Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Kaito » 20 paź 2018, o 12:52

Wyczuł po minie Ame, że chyba nie do końca podoba mu się ten pomysł, ale niebieskowłosy nie miał innego jak wyjścia jak po prostu przystać na tę propozycję. Lepiej było przecież dojść do jakiegoś konsusu niż kłócić się bez sensu. Gdyby zdecydowali się na drugą opcję, tak naprawdę obaj wyszliby na tym gorzej.
Za to starszemu bratu Kaito żart porównujący ich do innych dzieciaków wyszedł wyjątkowo dobrze. Ba, czarnowłosy nawet się roześmiał, choć wiedział, że swoją reakcją może dać towarzyszowi satysfakcję. A co mu tam, raz nie zawsze, a skoro mu się tym razem faktycznie udało, to powiedzmy, że zasłużył sobie na tego rodzaju oklaski. Ame nie podzielił się z Kaito swoimi przemyśleniami na temat ojca, ale trzeba było mu oddać, że miał w nich trochę racji. Gdyby głowa rodziny posiadała coś cennego, to czy nie wolałaby przekazać wiedzy o tym swoim synom? Z drugiej strony… tym bardziej zastanawiające było to do czego jest ten klucz i co stary Hozuki chciał ukryć przed światem, włączając w to swoją rodzinę.
- Staram się, ale znając to życie, to pewnie znowu wpakujesz się w jakieś tarapaty i będzie trzeba Cię wyciągać z dołka. – Westchnął ciężko, wypominając chłopakowi sytuację, podczas której to został zamknięty przez strażników. Musieli się wówczas nieźle natrudzić, by odsunąć od Ame widmo spędzenia kolejnych lat za kratkami.
Tak czy inaczej dalsza dyskusja nie miała już sensu, woleli obaj zająć się czymś pożytecznym, a więc treningiem. Kaito zebrał się szybciej i pomimo paru nieudanych prób wreszcie zaprezentował niebieskowłosemu swoją nową technikę. Spodziewał się chyba kolejnych śmieszków z jego strony, a jednak miło się zaskoczył, bo jego brat docenił starania i na swój sposób stwierdził, że jutsu może okazać się przydatne.


Trening

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


- Dobra, wiesz co Ci powiem? Padam na twarz. – Mruknął do Ame, ocierając z czoła kropelki potu, które najwyraźniej zebrały się tam podczas treningu. Nic dziwnego, wcale się przecież nie oszczędzał. Za to z efektów tych mozolnej pracy mógł być przynajmniej zadowolony. W dodatku nie tylko ze swojej, bo i niebieskowłosy popisał się swoimi umiejętnościami. Wyglądali na solidnie przygotowanych na ewentualne niebezpieczeństwa, ale Kaito zawsze twierdził, że nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Stąd postanowił odbyć jeszcze kilka treningów przed ich wyprawą. Na razie musiał jednak odpocząć, bo przeforsowanie organizmu też nie było zbyt mądrym posunięciem.
- Wracam do osady, rozejrzę się po sklepach czy czasem nie pojawiła się jakaś nowa dostawa. Kto wie, może jakiś innowacyjny ekwipunek nam się przyda. – Oznajmił więc swojemu bratu, machając mu na pożegnanie. Następnie oddalił się w kierunku centralnej części Hanamury, faktycznie z zamiarem odwiedzenia kilku sklepów, a także… Ryokanu. No co? Zdążył już strawić tego nieszczęsnego kurczaka, a wcześniejszy ból brzucha nie mógł zniechęcić go do skosztowania kolejnych przysmaków.

zt.
Avatar użytkownika

Kaito
 
Posty: 441
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:08
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: ♠ kruczoczarne włosy
♠ błękitne oczy
♠ rekinie kły
♠ 178 cm wzrostu, szczupły
♠ ubiór: szara koszulka, niebieska zbroja z białym futerkiem wokół kołnierza, bojówki z wieloma kieszeniami, czarne trapery
Widoczny ekwipunek: ♠ czarne rękawiczki z blaszką, bez palców
♠ torba umieszczona tam, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę
♠ kabura umieszczona na prawym udzie
♠ sztylet u boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4734
GG: 0
Multikonta:

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Ame » 24 paź 2018, o 19:29

Ame liczył się z tym, że mogą wpaść w jakieś kłopoty, ale jakby miał się z kimś założyć, to bez wahania obstawiałby Kaito. To on jest tutaj beztroskim dzieciakiem. Natomiast niebieskowłosy wpada w kłopoty, gdyż przyparty do muru walczy jak wilk w górach!
- Hmpf! Trafiłem na dołek tylko dlatego, że zechciałem z nimi pójść. - przynajmniej tak w myślach powtarzał sobie Rekin. Zawsze łatwiej przeboleć tego rodzaju porażkę. Nie zważając na to co się dzieje, chłopak zamierzał skupić się na treningu, zwłaszcza że Kaito najwidoczniej szykował coś nowego. Obserwacja kogoś to też rodzaj zdobywania doświadczenia, zwłaszcza jak ktoś podczas skomplikowanych akrobacji upadnie i sobie głupią twarz rozwali. Wtedy jest śmiesznie i pożytecznie.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Po wszystkim Ame opuścił plaże. Kaito zasiał w nim odrobinę wątpliwości, lecz słowo się rzekło i nie mógł się teraz wycofać.
/zt
Obrazek
Spoiler: pokaż
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 382
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Reika » 7 lis 2018, o 22:54

Czas mijał nieubłaganie, ale nic na to nie można było poradzić. Pozostało jedynie dostosować się i trenować, aby poprawić swoje umiejętności i stać się przydatniejszym dla Cesarstwa. Właśnie tym zajmowała się teraz Reika. Udała się w jedno ze swoich ulubionych miejsc na wybrzeżu, by w spokoju i samotności móc trenować i uczyć się nowych technik. Robiło się coraz zimniej, dlatego też jako zmarzluch, nie ruszała się z domu bez ciepłej peleryny. Nie zniechęcało jej to bynajmniej, bo miała świadomość, że im silniejsza będzie, tym bardziej przyda się Natsume. Miała też świadomość, że jako jego rówieśniczka, strasznie daleko w tyle została i chciała chociaż trochę się podciągnąć, aby nie musieć się za siebie wstydzić. Poświęcała więc każdą wolną chwilę nie tylko na trening fizyczny, ale też na naukę nowych technik i utrwalanie tych już znanych.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1832
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta: Ayame

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Reika » 8 lis 2018, o 11:20

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Niestety, dzisiejsze treningi mocno nadszarpnęły siły Reiki, dlatego też musiała zrezygnować z dalszego doskonalenia się i wrócić do domu. Nie spieszyło się. Jutro też był dzień. Zregeneruje się i wróci do pracy, tym bardziej, że kusiło ją kilka technik z wyższej półki, które mogą jej kiedyś uratować życie. Tego nie należało za żadne skarby olewać, jednak nic na siłę. Musiała dbać o siebie, bo Mishima dałby jej popalić, dlatego też grzecznie zabrała swoje rzeczy i wróciła do Hanamury.

[zt]
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1832
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta: Ayame

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Reika » 9 lis 2018, o 20:03

Tak, to miejsce zdecydowanie będzie jej ulubionym. Chociaż o tej porze roku niesamowicie wiało chłodem, to mimo wszystko ta część wybrzeża była naprawdę urokliwa i przede wszystkim spokojna. Tutaj spokojnie mogła trenować swoje techniki, bez obawy przed tym, że ktoś ją nakryje lub podejrzy. Z resztą, trenowała już na tak wysokim poziomie, że niewielu mogłoby wyciągnąć z tego lekcję, do tego Natsume sam wspomniał, że mało jest osób w Cesarstwie, które szkoliłyby się w kierunku czystego ninjutsu, a to właśnie tą dziedzinę Reika zamierzała trenować przez najbliższe dni i tygodnie. Nie miała pojęcia, ile będzie szedł list z Hanamury do Hayashimury, ale na wszelki wypadek już niedługo spróbuje nawiązać pierwszy kontakt, a jeśli nie, to za jakiś czas następny. Miejmy nadzieję, że jej bliscy odpowiedzą i będzie mogła wyjaśnić im wszystko, jak i ostrzec. Tym na razie jednak nie powinna sobie zaprzątać głowy, ponieważ jej treningi będą teraz wymagać o wiele większego skupienia i jeszcze więcej pracy, niż do tej pory.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1832
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta: Ayame

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Reika » 10 lis 2018, o 20:21

Kilka dni później, Reika ponownie wróciła w swoje ulubione miejsce treningowe, rozglądając się za innymi osobami, które mogłyby tu przebywać. Nie było jednak nikogo. Odkąd spotkała tu Natsume, nie natrafiła więcej na osoby, korzystające z tej części wybrzeża. Nawet Numa gdzieś wsiąkł, bo nigdzie w pobliżu go nie było. Cóż, może chłopak postanowił przekonać się o prawdziwości jej słów? Natsume też od tamtej pory się nie pokazał, widocznie bardzo zajęty. Zapewne musiało mu być ciężko z powodu natłoku obowiązków, a co za tym idzie, minimalnej szansy na wyrwanie się i odpoczynek. Tym bardziej Reika chciała wziąć się za siebie, żeby przy następnym spotkaniu pokazać się z nieco lepszej strony. Mimo, że w sumie wiele jej nie brakowało, jako zaawansowanej kunoichi, to siłowo nadal była w tyle za swoimi przyjaciółmi. Koniecznie chciała nadgonić, póki jeszcze miała ku temu okazję, bo przecież życie różnie może się potoczyć.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1832
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta: Ayame

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Reika » 11 lis 2018, o 20:54

Jak to mówią, kolejny dzień, kolejne wyzwania. Reika nie oszczędzała się przez ostatnie dni, wytrwale trenując i ucząc się nowych technik. Była silna, jednak to nie wystarczyło, jeśli ich głównym przeciwnikiem był sam Antykreator. Miała nadzieję, że nigdy nie będzie miała okazji ponownie stanąć z nim twarzą w twarz, jednak mimo wszystko należało się przygotować, tym bardziej, że miała ku temu predyspozycje i warunki. Gdy przyjdzie czas, Natsume może jej potrzebować w walce. Przerażająca perspektywa, jednak niczego nie można było wykluczyć, dlatego też Reika ponownie ulokowała się pod dachem nawisu klifowego, aby w spokoju przetestować kolejną technikę wyższej rangi. Jeśli jej się uda, zostanie już tylko jedna.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1832
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta: Ayame

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Reika » 12 lis 2018, o 15:43

Ostatnie dwa tygodnie minęły tak szybko, że Reika nawet nie zdążyła się obejrzeć. Oboje z Mishimą skupili się przede wszystkim na treningu i doskonaleniu swoich umiejętności, aby móc przekroczyć swoje granice i wznieść się o poziom wyżej. Mimo faktu, że mieli teraz żyć nieco spokojniej, zagrożenie ze strony Antykreatora nie pozwoliło im całkowicie osiąść na laurach. Lepiej być przygotowanym, gdyby przyszedł czas na ponowne zmierzenie się z niebezpieczeństwem. Reice została ostatnia technika, której chciała się nauczyć i po jej opanowaniu, będzie mogła bardziej się skupić na kontroli własnej chakry i treningach fizycznych, alby nie wyjść z formy. Do ćwiczeń wybrała oczywiście swoje ulubione, zaciszne miejsce, gdzie nikt do tej pory jej nie przeszkodził, poza Natsume, którego długi czas już nie widziała, odkąd nauczyła go jutsu.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


[zt]
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1832
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta: Ayame

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Mishima » 20 gru 2018, o 14:17

Po wspólnym śniadaniu Mishima, podobnie zresztą jak i Reika w chwila moment byli gotowi, żeby wyruszyć na spacer. Wieczorne harce, poranne smakołyki były miłym rozpoczęciem kolejnego dnia, a poprzez ostatnią ciągłość treningową, miło było dla odmiany wyjść na spacer. Trzeba przyznać, że była to jedna z nielicznych ostatnimi czasy przechadzkami Naszej pary. Duża ilość spraw, która zaprzątała im głowę zbierała żniwo właśnie w takiej postacji. Ale dziś dzień miał być zupełnie inni. W spokoju, a jednocześnie bardzo ciepło ubrani, opuścili swoje ciasne cztery ściany, zmierzając.. no właśnie, dokąd? To było dobre pytanie bo mimo faktu, że mieszkali z Hanamurze już jakiś czas to nie mieli bladego pojęcia, co i gdzie się znajduję. Szpital, pole treningowe czy prywatne Cesarstwo owszem, ale z takim bardziej przyziemnych miejsc? Zaniedbali tą część w karygodnym stylu. Ale nic co obce, nie jest Nam straszne, prawda? Lepiej późno niż wcale i tak dalej kilka przysłowiowych pojęć pasowałoby do tej sytuacji, bo przecież teraz zamierzają nadrobić te braki.
Wyruszając więc na spacer, bez większego kierunku, zamierzali prosto przed siebie. Oczywiście obserwacja miejsce, które mijali była ważnym elementem pod kilkoma względami. Raz, że warto było zapamietąć co i gdzie się znajduje, a dwa, że powrót do domu też będzie łatwy, przez znajomą już ścieżkę.
Ich droga poprowadziła ich po pewnym czasie w okolice opustoszałego klifu. Widok mógł naprawdę zachwycić, bo biorąc pod uwagę plaże, która kryła się między skałami to wszystko pokryte aktualnych śniegiem, doprawdy mogło zachwycić. Na samym środku widniało drzewo, które rosnąc samo po środku takich klifów, a jednocześnie opruszone śniegiem, sprawiało wrażenie jakiegoś wręcz świętego miejsca.

- Chyba znaleźliśmy jedno z piękniejszych miejsc w Hanamurze, a na dodatek zero żywej duszy.

Podzielił się po pewnym czasie swoimi odczuciami z niebieskowłosą, która zapewne również zareaguje podobnie. Dodatkowa wizja tego, że znajdują się tutaj prawdopodobnie tylko oni, była dodatkowym atutem. Nie przepadał za grupkami ludzi, a biorąc pod uwagę ich aktualną sytuację, cóż wygodniej będzie nie rzucać się w oczy w tłumie, czyż nie?
Bo kto i po co miałby z drugiej strony zapuszczać się w takie miejsca? Zwykły, szary człowiek miałby spore problemy przejść przez ten wielki krater, a co dopiero wrócić. Im ten problem nie zagrażał, zwłaszcza iż w każdym momencie mogli polecieć kawałek.
Stając więc blisko drzewa, zerkając na świetny widok z krańca skalistego wybrzeża, można było dojrzeć spory zakres horyzontu, a to sprawiało wrażenie, że wyspa na której się znajdują i pobliskie morze, sięgało kresu świata.
Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 416
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 30
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Reika » 21 gru 2018, o 17:26

Reika dała się poprowadzić Mishimie, którego ujęła pod rękę i zrównała z nim krok. Idąc przez miasto, uważnie rozglądała się po wystawach sklepów i straganach, aby zorientować się, co tym razem kupcy mają do zaoferowania. Często robiła zakupy, więc ta część miasta nie była jej obca, zaś towary były te same. Pieczywo, ryby, mięso, pełno tkanin, biżuterii i innych wyrobów różnego typu z całych wysp i zapewne także z kontynentu. Niektóre rzeczy były naprawdę ładne i mimo wszystko przykuwały spojrzenie, jednak nie na tyle, żeby zmusić Reikę do kupienia czegokolwiek. Owszem, podobały jej się lśniące perły, piękne bursztyny i różnego kształtu muszle, jednak ona już miała swoją wyjątkową, ręcznie robioną bransoletkę z muszelek, którą dostała od Mishimy, a którą nosiła niemal codziennie na nadgarstku. Miała dla niej szczególną wartość.
Brunet raczej nie miał zamiaru kręcić się po mieście i wkrótce opuścili zabudowany teren, kierując się w stronę wybrzeża. Pomimo pory roku, od morza wiało cieplejsze powietrze, wywołując uśmiech na twarzy Reiki. Ten uśmiech poszerzył się jeszcze bardziej, gdy zdała sobie sprawę, gdzie się kierują. Ten klif, jak i jego okolice, znała równie dobrze, ponieważ właśnie tutaj, na wybrzeżu, niedaleko drzewa wiśni, często trenowała i to tutaj właśnie natknął się wtedy na nią Natsume. Nie chciała jednak nic mówić i pozwoliła Mishimie samemu odkryć ten niesamowity widok. Co prawda była jeszcze zima i drzewo było całkowicie nagie, jednak już niedługo rozkwitnie pięknym, różowym kwieciem, dając jeszcze wspanialszy widok, niż teraz. Podeszli bliżej drzewa, zaś kunoichi uważnie wpatrywała się w twarz ukochanego, na której odmalował się zachwyt. Słysząc jego słowa, zachichotała cicho.
- Ty znalazłeś. - Sprostowała. - To moje ulubione miejsce treningowe i owszem, jest niesamowite. Wiosną i latem drzewo robi jeszcze większe wrażenie, gdy jest obsypane kwiatami. Przez ostatni czas właśnie tutaj przychodziłam, z dala od wścibskich oczu, żeby spokojnie potrenować.
Z uśmiechem przyglądała się temu, jak Brunet zareaguje na tą informację. Wspominała mu, że trenuje na wybrzeżu, jednak nie rozwodziła się na temat uroków tej okolicy. Teraz miał okazję sam ją odkryć i zachwycić się tym na swój sposób. Gdyby mu opowiedziała o tym miejscu, nie zrobiłoby to już na nim takiego wrażenia, jak teraz. Reika objęła Mishimę w pasie i przytuliła się, spoglądając na szumiące fale i niknący za mgłą horyzont. Gdzieś tam był kontynent, który opuścili, a do którego kunoichi wracała myślami ze względu na rodzinę. Niedługo przyjdzie czas na nawiązanie kontaktu i miała nadzieję, że wszystko się uda. Oby tylko druga strona sobie poradziła.
- Cieszę się, że tu przybyliśmy. - Powiedziała po chwili. - Wyspy, pomimo tego, że mają chłodniejszy klimat, mają też swój własny urok. Im lepiej je poznamy, tym zapewne więcej będziemy mieć możliwości swobodnego poruszania się po nich.
Tak, to był teraz ich nowy dom, który miał jednocześnie plusy i minusy, które trzeba było zaakceptować. Tutaj musieli się ukrywać z faktem, kim naprawdę byli, jednak w zamian za to mieli większą swobodę w poruszaniu się po terenie. Natsume też nie zakazał im opuszczać wysp, więc teoretycznie mogli polecieć, gdzie tylko chcieli. No i najważniejsze, mogli być tu razem, z dala od konfliktów i podziałów.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1832
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta: Ayame

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Mishima » 24 gru 2018, o 10:40

Stragany i wszystkie inne miejsca po drodze, zdecydowanie wypadało zapamiętać. Przydadzą się w codziennym życiu, a poszerzenie wiedzy na temat Hanamury, była istotna w ich kwestii. Zwłaszcza, że mieli nie rzucać się w oczy, a pytając o drogę bądź błądząc w poszukiwaniu miejsc, zdecydowanie naraziłoby ich na ciche domysły.
Kiedy dotarli więc na miejsce, rzeczywiście widok zrobił na nim wrażenie. Można nawet powiedzieć, że nie małe wrażenie. To jednak było nic w porównaniu z tym, gdy dowiedział się, że Reika doskonale zna to miejsce. Zna to jedno, ale wykonywała w nim praktycznie każdy swój trening na wyspach. Do tej pory nie zdążyła mu o nim powiedzieć? Nie fajnie z jej strony, to napewno. Gdy stali razem na klifie spoglądając w bezkresny horyzont, spojrzał na nią z ewidentnie uniesioną brwią.

- Więc szukamy innego miejsca, to się nie liczy.

Rzucił krótko jakby specjalnie przez chwilę trzymając w napięciu ciszę, która po jej słowach nastała na klifie. Po swoim zdaniu jednak równie szybko obrócił się po mału zaczynając schodzić z kamienistych górek. Żartował, a może nie? W przypadku Mishimy zdecydowanie obie wersje mogły być możliwe, ale im więcej czasu mijało, on zniżał się coraz niżej w kierunku krateru. Nie spoglądał na niebieskowłosą, będąc jednak rozbawiony tą sytuacją, a chwila zabawy z nią nikomu nie zaszkodzi. Miejsce ładne, widok ładny ale wędrówka i spacer nie kończy się tutaj.

- Teraz Ty szukasz jakiegoś fajnego miejsca.

Dodał obracając się z ewidentną satysfakcją na twarzy, jakby to miejsce przestało zwracać jego uwage. Skoro tu była, to trzeba znaleźć inne ładniejsze, albo bardziej przeznaczone miejsce dla nich. A z drugiej strony, mieli zwiedzać, więc chyba nie będą spędzać połowy dnia w jednej lokalizacji prawda? Zaczekał więc u brzegu klifów na Reike spoglądając za nią jak da radę zejść. Jeżeli spacer im się znudzi zawsze mogą polecieć, prawda? Choć w taką pogodę Reika dopiero może narzekać na zimny wiatr w przestworzach.

z/t z Reika
Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 416
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 30
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Maname » 1 mar 2019, o 23:29

- O kurcze, ale tutaj wysoko. - Powiedziałam to cicho, zbliżyłam się do klifu, oczywiście nie zbyt blisko, nie chciałam przecież zsunąć się po zboczu ani wpaść na żadne niespodzianki dalej. Coś mignęło mi przed oczami ale nie jestem pewna co to mogło być. Widziałam to jedynie przez moment, to wszystko wina tej mgły która zadomowiła się na wybrzeżu. To ciepła mgła która dochodzi od strony wody... Czyżby zbliżały się przypływy? Chyba nie... Ktoś tam był, jacyś ludzie, tego byłam pewna, nikt inny przecież nie mówi, prawda? Wydawało mi się, że docierają z plaży, normalnie dźwięk powinien się rozchodzić. Ostrze spoczęło na moim gardle, nie mogłam się tego spodziewać, prawda? No bo skąd, czyżby to był Yoso? Szlag, nie widzę teraz jego płaszcza... - Jakim cudem udało mu się podkraść tak blisko... - Przewróciłam delikatnie wzrok w kierunku łapy która spoczęła na moim ramieniu, zadziwiająco ciężka. Nie chciałam całkiem obracać głowy, jeszcze przyszło by mu do łba zrobić coś głupiego! Nie żeby mógł mi w ten sposób cokolwiek zrobić ale jego niewiedza jest moim zyskiem! - Oi! Ja nigdy nie błądzę, jestem tam gdzie powinnam być. To chyba ty zabłądziłeś skoro mnie o to pytasz, inaczej zacząłbyś od wskazywania mi drogi, hę? - Wiecie, że mimo wszystko się denerwowałam? Nie zależało mi na zmiany tej sytuacji w coś znacznie gorszego ale z takimi trzeba twardo bo jak pokażę mu, że jestem wrzeszczącą panienką to, to wykorzysta a jak zobaczy, że ma do czynienia z twardą kapitan to będzie mi buty lizał. - Poszukuję grasującego w lesie szczura lądowego z gwieździstym płaszczem, znasz takiego? Są pewni ludzie którzy chcieliby ubić z nim interes... - To pewnie o niego chodziło, ale nie widziałam stąd jaką pelerynę nosił więc musiałam zgadywać. Przez ten czas starałam się utrzymać pewną siebie minę, może nawet serwując przy tym drobny uśmiech, aczkolwiek nie potrafię uśmiechać się inaczej niż z nutą zawadiactwa.
- Myślę - - Mówię -

Avatar użytkownika

Maname
 
Posty: 61
Dołączył(a): 12 sty 2019, o 12:42
Lokalizacja: Hanamura
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Ma na oko około 1.50 wzrostu
- Duże niebieskie oczy
- Jak się uśmiecha widać ostre zęby
- Granatowe włosy, często rozpuszczone
- Niezbyt rzucająca się w oczy, nieco znoszona granatowa tunika i sandały.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6892
GG: 0
Multikonta: Inoś

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Jun'ichi » 3 mar 2019, o 09:35

Misja rangi D
Maname
13/15


Po Twojej uwadze na temat zagubienia w lesie, mężczyzna trzymający Twe ramię, poluźnił nieco nacisk jakby ten delikatny żarcik trafił w jego gust. Kiedy po chwili dodałaś tekst o szczurze lądowym, kunai spod Twojego gardła zniknął, a mężczyzna wolną ręką szarpnął Cię za ramię, obracając tym samym gwałtownie w swoją stronę. Zrobił to bardzo gwałtownie, jakby w nerwach, a zanim zdążyłaś przyjrzeć się jego twarzy czy ubiorowi (kiedy już byłaś twarzą do niego), pchnął Cię tą samą ręką niezbyt mocno w tył, przez co momentalnie straciłaś równowagę i zaczęłaś przechylać się w dół stromego urwiska. Zapewne ten prosty ruch z jego strony wystarczyłby do zabicia niemal każdego kto byłby na Twoim miejscu, jednak tym razem facet o gwieździstym płaszczu nie miał zamiaru oglądać zwłok. Nim zaczęłaś spadać w dół, chwycił Cię mocno za kołnierz i pozwolił cieszyć się jeszcze chwilą życia. Twoje nogi nadal dotykały krawędzi urwiska, jednak było pewne że gdyby mężczyzna puścił, nie zdołałabyś już raczej wrócić do pozycji pionowej, ani nawet złapać się ściany chakrą.
Dopiero teraz mogłaś dokładniej przyjrzeć się człowiekowi, którego kazano Ci szukać. Przed Tobą w całej okazałości stał umięśniony i pewny siebie Yoso.
Jacy ludzie? Radzę nie kręcić, jest tu dosyć wysoko. - powiedział dość szorstko, ciągle sztywno trzymając Cię nad przepaścią. Oczywiście nie mógł wiedzieć o tym, że jego próby zastraszenia zapewne nie miałyby nawet szans zrobić Ci krzywdy, ale kto mógłby na jego miejscu wiedzieć? W końcu umiejętności Kapitan Maname nie należały do powszechnych, były wręcz legendarne. Może sam Yoyo słyszał kiedyś o nich jakieś plotki ale wątpliwe było, by widział je kiedyś na własne oczy.
Jaki interes? Odpowiadaj.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) Keion - D (zawieszona do ~15.02.2019)
2) Shin - C
3) Shins - D
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
Ciapciak
 
Posty: 935
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Maname » 3 mar 2019, o 16:02

- Oj... Oj... Uważaj sobie! Bo mie sukienke porwiesz... Nie puszczaj! - Powiedziałam przejęta, w końcu niewiele brakowało bym leciała w dół, podszedł mnie ten kołek okrętowy, teraz na szczęście tylko dyndałam nad urwiskiem. Co za gość, myśli, że jego metody przesłuchaniowe coś tutaj wskurają? Przecież i tak bym mu powiedziała, pff. To jednak nie koniec kapitan Maname, o nie, nie może być!

- Jacyś. Nie obchodzi mnie kto, tylko ile mogę za tę informację dostać, ot co! Każda okazja dobra do ubicia interesu a twój księżycowy płaszcz na pewno tani nie był więc jesteś idealnym partnerem do tego dealu - Musiałam obrócić to na swoją korzyć, to on miał mnie potrzebować, mnie i moich informacji, jakkolwiek bezużyteczne by one nie były miał myśleć, że wiem coś ważnego, jaki człowiek interesu przegapi taką okazję, co? Poza tym, gdybym mu od razu powiedziała to by mnie puścił, jak sądzicie co? Nie śpieszno mi jeszcze lecieć w dół. - Jakbyś miał mnie puścić to już byś to zrobił i się nie dopytywał, Yoso. Wciągnij mnie jeśli latarnia twojego umysłu świeci wystarczająco jasno! - Nie było opcji bym powiedziała mu wszystko bez zaliczki, tamci dwaj nie dali mi nic a tutaj jeszcze takie problemy. Poza tym, na pewno widział jak wykrzywia mi się twarz w grymas połączony z lekkim zawiadiackim uśmiechem jak wypowiadam jego imię. Na pewno to widział.

Za dużo stresu, za mało zysku! Nie wygląda na zbyt inteligentnego... Te wielkie łapska na pewno nie dodają mu inteligencji, zbyt przebiegły też nie jest bo tak gwałtownie na mnie naskoczył. - Wiem, że na kogoś czekasz i on może tutaj nie dotrzeć... - I z tym zdaniem chciałam go zostawić póki mnie nie wciągnie z powrotem. Nie mogę prowadzić negocjacji w taki sposób. Muszę zyskać chociaż minimalną przewagę by coś z tego ugrać, w końcu jak nic z tego nie ugram to nie jestem kapitan Maname.

- Myślę - - Mówię -

Avatar użytkownika

Maname
 
Posty: 61
Dołączył(a): 12 sty 2019, o 12:42
Lokalizacja: Hanamura
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Ma na oko około 1.50 wzrostu
- Duże niebieskie oczy
- Jak się uśmiecha widać ostre zęby
- Granatowe włosy, często rozpuszczone
- Niezbyt rzucająca się w oczy, nieco znoszona granatowa tunika i sandały.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6892
GG: 0
Multikonta: Inoś

Re: Ukryte wybrzeże z drzewem wiśni

Postprzez Jun'ichi » 3 mar 2019, o 16:53

Misja rangi D
Maname
15/15+


Yoso z zawadiackim uśmieszkiem patrzył jak obawiasz się o własne zdrowie, jednak szybko też zauważył, że jesteś zbyt spokojna jak na sytuację w której się znajdujesz. Kiedy dodatkowo usłyszał swoje imię z Twoich ust, jego mina zupełnie się zmieniła, a oczy zmrużył jakby w zamyśleniu. Nie trwało to jednak długo i mężczyzna już znacznie delikatniej pociągnął Cię na stały ląd i puścił ubranie byś mogła w spokoju wyjaśnić całą sytuację.
Jeśli znasz moje imię, to znaczy że nie trafiłaś tu przypadkowo. Ktoś musiał Cię tu przysłać, a ja czekam tylko na tamtych dwóch handlarzy. Czyli to dla nich pracujesz, prawda? - Yosu sięgnął zupełnie spokojnie do kieszeni, z której wydobył się odgłos obijających się o siebie monet. Po chwili w Twoją stronę wystawił swoją wielką dłoń, z której wysypał 250 Ryo po czym założył ręce na klatce piersiowej i wlepił w Ciebie swoje spojrzenie.
Teraz gadaj co kazali Ci przekazać. Jeśli ich tu nie ma to na pewno spaprali robotę, oberwą za to i oddadzą mi z nawiązką to, coś Ty dostała. - w jego głosie wyczułaś lekkie zdenerwowanie. Zapewne nie był to pierwszy raz kiedy Yosu musiał naprawiać błędy tamtej dwójki. Zbyt ochoczo wyłożył gotówkę i całkiem sprawnie rozgryzł powód Twojej wizyty.
Z każdą godziną robi się tu coraz niebezpieczniej, a musimy odbić zanim mgła całkowicie się rozmyje. Cholerne ciołki... - wymamrotał niby do siebie, jednak na tyle głośno być wszystko usłyszała. Czy zrobił to specjalnie? Raczej było to efekt zbyt długiego przebywania z samym sobą lub w pełnym morzu. Któż mógł to wiedzieć, prawda pani Kapitan?
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) Keion - D (zawieszona do ~15.02.2019)
2) Shin - C
3) Shins - D
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
Ciapciak
 
Posty: 935
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hanamura

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość