Dom Eri

Dom Eri

Postprzez Eri » 12 lip 2018, o 12:11


Obrazek

Dom, a raczej posiadłość rodziny Eri znajduje się w na obrzeżach dzielnicy klanowej. Całość otoczona jest bambusowym płotem oraz rosnącymi wewnątrz drzewami, które dodają trochę prywatności. Od głównej bramy wychodzi kamienna ścieżka, która prowadzi do wszystkich najważniejszych miejsc, po prawej znajduje się ogród z mostkiem i znajdującym się pod nim stawem z kolorowymi karpiami. Po prawej, tuż przy płocie, zbudowano małe Dojo, które służy rodzinie do trenowania w domowym zaciszu. Główny budynek znajduje się naprzeciw bramy i zajmuje sporą część posiadłości, w końcu trzeba gdzieś pomieścić pokoje godzinne, kuchnie, łaźnię, pokoje dla członków rodziny, pokój dzienny, spiżarnie i wiele innych potrzebnych do życia pomieszczeń.
Eri zajmuje zachodnią część domu. Mieszka ona w dużym pokoju z widokiem na ogród. Poza standardowymi meblami jest tutaj kilka nietypowych elementów. Pierwszym są stojące przy ścianie manekiny, na których bardzo często znajdują się pospinane szpilkami kreacje. Tuż obok, w wielkiej szafie trzyma ona przeróżne bele materiału, z których tworzy, wycina i robi wszystko, żeby jej ubrania przyciągały uwagę. Tuż bok stoi całkiem spora toaletka zapełniona przeróżnymi kosmetykami, perfumami i sprzętem do makijażu a na jej środku duże lustro. Ostatnim ważnym elementem są spore drzwi prowadzące do jeszcze większej garderoby. W końcu trzeba gdzieś trzymać te wszystkie ubrania, których dziewczyna jest wielką fanką.
Avatar użytkownika

Eri
 
Posty: 33
Dołączył(a): 4 lip 2018, o 18:02
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=89787#p89787
GG: 0
Multikonta: Rindou Arashi

Re: Dom Eri

Postprzez Sora » 12 lip 2018, o 12:45

1/15
Misja D


Ciepłe wiosenne słońce padało na ogród, jego promienie przebijały się przez okna, oświetlając pokój Eri, poranek już jakiś czas temu zawitał do Midori. Dzień tak jak wszystkie tutaj był leniwy, delikatny wiaterek sprawiał, że ciepło nie doskwierało niemal wcale, a wszędzie obecna zieleń uspokajała, ciężko dziwić się, że klan zamieszkujący te tereny znany był jako leniwy. Co mogło stać się w tak spokojnym miejscu? Zapewne to co wszędzie, czyli coś. Znajdująca się w pokoju dziewczyna, nie wiedziała, że na dole czeka już na nią ktoś, kto ma zamiar zająć jej nieco czasu tego popołudnia. Jednak nikt jej nie niepokoił, przynajmniej do tej pory, jednak nie mogło tak zostać na zawsze. Usłyszała pukanie do drzwi, nikt nie śmiałby przecież wchodzić do pokoju córki lidera, bez jej uprzedniej zgody, na pewno nikt z służby, która zajmowała się właściwie wszystkim. Zza drzwi dobiegło ciche pytanie o wspomnianą wcześniej zgodę, na tyle ciche by nie obudzić śpiącej Eri, jednak dostatecznie wyraźnie by nie mieć wątpliwości, że powód przybycia służki był pilny. Dziewczyna mogła nawet rozpoznać ten głos. Pytanie tylko czy ma ochotę na gości.
Sora
 

Re: Dom Eri

Postprzez Eri » 12 lip 2018, o 13:37

To był przyjemny poranek, słoneczko wpadało przez okno do pokoju Eri, budząc ją i wręcz wyganiając z łóżka. Ta podniosła się i oparła o poduszkę, spoglądając na podłogę, która była całkowicie zawalona ścinkami z wczorajszego projektowania. Nie miała wczoraj siły ani chęci zajmować się sprzątaniem, więc postanowiła przełożyć to na dzień kolejny, jednak ten właśnie nastał no i trzeba było zrobić chociaż trochę porządku. W końcu grzeczne dziewczynki nie powinny mieć tak brudnych pokoików, także zabrała się do pracy, ta jednak została jej przerwana w połowie. Najpierw usłyszała pukanie, a później głos jednej z gospodyń. Rodzina zapracowana a ktoś musiał sprzątać i gotować, więc było to najlepsze rozwiązanie. Dziewczyna szybko narzuciła na siebie kimono, aby przyjąć gości nie świecąc golizną i usiadła na swoim łóżku.
-Proszę! - odpowiedziała starszej od siebie o około 20 lat gospodyni. Zdawało się, że pracuje ona od zawsze w tym domu, a przynajmniej tak podpowiadały młodej dziewczynie jej wspomnienia. Kunoichi uśmiechnęła się do wchodzącej Yuko i spojrzała na jej długie, brązowe włosy. Zastanawiało ją, co takiego ważnego czeka na nią dzisiaj.
Avatar użytkownika

Eri
 
Posty: 33
Dołączył(a): 4 lip 2018, o 18:02
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=89787#p89787
GG: 0
Multikonta: Rindou Arashi

Re: Dom Eri

Postprzez Sora » 12 lip 2018, o 14:12

3/15
Misja D


Piękny poranek, ale czy goście będą równie piękni? No cóż, o tym zaraz przekonać miała się Eri. Znała Yuko od zawsze, nie było wielkim zdziwieniem, gdy to ona przeszła przez drzwi. Za nią szedł jednak już ktoś mniej spodziewany, kobieta w wieku około dwudziestu czterech lat, z uśmiechem na ustach przekroczyła próg, ubrana była w zwykły, wygodny strój, w jasnym kolorze, a ciemne brązowe włosy opadały jej gdzieś do połowy łopatki. Yuko nie mówiła zbyt wiele, właściwie nic, może spodziewała się, że zawiodła młodą Eri, wpuszczając kogoś do jej pokoju o tak wczesnej godzinie, wyglądała jakby nie miała wyboru. Obie kobiety ukłoniły się w powitalnym geście. -Witaj Eri, dawno cię nie widziałam.- Rzuciła, nieco starsza Kunoichi, jedna z wielu które przetaczały się przez dom by spotkać lidera. -Chciałabym mieć więcej czasu, ale muszę się streszczać, miałam przekazać ci wiadomość, nie wiem czy się ucieszysz, ale dostałaś zadanie, właściwie nic wielkiego zwykła pomoc ludziom, jednak jako córka lidera musisz zrobić dobre wrażenie.- Kobieta, podrapała się po karku. -Nie wiem czemu po prostu nie dostałaś zwoju, może dlatego, że to zadanie poza wioską... Mniejsza, chodzi o pomoc niejakiemu Kinochiemu, więcej szczegółów dostaniesz od niego. Powodzenia. - Wyjaśniła dość skrótowo i opuściła pomieszczenie, Yuko za to patrzyła nie ukrywając zdziwienia.
Sora
 

Re: Dom Eri

Postprzez Eri » 12 lip 2018, o 14:35

No cóż, intuicja dobrze podpowiedziała młodej kunoichi, kiedy ubierała na siebie leżące obok kimono, gdyż tuż za służką weszła jeszcze jedna kobieta. Eri nie wiedziała kim ona jest, jednak zdawało się, że ta zna ją dość dobrze. Nie było to dziwne, w końcu jej ojciec był najważniejszą osobą w wiosce. Skinęła kobiecie głową, witając ją w ten sposób, po czym wstała, rozumiejąc, że to pora na misję. Było jej głupio, że przyjmuje gościa w nieposprzątanym pokoju, przeważnie robili to w pokoju dziennym, bądź też ogrodzie, najwidoczniej teraz zależało na czasie.
- Rozumiem. Gdzie mam szukać zleceniodawcy? - po mimo swojego wieku, była dopiero na początku kariery ninja, więc musiała nazbierać doświadczenia poprzez pomaganie innym. Nie była to jej pierwsza taka praca, więc wiedziała, że i tak musi się pokazać jak najlepiej. Po uzyskaniu odpowiedzi na swoje pytanie odprowadziła wzrokiem wychodzącą kobietę oraz gospodynię, która zapewne odprowadzi ją do drzwi.

Pogoda była ładna, więc Eri nie musiała ubierać się jakoś specjalnie ciepło. Naciągnęła na nogi szare zakolanówki oraz grafitową spódniczkę w kratę, dobierając do tego ciemną bluzeczkę i coś z długim rękawem jakby miało wiać trochę bardziej. Później zabrała ze sobą wszystkie swoje narzędzia, które mogą przydać się w trakcie pracy i jeszcze raz ogarniając wzrokiem nieporządek w pokoju, skierowała się w stronę wyjścia z domu. Pora wyruszać na kolejną przygodę.

[z/t]
Avatar użytkownika

Eri
 
Posty: 33
Dołączył(a): 4 lip 2018, o 18:02
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=89787#p89787
GG: 0
Multikonta: Rindou Arashi

Re: Dom Eri

Postprzez Minoru » 24 lip 2018, o 22:41

Outsider
Misja C: 1b/...
Dzień 3

Dzień zapowiadał się spokojnie i rutynowo. Zupełnie, jak gdyby los starał się zadrwić z shinobi, nie pierwszy, zresztą, już raz. Eri miała właśnie wraz z ojcem usiąść do stołu i rozpocząć śniadanie, gdy niespodziewanie i brutalnie im przerwano.

*STUK STUK STUK*

Trzy, natarczywe, uderzenia w drzwi, niczym dzwon zwiastujące rychłe wydarzenia. Naoki uniósł swe oczy ku drzwiom i nie ruszając się z miejsca otworzył je, przy pomocy swego klanowego dziedzictwa, odkrywając stojącą za nimi postać. Niewysoki chłopak, będący być może w wieku Eri, przeszedł przez próg, padając zaraz za nim na kolana i kłaniając się nisko, wyciągnął przed siebie dłonie z zalakowaną wiadomością. Lider klanu chrząknął pełen dezaprobaty nad tym, że przeszkodzono mu w śniadaniu, lecz zebrał się ze swego miejsca i podszedł do chłopaka. Odebrał od niego wiadomość, lecz nie odezwał się do niego ani słowem, zostawiając go w tej samej pozycji. Złamał lak i rozwinął wiadomość. Zapełniona była drobnym, ładnym pismem, co mogło wskazywać, że została napisana przez kobietę. Naoki przemknął pobieżnie oczyma po zapisanym tekście i zatrzymał się w połowie listu. Uniósł głowę w kierunku chłopca, który przyniósł wiadomość, zupełnie, jak gdyby szukał potwierdzenia zapisanych tam słów. Po chwili jednak powrócił do lektury, tym razem jednak bardziej skrupulatniej niż ostatnio, a jego brwi niemalże zeszły się ze sobą.

- Czy inni wiedzą? - zapytał chłopaka. Ten wyprostował się jak struna, wbijając wzrok w swego lidera i pokręcił przecząco głową.

- Poinformujcie resztę, lecz już teraz ogłoście mobilizację, chcę byście wyszli im naprzeciw i dowiedzieli się o co w tym wszystkim chodzi. IDŹ! - Wydawał rozkazy dokładnie tak jak powinna to robić osoba na jego stanowisku, no może z wyłączeniem ostatniego słowa, które wypowiedział dużo głośniej niż zamierzał. Gdy chłopak zniknął mężczyzna wrócił do stołu, do swej córki i usiadł naprzeciwko niej.

- Do granicy, od zachodu, zbliżają się Inuzuka. - Rozpoczął powoli, ważąc każde wypowiedziane słowo. Pomachał w powietrzu złożoną wiadomością, by po chwili rzucić nią przed siebie, jednak tak by wciąż była poza zasięgiem jego córki. Bądź co bądź, wiadomości od innych liderów są do wglądu tylko dla pozostałych liderów.

- Ścigają mordercę i porywacza, który najwidoczniej nadepnął im mocno na odcisk. Oczywiście nie wiemy czy jest to prawda. - sięgnął po filiżankę z herbatą i zajrzał do niej, nie pijąc z niej jednak. Odstawił ją na miejsce, czując, że właśnie stracił apetyt.

- Załóżmy jednak, że tak właśnie jest. Chcę byś udała się na granicę wraz z innymi. Nie będziesz podejmować decyzji, zrobią to za ciebie starsi stażem, lecz będzie to dla ciebie doskonałe doświadczenie.- zmusił się jednak do spróbowania czegoś. Czekał go wszak długi dzień, potrzebował więc sił.
Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 177
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 19:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: 2 torby spoczywające na lędźwiach
Katana przewieszona przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?p=68391#p68391
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Eri

Postprzez Eri » 25 lip 2018, o 02:10

Być może dzisiejszy dzień zapowiadał się rutynowo dla całej osady, jednak młoda Eri już od samego rana czuła, że jest on wyjątkowy. Był jeden z tych dni, kiedy to ojciec znalazł chwilę aby zjeść wraz z nią śniadanie/ Kiedy tylko zobaczyła, że jeszcze nie wyszedł do swojego gabinetu, a zamiast tego siedzi przy stole i oczekuje na szykowane przez jedną z gospodyń śniadanie, uśmiechnęła się i zajęła miejsce przy stole. Po mimo, że rodzic nie miał ostatnio dla niej czasu, nie miała mu tego za złe, doskonale wiedziała, że robi to bo musi, bo takie ma obowiązki i że bez niego osada może być zagrożona. Dlatego też jedynie cieszyła się każdą chwilą, którą mogli razem spędzić. Ojciec w spokoju jadł, zastanawiając się nad czymś, a młoda kunoichi zastanawiała się jakby tu zagaić rozmowę. Nie miała zbytnio czym się chwalić, nie była wybitnym shinobi, wielu jej rówieśników od dawna awansowało przynajmniej raz, jedynie ona ciągle wykonuje najprostsze zadania. Czyżby była aż tak słaba?? Nie lubiła tak o tym myśleć, gdyż robiła się wtedy smutna, a nie był to czas na to. Siedziała obok Ojca, którego widuje rzadko, także chciała aby był zadowolony z tej spędzonej razem chwili.
- Ostatnio na misji przegnałam Ducha. Znaczy się... Wydawało się, że to duch straszył na polach, tak na prawdę był to nieszkodliwy biały lisek, który zaklinował się w czaszce. - ostatnia misja była dziwna, być może niektórzy nazwaliby ją prostą, wręcz banalną, jednak Eri wyniosła z niej wiedzę, a przynajmniej tak jej się wydawało. W końcu to nie jej wina, że nikt nie chce wysłać jej na poważne zlecenie. Życie córki lidera klanu było takie ciężkie....

Wewnętrzne rozmyślania dziewczyny zostały przerwane przez kuriera, który dobijał się do ich dużej jadalni. Kunoichi zamilkła, spoglądając na swoją miskę, a więc był to koniec wspólnego czasu z rodzicem. Zapewne zaraz ją wyprosi, aby po cichu załatwić kolejną ważną sprawę. Zacisnęła trochę mocniej powieki, aby nie uronić powoli formującej się w jej oku łzy, i po raz kolejny wbiła swoje pałeczki w grudki smażonego ryżu. Rozmowa, która się wywiązała nie biła jakaś szczególnie długa, jeden rozkaz i kurier zniknął. Eri już miała zbierać się do swojego pokoju, kiedy to rodzic postanowił podzielić się tym, co przeczytał w zwoju. Dodatkowo chciał, aby wzięła udział w poszukiwaniach. Na twarzy dziewczyny od razu pojawił się szeroki uśmiech, w końcu ojciec postanowił dać jej szanse. Szanse, której ta nie zamierzała zmarnować.
- Nie zawiodę cię Ojcze! Obiecuję na siebie uważać i wspierać nasz klan jak tylko będę mogła!- wstała od stołu i skłoniła się swojemu ojcu, po czym wybiegła do swojego pokoju, musiała ubrać odpowiednie ciuchy, poprawić na szybko makijaż i zebrać wszystkie porozrzucane po podłodze zabawki shinobi. Kiedy już ubrała swój bojowy mundurek i napełniła biodrowe torby, uśmiechnęła się do wiszącego na ścianie rodzinnego obrazu. Czuła, że tak właśnie rozpoczyna się jej przygoda jako shinobi, ma okazję pokazać ojcu, że już nie jest małą dziewczynką. Zacisnęła małe piąstki i wybiegła z pokoju, kierując się na miejsce zbiórki.
Avatar użytkownika

Eri
 
Posty: 33
Dołączył(a): 4 lip 2018, o 18:02
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=89787#p89787
GG: 0
Multikonta: Rindou Arashi

Re: Dom Eri

Postprzez Minoru » 29 lip 2018, o 11:00

Outsider
Misja C: 3b/...
Dzień 3

Eri pognała do swojego pokoju, gdzie z wprawą rasowego ninjy, oporządziła i przygotowała do wyprawy, która zdawała się być czymś więcej niż tylko ganianiem kotka. Gdy wypadła ze swojego pokoju, gnając w kierunku drzwi wyjściowych, ktoś ją zatrzymał.

- Eri! - głos jej ojca wszedł na tą tonację, która oznaczała, że dziewczyna ma go słuchać, no chyba że chciała by spotkała ją kara, gdy już wróci. Oj trzeba było przyznać, że Naoki, mówiąc, potrafił zdziałać dużo więcej niż jego Hijutsu. Spokojnym krokiem zbliżył się do swej córki i położył swe dłonie na jej ramionach. Były one duże, silne i niewiarygodnie ciepłe.

- Jeśli cała sytuacja... tam na granicy...- zaczął, patrząc dziewczynie prosto w oczy, tym swoim badawczym spojrzeniem. Był to spojrzenie, którego używał, gdy szukał kłamstwa w innych.

- Jeśli wszystko wymknie się spod kontroli. Jeśli to wszystko okaże się dużo groźniejsze niż przewidujemy. Jeśli poleje się krew lub stanie się coś niebezpiecznego... chcę byś uciekała - Jego dłonie zacisnęły się trochę mocniej na ramionach dziewczyny, wbijając odrobinę palce w jej skórę. Trwało to zaledwie moment. Po chwili uścisk zelżał, by następnie całkiem zniknąć. Naoki pokiwał potakująco głową, zupełnie, jak gdyby chciał przekonać, do czegoś, samego siebie.

- Idź i uważaj na siebie- posłał jej pożegnalny uśmiech, pełen miłości i niepewności.


Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 177
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 19:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: 2 torby spoczywające na lędźwiach
Katana przewieszona przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?p=68391#p68391
GG: 0
Multikonta:


Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość