Mieszkanie Kenshiego

Re: Mieszkanie Kenshiego

Postprzez Kenshi » 29 wrz 2018, o 12:58

Po opanowaniu nowej techniki, Kenshi wrócił do mieszkania. Potrzebował trochę czasu, aby zregenerować się przed próbą nauki czegokolwiek więcej. Gdy więc znalazł się w środku, niemalże od razu rzucił się na siennik. I nim obejrzał… zasnął.
Obudził się gdy promienie zachodzącego słońca, padły mu na twarz. Dość szybko się otrząsnął. Tego dnia planował zrobić dużo więcej, ale choć się nie udało, miał jeszcze trochę czasu. Szybko udał się do spiżarni, złapał za coś co mogło mu choć trochę napełnić żołądek, po czym wyszedł z budynku. Skierował się w miejsce w którym spędził większość dzisiejszego dnia – na plac służacy mu za plac treningowy.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Wiem, że niektórzy mają ser­ca jak dzwon

Silne, głośne, pra­wie niez­niszczal­ne

Lecz zim­ne jak żela­zo, z które­go je odlano


Obrazek
Avatar użytkownika

Kenshi
 
Posty: 411
Dołączył(a): 3 sty 2017, o 12:21
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły brunet o jasnych, żółtych tęczówkach. Cechą charakterystyczną jest głęboka blizna przecinająca twarz. Mężczyzna nosi lekki, przewiewy strój w którego skład wchodzą spodnie, tunika, okrycie głowy i szyi - wszystko w odcieniach bieli.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, tunika, okrycie głowy i szyji, rękawiczki, blaszane plakietki na nadgarstkach oraz pochwa z kataną przypasana u boku.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3384&p=47577#p47577
GG: 9501531
Multikonta: Azuma

Re: Mieszkanie Kenshiego

Postprzez Kenshi » 1 paź 2018, o 21:22

Po opanowaniu drugiej techniki tego dnia, Kenshi wrócił do domu. W samą porę zakończył naukę - słońce zdążyło się schować za widnokręgiem, ludzie pochować się do domów - nadchodziła pustynna noc. Zimna i bezduszna. O tej porze temperatury potrafiły lecieć na łeb na szyję - amplituda była niesamowicie duża. Poza tym nocą wychodziły też na powierzchnie stworzenia, które w trakcie dnia wolałby zbierać energię i odpoczywać, by w nocy przebudzić się do działania. Oczywiście takie zagrożenia nie dotyczyły mieszkańców osady - ta była nadzwyczaj dobrze ochraniana przez wały obronne, ale także na ich bezpieczeństwo baczyli strażnicy. Niemniej pora była odpowiednia, aby udać się do wnętrza budynku...
Sen przyszedł nadspodziewanie szybko. Zasługa zmęczenia oraz pełnego żołądka. Dwukrotne, poważne nadszarpnięcie pokładów chakry wyjątkowo wymęczyło organizm co też przyspieszyło wpadnięcie w objęcia morfeusza. Poranek przyszedł dla Kenshiego niespodziewanie szybko - twardy sen nie obfitujący w żadne sny, przyspieszył znacznie cały proces. Na stole po porannych zabiegach higienicznych, szybko pojawiło się pożywne śniadanie. Sprzątanie naczyń, poprawienie posłania. Po tym wszystkim czarnowłosy spakował swój ekwipunek, zabrał ze stołu dwa projekty które zamierzał w Kuźni zrealizować, po czym... po prostu opuścił mieszkanie.
Ruszył żwawo przez dzielnicę Maji, kierując się do centrum osady - tam gdzie znajdowały się kramy rzemieślnicze. Po załatwieniu tej sprawy, zamierzał się zorientować, czy może jest jakaś sprawa w której mógł wesprzeć swój klan. Minęło kilka dni od jego przybycia i w sumie skoro wypoczął, mógłby się zająć czymś poważniejszym niż sam trening.


    [z/t]
Wiem, że niektórzy mają ser­ca jak dzwon

Silne, głośne, pra­wie niez­niszczal­ne

Lecz zim­ne jak żela­zo, z które­go je odlano


Obrazek
Avatar użytkownika

Kenshi
 
Posty: 411
Dołączył(a): 3 sty 2017, o 12:21
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły brunet o jasnych, żółtych tęczówkach. Cechą charakterystyczną jest głęboka blizna przecinająca twarz. Mężczyzna nosi lekki, przewiewy strój w którego skład wchodzą spodnie, tunika, okrycie głowy i szyi - wszystko w odcieniach bieli.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, tunika, okrycie głowy i szyji, rękawiczki, blaszane plakietki na nadgarstkach oraz pochwa z kataną przypasana u boku.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3384&p=47577#p47577
GG: 9501531
Multikonta: Azuma

Re: Mieszkanie Kenshiego

Postprzez Kenshi » 6 sty 2020, o 21:19

I w końcu dotarł do tej zapchlonej dziury. Nie miał problemu z przekroczeniem bram osady, choć strażnicy potrzebowali chwili, aby potwierdzić jego tożsamość. Nie było go w osadzie od ponad pół roku. Wieść o jego powrocie miała dotrzeć również do uszu samej liderki klanu. Wiedział, że to będzie oznaczało spotkanie z nią. To jednak mogło jeszcze zaczekać. Do jutra co najmniej.
Po przekroczeniu progu rozejrzał się, parsknął jakby miał się czegoś spodziewać innego. Trochę kurzu, trochę piasku i stęchłe powietrze. Był w domu. Otworzył okno i opuścił na chwilę dom - udał się z wiadrem po wodę ze studni. Gdy wrócił, nalał do bali, a następnie użył rozpałki i chrustu, do rozpalenia paleniska. Zamierzał się dokładnie wyszorować po tej podróży. Nie miał co liczyć na ciepłą strawę, tym miał się zajać dopiero jutro. Podobnie miało być z treningiem.
Jego plany sięgały jednak znacznie dalej. Saisei. To był powód opuszczenia osady i powód powrotu. Zamierzał ponownie nawiązać kontakt. Należało w końcu podjąć szerszy zakres działań, aby przeciwdziałać tej całej cholernej epidemii konfliktów. On sam nie wierzył, że to był zbieg okoliczności. Za dużo było tu systematyczności w wybuchach nowych ognisk konfliktów. A jeżeli chciał zacząć temu przeciwdziałać, najlepiej było od miejsca, które znał najlepiej.
Odział się w czyste szaty, zamknął również okno, czując nieprzyjemne podszczypywania zimna na wciąż gorącej skórze. Zrobił także przegląd zapasów - tych praktycznie nie było. Resztki zostały wyrzucony, a uchowały się nieliczne przyprawy, których upływ czasu nieszczególnie dotyczył.
- Jutro zajmę się resztą
Z tą myślą zamknął ostatnią szafkę i przetrzepał jeszcze swój siennik, obiecując sobie inwestycję w coś wygodniejszego. Zaznał już lepszych luksusów w trakcie podróży. Gdy już zaprowadził jako takie porządki, ułożył się do snu, jeszcze przez chwilę myśląc o tym co należy zrobić. Z takimi też myślami, odpłynął głęboko w sen.
Wiem, że niektórzy mają ser­ca jak dzwon

Silne, głośne, pra­wie niez­niszczal­ne

Lecz zim­ne jak żela­zo, z które­go je odlano


Obrazek
Avatar użytkownika

Kenshi
 
Posty: 411
Dołączył(a): 3 sty 2017, o 12:21
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły brunet o jasnych, żółtych tęczówkach. Cechą charakterystyczną jest głęboka blizna przecinająca twarz. Mężczyzna nosi lekki, przewiewy strój w którego skład wchodzą spodnie, tunika, okrycie głowy i szyi - wszystko w odcieniach bieli.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, tunika, okrycie głowy i szyji, rękawiczki, blaszane plakietki na nadgarstkach oraz pochwa z kataną przypasana u boku.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3384&p=47577#p47577
GG: 9501531
Multikonta: Azuma

Re: Mieszkanie Kenshiego

Postprzez Kenshi » 8 sty 2020, o 19:23

Obudził się wraz z nastaniem brzasku. Położył się tuż po zmroku i miał wystarczająco czasu na regenerację po podróży. Teraz był głodny i na to należało coś zaradzić. Skorzystał z resztek przyniesionej wczoraj wody i dokonał ablucji, przyodział się też w czyste ubranie. Z pustym żołądkiem udał się potem na krótkie zakupy - zaopatrzył się w to co było najłatwiej dostępne - owoce, ser, przyprawy, mięso. Nie można było z tego - i przy jego umiejętnościach - dokonać z takiej ilości jakiejś uczty, ale z nawiązką mu to wystarczy na najbliższe dni.
Po powrocie posilił się, a następnie zastanowił co dalej.
- Niewątpliwie czeka mnie rozmowa z Shirei-kan, ale to też nie ucieknie... - zastanawiał się, dochodząc do wniosku, że z rana znajdzie jeszcze trochę czasu - na trening. Od dłuższego czasu odczuwał potrzebę poszerzyć swój zakres elementarnych umiejętności, dlatego w zakresie treningu, skłaniał się właśnie w tym kierunku. Zanim jednak to nastąpi... Potrzebował wiedzy teoretycznej.
Udał się wiec do skromnej biblioteczki której był posiadaczem i niemalże od razu sięgnął po znajomą okładkę. Z tą ksiązką, wyszedł z domu, nie odchodząc zbyt daleko. Znalazł po prostu ustronny plac za swoim mieszkaniem.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


To, że udało mu się uzyskać zamierzony efekt, nie oznaczało, że rzeczywiście miał technikę już opanowaną. Dlatego następne godziny poświęcił zarówno na utrwalenie nabytej zdolności jak i późniejszy odpoczynek. Udajac się do Shinrei-kan, musiał należycie wyglądać. Dlatego po zakończeniu treningu, odświeżył się, posilił, a następnie udał na nieumówione spotkanie.

[z/t]
Wiem, że niektórzy mają ser­ca jak dzwon

Silne, głośne, pra­wie niez­niszczal­ne

Lecz zim­ne jak żela­zo, z które­go je odlano


Obrazek
Avatar użytkownika

Kenshi
 
Posty: 411
Dołączył(a): 3 sty 2017, o 12:21
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły brunet o jasnych, żółtych tęczówkach. Cechą charakterystyczną jest głęboka blizna przecinająca twarz. Mężczyzna nosi lekki, przewiewy strój w którego skład wchodzą spodnie, tunika, okrycie głowy i szyi - wszystko w odcieniach bieli.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, tunika, okrycie głowy i szyji, rękawiczki, blaszane plakietki na nadgarstkach oraz pochwa z kataną przypasana u boku.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3384&p=47577#p47577
GG: 9501531
Multikonta: Azuma

Poprzednia strona

Powrót do Dzielnica szczepu Maji

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość