Centrum Wioski

Re: Centrum Wioski

Postprzez Yamanaka Inoshi » 14 lip 2019, o 22:29

- Rok 386 - Lato -


" Wspomnienia "

Dotarła w końcu do targu na którym znajdowało się wiele straganów pełnych przeróżnych rzeczy. Począwszy od zwykłych warzyw, owoców oraz tego co uprawiano w tej wiosce. Można powiedzieć, że jej dumy. Ryżu, jego było na tych straganach chyba najwięcej ze wszystkiego. Trudno jednak odmówić zaradności i bezpieczeństwa osady Yogan, strażnicy pilnowali tego miejsca praktycznie cały czas, trudno było coś przeskrobać i nie zostać złapanym. To musiała być kwestia wojny z Sanjin i wiedziała o tym.

Przechadzała się pośród tych straganów aż w końcu dotarła na te z materiałami oraz innymi ubraniami. Nie mogła... Właściwie to mogła chodzić w tym co otrzymała z tamtejszego szpitala, nie mniej brakowało temu ubraniu właściwie wszystkiego czego mogła oczekiwać. Przynajmniej było. Rozglądała się po straganach przeglądając różnego rodzaju szaty i inne stroje które tutaj oferowali. Przy niektórych straganach zatrzymywała się pooglądać chwilę dłużej niektóre z tutejszych ubrań. Swoje właściwe spaliła przy tamtym jeziorku, co do kawałka. Mimo wszystko człowiek najlepiej czuje się w swoim a będąc tutaj... Wolała mieć coś swojego bo ile można paradować w tym otrzymanym w szpitalu? To już było kilka dni i mimo wszystko potrzebowała zmiany i odpoczynku oraz odświeżenia. Nic jednak nie było takie proste, zwłaszcza z tymi bandażami na rękach i innymi które skrzętnie skrywały przed widokiem ludzkich oczu rany które odniosła w imię wielu rzeczy, począwszy od braterstwa, na miłości i własnej interpretacji dobra kończąc. - Czy to będzie właściwe? - Zastanawiała się przez chwilę przypatrując się jednej z szat która wisiała na jakimś z pobliskich wieszaków, dokładnie należącym do straganu przy którym stała. - Może powinnam wyglądać poważniej, poważniej niż wcześniej ale... Czy mogę? - Rozejrzała się, nie tak jakby kogoś szukała a tak jakby szukała własnej aprobaty dla siebie. Też chciała dobrze wyglądać, nie była już przecież małym dzieckiem. Też chciała się podobać a mimo wszystko, z tymi ranami nie miała większych szans nikogo nie odstraszyć. - Czy shinobi powinni w ogóle się podobać? - Dotknęła szaty, chciała ocenić dotykiem materiał, chciała... Bowiem nic z tego nie wyszło, przez bandaż nie była w stanie niczego wyczuć, tylko, że dotyka czegoś, czegoś co nie jest metalowe a i tak trudno jej było wyczuć cokolwiek nawet i bez tego bandaża. - Taka jest tego cena, prawda? - Westchnęła zaciskając dłoń na materiale, nie potrzebowała dużo więcej czasu by się zdecydować.

Przekręciła głowę w kierunku straganiarki która zajmowała się tutejszym stoiskiem. - Chciałabym zapytać ile za te kimono oraz tamto obi - Wskazała ręką na bordowe obi które leżało na jednym ze stolików. W trakcie swoich rozmyślań przyglądała się i jemu, niezbyt długo ale wystarczająco by wiedzieć, że będzie chciała właśnie je. Po usłyszeniu odpowiedzi od kobiety nie myślała długo i sięgnęła do swojej torby by zaraz wybrać co nieco z pieniędzy które jeszcze ze sobą miała. W tej chwili cieszyła się, że nie zostawiła za sobą torby gdzieś daleko. Po zapłaceniu zabrała kimono oraz obi. Podziękowała za obsługę i poszła dalej przyglądając się kolejnym straganom i temu co się na nich znajdowało podczas gdy czas mijał i robiło się coraz później. Trudno określić ile czasu spędziła do tej pory pośród straganów ale pewne było to, że za kilka godzin na pewno nastawnie wieczór bądź noc.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Centrum Wioski

Postprzez Yamanaka Inoshi » 15 lip 2019, o 00:57

- Rok 386 - Lato -


" Wspomnienia "

Wciąż było jeszcze trochę czasu do wieczora i zupełnej nocy. Inoshi mogła łatwo potwierdzić dla samej siebie tą niepewną informację o której tutaj piszę, wystarczyło, że podniosła głowę do góry zerkając na zachodzące powoli słońce. Wciąż pozostawał słońcu jeszcze kawałek drogi do przebycia. Tak naprawdę przyszłą na ten targ z zamiarem kupna czegoś nowego do noszenia ale nawet w chwili w której trzymała przewieszone przez rękę kimono nie czuła jakby to było to. Patrzyła na nie smętnym wzrokiem jakby była to jakaś ogromna zmiana, symbol odejścia oraz zarazem wejścia w coś lub do czegoś nowego.

Kroczyła powoli z tym co zakupiła dotykając lekko materiału dłonią owiniętą bandażem, nie czuła dotyku tego lekkiego materiału. - Od dłuższego czasu nie mogę tego poczuć... - Zwróciła się do samej siebie w myślach, nie chciała by ktoś prócz niej wiedział to co zaprząta jej teraz głowę. - Nawet bez bandaża jest inaczej, nie tak jak kiedyś. - Zwykle nie zwraca się na takie rzeczy uwagi, to drobne, nawet przez wielu ludzi rzeczy nie określane przyjemnościami, to pewna tajemnica która dla wszystkich jest oczywistością a dla niektórych wiedzą tajemną której już posiąść ponownie nie mogą, nie po tym jak ją utracili bowiem jest to strata bezpowrotna. - Nigdy... Zawsze... Nie myślałam o tym tak głęboko, teraz... Zawsze mi to przeszkadzało, nie... Dopiero od kiedy to się stało. - Zacisnęła dłoń w pięść i zmrużyła lekko oczy zaciskając lekko wargi. Nie czuła się z tym dobrze, czegoś jej brakowało. Może właśnie delikatnego powiewu wiatru który głaskał lekko skórę, nie jej a innych, tych którzy nie musieli się wstydzić tego co skrywają pod bandażami. - Jestem szczęściarą... - Te ostatnie słowa wymsknęły się jak te niepohamowane słowa które wypowiada się bezwiednie nawet o tym nie myśląc, właśnie tak teraz pomyślała, że miała bardzo dużo szczęścia nie tylko ostatnio ale i zawsze. - Orito nie wrócił... Tamten wojownik również. - Z jakiegoś powodu obydwaj stali się teraz dla niej przestrogą. Orito był ostrzeżeniem co może się stać jeśli nigdy nie wyrazi się miłości, oraz będzie zbyt długo trwać w próbie utrzymania własnej siły i przeświadczenia o sobie. Kochał on bowiem swoją matkę straszliwie, jak każdy w końcu, było to jedno wielkie ostrzeżenie na temat tego jak miłość bywa zgubna, nawet ta najbardziej naturalna. Ranny wojownik był z drugiej strony innym rodzajem ostrzeżenia.

Spalony wojownik był przestrogą uwagi i ostrożności. Zarazem postacią która mówiła jedno, " Masz szczęście dziewczyno " No właśnie, była szczęściarą w porównaniu do niego, mogła wyglądać jak on, mogło skończyć się to tak strasznie dla niej jak dla niego w tym wozie. Chwila nieuwagi i mogłaby stracić wszystko a tak... Straciła tylko część. I nic z tego nie da się już odzyskać ona w porównaniu do niego wciąż ma wiele do stracenia i nie może tego oddać, nie zamierza.

Udało się jej dotrzeć do stoiska z bardziej intymnymi przedmiotami garderoby. Tutaj również spędziła trochę czasu nad wyborem czegoś co by chciała rzeczywiście kupić, jak to dziewczyna musiała mieć wszystko dobrane jak należy, zwłaszcza, że nie mogła skupić się na wszystkich walorach ze względu na odniesione rany a tylko na pozostałych. Ostatecznie zakupiła tylko dolną elementy garderoby i dodatki bowiem ze względu na ciągłe noszenie bandaża górnej nie nosiła, byłoby to nazbyt kłopotliwe. Bandaż był w jej przypadku nieodzownym towarzyszem każdej podróży i tej krótkiej jak i długiej. Wraz z zakupionymi przedmiotami spakowała wszystko do otrzymanej dodatkowo torby i poszła dalej, tym razem musiała wyposażyć się jeszcze w nowe obuwie.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Centrum Wioski

Postprzez Yamanaka Inoshi » 15 lip 2019, o 23:10

- Rok 386 - Lato -


" Wspomnienia i melancholia "

W końcu musiała ze swoimi wszystkimi tobołkami znaleźć się jeszcze głębiej na targu, pośród rzeczywistych sklepów oraz innych straganów. Tak naprawdę mimo, że znała to miejsce nie miała zbyt wielu okazji do dokładnej jego eksploracji, już zwłaszcza wtedy gdy robiła zakupy bo zazwyczaj ich nie robiła, nie dla Hikariego, nie dla siebie. On rzadko gotował, ona miała raczej zakaz po stanie w którym zostawiła jego kuchnię i część domu. Dobre potrawy wymagają poświęceń. Nie mniej, dla Hikariego gotowanie zwykle kończyło się wizytą w tawernie w której mógł też trochę popić.

Nie jedzenie jednak miała zamiar kupić a buty, jedno nigdy nie leżało blisko obok drugiego ale i jedno i drugie było dosyć sporym wydatkiem, tyle, że na pożywienie wydawało się ciągle i bez ustanku a buty raz na jakiś czas. Nie mniej wszystko miało swoją cenę z którą należało się pogodzić. Inoshi spacerowała więc pomiędzy kolejnymi straganami aż w końcu zatrzymała się nie na straganie a przy sklepie, takim zwyczajnym z drzwiami i wejściem do środka. Po znalezieniu się w środku od razu przyglądała się co niektórym kreacjom, nie było to szczególnie zadziwiające, że znalazła się akurat tutaj, głównie winne temu były wystawy przed wejściem z całkiem ładnie wyglądającymi mniej lub też bardziej tradycyjnym obuwiem. Sklep ten zainteresował ją głównie dlatego, że w przeciwieństwie do innych tutaj oferowano coś w co przyjemniej nogę włożyć niżeli jakieś dziadowe plecionki na które nie zamierzała nawet patrzeć, no i tym razem nie zamierzała też decydować się na zwyczajne materiałowe buty shinobi. Najbardziej przyglądała się butom z niewielkim obcasem, takim który zarazem nie trzymałby jej przy samej ziemi oraz nie sprawiał, że zaraz się potknie i skręci kostkę, nawet podczas biegu. Musiał więc to być obcasik stosunkowo niewielki który raczej nie sprawi, że nagle urośnie.

Ostatecznie zdecydowała się na ciemne, bez jakiś szczególnych udziwnień sandałki z obcasem, nie wąskim utrudniającym poruszanie a szerszym który nie zablokuje ruchów jeżeli zajdzie taka potrzeba, będąc kunoichi musiała w końcu być gotowa na różne nieprzewidywalne sytuacje. Poza tym, na pewno wyglądało to znacznie bardziej stylowo niżeli to co miała na sobie czy nosiła do tej pory. Po ich wyborze zdjęła swoje, przymierzyła nowe, przeszła się kawałek i właściwie nie było już mowy by odciągnąć ją od tego zakupu, tylko dlaczego tak drogo ale jej w tej chwili to nie przeszkadzało. Dodała więc kolejne rzeczy do torby z zakupami która tylko się powiększała a to przecież tylko ubrania których zbyt wiele ostatecznie nie kupiła. Po dokonaniu tego zakupu nogi wyprowadziły ją ze sklepu, teraz już rzeczywiście się ściemniało. - Robi się ciemno... Mam nadzieję, że zastanę go w domu, chociaż... Nie wiem jak zareaguje jak mnie taką zobaczy - Sama podróż do tej osady trwała dobre kilkanaście dni, Terumi na pewno był bardziej zaradny i z całą pewnością skorzystał z podróży konnej lub jakiejś innej, bez dwóch zdań, na pewno tak było.

Tak naprawdę sama nie rozumiała do końca dlaczego decydowała się na kupno tego wszystkiego, wcześniej wydawało się jej, że z powodu zmiany wizerunku a teraz, gdy już zakupów dokonała szukała aprobaty i potwierdzenia w samej sobie bo przecież, nie musiała tego wszystkiego kupować, tak naprawdę wystarczyłoby kilka różnych koszul czy pierwsze lepsze kimono a jednak wybrzydzała strasznie. Może jednak chodziło o tą całą zmianę swojego wizerunku, chęci większego zwrócenia na siebie uwagi po tym wszystkim, jakkolwiek ironiczno-tragicznie by to nie brzmiało w kontekście miejsca z którego wracała. Miała po prostu mętlik w głowie spowodowany tym czego doświadczyła i widziała, musiała się czymś zająć by chociaż na chwilę o tym nie myśleć a zakupy, jak każdy sposób nie były złe by odciągnąć wolne myśli od zbyt dużej odpowiedzialności czy zmartwień.

W tej chwili miała już praktycznie wszystko czego potrzebowała a i ludzie ze straganów zaczęli powoli pakować swoje rzeczy i zabierać się z tego miejsca, bowiem nadchodził nocy cień, jej nie przerażał ani nie odstraszał, mimo to wciąż miała do przebycia pewną drogę do domostwa Terumiego które mimo, że w osadzie, wcale nie znajdowało się blisko. Mury, wielka brama. Pamiętała gdzie powinna iść, w tym kierunku się więc udała obserwując słońce które zgasło.


- Posiadłość Terumi -
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Centrum Wioski

Postprzez Misae » 26 sie 2020, o 14:46


Wizyta w szpitalu nie była najprzyjemniejsza. Martwiła się o Tomoe a stan w jakim się znalazł nie należał do najlepszych. Nie mówiąc jeszcze o tym co spotkało Akiro. Czy ten dzień musiał się tak potoczyć? Nie dało się inaczej? Teraz moogła już tylko gdybać bo i tak nic nie zmieni piwa które się rozlało. Ucałowała białowłosego w czubek głowy i ruszyła spotkać się z Hikari'm, który czekał na nią cierpliwie.
-Jego stan nie jest najlepszy... spędzi kilka tygodni w szpitalu. Zdecydowanie przeforsował swoje możliwości, ale lekarze są dobrej myśli - wyjaśniła głosem będącym mieszaniną troski i delikatnej ulgi. W końcu wszystko miało się skończyć. Zostało jeszcze złożyć raport i mieć wszystko daleko daleko za sobą.
W czasie zdawania raportu nie odzywała się za bardzo. Zdała się na doświadczenie swojego towarzysza, który jej nie zawiódł. Przeprosiła tylko swoją towarzyszkę z klanu by nieco załagodzić jej zdenerwowany nastrój. Nawet jeżeli nie była to jej wina, to ta babka należała do tego typu ludzi, którym lepiej przytaknąć niż się kłócić.
Gdy nastała jej pora na wyjaśnienia opowiedziała o tym jak pokonała Inuzukę i jak Tomoe odciągnął psa by dać jej czas. Mówiła jak wiele się wycierpiał i prosiła o łaskawe spojrzenie na niego. Już spotkało go tyle nieprzyjemności, że teraz była pora aby po tej długiej burzy wyszło w końcu choć na chwilę słońce.
W końcu formalnością stało się zadość i mogli opuścić siedzibę władzy. Zdecydowanie musiała w końcu od tego wszystkiego odpocząć. Długa kąpiel, długi sen i może uda jej się zebrać do kupy.
-Zapytaj mnie za jakieś dwa dni... - odparła żartobliwie do Hikari'ego, kręcąc z dezaprobatą głową - ... gdyby ktoś powiedział mi kilka dni temu, że tak rozpocznie się moja podróż zastanowiłabym się porządnie czy chcę się kłócić z rodzicami... - dodała śmiejąc się. Tak. Po prostu śmiejąc się od natłoku emocji. Lepiej tak niż rozlewać kolejne łzy, prawda? Nie minęła chwila gdy spoważniała i spojrzała swoimi wielkimi oczami na bruneta, po czym ukłoniła się lekko.
-Dziękuję, że wstawiłeś się za Tomoe - powiedziała prostując się po chwili. Była mu bardzo wdzięczna.
Obrazek~Kompan Tomoe
Obrazek
“It's amazing how a little tomorrow can make up for a whole lot of yesterday.”

Misje:
- Han Gug - Misja C
- Maji Bu - misja C - zawieszona, gracz nieobecny
Avatar użytkownika

Misae
Miss Lata
 
Posty: 785
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 11:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG/Discord: Misae#1695

Re: Centrum Wioski

Postprzez Hikari » 27 sie 2020, o 02:02

Słysząc o zdrowiu Tomoe naturalną reakcją było posmutnieć. Hikari nikomu nie życzył źle i będzie się obwiniać za nieroztropne postępowanie, które to spowodowało. Mógł bez problemu temu zapobiec spojrzał na swoją otwartą dłoń idąc do środka zastanawiając czy właśnie po to zdobywał obecną moc. Aby tak ją marnować, na jego warcie cierpieli niewinni... Przynajmniej po zrozumieniu swoich błędów zachował się jak przystało biorąc odpowiedzialność na swoje barki. Marne pocieszenie, bo nie mógł nim się usatysfakcjonować. Pies nie był dla niego żadnym wyzwaniem...
Wychodząc z gabinetu starał się już o tym nie myśleć zagadując jakoś Misae, która rozluźniła się mając za sobą wszelakie formalności. Prawdopodobnie najgorsze podczas wizyty w Yogan-Ryu się zakończyło więc śmiech wywołał u niego uśmiech z lekką nutą smutku w oczach.
- Przynajmniej pozbyliśmy się problemu, którym zadręczał się tak długo Tomoe. Teraz będzie wolny jak wyjdzie z szpitala.
Słysząc podziękowania z ukłonem tylko pokierował dłonią w kierunku jej głowy, aby dwa razy nią pogłaskać parę centymetrów mięciutkich włosów.
- Nie musisz mi dziękować głuptasie, przynajmniej tyle mogłem dla niego zrobić. Za mało abym odkupił swoje winy, bo będąc z wami spokojnie mogłem zapobiec tej tragedii to chyba dobry pierwszy krok prawda?
Kąciki ust teraz mógł mieć podniesione szczerze, kiedy przypomniał sobie o wręczonym mu kolejnym liście od lidera. Z jakiegoś powodu miał złe przeczucia przed otwarciem go, ale nie mógł dłużej czekać więc wyjął go z kieszeni od razu otwierając i pozwalając czytać również Yamanace o ile była chętna.

Do Hikariego Terumi
Po całym świecie zostało rozesłane dość ciekawe ogłoszenie, którego nadawcą jest organizacja zwana Saisei. Nie będę ciebie zmuszał do udziału w ich tym przedstawieniu, ale masz wolną rękę o ile poinformujesz mnie o wszystkich szczegółach.

"Do wszystkich shinobi świata.
Przez ostatnie lata balans świata został drastycznie uszkodzony przez jednego człowieka. Człowieka, którego wszyscy uniwersalnie znają jako Han Sozo, lub inaczej - Antykreator. Człowiek ten, wraz ze swoimi przybocznymi, doprowadził do wielu wojen i katastrof, wliczając w to wypuszczenie Jednoogoniastego do Sachu no Senjo, pośrednie wywołanie kilku konfliktów na skalę światową, oraz jego najbardziej drastyczną zbrodnię: zniszczenie Kami no Hikage i wymordowanie Zgromadzenia Możnowładców, posyłając tym samym świat w chaos. Przez fakt, że niewiele jest wiadomo o jego celach i o nim samym, na ten moment jest praktycznie nieuchwytny.
Jest jednak sposób by to zmienić.
I my wiemy jaki to sposób.
Pośród gór Daishi odnaleźliśmy sekret, który Antykreator próbował ukryć przed światem. Miejsce, które jest mu na tyle bliskie, że nie śmiał go zniszczyć, a tylko zmazać z map. Wioskę, której historyczna nazwa brzmi "Oniniwa". Ogród Diabła. Podejrzewamy, że istnieje powiązanie z Hanem Sozo i tym miejscem. Dlatego też nawołujemy wszystkich shinobi, którzy chcą poznać prawdę o tym szczególnym Diable, aby zjawili się w wiosce Akatori w Daishi w terminie przedstawionym na dole tegoż ogłoszenia.
Nie możemy obiecać wynagrodzenia, misja ta może również okazać się śmiertelnie niebezpieczna. Prawda jest jednak warta tego ryzyka.
Niech łaska bogów będzie z wami wszystkimi."


Wiedział, że Joichiro nie słynął z formalności więc taka bezpośredniość nie była dla niego niczym dziwnym. Czytając jednak treść ogłoszenia wysłanego po świecie czuł jak jego oddech delikatnie przyśpiesza. Czyżby ktoś rzeczywiście znalazł wskazówki mogące pokonać Antykreatora i zbierał do tego doświadczonych shinobich? Świat ponownie wywrócił się dla Terumiego o sto osiemdziesiąt stopni, który musiał podjąć wręcz natychmiastową decyzję aby się wyrobić na miejsce zbiórki. Przymknął na chwilę oczy czując jak zaczyna go boleć głowa od natłoku wszelakich wrażeń, potrzebował dosłownie kilka sekund odpoczynku, a właściwie pomyślunku. To nie mogła być pułapka skoro dostał powiadomienie od lidera prawda? Więc musiał tam wyruszyć. Otwierając oczy przybrał poważną minę, stosowną do sytuacji.
- A liczyłem na przynajmniej spokojny wieczór...
Westchnął nad kartką papieru przeglądając upewniając się czy druga jest zapełniona literami, ale była zupełnie pusta. Więcej wskazówek nie uzyska.
- Mam nadzieję, że mi wybaczysz pewną zuchwałość. Będę musiał zniknąć na jakiś czas, aby pomóc w walce z Antykreatorem... Mówiłaś będziesz potrzebowała lokum do zamieszkania? Dlaczego nie zaopiekujesz się moim pustym mieszkaniem na czas nieobecności? Aby zdążyć musiałbym niedługo wyruszyć, po drodze zatrzymując się na krótki trening.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2339
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Centrum Wioski

Postprzez Misae » 27 sie 2020, o 16:28


-Akurat będzie miał czas przemyśleć jak głupim pomysłem było iść samemu sobie przeciwko takim wrogom - przyznała żartobliwie. Czeka ich jeszcze długa rozmowa z białowłosym, ale to dopiero jak poczuje się lepiej. Na razie musi wypoczywać, dopiero potem będzie się tłumaczył za swoje nieodpowiedzialne zachowanie i jak mógł tak po prostu zniknąć na te wszystkie lata. Oj, nie wróży mu się najlepsza przyszłość.
Hikari zdawał się być nieco przejęty tym co się stało i z jakiegoś powodu brał na siebie winę. W końcu to Misae go przegoniła i to ona powinna być za to wszystko odpowiedzialna. Pamiętając jednak o ich ostatniej rozmowie i o tym jak się potoczyła dobrze zdawała sobie sprawę, że nie ma sensu kłócić się z brunetem, bo do żadnego konsensusu nie dojdą. Lepiej na spokojnie postawić winę na środeczku i znać to za sensowne rozwiązanie dla obojga.
-Uznajmy, że jesteśmy kwita - takim Ryuzakańskim targiem wydawało się to być całkiem sensowne. Już Yamanaka miała być dumna z siebie kiedy mężczyzna zabrał się za czytanie listu, który otrzymał. Dziewczyna również widząc, że otwiera go tak by i ona mogła to zrobić, zagłębiła się w lekturę. Lekturę, którą bardzo szybko pożałowała. Biedny Terumi. Nawet na chwilę nie będzie miał szans odpocząć, bo tu już kolejne, poważne i niebezpiecznie zadanie czeka. Co prawda wierzyła, że sobie poradzi - po tym jak sądziła niewielkim pokazie siły jaki posiada uważała go za jednego z najpotężniejszych ludzi jakich zna, ale kim by nie był jego przeciwnik, na pewno był to ktoś również doskonale wyszkolony.
-Nie mogłabym, to w końcu nie mój dom.. - odparła zaskoczona jego bardzo hojną propozycją, po czym szybko dodała co jej siedziało na serduchu - ... nie mniej uważaj proszę na siebie. Sprawa wygląda na bardzo poważną. Wiem, że jesteś silny, ale nie chciałabym by coś ci się stało - słychać było w jej głosie bardzo dużo troski i zmartwienia. Cokolwiek miało teraz czekać Hikari'ego, oby był na to przygotowany.

Obrazek~Kompan Tomoe
Obrazek
“It's amazing how a little tomorrow can make up for a whole lot of yesterday.”

Misje:
- Han Gug - Misja C
- Maji Bu - misja C - zawieszona, gracz nieobecny
Avatar użytkownika

Misae
Miss Lata
 
Posty: 785
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 11:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG/Discord: Misae#1695

Re: Centrum Wioski

Postprzez Hikari » 28 sie 2020, o 03:02

Misae mogła uznać, że są obecnie kwita to sam odczuwał pewien dystans jaki się wytworzył między nimi. Mylne wrażenie od natłoku wrażeń? Wątpił, od pokazu głupoty nie mógł liczyć na wcześniejsze nastawienie więc czy mógł uznać aby byli kwita? Gdzieś wewnętrznie będzie dalej czuł się winny, jakoby nie zrobił wystarczająco wiele. Na głos nie miał zamiaru poruszać tematu, tracąc część wewnętrznej iskierki rozpalającej nowy płomyk to nie zamierzał rezygnować z nowej drogi. Musiał nią podążać aby wystąpiły jakiekolwiek zmiany w przyszłości, a nie zawsze kończył samotnie.
- Cieszę się to słysząc.
Nie kłamał, bo ucieszył się na wyzerowanie konta. Przynajmniej zrobił jakiś malutki kroczek, który musiał dawać siłę kolejnym. Ta będzie mu potrzebna przy kolejnych próbach przedstawionych w liście, Hikari podczas czytania zdecydował się wyruszyć aby pomóc odnaleźć słabości Antykreatora. Zlecenie od którego mogą zależeć losy ludzkości, niemożliwe do zignorowania wymuszające na nim kolejne nagłe decyzje. Zdecydowanie potrzebował się napić jakiegoś sake, aby zachować trzeźwość umysłu.
- Oczywiście, że możesz z pozwoleniem właściciela. Przynajmniej nie musiałbym się martwić o pajęczyny po powrocie.
Zażartował odnośnie swojej propozycji, która była dość rozsądna. Zamiast poszukiwać czegoś na wynajem użyć pustego domostwa.
- Poważna to mało powiedziane, piszą o samym Antykreatorze. To nie tylko legendy, lecz człowiek który zniszczył Kami No Hikage. Wątpię abym był dla niego zagrożeniem, ale nie mogę dłużej siedzieć i słuchać jak sieje zamęt na świecie. Przez niego tylu niewinnych ludzi cierpiało, których mogłem tylko widzieć jak przypłynęli do Hanamury statkami tracąc wszystko...
Schował rozpakowany list do kieszeni spoglądając na chwilę w niebo.
- Na szczęście mam duże doświadczenie w radzeniu sobie nawet z silniejszymi przeciwnikami, od kiedy skończyłem dwanaście lat zaczynałem stawiać swoje życie na szali nieustannie będąc zmuszany do przekraczania własnych możliwości. Wychodziłem z najbardziej patowych sytuacji.
Wzruszył ramionami z uśmiechem spoglądając białowłosej w oczy po raz ostatni przed rozstaniem sięgając jej dłoni i całując ją po zewnętrznej stronie tak spontanicznie.
-Niech to będzie obietnica mojego powrotu.
Po takim pożegnaniu Terumi wyruszył w podróż, która mogła być jego ostatnim życiowym błędem. Zgodnym z jego własnym sumieniem błędem, z którego może być dumny.

Z/T




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2339
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Centrum Wioski

Postprzez Hikari » 29 sie 2020, o 12:43

~ Interesy Miny ~
Misja C
Misae


Misea została sama w nieznanym jej centrum miasta, zostawiona przez Yogańczyka wyruszającego na misję będąc zaniepokojoną, że nie posiadał nawet odpoczynku. Bidulka, nie wiedziała o czekającym ją podobnym losie. Zanim zdążyła gdziekolwiek uciec przed kolejnymi kłopotami z siedziby władzy wyszła dobrze nam znana Mina, która nie omieszkała wręcz podbiec jej bohaterki odzyskującej biżuterię. Zaraz za nią biegł mężczyzna, próbujący jej dotrzymać kroku.
- Ah Misae dobrze, że Ciebie widzę! Słyszałam co przeżyłaś, to musiało być okropne przeżycie! Mam nadzieję jakoś to znosisz, bo twoja pomoc jest mi niemalże konieczna!
Była głośna i bezpośrednia, nawet zbytnio nie udawała troski twoim stanem psychicznym przez co jej towarzysz stojący dwa kroki wstecz wyglądał na bardzo zakłopotanego. Z stresu nawet kropla potu spłynęła po czole, a milczał jak grób. Nie odezwał się kwestionować słów i woli swojej partnerki grając całkowicie podporządkowanego. Biedny jego los, ale taki sobie właśnie wybierał bez większego marudzenia.
- Odzyskałam na szczęście swoją biżuterię, ale straciłam zbyt wiele czasu przez te komplikacje. Zupełnie zapomniałam o spotkaniu z liderką, na które muszę pośpiesznie wracać. Przez to przegapię potencjalnych tutejszych klientów, czy mogłabyś mnie zastąpić i przedstawić mu moje wyroby? Oczywiście w zamian dostałabyś zapłatę, a także poleciłabym ciebie naszej dobrej Arisu.
Prośbą to ciężko nazwać, prędzej żądaniem z wynagrodzeniem na które można odmówić. Tylko czy jest to dobre wyjście, odmawiać komuś mającemu dojścia do najpotężniejszej jednostki w rodzie?




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2339
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Centrum Wioski

Postprzez Misae » 31 sie 2020, o 12:29


Po mieszanym pożegnaniu z Hikarim - z jednej strony bardzo miłym przez ostatni gest i propozycję mieszkaniową, a z drugiej wyjątkowo niepokojącą ze względu na aktywność Antykreatora i bardzo niebezpieczną misję. Biedny Terumi. Ledwo jedno zadanie, a już kolejne miał na głowie. To chyba była jedyna zaleta z bycia niczym nie wyróżniającym się w klanie Doko. Zadania były, albo ich nie było i niczym nie trzeba było się przejmować.
Yamanaka pomachała jeszcze na pożegnanie i kiedy miała już ruszyć w tylko sobie znanym kierunku usłyszała za plecami znajomy głos. No może znajomy to dosyć duże nadużycie, ponieważ z jego właścicielką rozmawiała ledwo raz w życiu, jednak nie mogła udać, że jest to jej ktoś obcy.
Obróciła się powoli uśmiechając się delikatnie. Z tą kobietą trzeba ostrożnie.
-Nie było łatwo, ale takie to nasze życie... nigdy nie jest łatwo - nie za bardzo wiedziała czego może się spodziewać więc zaryzykowała pociągnięcie rozmowy. Wiele niestety mówiła mina partnera Miny, który tak samo jak podczas ostatniego spotkania zdawał się być mocno przygaszony i zdominowany przez swoją małżonkę. Nie było to dziwne przy jej silnym charakterze.
-Nie wiem czy bym sobie poradziła.. nigdy nie sprzedawałam biżuterii.. - ani niczego innego - dodała w myślach nie wiedząc jak to ma wyglądać. Długo jej zajęło nim Minoru wyjaśnił jej, że powinna się targować na tych wszystkich kramach, a nie przyjmować od razu podawaną przez sprzedawców cenę. Co prawda jej ładna buźka i tak pozwalała jej zyskiwać już na starcie upusty, nie były one jednak tak duże jak by mogła osiągnąć i nie raz i nie dwa przepłaciła. Czy było jej z tym źle? Niezbyt, szczególnie, że długo nie zdawała sobie sprawy z tego, że faktycznie ludzie korzystają z jej naiwności i próbują dla własnych celów uszczuplić jej portfel.

Obrazek~Kompan Tomoe
Obrazek
“It's amazing how a little tomorrow can make up for a whole lot of yesterday.”

Misje:
- Han Gug - Misja C
- Maji Bu - misja C - zawieszona, gracz nieobecny
Avatar użytkownika

Misae
Miss Lata
 
Posty: 785
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 11:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG/Discord: Misae#1695

Re: Centrum Wioski

Postprzez Hikari » 31 sie 2020, o 14:40

~ Interesy Miny ~
Misja C
Post 3/30+
Misae


Dochodziło już późne popołudnie i ludzie na ulicy byli bardzo aktywni. Patrząc na praktycznie zachodzące słońce to nawet można mówić powoli już o porze wieczornej, wszyscy skończyli dawno swoje dzienne obowiązki. Okoliczna karczma sprawiała wrażenie praktycznie pełnej dla przykładu, a rozmowy nie dało się przeprowadzić aby nie być podsłuchanym. Mina zdawała się tym zupełnie nie przejmować pełna wigoru po odzyskaniu swojej zguby mając w głowie tylko interesy. Nawet nie starała się pocieszyć słysząc o wybojach podczas poprzedniego zadania.
- To będziesz potrzebować porządnego odpoczynku, dzisiaj robi się późno więc niczego nie załatwimy i tak.
Kobieta przeleciała wzrokiem po Misae mogąc powodować niemalże dreszcze, przez niemożliwość odgadnięcia jej myśli. Pozycja jaką zajmowała w rodzie również była zupełną niewiadomą, ale do spotkań z liderką nie dopuszczano kogokolwiek. Zresztą, mówiła o tym z taką swobodą, jak o spotkaniu na herbatkę. Nie dziwota, że odnosi jakieś sukcesy, a mąż w nich się nie sprzeciwia.
- Nie musisz się martwić, wszystko jest niemalże uzgodnione. Podczas podróży miałam pojechać w głąb Yusetsu do Sansei spotkać się z starym znajomym, który nie będzie narzekać na zastępstwo. Zrozumie. Jeżeli chcesz mój mąż może tobie towarzyszyć w tej podróży jakbyś nie czuła się pewna, ale te próbki są dla niego darmowe. W interesach warto zainwestować kiedy możesz to szybko odzyskać z późniejszym zyskiem.
Uśmiechnęła się składając obie dłonie przed sobą i robiąc niewinną minkę.
- Tylko na ciebie mogę tutaj liczyć!
Scena nie przyciągała żadnych gapiów, nikt nie zdawał się podsłuchiwać, a mąż Yamanaki zdawał się niewzruszonym posągiem poza momentem kiedy wspomniano o jego ewentualnym towarzyszeniu. Wydawał się delikatnie przerażony.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2339
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Centrum Wioski

Postprzez Misae » 4 wrz 2020, o 14:45


Od wzroku blondynki, która zlustrowała Misae przeszedł białowłosą aż dreszcz. Nic jednak nie mówiła słuchając z uwagą, że nie będzie musiała tego dnia jednak nigdzie wyruszać. Już nawet nie miała wątpliwości, że musi wziąć udział w zadaniu, jakie miała dla niej Mina. Niby młodsza Yamanaka nie bała się za bardzo jeśli chodziło o liderkę - sama zajmowała uprzywilejowaną pozycję jeśli chodziło o pozycję w rodzie, jednak coraz lepiej zdawała sobie sprawę, że jeśli nie spełni prośby Miny to do piątego pokolenia będzie wysłuchiwać na rodzinnych spotkaniach jak to źle się zachowała.
Odetchnęła lekko i przytuliła do siebie liska, który zaczynał się kręcić - była już jego pora na posiłek, więc zamierzał pokazać swojej właścicielce, że i on się tam znajduje, przez co zrzucił jej na głowę kolejne zmartwienie. Tak, ten dzień był już zdecydowanie za długi i jedyne o czym marzyła to o tym, aby mieć w końcu święty spokój. No ale i tu jej dusza altruistki nie mogła zapomnieć o tych wszystkich troskach.
-Dobrze, pomogę, spotkamy się jutro i poda mi pani wszystkie szczegóły, dzisiaj muszę odpocząć po poprzednim zadaniu - zaproponowała siląc się na jak najbardziej pogodny ton. Miała już dość tego dnia, na pewno najbliższą noc spędzi nie na spaniu, a na przetrawianiu tego co spotkało Tomoe. Od razu gdy sobie o nim przypomniała zrobiło jej się jakoś smutniej. Tak, to rozmowa na kolejne dni, na pewno nie na teraz. Teraz odpocząć, zebrać siły i pomóc Minie. Jak wróci będzie mogła odwiedzić białowłosego.
Oczekiwała tylko czy jej propozycja spotka się z aprobatą, od tego zależało co stanie się dalej. Nie mniej blondynka chyba zdawała sobie sprawę, że zmęczony pracownik, to nieefektywny pracownik.

Obrazek~Kompan Tomoe
Obrazek
“It's amazing how a little tomorrow can make up for a whole lot of yesterday.”

Misje:
- Han Gug - Misja C
- Maji Bu - misja C - zawieszona, gracz nieobecny
Avatar użytkownika

Misae
Miss Lata
 
Posty: 785
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 11:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG/Discord: Misae#1695

Re: Centrum Wioski

Postprzez Hikari » 5 wrz 2020, o 13:29

~ Interesy Miny ~
Misja C
Post 5/30+
Misae


Dzień dla białowłosej zdecydowanie stanowił wyzwanie, psychiczne oraz fizyczne więc próba zyskania chwili odetchnienia był naturalną koleją rzeczy. Wspomniała o tym również Mina, co mogło przejść bez uwagi. Najbardziej zależało jej na przekonaniu rozmówczyni do podjęcia się zlecenia, zakończone sukcesem. Słysząc upragnione słowa o udzieleniu pomocy nawet się uśmiechnęła.
- Ależ oczywiście słońce, mam nadzieję wypoczniesz porządnie! Nie będziemy zabierać tobie dzisiaj więcej czasu.
Jej mąż powoli się relaksował, mając prawdopodobnie lżejszą głowę od jednego problemu, którym nie mógł się zająć. Małżonka nawet go nie dopuszczała do zdania biorąc wszystko na swoje barki i zachowując arogancko. Mimo to posiadała jego pełne niezachwiane wsparcie, na które musiała jakoś zasługiwać.
- Jutro popołudniem musimy wracać, więc zapraszamy na wspólne śniadanie porankiem do tutejszej karczmy. Wynajmujemy tam nocleg, więc będzie idealna dla zawarcia umowy.
Ku zdziwieniu na pożegnanie ukłoniła się bardzo delikatnie razem z partnerem okazując swój szacunek przed ucieczką do wspomnianego przybytku. Misae zyskała co chciała, noc dla własnych myśli tylko gdzie ją spędzi? Skorzysta z propozycji lokalnego znajomego, przejdzie do szpitala spać przy łóżku Tomoe, a może poszuka czegokolwiek do wynajmu? Opcji ma mnóstwo, a wspomniana zaledwie garstka. Była kowalem własnego losu, więc każdy krok, myśl była zależna tylko od niej samej.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2339
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Centrum Wioski

Postprzez Misae » 5 wrz 2020, o 19:31


Ku zaskoczeniu Misae kobieta okazała się bardzo skora do wypuszczenia jej na odpoczynek i okazała wiele szacunku swoim ukłonem. Białowłosa zrobiła dokładnie to samo, nie wyobrażała sobie aby mogła postąpić inaczej. W sumie nawet nie musiała się nad tym zastanawiać, reagowała zupełnie instynktownie. Tyle lat wpajania jak powinna się zachowywać, że były rzeczy, które robiło się zupełnie samo z siebie. Nie mniej świadomie również by to zrobiła, nie była jakimś niewychowanym, rozpieszczonym potworkiem.
-Oczywiście, spokojnej nocy - odparła prostując się, a na jej twarzy pojawił się delikatny uśmiech. Poczekała, aż Mina i jej małżonek odejdą kilka kroków i zwróciła swoje kolorowe tęczówki na złote oczęta liska, który merdał z zainteresowaniem ogonkiem. Jego mina mówiła jedno "Nakarm mnie kobieto... proooszę!" - jak mogła by mu odmówić?
-Chodź, kupimy coś do jedzenia - zadecydowała śmiejąc się cicho. Spotkało się to ze sporą aprobatą ze strony fenka. Trudno było powiedzieć, czy rozumiał co ona miała na myśli, ale zdecydowanie poświęcona mu uwaga sprawiła, że ucieszył się jak mały szczeniak.
Plan miała prosty. Musiała odpocząć, ale nie była gotowa iść i szarogęsić się w domu Hikariego. Nie znała go jeszcze na tyle aby to zrobić. Wynająć pokój w skromnym hoteliku po drodze zatrzymując się na gorący posiłek dla siebie i uszatka i ogła uznać, że dzień jest w końcu dużo piękniejszy i milszy. Musiała jeszcze tylko umyć się ze wspomnień o długiej drodze. Najtrudniej było domyć ręce. Czuła na nich krew Inuzuki. Czy naprawdę można do tego przywyknąć? Naprawdę można po prostu pójść spać jak gdyby nigdy nic? Miała nadzieję, że nigdy się to nie stanie, bo wtedy straci resztę człowieczeństwa.
W końcu zmusiła się aby zasnąć zmęczona emocjami i wspomnieniami minionego dnia. Chciałaby móc się wyluzować tak jak mały lisek, który leżał obok niej na poduszce z brzuszkiem wywalonym ku niebu. Nie mniej było jak było. Choć troszkę odpocząć by spotkać się z samego rana w umówionym miejscu. Nie chciała się spóźnić. Głupio by było.
Obrazek~Kompan Tomoe
Obrazek
“It's amazing how a little tomorrow can make up for a whole lot of yesterday.”

Misje:
- Han Gug - Misja C
- Maji Bu - misja C - zawieszona, gracz nieobecny
Avatar użytkownika

Misae
Miss Lata
 
Posty: 785
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 11:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG/Discord: Misae#1695

Re: Centrum Wioski

Postprzez Hikari » 7 wrz 2020, o 13:55

~ Interesy Miny ~
Misja C
Post 7/30+
Misae


Ludzie, czasem kiedy myślimy iż znamy ich zachowanie wciąż potrafią zaskakiwać, tak jak Mina swoim pożegnalnym ukłonem. Tak samo, kiedy myślimy iż to my mieliśmy najgorszy dzień przypominamy sobie o biednych towarzyszach jak głodujący lisek. Nie dostał posiłku w gabinecie, a okazji innych nie posiadał więc po dorwaniu się do żarełka pochłonął wszystko i prosił o dokładkę skacząc na nogę wesoło. Czy Misae mogła odmówić słodziakowi? Wątpliwe, ale zawsze istniała taka opcja. Z pełnymi brzuchami razem udali się do skromnego hotelu, gdzie spędziła z zwierzęcym towarzyszem teoretycznie spokojną noc. W praktyce wypełnioną wyrzutami podczas szorowania rąk, pozostających brudnymi co najwyżej w wyobraźni po takim dokładnym zabiegu.
Noc minęła, nastał poranek którego białowłosa musiała się pośpieszyć na swoje spotkanie. Prawie zaspała, w czym słowo prawie jest słowem kluczem. Śpiesząc się po dotarciu pod karczmę w pełni przygotowana i ogarnięta zostawało jakieś pięć minut do spotkania. Przychodząc do "Sześciu Żywotów" w głowie pojawiał się niepokój, bo przed wejściem stała dwójka strażników nie pozwalająca wejść do środka.
- Przepraszamy, to teren śledztwa więc musimy poradzić inną karczmę. W nocy doszło do porwania pewnego małżeństwa więc obecnie badamy sprawę.
Mężczyzna wysilił się na gestykulację dłonią przedstawiającą stop, ale ton głosu i ziewnięcie na koniec świadczyły o lenistwie, co zostało zganione przez towarzyszącą mu na warcie kobietę.
- Jesteś na służbie, przynajmniej udawałbyś zainteresowanie debilu.
Wypowiedziała do niego z gniewem, aby odwrócić się do przybyłej Yamanaki z lekkim ukłonem bez negatywnej już emocji. Jak wybuchła, tak zgasła niewiasta.
- Przepraszam za kolegę, nie lubi stać w jednym miejscu. Swoją drogą, dobrze rozpoznaję? Byłaś wczoraj z Hikarim, kiedy rozwiązał sprawę kultu? Przejmowałam na bramie więźniów stąd kojarzę.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2339
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Centrum Wioski

Postprzez Misae » 8 wrz 2020, o 14:21


Gdyby fenek Tomoe umiał mówić zapewne mówiłby dużo - widać to było po nim jak często mamrotał coś w swoim lisim języku pod nosem, mruczał, skomlał, mlaskał i wydawał inne, zupełnie trudne do zrozumienia dźwięki - powarkiwanie było teoretycznie najprostsze do zrozumienia, ale zależnie od kontekstu mogło oznaczać super zabawę, albo zażarty pojedynek. W sumie ludzi zrozumieć też nie było jakoś prosto, więc czemu i inne zwierzaczki nie mogły sobie pozwolić na złożone dialekty? Kto wiedział co siedzi w ich główkach.
Teraz kiedy leżał wywalony, z brzuszkiem napchanym jak balonik pewne było jedno - cokolwiek ciampka pod nosem są to jedynie odgłosy zasłużonego zadowolenia i najedzenia. W sumie podobnie jak jego pani, które jak już wreszcie zasnęła - co wcale takie proste nie było, mogła wypocząć od stresów dnia wczorajszego.
Odpoczywała tak dobrze, że czas zdawał się uciec bardziej niż planowała. Jak dobrze, że mały futrzak obracając się na drugi bok zaczął smyrać ją po nosie swoim puchatym ogonkiem co skutecznie ją wybudziło. No dobra. Obudziło. Wybudziła się dopiero jak dotarło do niej jak mało ma czasu i jak szybko musi wybiec z swojego miejsca noclegowego. Ogarnęła się tylko by dobrze wyglądać i nie wystraszyć zleceniodawców, wzięła uszatka pod rękę i pobiegła na miejsce spotkanie. Ku jej ogromnemu zdziwieniu nie dane jej było wejść do środka. Odbiła się niemal od strażników, których słowa lekko ją zaniepokoiły.
-Nic się nie stało, doskonale rozumiem skupienie na zadaniu - wyznała szybko - Tak, to ja. Mam nadzieję, że teraz jak sprawa została rozwiązana i ludzie odetchną - dodała z uśmiechem. Potem odsunęła się nieco. Może Mina jeszcze nie wie co się stało i się tu zaraz pojawi i nie będzie musiała szukać blondynki, która równie dobrze mogła uznać, że zmienia zdanie co do lokum. Na razie postanowiła odsunąć się nieco i grzecznie poczekać.

Obrazek~Kompan Tomoe
Obrazek
“It's amazing how a little tomorrow can make up for a whole lot of yesterday.”

Misje:
- Han Gug - Misja C
- Maji Bu - misja C - zawieszona, gracz nieobecny
Avatar użytkownika

Misae
Miss Lata
 
Posty: 785
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 11:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG/Discord: Misae#1695

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Yōgan-ryū (Wioska Terumi, szczep Yōgan)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość