milszych też nie mógł należeć sądząc po tych wszystkich wytatuowanych wizerunkach na jego ciele. Kiedy to młoda dziewczyna usłyszała ten ostry dźwięk czym prędzej pognała w jego stronę jakby zestresowana. Hatakame zaś domyślał się, że może to być jej alfons.

Nie chciał wnikać w żadne tutejsze sprawy, miał obowiązki, więc tym bardziej nie mógł sobie pozwolić na atakowanie kogoś kto zaraz za sobą może mieć bandę wytatuowanych przyjaciół. Mimo wszystko sytuacja wyglądała na dość nie przyjemną, a praca tej dziewczyny bynajmniej nie wyglądała jakby była robiona z czystej przyjemności, albo z własnego wyboru. Tylko czy tutaj, w sytuacji jakiej się znajdywał sumienie było dobrym rozwiązaniem ? Mimo, iż mógł od razu odejść i zapomnieć o wszystkim co tu się wydarzyło, to nie zrobił tego, na razie. Stał w miejscu, po chwili jednak zszedł z środka drogi by nie przykuwać na siebie uwagi starego zbereźnika. Na ten moment jedyne co miał w planie to obserwacja, i czekanie. Możliwe, że uzna iż jednak, nie warto ryzykować i odejdzie, nic mu nie stało na drodze, a sumienie ? To prawda, że często dawało mu dopiec, jednak mimo to wiedział, że nie może pomóc wszystkim be względu na wszystko, gdyż już dawno byłby martwy.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
 
Posty: 309
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 14:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886
GG: 0
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Chise » 25 maja 2019, o 16:31

Misja D
5/15


Zwykła ludzka ciekawość, troska o drugiego człowieka, zawodowe zainteresowanie.. Cokolwiek to było, spowodowało, że młodzieniec nie mógł przejść obojętnie obok tej sceny. Niby taka, jak setki innych, powtarzająca się nie pierwszy i nie ostatni raz, a dziewczyna nie była jedyną zmuszoną do podjęcia się tego.. Nazwijmy to zawodu.. Z powodu jakiś nieprzyjemnych okoliczności, własnej niezaradności, a nie z własnej woli.
Jednak Khusara nie był też zbawcą świata, dlatego nie rzucił się do obrony dziewczyny, jedynie ograniczył się do biernej obserwacji. A sam widok także nie był za przyjemny. Dziewczyna ociągała się, ale odległość była niewielka, szybko do niego dotarła. Wyciągnięta dłoń sugerowała, że złapie ją za ramię, może za łokieć.. Jednak on kiedy się do niego zbliżyła, poruszył się gwałtownie, niemal skoczył w jej stronę i złapał za krótkie włosy. Krzyknęła, kiedy pociągnął w dół, nogi się pod nią ugięły, ale nie upadła na kolana, jedynie się zginęła w pół. Mężczyzna przygiął ją do ziemi, sam się także nachylił do niej i coś powiedział. Cicho, coś czego Hatakame nie dosłyszał, dwa krótkie zdania. I choć ta wiadomość nie była długa, widać było natychmiastową zmianę nastawienia dziewczyny. Do tej pory dość ulegle podchodziła do jego zachowania, nie starała się wyrwać, tak teraz jej twarz się zmieniła. Stężała.
- Nie.. NIE - powiedziała najpierw cicho, a następnie już krzyknęła głośno, szarpiąc głową i wyrywając się. Włosy dziewczyny wymknęły się, cofnęła się o krok siłą rozpędu i od razu zrobiła spory krok do przodu, popychając zaskoczonego oblecha który poleciał do tyłu, upadając na tyłek.
- TY DZIWKO! - wrzasnął, a wspomniana zastygła w bezruchu, jakby sama zaskoczona i przestraszona swoim zachowaniem.
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1391
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Khusara Hatakame » 25 maja 2019, o 19:26

Zdawało się, że nie wyniknie z tego nic więcej, starszy wytatuowany mężczyzna złapie za ramię dziewczynę i zaprowadzi ją prosto w głąb budynku, lub za jego zaplecze. Tak się jednak nie stało gdyż jak się po chwili okazało złapał dziewczynę ale za włosy, mimo kilku wzroków przechodniów, żaden z nich jakoś bardziej nie zainteresował się tymi wydarzeniami, ale czego można się było spodziewać, po ludziach, którzy dobrze wiedzieli, że wtrącanie się w nie swoje sprawy nigdy nie może skończyć się polubownie, przynajmniej nie tutaj. Czarnowłosy dalej obserwował w milczeniu, nie wzruszony, ale gotów interweniować. Starszy mężczyzna był zdecydowanie pozbawiony skrupułów, pociągnął ją za włosy tak, że nogi z łatwością się zgięły praktycznie. Dziewczyna ledwie utrzymując równowagę była przestraszona, ale mimo to po słowach jakie usłyszała znalazła w sobie tyle odwagi, żeby uwolnić się z uścisku i powalić oblecha na ziemie. Tylko co tak bardzo musiało ją przerazić ? Odpowiedź była prosta, do takiego przypływu adrenaliny przychodzi tylko pod groźbą utraty życia albo czegoś gorszego.

Khusara patrząc się chwilę na całe wydarzenie po pewnym czasie odwrócił głowę i już miał zrobić krok przed siebie, gdy usłyszał krzyk mocno zdenerwowanego mężczyzny, chociaż to zdecydowanie mało powiedziane. Znów spojrzał na przestraszoną dziewczynę, i lekko wzdychając powolnym krokiem ruszył w ich stronę, jednocześnie obserwując uważnie czy ktoś jeszcze nie obserwuje z daleka całej tej sytuacji. Szedł od boku tempem nie za wolnym i nie za szybkim trzymając rękę na rękojeści okami no kiby , by nie szarżować na przeciwnika i tym samym odkryć bezsensownie swoje zamiary, ale też by zdążyć na zablokowanie ewentualnego ciosu w stronę dziewczyny, na który teraz za pewne się przymierzał zbierający się do kupy jegomość , a jak doświadczenie mu podpowiadało, miał on coś schowanego za pazuchą specjalnie na takie okazje, do karania nie posłusznych dziewczyn, najprawdopodobniej w dość krwawy sposób.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
 
Posty: 309
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 14:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886
GG: 0
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Chise » 25 maja 2019, o 21:07

Misja D
7/15


A jednak była w nim nutka bohaterstwa! Mimo tego czym trudniła się dziewczyna, mimo tego kim był dla niej ten mężczyzna, nie patrząc na to, że to nie jedyna taka sytuacja, a szczególnie w takiej okolicy.. To ruszył jej na pomoc. Ostrożnie, jakby z pewną dozą nieśmiałości zbliżał się do nich, rozglądając, patrząc czy ktoś inny nie zareaguje, nie obserwuje.
Nikt tego nie zrobił.Wszyscy odwrócili wzrok, najwidoczniej mając takie obrazki za codzienność.
I rzeczywiście, miał za pazuchą coś specjalnie na takie okazje. Coś bolesnego i przy tym upokarzającego, co sprowadzi ich do odpowiedniej postawy, niskiej, niemal niewolniczej. Idealną do tego bronią był bicz.
Rączka z długimi, skórzanymi paskami, nabijanymi jakimiś drobnymi ćwiekami pojawiała się w jego dłoni. Nie musiał się nawet podnosić by się na dziewczynę zamachnąć, a ta tylko automatycznie wyrzuciła ręce przed siebie, by ochronić twarz przed obrażeniami.. Które do niej nie dotarły.
Ponieważ przed dziewczyną stanął ciemnowłosy chłopak, blokując cios oprawcy i sprawiając, że jej ciało nie splamiły kolejne rany. Mężczyzna wyszczerzył zęby, podnosząc się na równe nogi i zaciskając mocno rękę na rączce broni.
- A ty czego tu, kurwa? - rzucił do niego agresywnie, mierząc go wzrokiem. Chłopak był od niego nieco wyższy, ale jakieś pół raza szczuplejszy, co pewnie dodawało mu pewności siebie. Jednak broń w jego dłoni równie skutecznie hamowała jego zapędy.
- Spierdalaj i nie wtrącaj się w nie swoje sprawy, smrodzie. Matka cię nie nauczyła nie wtykać nosa gdzie nie trzeba? - dodał ze złością, poruszając bronią, jakby sprawdzał jego reakcję. Dziewczyna cofnęła się najpierw o krok, potem o dwa, rozglądając się niepewnie.
Ostatnio edytowano 26 maja 2019, o 12:06 przez Chise, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1391
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Khusara Hatakame » 25 maja 2019, o 23:30

No i po raz kolejny przeczucie go nie zawiodło, starzec chował za plecami nic innego jak ćwiekowany bat, którego uderzenie miało zadawać ból za pewne nie porównywalnie większy niż te od zwykłego bata bez takich ekstrawaganckich dodatków. Widać było, jak się zamachuje na nią , po czym jego oręż posłusznie rusza prosto na ciało bezbronnej dziewczyny. Prawie już ją miał gdyby nie przeszkoda, znikąd pojawiający się czarnowłosy blokujący cios. Czy dobrze zrobił ? Za pewne jego rodzice byli by dumni, szkoda tylko, że nie pamiętał ich twarzy, ani nie miał okazji doświadczyć ich uczuć. Może z tą dziewczyną było podobnie, może nigdy nie zaznała miłości od swoich bliskich, i została zmuszona do tej przeklętej pracy. Mimo, że Hatakame o tym nie wiedział, to sytuacja była jasna, nie było czasu na snucie dalszych dywagacji. Jegomość z batem podniósł się, i najwidoczniej nie przyzwyczajony na wtrącanie się w jego sprawy dość mocno się rozsierdził. Uścisnął na bacie dłoń, był zły, że nie mógł ulżyć sobie na tej młodej dziewczynie, tak samo jak i nie podobała mu się sytuacja w jakiej się znalazł. Mimo całej tej złości dał czarnowłosemu czas na zastanowienie, nie atakował od razu, wahał się. Młody mężczyzna spoglądał na niego z pod sugegasy powoli obnażając ostrze okami no kiba, na tyle powoli, żeby wytatuowany oprych mógł się dokładnie jemu przyjrzeć, nie chciał jednak atakować, ale gdyby jego napastnik postanowił to zrobić już teraz, czarnowłosy nie stałby bezczynnie tylko odpowiedział ostrzem.

-To ja będę decydował co jest moją sprawą, a co nie... a to się do nich zalicza- odpowiedział, dokładnie mierząc swoimi fiołkowymi oczami stojącego przed nim starca o dość szerokim obwodzie pasa. Następnie uśmiechnął się lekko nadal na niego spoglądając.

-Daj sobie na spokój i odejdź, to nie jest tego warte-tak jak przed chwilą jego głos był neutralny, tak teraz przybrał na powadzę, tak samo jak jego wzrok. Stojący przed nim jegomość nie wyglądał na kogoś na kogo warto używać silniejsze techniki, po za tym gra świateł mogłaby sprowadzić na niego kłopoty nawet z drugiej końca ulicy, ale mimo wszystko postanowił sobie pomóc, i przy okazji zachęcić wytatuowanego mężczyznę do odwrotu. Zacisnął dłoń, a ostrze skąpało się w jasno niebieskich iskrach, ciasno je otulając.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
 
Posty: 309
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 14:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886
GG: 0
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Chise » 26 maja 2019, o 13:12

Misja D
9/15


Mężczyzna obnażył zęby, słysząc jego słowa. No właśnie.. Miał czy nie miał? Pakował się w tą sytuację nie mając żadnego rozeznania w tym co się tu tak naprawdę dzieje, nie wiedząc o co tu chodzi, jedynie mając bardzo krótki urywek z ich życia przed sobą. Mężczyzna był tutaj brutalny, ale nie wiedział dlaczego. Dziewczyna mogła nie być niewiniątkiem.
Mierzyli się wzrokiem, jak dwa koguciki walczący o to samo ziarenko, ale widząc pioruny przechodzące z jego dłoni na broń, cofnął się o krok. Był chyba jeszcze bardziej wściekły, ale mierzył siły na zamiary, z shinobim nie miał większych szans. Splunął mu pod nogi z pogardą.
- Zabieraj stąd tą dziwkę i sam zmiataj, nie będę uchodził ze swojego domu - warknął, wbrew swoim słowom kierując się w stronę drzwi, po czym spojrzał na swoją byłą już chyba pracownicę - A ona.. Ona ma się tu więcej nie pokazywać. Jak cię jeszcze raz zobaczę w tej okolicy, to nie przeżyjesz pięciu minut - wysyczał do niej, a ona się skuliła choć stała zdecydowanie poza jego zasięgiem. Drzwi trzasnęły, aż z futryny zleciał cały kurz i zostawiając sprawę, jak dla alfonsa oczywiście, zamkniętą.
W gorszej sytuacji była kobieta, która w tym momencie stała na ulicy z totalnym oszołomieniem na twarzy i nie wyglądała jakby miała Hatakame rzucić się na szyję i dziękować za wyzwolenie. Raczej była przerażona.
- Coś ty uczynił.. - powiedziała głucho - Co ja narobiłam - dodała po tym. Nagle musiała zostać bez.. Niczego. Jaki był, taki był, ale alfons zapewniał jakiś zarobek czy choć ulotne poczucie bezpieczeństwa. Teraz musiała uchodzić z tej okolicy i gdzie pójść? Nie było już miejsca dokąd mogłaby uciekać dalej, to już było dno i nie mogło być podobno gorzej, a właśnie się stało.
Co miał zrobić wygnaniec z piekła?
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1391
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Khusara Hatakame » 26 maja 2019, o 14:16

Wytatuowany mężczyzna szczerzył się z samego początku, oglądał Hatakame jakby faktycznie miał zamiar przez chwilę wybuchnąć w swoim gniewie i rzucić się na niego z ćwiekowanym orężem. Jak się po chwili okazało tak się jednak nie stało, starszy pan mimo wszystko umiał opanować swoje ego i myśleć racjonalnie. Teraz jak tak pomyśleć, skoro to był jeden z tutejszych alfonsów młodzieniec miał szczęście, że nie miał zatrudnionej jakiejś ochrony, czy kij wie kogo, w takim przypadku cała ta rozmowa z pewnością nie potoczyła się tak gładko. Kiedy zaś odchodził jasno zainsynuował, że kolejna wizyta stojącej obok niego młodej dziewczyny w tym miejscu nie skończy się polubownie, tylko z krwawym zakończeniem. Drzwi się zatrzasnęły, i przez chwilę nastała cisza, którą przerwał przerażony głos dziewczyny. Widać było, że ten facet tutaj, to jedyny sposób jaki miała na przeżycie, nie ważne jak brutalne i nie godne te życie się wydawało. Hatakame słysząc jej słowa tylko westchnął. Dlatego właśnie nie lubił wtrącać się w czyjeś sprawę, chcesz dobrze, a wyjdzie tak jak wyjdzie. Tak jak wcześniej dziewczyna wyglądała na rozbitą tak teraz nic się nie zmieniło, a nawet miał wrażenie, że było coraz gorzej.

-Posłuchaj mnie, możesz mi nie wierzyć, ale swego czasu byłem w jeszcze gorszej sytuacji, niż ty jesteś w tej chwili.-powiedział łapiąc ją delikatnie za ramię, jeżeli zbytnio się tego przestraszyła to odsunął rękę, nie chciał naciskać, gdyż wiedział, że dziewczyna jest teraz w rozsypce. Też był człowiekiem i po tym wszystkim nie mógł jej zostawić na ulicy, szczególnie w tym miejscu. Przecież to on odpowiadał za utratę jej stałego źródła zarobku.

- Idę w stronę Szarego dystryktu, chodź ze mną pomogę ci znaleźć pracę u jakiegoś tutejszego handlarza- Przekonywał, przynajmniej tyle mógł zrobić. Przy okazji ta sytuacja byłą doskonała, żeby wykorzystać kontakty Satsumy. Jednego z bardziej wpływowych handlarzy w Shigashi, w końcu to on go tutaj wysłał, więc za pewne miał tutaj więcej znajomych niż mogłoby się wydawać, którzy chętnie zatrudnią tę oto młodą dziewczynę.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
 
Posty: 309
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 14:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886
GG: 0
Multikonta:

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Chise » 26 maja 2019, o 20:13

Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1391
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Yamanaka Inoshi » 27 maja 2019, o 18:59

Misja Rangi - C - 27/...


- Rok 386 - Lato -
- Numa -
- Czarny Dystrykt -

- Ostatnia wieczerza -





" Czerwone Poszukiwania "

Czasami jesteśmy zainteresowani tylko tym co nas dotyczy, niby patrzymy w dal ale nie dostrzegamy tego co powinniśmy. Mając tak wspaniały dar który pozwala widzieć niemal wszystko w przeróżnych okolicznościach. Takich których nie bylibyśmy w inny sposób w stanie ujrzeć. Widziałeś bójkę, tak prostą rzecz jak spotkanie kilku osób i radosne naparzanie się po pysku, aż tryskała jucha... Ale w ty mnie było radości, to był zwyczajny napad albo jakieś wymuszenie. Trudno stwierdzić co to naprawdę było, zwłaszcza, że w tej historii to on mógł być tym złym który się z czegoś nie wywiązał. A jak było z tobą? Zawisnąłeś tak patrząc w każdą stronę w poszukiwaniu człowieka z nastroszonym irokezem, niemalże jak pióropuszem wojennym. Twoje oczy zafiksowane były na tym jednym punkcie i w końcu... W końcu, po wielu godzinach takiej obserwacji udało ci się dostrzec poszukiwanego przez ciebie mężczyznę. Czasu straciłeś na tym co nie miara. Już robiło się bardzo późno a ty, wiedziałeś czego szukać i gdzie, ale czy byłeś zadowolony z tego co zobaczyłeś? Trudno stwierdzić. Widziałeś Irokeza, ale czy na pewno tego? Widziałeś go w domu, niemalże po drugiej stronie dystryktu, przy murze. Sam dom nie należał do wielkich a przyglądanie się jego wystrojowi nie przyniosło ci żadnych szczególnych odczuć. Jakoś sobie radził w życiu. W życiu które które stracił bowiem leżał martwy na deskach swojej własnej sypialni.

Posłaniec
Dżentelmen Jēmusu
Kelner Teruyo


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2915
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Numa » 27 maja 2019, o 20:02

Numa w końcu dostrzegł trupa, wyglądał w sumie tak jak miał wyglądać, poważnie i te sprawy. Bezdomny aż skończył jeść pakując się, i skupiając teraz na okolicy truposza szukając kogoś kto być może uciekał by z miejsca zdarzenia. Właściwie ważnym również było to że ten dżentelmen chciał coś od sztywnego już punka. Kolejną kwestią było to czy czasem ktoś nie chciał go wrobić? Numa przyjrzał się na chwilkę obrażeniom. zwyczajnie chcąc mieć jakąś wskazówkę. Wypadało by wiedzieć co się właściwie odpierdoliło. Obecnie nie zapytał nikogo o miejsce pobytu, nawet nie kręcił się obok był więc teoretycznie niewinny. W takich sytuacjach najlepiej było udawać jak by nic nie wiedział. W końcu nic nie wiedział. Najlepiej chyba było by sobie zrobić jakieś dobre alibi. Dlatego też Numa ruszył w kierunku znajomego mu przybytku. Dorinku, zwyczajnie zamierzał nadać argumentacji w stylu szukam go. Jednak wszystko po kolei. Gdy już jest martwy co usprawiedliwiało by go. Fakt przykuło by uwagę władz jednak zawsze może powiedzieć. A taki czarny kazał mi to przekazać. Numa był nieco naiwny. Nie otwierał jeszcze zwoju. W końcu to mogło sprawić dodatkowe problemy a zamknięty zwój mógł być piękną metodą aby wrobić Numę. Zachowanie się jak gdyby nigdy nic się nie stało było najlepszym wyjściem. No chyba że widział by sprawcę. Jedno było pewne misja raczej była spierdzielona.


/zt - viewtopic.php?p=117751#p117751 \
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 618
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Czarny Dystrykt

Postprzez Numa » 16 cze 2019, o 13:16

Numa jak to Numa, przywiązywał się i odbierał niektóre rzeczy dość osobiście, inne niezbyt. Mało kto dawał mu jedzenie do hełmu, więc ciężko było powiedzieć. Oględziny domu wykazywały że istnieje zasuwa, logicznym wydawało się że kobieta jakoś otwierała i zamykała ją podczas wychodzenia więc pewnie była i metoda aby ją otworzyć. Numa szukał właśnie tej metody, choć wiadomo błotem mógł to otworzyć bez problemu jednak chakra na polu nie rosła.



Kiedy tak Numa szedł dostrzegł kilku wesołych osobników. Którzy to niby przypadkiem wysunęli się na jego drogę. Numę zadziwiało to jak ludzie w tym dystrykcie byli beztroscy, najpierw kobieta która wylała zupę myśląc że nic to nie zmieni i ktoś zwyczajnie to zignoruje. Aby następnie trójka oprychów wepchnęła się przed osobę ubraną w hełm i płaszcz który zakrywał całą resztę. W nocy w dystrykcie który słynął z różnych rozrabiaków, fakt oni byli tymi rozrabiakami jednak sama świadomość tego co robili dawała im do zrozumienia że jak wylecą tak na złą osobę. To może stać się coś złego. Mogli być jakimiś Shinobi, jednak czy gdy łupisz randowowe osoby na ulicy to nie starasz się omijać potencjalnie groźnych celów? Nieco podniszczone ubrania nie wyglądały najlepiej, jednak mogły sprawiać pewne specyficzne wrażenie które raczej nie powinno ich zachęcać. Czarę goryczy przelała jednak postawa nowych ulicznych kolegów w której to dosłownie już trzymali broń. Sprawiło to że Numa lewą dłonią ruszył do swojego hełmu aby opuścić blaszkę wypuszczając światło jego oczu. Kiedy w tym samym momencie powiedział absolutnie poważnie.

— Wypierdalać, albo wepchnę wam w dupę te zabawki. —

Numa obserwował ich swoimi oczami bardzo dokładnie starając się przewidzieć ich potencjalne ruchy, do tego był na drodze raczej nie trudnym było by zdobycie jakichś ilości błota choć chciał się upewnić że takie jest w okolicy. Zawsze mógł użyć czegoś mocniejszego, Numa nie znał umiaru jeśli chodzi o zastosowanie siły techniki do przeciwnika. Jednak również nie chciał rozwalić od razu okolicznych budynków. W końcu gdyby zaczął szaleć to i straż przybiegła by do dystryktu w ramach wyjątku. Jednak też z reguły nie dążył też na upartego do konfliktu. Teraz od nich zależało czy zreflektują swą sytuację. Co do wyglądu Numy należy pamiętać że nie był on już małym dzieciakiem miał 175 bez kapelusza a w hełmie zapewne z dwa centymetry więcej, podczas gdy czarny płaszcz zakrywający niemal wszystko maskował jego szerokość dodając jej nieco. Szczególnie wieczorem bądź nocą gdy zlewał się z otaczającym mrokiem. Można było wręcz powiedzieć że Numa był nieco straszny, pewnie był by straszniejszy gdyby go znali, jednak co zrobić.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 618
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hanamura

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość