Siedziba władzy

Re: Siedziba władzy

Postprzez Kenshi » 12 lis 2018, o 18:23

Kenshi w bardzo ograniczonym stopniu, ufał nowo poznanemu mężczyźnie. Dlatego nie owijając w bawełnę, wymógł na nim szybkie przejście do sedna sprawy, w związku z którą tutaj przybył. Tetsuo wyjawił, że w ostatnim czasie, przebywał poza granicami cywilizowanego świata, badał obszary Tajemniczego Lasu, a precyzując skupiał się na tamtejszej florze. Członek Shiro Ryu uważał, że znalazł tam roślinę, która mogła służyć do omamienia naszych współbraci z organizacji, pozbawienia ich własnej woli, zrobienia posłusznej bezwolnej armii.
- Czy potwierdzenie tak postawionej hipotezy, mogłoby w jakiś sposób przyczynić się do odwrócenia procesu który już zaszedł... albo do zabezpieczenia się w przyszłości przed podobnym zagrożeniem? - zapytał, być może słusznie uznając, że taka sytuacja mogłaby się powtórzyć. Nie wiadomo w jaki sposób członkom zakonu wyprano umysły, w jaki sposób przejęto kontrolę nad ich duszami... Czy odbyło się to poprzez podanie doustnie specyfiku, rozpylenie gazu, a może po zastosowaniu specyficznej techniki kontroli? To wszystko pozostawało w chwili obecnej w sferze gdybań niepopartych żadnymi informacjami. Właściwie, aż do teraz.
- Yusetsu znajduje się daleko od Atsui... a ja dałem słowo Kirino-sama, że nie opuszczę osady bez zasięgnięcia jej zgody. W obecnej sytuacji... Biorąc pod uwage to co dzieje się w pobliżu granic... Nie dziwią mnie te środki ostrożności
Czarnowłosy odpowiedział, z wolna zabierając dłoń z rękojeści katany. Tetsuo wyciągnął swoją dłoń w kierunku Kenshiego i ten przez chwilę wahał się czy ją uścisnąć. Spotkanie z innym "Zielonym Smokiem" było na tyle zaskakujące, że mogło dziwić i budzić poważne podejrzenia. Kenshi nigdy nie należał do ludzi naiwnych, ale też wiedział, jaka nadarza się szansa, aby dowiedzieć się o tych którzy stali za destabilizacją sytuacji na kontynencie...
- Dałem słowo, że nie opuszczę osady bez zgody przywódczyni swojego szczepu i słowa dotrzymam. Nie proszę Cię byś na mnie w osadzie zaczekał, ale jeżeli ustalimy kilka punktów na drodze do Yusetsu, dogonię Cię przed dotarciem do celu - odparł, ściskając wyciągniętą rękę. Możliwe, że Kirino-dono wróci do gabinetu jeszcze w dniu dzisiejszym, a jeżeli nie udałoby sie jej złapać tego dnia, to prawdopodobnie nie byłoby z tym problemu dnia następnego. Jeden dzień opóźnienia nie powinien stanowić problemu.
Wiem, że niektórzy mają ser­ca jak dzwon

Silne, głośne, pra­wie niez­niszczal­ne

Lecz zim­ne jak żela­zo, z które­go je odlano


Obrazek
Avatar użytkownika

Kenshi
 
Posty: 342
Dołączył(a): 3 sty 2017, o 12:21
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 22
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły brunet o jasnych, żółtych tęczówkach. Cechą charakterystyczną jest głęboka blizna przecinająca twarz. Mężczyzna nosi lekki, przewiewy strój w którego skład wchodzą spodnie, tunika, okrycie głowy i szyi - wszystko w odcieniach bieli.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, tunika, okrycie głowy i szyji, rękawiczki, blaszane plakietki na nadgarstkach oraz pochwa z kataną przypasana u boku.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3384&p=47577#p47577
GG: 9501531
Multikonta: brak

Re: Siedziba władzy

Postprzez Rindou Arashi » 18 lis 2018, o 13:37

17 / ...

|Tetsu starał się jak mógł aby Kenshi zrozumiał jego pobudki i do niego dołączył. Ciężko było mu odpowiadać na pytania odnośnie nieznanej przyszłości, szczególnie takiej, w którą mieszał się jakiś nienormalnie potężny byt. Mogło się zdarzyć wszystko i nic, taka już była ta przewrotna historia. Ich odkrycie mogło nic nie zmienić, a mogło też doprowadzić do zakończenia problemu prania mózgu.
- Niestety, nie znam odpowiedzi na twoje pytanie. Moje odkrycie jest jedynie tropem wynikającym z kilku eksperymentów. Być może to nie tego zioła użyto do kontroli umysłu, być może ono nie było jedynym składnikiem, albo zostało poparte jakąś silną techniką, a sama roślina była jedynie wzmacniaczem efektu. Takim stabilizatorem ułatwiającym działanie. W każdym razie, jeżeli nic nie będziemy robić, to wróg dalej będzie przed nami, musimy chociaż próbować go gonić. - W jego oczach dało się dostrzec błysk, widać było, ze chce on działać, los świata nie jest mu obojętny, czy było tak też z Kenshim?? Czy jemu także zależało na odkryciu zagadki kontroli umysłu?
- Rozumiem, sam pozostanę w osadzie do rana, muszę jeszcze wypocząć i przygotować zapasy na wyprawę. Po wschodzie słońca będę czekał godzinę przy bramie, potem ruszę w drogę. Będę podróżował głównymi traktami do Yusetsu, jeżeli mnie nie dogonisz, to będę czekał na ciebie w karczmie "Mięsny Zaułek", to duże i znane podróżnikom miejsce, znajduje się na skrzyżowaniu dwóch najważniejszych szlaków, więc na pewno do niej trafisz. - po uściśnięciu dłoni uśmiechnął się. Wyglądało jakby na jego twarzy przez chwilę zagościł błogi spokój, po czym pożegnał się, zbierając chakrę w stopach i wykonując potężny skok w stronę dachu. Kenshi pozostał sam, jednakże niezbyt długo, gdyż chwilę po wyjściu z uliczki, dostrzegł swojego Shirei-kana, który wraca w stronę siedziby. Wraz z nim szło dwoje inny ludzi w lokalnych mundurach oraz dwoje mężczyzn zakutych w kajdany z czarnej stali. Przy szyi każdego z nich lewitowało kilkanaście czarnych ostrzy, które wyglądały jakby najmniejszy ruch miał spowodować ich wbicie w skórę. Jednego z nich Kenshi kojarzył z listów gończych, które mijał wychodząc z siedziby, Drugi był dla niego zagadką.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1073
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Siedziba władzy

Postprzez Kenshi » 20 lis 2018, o 22:32

Niewiedza Tetsuo była zrozumiała, choć na myśl o problemie, również irytująca. Tego jednak po sobie nie dał Kenshi poznać, tylko delikatnie skinął głową.
-Może ale nie musi to pomóc poznać prawdę. Próbować jednak musimy. Życie zdążyło mnie już nauczyć, że zwykłe, czasem niepozorne sytuacje mogą mieć później kolosalne znaczenie - odpowiedział dochodząc do podobnej konkluzji co i jego rozmówca. Należało w jakikolwiek sposób, podjąć działania, które mogły przysłużyć się powstrzymaniu szaleństwu rozpoczętemu w Kami no Hikage. Destabilizacja kontynentu, centralnej władzy w postaci Rady Możnowładców, była na ręke jedynie tym, którzy chcieli wzniecić bunty, powstania... Rozlew krwi.
- Postaram się więc Ciebie złapać do tego czasu. Jeżeli się nie uda, uczynię to na trakcie - odparł, uświadamiając sobie, że nie wziął pod uwagę odmownej odpowiedzi liderki swojego klanu. Przez sekundę pomyślał, że może warto było o tym przypomnieć Tetsuo, ale... Ostatecznie tego nie uczynił. Zamiast tego uścisnał dłoń mężczyzny i pozwolił mu odejść, odprowadzajac go co jedynie swoim spojrzeniem. Przez chwilkę tkwil jeszcze w miejscu, analizując całą sytuację. Myśli kłębiły mu się od być może swojej zbytniej naiwności, aż do myśli, że nadarzyła się niebywała szansa, by się czegoś ważnego dowiedzieć.
Ruszył w drogę powrotną, zaułkiem którym ruszył w pościg za Tetsuo. W chwili gdy go opuszczał, pojawił się niedaleko wejścia do siedziby władzy, gdzie ujrzał tą którą szukał. Kirino Hibiki w asyście strażników, oraz dwóch pojmanych mężczyzn. Ich dłonie obleczone były żelaznymi kajdanami, a wokół ich szyji krążyły czarne ostrza, niewątpliwie we władaniu Jitonu. Jeden z tych mężczyzn był mężczyzną, którego Kenshi kojarzył z pewnego listu gończego...
- Widzę, że polowanie było owocne, Shirei-kan - odezwał się względem przywódczyni, lekko składaniając głowę w geście szacunku. - Czy wśród takiego towarzystwa, znajdzie się i chwila dla mnie na audiencję? - zapytał, nie wiedzac czy miał jeszcze szansę dzisiejszego dnia uzyskać od liderki zgodę na opuszczenie osady.
Wiem, że niektórzy mają ser­ca jak dzwon

Silne, głośne, pra­wie niez­niszczal­ne

Lecz zim­ne jak żela­zo, z które­go je odlano


Obrazek
Avatar użytkownika

Kenshi
 
Posty: 342
Dołączył(a): 3 sty 2017, o 12:21
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 22
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły brunet o jasnych, żółtych tęczówkach. Cechą charakterystyczną jest głęboka blizna przecinająca twarz. Mężczyzna nosi lekki, przewiewy strój w którego skład wchodzą spodnie, tunika, okrycie głowy i szyi - wszystko w odcieniach bieli.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, tunika, okrycie głowy i szyji, rękawiczki, blaszane plakietki na nadgarstkach oraz pochwa z kataną przypasana u boku.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3384&p=47577#p47577
GG: 9501531
Multikonta: brak

Re: Siedziba władzy

Postprzez Rindou Arashi » 24 lis 2018, o 21:52

21 / ...

Rozmowa z tajemniczym przybyszem zakończyła się tak szybko jak się rozpoczęła a jedynym co po niej zostało były wspomnienia w głowie Kenshiego. Tam właśnie działały smoki, z ukrycia walczyły o dobro świata, nie wychodząc ze swojego przytulnego cienia. Dzięki temu nie niepokoili swoimi działaniami zwyczajnych ludzi, tych, których nie interesowało ilu ludzi umarło, żeby w spokoju mogli jeść ryż w swoim domu. Wracając jednak do sedna całej sprawy, nasz bohater postanowił wyjść z cienia i porozmawiać ze swoją przywódczynią, która wróciła właśnie z polowania. Już po kilku krokach poczuł, że jej spojrzenie na nim spoczywa. Machnęła ręką, nakazując pozostałym podwładnym ruszenie w stronę budynku, przez co mogła pozostać sama przed wejściem wraz z Kenshim.
Kenshi-san, ostatnimi czasy coraz więcej nieprzyjemnych ludzi chowa się na wydmach. Trzeba czasami samemu się ruszyć i rozprostować kości. Jednakże pewnie nie o tym chciałeś ze mną rozmawiać. Co cię sprowadza?? - spojrzała na Kenshiego, delikatnie się uśmiechając. Pojawienie się tego Sentokiego zawsze oznaczało coś ciekawego, coś nietypowego, coś co mogło przerwać codzienną nudę. Oparła się plecami o mur budynku, oczekując aż usłyszy co tym razem zaprowadziło go w stronę jej gabinetu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1073
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Siedziba władzy

Postprzez Kenshi » 25 lis 2018, o 11:44

Przywódczyni szczepu na prośbę Kenshiego, zatrzymała się, a następnie postanowiła go wysłuchać. Gestem nakazała strażnikom, aby się oddalili w stronę pobliskiego budynku, a sama oparła się o ścianę, obserwując co ma czarnowłosy do powiedzenia.
- Wiesz Pani, że masz od tego ludzi. Od kilku dni nie wykonywałem żadnego zadania. Mogłem się tym zająć - odparł, najpierw odnosząc się do wzmianki o ludziach kryjących się na wydmach. Mowa tu była oczywiście o kryminalistach, ludziach którzy popełnili przestępstwo i próbowali uniknąć za to poniesienia odpowiedzialności.
Działanie Shirei-kan nie było jednak prawdziwym przedmiotem tej rozmowy - Maji chciał uzyskać zgodę na działanie poza obrębami osady, a nawet prowincji. Miał w pamięci rozmowę, w której potwierdził że bez zgody liderki, nie podejmie takich kroków.
- Skontaktował się ze mną były zakonnista Shiro Ryu... Wpadł na trop, który może wyjaśnić w jaki sposób Suzumura Hanji pozbawił wolnej woli członków Zakonu Smoków. Prosi o moją pomoc... obecność w wyprawie. Uważa, że kontakt może być obserwowany przez wrogów i szuka wsparcia. Ufa mi, bo udao mi się uniknąć losu innych...
Spoważniał postanawiając postawić na szczerość. Nie wiedzial jak liderka zareaguje na to co powie, ale liczył na jej wyrozumiałość i również chęć poznania prawdy. A tej można się bylo dowiedzieć, jedynie próbując. - Może, ale nie musi to być pułapka. Dlatego chciałbym się udać we wsazane miejsca sam. W ten sposób nie ryzykuje życia nikogo poza swoim własnym. Kierować się będe w stronę Yusetsu, a pamiętam że obiecałem nie opuszczać osady, bez Twojej zgody Pani
Wyjawił wszystko co zamierzał, dzieląc się nie tylko wątpliwościami, ale również możliwościami, jakie można było uzyskać, po zweryfikowaniu takiej wiedzy. Teraz wszystko zależalo od tego co postanowi Shirei-kan.
Wiem, że niektórzy mają ser­ca jak dzwon

Silne, głośne, pra­wie niez­niszczal­ne

Lecz zim­ne jak żela­zo, z które­go je odlano


Obrazek
Avatar użytkownika

Kenshi
 
Posty: 342
Dołączył(a): 3 sty 2017, o 12:21
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 22
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły brunet o jasnych, żółtych tęczówkach. Cechą charakterystyczną jest głęboka blizna przecinająca twarz. Mężczyzna nosi lekki, przewiewy strój w którego skład wchodzą spodnie, tunika, okrycie głowy i szyi - wszystko w odcieniach bieli.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, tunika, okrycie głowy i szyji, rękawiczki, blaszane plakietki na nadgarstkach oraz pochwa z kataną przypasana u boku.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3384&p=47577#p47577
GG: 9501531
Multikonta: brak

Re: Siedziba władzy

Postprzez Rindou Arashi » 26 lis 2018, o 00:50

25 / ...

Nad pustynią powoli robiło się ciemno, słońce chyliło się ku zachodowi, pozostawiając na niebie jedynie swojego białego brata. Budynek Rady rzucał spory cień na ulicę przed sobą oraz znajdujące się dalej budynki mieszkalne, dając im chwilę ulgi od prażących promieni. Zdawało się, że przywódczyni Szczepu Maji także chciał skorzystać z tej chwili ochłody, dlatego też nie wchodziła do dusznego budynku, a delektowała się delikatnym wiaterkiem, który właśnie się pojawił. Oparła się plecami o budynek i spojrzała na spokojne niebo, gdzie leniwie powinny płynąć chmurki, te jednakże niezbyt często nawiedzały pustynię.
- Wiem, że zawsze mogę na ciebie liczyć, czasami jednak trzeba wyjść zza biurka, zostawić papiery i samemu trochę się rozprostować. Poza tym, ten jeden delikatnie zalazł mi za skórę. Nie ważne jednak, jak się spodziewam, nie przyszedłeś do mnie aby rozmawiać o lokalnych bandytach. - Po tych słowach kobieta zamieniła się w słuch, starając się nadążyć za prowadzoną przez Kenshiego opowieścią. Zaciekawiło ją, że jest jeszcze trochę smoków, którzy w jakiś sposób uniknęli prania mózgu, myślała, że jej podwładny jest jednym z niewielu, czyżby się myliła? Cała historia była dziwna, jednakże tak wyglądało wszystko do czego pchał swoje ręce Antykreator, więc nie było żadnych powodów do zmartwień, a przynajmniej większych niż te standardowe.
- Nie będę Cię zatrzymywać. Jeżeli uważasz, że jest to znaczący trop, który pomoże Ci rozwiązać ten problem to ruszaj. Lepiej niż ja, czy ktokolwiek inny w osadzie znasz Smoki, wiesz czego możesz się w tym wszystkim spodziewać. Chciałabym jedynie, abyś po powrocie zdał mi raport ze swoich odkryć i tego co dowiedziałeś się w trakcie podróży. - Znała swojego podwładnego na tyle dobrze, że wiedziała iż nie będzie przychodził do niej z błahą sprawą. Skoro postanowił przyjść i pytać o pozwolenie na opuszczenie osady po mimo tego, że niedawno obiecywał zostać, musiała to być ważna sprawa. Dodatkowo była powiązana z tajemniczymi wydarzeniami na Kami no Hikage, a każda, nawet najmniejsza informacja w tej sprawie była na wagę złota.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
Mistrz Pióra
 
Posty: 1073
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Siedziba władzy

Postprzez Kenshi » 26 lis 2018, o 19:53

Czarnowłosy wyjawił szczegóły odbytej niedawno rozmowy z Tetsuo, stawiając przed swoją liderką na szczerość. Liczył, że i ona doceni nadarzającą się szansę dowiedzenia czegoś więcej o człowieku, który stał za obaleniem porządku panującego na kontynencie. Maji wierzył, że wiedza o tym jak można przeciwdziałać albo odwrócić proces odczłowieczania ludzi, pozwoli ochronić innych. W tym jego szczep. Tracąc Shiro Ryu, utracił opokę na której zaczął budować swój nowy światopogląd. Jeżeli straciłby i swój szczep...
- Oczywiście, po powrocie zdam szczegółowe sprawozdanie z podróży - odparł, potwierdzając oczekiwania Kirino-sama co do jego obowiązków. Odkąd upadła organizacja Shiro Ryu, czarnowłosy nie widział powodu, by ukrywać informację z nimi związane. W razie jego śmierci, będzie jeszcze ktoś wiedzący równie dużo.
- Rzeczywiście musiał zaleźć za skórę, skoro po niego ruszył aż sam Shirei-kan
Wysłuchał Hibiki i tego co miała do powiedzenia odnośnie jej obowiązków. Być może i w tym przypadku sprawy zaszły tak daleko, że od lidera wymagało sie znacznie więcej, niż zwyczajna papierkowa robota. Kobiet stanęła na wyskości zadania, czego nie tylko Kenshi był świadkiem, ale również i mieszkańcy, którzy jeszcze nie zdążyli skryć się w swoim domostwie.
- Nie będę zajmował więcej Twojego czasu, Pani. Dziękuje za udzieloną zgodę. Zrobie wszystko, aby zweryfikować te informację i nie wrócić z pustymi rękami. Po tych słowach ukłonił się, a następnie jeżeli liderka nie miała nic ruszył w drogę powrotną. Zamierzał wrócić do domu, zebrać wszelki niezbędny ekwipunek, odpowiednio wypocząc, a rano pojawić się przed bramą, w umówionym miejscu z Tetsuo
Wiem, że niektórzy mają ser­ca jak dzwon

Silne, głośne, pra­wie niez­niszczal­ne

Lecz zim­ne jak żela­zo, z które­go je odlano


Obrazek
Avatar użytkownika

Kenshi
 
Posty: 342
Dołączył(a): 3 sty 2017, o 12:21
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 22
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły brunet o jasnych, żółtych tęczówkach. Cechą charakterystyczną jest głęboka blizna przecinająca twarz. Mężczyzna nosi lekki, przewiewy strój w którego skład wchodzą spodnie, tunika, okrycie głowy i szyi - wszystko w odcieniach bieli.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, tunika, okrycie głowy i szyji, rękawiczki, blaszane plakietki na nadgarstkach oraz pochwa z kataną przypasana u boku.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3384&p=47577#p47577
GG: 9501531
Multikonta: brak

Re: Siedziba władzy

Postprzez BeeBee-Hachi » 30 lis 2018, o 14:10

Przechodzimy Tutaj
Obrazek
Avatar użytkownika

BeeBee-Hachi
Moderator
 
Posty: 2227
Dołączył(a): 17 lut 2015, o 17:36
Wiek postaci: 0
GG: 9261903
Multikonta: Arashi

Poprzednia strona

Powrót do Dzielnica szczepu Maji

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości