Dom Mitsuyo

Dom Mitsuyo

Postprzez Mitsuyo » 26 sie 2018, o 21:38

Obrazek
Dom Mitsuyo jest niewielki, ale w zupełności starczy dla jednej osoby. Dziewczyna może nie żyje w luksusowych warunkach, ale na pewno nie można nazwać tego biedą i nędzą. Sam budynek wykonany jest z dobrej jakości drewna, które przetrwa niejedną burzę śnieżną. Składa się z jednego piętra i niewielkiej, podziemnej spiżarni. Na samej górze można wyróżnić trzy pokoje - sypialnie, łazienkę i kuchnie. Każdy z nich jest pełen przeróżnych ozdóbek. Mnóstwo kwiatów i obrazów jest właśnie tym, co wyróżnia posiadłość Kuramoto. Wszystko jest naprawdę dobrze dopasowane i wchodząc, nie ma się uczucia przepychu. W pomieszczeniach przeważają jasne barwy. Meble nie są nowoczesne, widać na nich ślady użytkowania. Wszystko jednak powoli wymienia i wygląda to coraz lepiej. Za domem jest niewielki, ale urokliwy ogródek z prowizoryczną huśtawką. Uwielbia się na niej bujać i zapominać i otaczającej rzeczywistości. Sam budynek położony jest na obrzeżach i jedyną sąsiadką różowowłosej jest jej wybawicielka Ayako.
Mitsuyo
 

Re: Dom Mitsuyo

Postprzez Kakita Asagi » 27 sie 2018, o 08:53

Obrazek
"Embu Taikai"
Misja rangi rangi D dla Mitsuyo
Post 1/?



Nad Yinzin wstał kolejny, letni dzień. Ten zdecydowanie należało uważać za udany, bowiem nie tylko słoneczko dzielnie przebijało się przez chmury, ale co ważniejsze, ów chmury nie były tymi, które zwiastują deszcz - tak, to miał być tej jeden z nielicznych dni, kiedy pogoda sprzyja mistrzom miecza zamieszkującym ten skraj cywilizowanego świata...
Dla Mitsuyo poranek zaczął się jak zwykle - czyli w sposób, który zna najlepiej ona sama. Jej niewielki domek może nie był specjalnie trudny w utrzymaniu, ale w pojedynkę nigdy nie jest jest lekko, bowiem zawsze znajdzie się jakaś robota - a to kurze wyjdą zza regału, a to trzeba naprawić jakiś drobiazg czekający od dłuższego czasu lub też, wykorzystać pogodę i odświeżyć nieco kimona. Tak, zdecydowanie nie można narzekać na nudę, kiedy się mieszka samemu (w zasadzie, rodzinnie albo z towarzyszami też nie ma lekko, tutaj przynajmniej jest się sam sobie sterem-żeglarzem-okrętem i można spać tak długo, jak tylko się chce).
Tak więc, pozostawimy w kwestii naszej bohaterki, czym zajmowała się tego poranka, a sam opowiem, co na pewno ją spotkało. Oto bowiem do jej domku, spokojnym, acz przy tym pewnym krokiem kierował się młody mężczyzna, na oko miał może z dwadzieścia lat, ubrany był w niebieskie kimono oraz czarną hakama. Jego włosy również były ciemne i ułożone w charakterystyczny kok, na twarzy panowała mieszająca się ze spokojem powaga, a przy boku miał dwa miecze - nie było mowy o pomyłce, musiał to być samuraj. Czyżby się zgubił, a może przyszedł wyzwać dziewczyną na pojedynek, albo w jakiejś jeszcze innej sprawie? Cóż, szermierz niewątpliwie kierował swoje kroki w stronę jej domu, a kiedy stanął przed drzwiami, zapukał do nich.
- Nabuharu Iori, poszukuję panny Kuramoto Mitsuyo, przynoszę wiadomość od Mirumoto Kaoru-sensei. - rzekł mocnym głosem przybysz, oznajmiając cel swojego przybycia. Czego mogła chcieć nowa znajoma naszej bohaterki, czy znów coś ją trapiło?

Avatar użytkownika

Kakita Asagi
 
Posty: 840
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 24
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
- drewniane tachi i wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Re: Dom Mitsuyo

Postprzez Mitsuyo » 27 sie 2018, o 19:57

Tego dnia za oknem było wyjątkowo ładnie. Nic nie zapowiadało na deszcz, śnieg czy inne przykre zjawisko atmosferyczne. Mitsuyo szybko opuściła swoją sypialnie z zamiarem jak najlepszego wykorzystania tych kilkunastu godzin. Może na spacerze, może na treningu, a może na jakieś wesołej rozmowie? Taka okazja mogła się już tak szybko nie powtórzyć i nie wybaczyłaby sobie, gdyby przesiedziała w zaciszu domowym. Cóż, gdyby nie mieszkała w mroźnym Yinzin, słońce nie robiłoby na niej tak wielkiego wrażenia, ale mieszkała, więc chyba miała prawo się tym cieszyć. Przebrała się w swoje standardowe, czerwone kimono i poszła coś przekąsić. Padło na prostą w wykonaniu, ale pożywną sałatkę, której zostało trochę z poprzedniego dnia. Delektowała się każdym kęsem i obiecała sobie, że niedługo ponownie ją zrobi. Trochę przy niej eksperymentowała i na początku bała się, że nie będzie to zbyt dobre, ale wyszło coś rewelacyjnego.
Jej posiłek został przerwany przez odgłos zbliżających się kroków. Podeszła do wejścia i spojrzała z zaciekawieniem na przybysza. Ubiór wskazywał na to, że podobnie jak ona, mógł być Samurajem. Powód jego przybycia był jeszcze bardziej ciekawy. Kaoru, dziewczyna, której niedawno pomogła, miała dla niej jakąś wiadomość. I jeszcze to "sensei". Udało jej się znaleźć jakichś uczniów? Uśmiechnęła się szeroko.
- Trafiłeś do dobrej osoby. To ja, Mitsuyo. Co tam ciekawego u Kaoru?
Mitsuyo
 

Re: Dom Mitsuyo

Postprzez Kakita Asagi » 28 sie 2018, o 20:11

"Embu Taikai"
Misja rangi rangi D dla Mitsuyo
Post 3/?



Słysząc odpowiedź dziewczyny, samuraj sięgnął do połów swojego kimono, wyjmując z niego niewielki zwój. Uśmiech młodej wojowniczki wywołał na nienagannie pozbawionej emocji twarzy mężczyzny delikatnie uniesienie kącika ust, widać było, że poważnie traktował swoje obowiązki, ale jeszcze daleko było mu do osiągnięcia takiego stanu umysłu, w którym wszelkie emocje przestają istnieć.
- Oto wiadomość dla pani. - rzekł wręczając dziewczynie zwój, po czym ukłonił się raz jeszcze i wykonał trzy kroki do tyłu, by następnie wykonać zwrot i opuścić "włości" naszej bohaterki, pozostawiając ją samą z wiadomością. Czy zachowanie kuriera było pozbawione wychowania, czy może powinien poczekać na jakieś dodatkowe pytania? Każda odpowiedź w tym przypadku byłaby nie tylko zgodna z prawdą, ale i prawidłowa. Widać było, że szermierz miał jeszcze coś do załatwienia tego dnia, więc nie było sensu go zatrzymywać. Poza tym, jako samuraj zobowiązany był służyć swojemu seniorowi, ale nie musiał wykonywać rozkazów w zakresie szerszym, niż mu je przekazywano, nawet o jotę.
Tak czy inaczej, Mitsuyo pozostała sam na sam ze swoimi myślami, oraz zwojem od drugiej wojowniczki, pozostawało jedynie rozwinąć go, by poznać wiadomość, a treść w nim następująca znajdowała się:

Kod: Zaznacz cały
Do Kuramoto Mitsuyo,
droga Mitsuyo, mam nadzieję, że zdrowie ci sprzyja, podobnie jak łaska bogów. Raz jeszcze chciałabym podziękować Ci za pomoc w naprawie dojo i przepraszam raz jeszcze, za tak skromną zapłatę. Piszę do Ciebie, ponieważ raz jeszcze muszę Cię prosić o pomoc. Otóż, za 2 dni odbędzie się w mojej osadzie Embu Taikai - jest to swoisty turniej szkół walki, w którym każda przedstawia swoich uczniów oraz nauczycieli oraz techniki. Moje dojo jest jeszcze za młode, mam dopiero jednego ucznia, bardzo się stara, ale jest wciąż za młody. Chciałabym prosić Cię o pomoc w przygotowaniu pokazu walki oraz występie na scenie. Wiem, że to może być problematyczne, ale jesteś jedyną osobą, do której mogę się teraz zwrócić.
Pozdrawiam,
Mirumoto Kaoru


List był napisany niezwykle starannie, wszelkie znaki postawione zostały dokładnie, co sugerowało, że dłoń która prowadziła pędzelek jest niezwykle sprawna - był to niewątpliwy dowód na to, że panna Mirumoto była zdolnym szermierzem. Co pozostawało uczynić naszej bohaterce? Oczywiście, najprościej byłoby spokojnie pomyśleć, podjąć jakąś decyzję i przesłać wiadomość, ale... jakoś czasu brakowało. Termin 2 dni, to niewiele, z czego najpewniej ów drugi dzień to właśnie Taikai. Ponad to, samuraj który nosił wiadomości już się oddalił - czy to wszystko zostało ukartowane? Czy Kaoru była aż tak wyrafinowana, a może... może została nieco przyciśnięta do ściany? No cóż, decyzja pozostała do podjęcia naszej bohaterce.
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
 
Posty: 840
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 24
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
- drewniane tachi i wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Re: Dom Mitsuyo

Postprzez Mitsuyo » 29 sie 2018, o 13:58

- Wiadomość, tak? Hm, zobaczmy... - otworzyła zwój i wczytała się w treść. Od razu rzuciło jej się w oczy ładne, staranne pismo dziewczyny. Dzięki temu nie miała żadnego problemu ze zrozumieniem wiadomości. Kaoru ponownie poprosiła ją o pomoc, tym razem w przygotowaniu pokazu. To wszystko brzmiało naprawdę interesująco! Nie miała powodu, aby się nie zgodzić. Wprawdzie jakieś plany już miała, ale wszystko było do przełożenia.
Samuraj odszedł i straciła okazję na dopytanie o szczegóły. Nie było sensu go nawoływać, skoro poszedł, to widocznie miał coś jeszcze do załatwienia. Wróciła do środka i dojadła resztę śniadania. Na wysłanie listu było już za późno. Na szczęście, pamiętała trasę bardzo dobrze i na pewno nie zgubi się po drodze. Mirumoto dużo ryzykowała, stawiając tylko na nią. Mitsuyo nie wybaczyłaby sobie, gdyby ją zignorowała. Skończyła jeść i wyszła na zewnątrz. Podróż powinna zająć jej te kilka godzin, ale przynajmniej nie padało. Wzdrygnęła się na samą myśl tamtej ulewy. Na pewno będzie dużo przyjemniej niż ostatnim razem.
Musiała się jednak pospieszyć - dwa dni to było bardzo mało czasu. Nie mogła stracić nawet minuty. Zaczęła iść w kierunku dojo Mirumoto, w nadziei, że napotka tam znajomą dziewczynę. Ciekawe co tam się u niej działo od odnowienia szkoły. Jeden uczeń to może nie był jakiś tłum, ale od czegoś trzeba było zacząć. Z czasem na pewno więcej ludzi przekona się do Kaoru i zdobędzie nowych chętnych. Mitsuyo była o tym przekonana.
Mitsuyo
 

Re: Dom Mitsuyo

Postprzez Mitsuyo » 10 paź 2018, o 19:08

Dziewczyna chciała wykorzystać piękny poranek na zrobieniu czegoś pożytecznego i właśnie wpadła na pomysł, czym by to mogło być. Ostatnia misja pokazała jej, że jest jeszcze wiele do zrobienia. Wcześniej poprosiła o pomoc Ayako, która pokazała jej kilka samurajskich technik, a teraz zamierzała się ich nauczyć.
Zamierzała zacząć od Kenryūtō, czyli umiejętności korzystającej z chakry używanej raczej na kontynencie. Dzięki temu, jej broń była dłuższa i znacznie silniejsza. Mogła pociąć rzeczy, które normalnie nie byłyby w jej zasięgu. Na szczęście była już obyta z używaniem duchowej energii, więc nie powinno być to takie trudne. Wyciągnęła miecz z pochwy i zamknęła oczy. Tak łatwiej było jej się skupić. Próbowała powtórzyć ruchy mistrzyni, ale zrobiła ona to tak szybko, że nie nadążyła co właściwie zrobiła. Wyobraziła sobie chakrę uwalnianą z jej ciała i przedostającą się na trzymany w ręku przedmiot. Wydawało jej się, że coś poczuła, ale musiało jej się wydawać. Spróbowała ponownie, ale niezbyt skutecznie. Zagryzła wargę - to mogło trochę potrwać. A czas mijał. Po około piętnastu minutach poczuła przyjemne mrowienie w dłoniach i była pewna, że było ono skutkiem Kenryūtō. To dodało jej pewności siebie i potem z każdym razem szło jej coraz lepiej. Po niecałej godzinie kawałek ostrza był już pokryty niszczycielskim chakra flow. Jednak zaczynało ogarniać ją już lekkie zmęczenie i musiała odpocząć. Po chwili wróciła do wykonywanej czynności. Z każdą próbą przedmiot wydawał się coraz bardziej 'niebieski". Po kolejnych dwóch godzinach ciężkiej pracy, śmiało mogła już powiedzieć, że była w stanie pokryć już około trzy czwarte długości. Szło to bardzo... mozolnie i brakowało jej już tak ważnej dla samurajów cierpliwości. Na szczęście nie minął kwadrans, a Tachi pokrył się w całości niebieskim światłem. Chakrą. Potem udało jej się również zwiększyć długość o dobre kilka centymetrów co może nie było aż tak bardzo przydatne (bo i bez tego ten miecz był długi), ale nikomu to nie zaszkodzi. Dziewczyna uśmiechnęła się szeroko, a już po kolejnych próbach była w stanie zrobić to bez problemów. Oczywiście sprawdziła jego wytrzymałość - nie musiała się bardzo wysilić by zmiażdzyć skałę. To już było coś.

Nazwa
Kenryūtō

Pieczęci
Brak

Zasięg
Kilka centymetrów więcej niż długość ostrza broni

Koszt
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (za 3 tury)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Technika stworzona na podstawie niektórych jutsu stosowanych przez shinobi. Poprzez przesłanie energii duchowej do ostrza, użytkownik jest w stanie zwiększyć jego długość oraz ostrość. Zwiększa się także wytrzymałość - jest w stanie powstrzymać inne "chakra flow" stosowane przez shinobi poza rangami A i S. Technika zwiększa o wiele możliwości przeciętnego miecza, właśnie dlatego jest bardzo przydatna podczas walki. Tak wzmocniony miecz może np. przebić bez problemu kamienny filar. Technika utrzymuje się przez 3 tury.

Uwaga Dostępne jedynie dla samurajów jako usprawniony styl Battodo. Dodatkowo technika ta stanowi unikat (jedyne chakra flow bez wymogu dziedziny chakrowej). Nie istnieje opcja ulepszenia jej bez żadnej takowej dziedziny jako wymogu.
Mitsuyo
 

Re: Dom Mitsuyo

Postprzez Mitsuyo » 10 paź 2018, o 19:09

Po kilku godzinach odpoczynku, ponownie wyszła przed dom, tym razem by nauczyć się pewnej "sztuczki". Uragiri było świetną techniką do zaatakowania przeciwników stojących za sobą. Mitsuyo wbiła w ziemię dwie potężne belki i wyciągnęła miecz, rozpoczynając sam trening. Wycofała się i wzięła rozbieg. Zamachnęła się i spróbowała uderzyć belkę z przodu i nie wyszło jej to dostatecznie dobrze. Może i trafiła, ale to na pewno nie miało tak wyglądać. Mistrzyni wyszło to o wiele lepiej niż jej. Potrzebowała więcej treningu. Próbowała, próbowała i próbowała, a z każdym rozbiegiem, miała wrażenie, że idzie jej coraz to lepiej. Nadal jednak dosyć opornie. Za siódmym razem wydawało jej się, że jest już prawie u celu, ale kolejne wychodziły marnie. Nie wiedziała, co może robić źle, ale nie poddawała się, chociaż czasami nabierała ją na to ochota. Nim się spostrzegła, słońce już zaszło, a ona dalej nie potrafiła opanować Uragiri. Była już zmęczona, więc wznowiła trening następnego dnia, zaraz po śniadaniu. Rankiem czuła się o wiele lepiej i całość wychodziła jej znacznie lepiej, niż poprzednio. Wtedy zrozumiała, że nie była dostatecznie szybka i przyspieszyła. To było lekko męczące, ale była pewna, że jak tylko trochę poćwiczy, to i jej kondycja się poprawi, a zarazem wytrzymanie tej prędkości. Lekko dyszała, ale biegła dalej, posyłając coraz to różne cięcia z różnych stron. Na szczęście nie musiała zbyt długo czekać na rezultaty i po jakimś czasie była już w stanie wykonać Uragiri od deski do deski. Była taka usatysfakcjonowana, jak nigdy dotąd! Nawet nauka technik w szkole Kame nie przynosiła jej takiej satysfakcji. W końcu zrobiła to zupełnie sama, bez pomocy Sensei'a. Zauważyła jednak sporo braków i przez następne dwie godziny próbowała je zniwelić. W końcu udało jej się osiągnąć perfekcję. Była to godzina dwudziesta. Cały dzień zajęła jej nauka. Ale na pewno nie pójdzie to na marne.

Nazwa
Uragiri

Pieczęci
Brak

Zasięg
Zależy od długości ostrza

Koszt
Brak

Dodatkowe
Na czas używania techniki otrzymujemy +30 do szybkości

Opis Technika stosowana do niespodziewanego zaatakowania przeciwników - zwłaszcza, gdy jeden stoi przed drugim. Użytkownik szarżuje z wyskokiem na tego z tyłu, biorąc duży zamach. Przeciwnik zostaje wtedy oszukany - myśli on, że uderzenie zaraz go dosięgnie, podczas gdy cios właściwy nadchodzi... za plecami, dosięgając tego, który stał przed domniemanym celem. Ze względu na dobre położenie przeciwników, którzy nie wchodzą nam w drogę podczas uderzenia, możemy wyprowadzić gładkie, płynne cięcie.
Mitsuyo
 

Re: Dom Mitsuyo

Postprzez Mitsuyo » 10 paź 2018, o 19:11

Punktualnie o godzinie ósmej wyszła przed dom, aby kontynuować trening z poprzedniego dnia. Zdała sobie sprawę, że same zdolności kontrolowania broni i własnego ciała mogą nie wystarczyć w starciu z przeciwnikami sprawiedliwości. Musiała spróbować czegoś innego. Przypomniała sobie wszystkie bestialskie sztuczki użyte przez ludzi TAMTEGO człowieka. Przywołała do pamięci obraz Ayako, która zrobiła jej wykład o tych wszystkich dziedzinach, a także pomogła jej odkryć jaki żywioł posiadała. Raiton. Błyskawice. Tego dnia, kobieta pokazała jej również jak wykonać kilka prostych technik. I dzisiaj, kiedy miała trochę czasu, zamierzała poćwiczyć kilka z nich.
Dendo Hando było absolutnie podstawową umiejętnością, która pozwalała na uwalnianie elektrycznej chakry i naładowaniu nią broni. Atak prądem z pewnością bolał dużo mocniej niż zwykłe cięcie. Dziewczyna pewnie chwyciła za Taichi i spróbowała wyobrazić sobie skupisko energii, które wydostaje się z jej ciała. Nie było to takie łatwe, bo nic się nie wydarzyło. Nic nie poczuła. Zamknęła oczy i spróbowała ponownie. Nadal nic. Przy trzecim razie była już lekko poddenerwowana, ale wreszcie jakaś zmiana! Przyjemne mrowienie w kończynach. Czwarta próba zakończyła się nawet częściowym powodzeniem. Zobaczyła niewielkie iskry, które przechodziły na broń. Sprawdziła jak sobie radzą na kamieniu i lekko się zawiodła, bo pomiędzy zwykłym cięciem a tym, co teraz, nie było żadnej różnicy. Ale pierwszy krok za nią! I nie mogła się poddać. Przez następne kilkanaście minut, próbowała doślifować technikę. Raz jej się udawało, raz nie. Sztuki ninja były naprawdę trudne do opanowania! Po mniej więcej godzinie, iskry były czymś więcej niż iskrami. I mogły zrobić już realną krzywdę. To podbudowało jej ego, ale nie chciała na tym poprzestać. Czuła, że może zrobić jeszcze więcej. Przez następne minuty, a póżniej i godziny próbowała ulepszać to, czego się nauczyła. Chciała dojść do perfekcji. Około godziny jedenastej, była już okropnie wykończona. Ale się udało. Jej pierwsza elektryczna zdolność. Mogła być z siebie dumna.

Nazwa
Raiton: Dendō Hando

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (za cios)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Podstawowa technika Raitonu, idealna dla shinobi którzy dodatkowo specjalizują się w Taijutsu. Użytkownik przesyła chakrę Raitonu do swoich pięści lub nóg, a następnie uwalnia ją. Efektem tego jest wzmocnienie za pomocą błyskawic kończyn użytkownika, dzięki czemu podczas walki wręcz zadaje się obrażenia nie tylko fizyczne, ale również elektryczne. Bardzo niebezpieczne przeciwko użytkownikom Suitonu. Za pomocą tej techniki można również naładować elektrycznie trzymane przez siebie przedmioty (o ile są przewodnikami).
Mitsuyo
 

Re: Dom Mitsuyo

Postprzez Mitsuyo » 10 paź 2018, o 19:12

Kolejna technika była podobna o Dendo Hando, ale w przeciwieństwie do pierwszej, służyła do defensywy, nie ofensywy. Dziewczyna odłożyła broń i wzięła kilka głębokich oddechów. Jej celem było uwolnienie "piorunów" i rozprowadzenie ich po całym ciele. Pierwsze próba była... no, nie ukrywajmy, kiepska. Osiągnęła ten sam efekt, co przy poprzedniej umiejętności. Nie będzie łatwo używać tych zdolności naprzemiennie i będzie musiała uważać, by to wszystko jej się nie pomieszało. Spróbowała ponownie, ale z podobnym rezultatem. Westchnęła. Była niecierpliwa i wszystko chciała mieć od razu, przez co te wszystkie treningi zaczęły ją lekko nużyć. Dlaczego nie wychodziło od razu? Ile czasu można by zaoszczędzić! Zamknęła oczy, wyobrażając sobie siebie pokrytą energią Shinobi. Czuła, że z każdą próbą otaczanej chakry jest coraz więcej. Czas mijał coraz szybciej i nim się spostrzegła, wybiła godzina siedemnasta. Można było powiedzieć, że tę zdolność miała już prawie opanowaną i niewiele brakowało do satysfakcjonującego efektu. Różowowłosa spróbowała po raz... chyba pięćdziesiąty? Straciła rachubę. Wyciągnęła dłoń do góry i otoczyła ją elementarną chakrą. Energia rozprowadziła się po całym ciele, a ona poczuła przyjemne mrowienie. Nie zdołała jej jednak utrzymać zbyt długo i to wszystko wymagało większego dopracowania. Po kolejnej godzinie, mogła jednak już śmiało powiedzieć, że nie znajdzie się żadna osoba, która wykona Raiton: Hirashin lepiej od niej.

Nazwa
Raiton: Hiraishin

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jedna z pierwszych technik z natury Raiton. Jest stosunkowo prosta, gdyż działa na podobnej zasadzie co Dendō Hando. Gromadzimy chakre w naszej dłoni (ta musi być uniesiona nad głowę), przeobrażając ją następnie identycznie co przy Dendo, pioruny następnie otaczają naszą kończynę, by to zaraz udać się wzdłuż organizmu tworząc swego rodzaju barierę przy ciele wykonaną z Raitonu. Od palców u dłoni, po te u stóp rozchodzi się Hiraishin. Technika jest stosunkowo szybka i użyteczna w walce przeciw użytkownikom którzy preferują walkę Taijutsu. Kontakt z techniką kończy się niemałym bólem, jaki i nawet oparzeniami czy chwilowym paraliżem.
Mitsuyo
 


Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość