Dzielnica domków jednorodzinnych

Re: Dzielnica domków jednorodzinnych

Postprzez Kakita Asagi » 10 kwi 2020, o 16:31


Tytuł: Ostatni
Misja rangi: Wyprawa B dla: Tsukune

Obrazek

Post 25/?


Młoda kobieta spokojnie czekała, aż nieznajoma wyjaśni cel swojego przybycia, ale jej, a w zasadzie jego pierwsze słowa wprowadziły ją w spore zakłopotanie, bo jak to, dziewczyna facetem... Na szczęście, Tsukune działał precyzyjnie i szybko, tak więc wyjaśnił kim w istocie jest (a w zasadzie kto go tutaj sprowadza) i przekazał "dokument" przygotowany dla niego przez Mariko. Chizuru z miejsca zrozumiała o co chodzi, najwidoczniej kelnerka zgodnie z obietnicą przekazała odpowiednie informacje, bowiem dziewczyna z miejsca zmieniła podejście. Rozejrzała się na obie strony, po czym dała znak by "dziewczyna" weszła głębiej na teren jej niewielkiej posiadłości, po czym zamknęła za nimi drzwi.
- Zapraszam, zaprasza! - dodała rezolutnie, po czym Tsukune mógł spokojnie dalej wyłożyć "szczegóły" sprawy, która go tutaj sprowadzała. Chizuru z miejsca spoważniała i jej spojrzenie zrobiło się poważne, trudno orzec co w zasadzie przekazała jej Mariko, ale z jej postawy widać było, że zdawała sobie sprawę z powagi sytuacji, chociaż wiedziała zdecydowanie mniej niż Mariko, ale jak wiadomo - to dobrze.
- Nie przejmuj się, zajmę się nim. To urocze dziecko! - kontynuowała dalej w pogodnym tonie, chociaż jasnym było, że to jedynie gra, przeciętna, ale starała się. Co ciekawe, maluszek przekazany wraz z pakunkiem prawdziwej kobiecie zaczął się nieco wiercić i coraz głośniej kwilić, niewątpliwie ogłaszając, że jest głodny i chyba w końcu pojawił się ktoś, kto zdoła go nakarmić, więc chyba sprawa była załatwiona, ale Chizuru nie było głupia. Podobnie jak Mariko, również potrafiła przewidywać skutki i świadoma powagi sytuacji, podeszła bliżej do "dziewczyny" i powiedziała coś konspiracyjnym tonem.
- Jak rozpoznam że to ty?, a zrobiła to tak, że wyglądało to bardziej jak buziak w policzek na do widzenia, niż przekazywanie sekretnych wiadomości (byłaby z niej dobra kunoichi), po czym kiedy Tsukune odpowiedział cofnęła się dodając.
- Będziemy się dobrze bawić. Uważaj na siebie! No maluszku, zrób papa - po czym chciała "pomachać" łapką maluszka, ale ten jedynie mocniej się zbuntował, bowiem głodny był, więc dziewczyna odprowadziła "koleżankę" wzrokiem, po czym zniknęła w środku swojego domu...

Tsukune natomiast wyszedł na ulicę i ponownie przeskanował okolicę za pomocą swoich zmysłów, jednakże jedyne zdołał stwierdzić, że jest tutaj sporo mieszkańców, zarówno w domach jak i na ulicy (akurat to drugie stwierdził wzrokiem). Generalnie, w związku z późną porą nie powinno to dziwić, wszak większość osób wracało po pracy do domu, większość rzemieślników zamykało pracownie... o właśnie? Czy nasz bohater nie powinien się udać odebrać swojego zamówienia? No i też pytanie, co dalej? Czy opuści osadę Uchiha teraz, tuż przed zmrokiem by pod osłoną nocy ruszyć w stronę położonej w Sakai świątyni, czy przeciwnie, spędzi noc tutaj, a dopiero przed świtem/nad ranem wyruszy? Tego wszystkiego dowiemy się już niedługo, bowiem co tu dużo kryć - zaczynamy właściwą część przygody!


__

- Ogasawara Ono
- Mowa Mariko
- Sanitariusz
- Pielęgniarka!
- Chizuru
Obrazek

Heroic battle Theme|Asagi-sensei Theme|Bank|Punkty historii|Własne techniki| Przedmioty z Kuźni | Inne ujęcie | Pieczątka

Spoiler: pokaż
Lista samurajek, które były na forum, ale nie zostały moimi uczennicami i na pewno przez to nie grają.
  • Mokoto (walczyła na Murze)
  • Mitsuyo (nigdy nie opuściła Yinzin)
  • Inari (była uczennicą Seinara)
  • Sakiko (byłą roninką)
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Najlepszy Męski Charakter
 
Posty: 1433
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 18:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Zbroja
- Tachi + Wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Re: Dzielnica domków jednorodzinnych

Postprzez Tsukune » 10 kwi 2020, o 18:06

Gdy zostałem zaproszony do środka kiwnąłem tylko uprzejmie głową i przekroczyłem próg drzwi. Będąc w środku spokojnie wyjaśniłem co miałem powiedzieć.
-Jest parę możliwości. Zazwyczaj jestem nietypową osobą. Jeżeli nie przestraszy panienki mój uśmiech ani ogólny wygląd to wystarczy by się panienka zapytała "w jaki sposób się poznaliśmy" ewentualnie "jak był pan ubrany" z ubraniem to chodzi o aktualny "struj" jaki mam. Poza tym jestem bardzo specyficzną osobą. Zwłaszcza moja lewa ręką powiedziałem cicho by następnie wstać. Lekko kciukiem i palcem wskazującym lewej ręki przejechałem od kącików ust do połowy policzka jakbym poprawiał w ten sposób wąsy...a może po prostu mnie coś zaswędziało i tak się podrapałem.
-Mam nadzieję że nie będzie zbytnio przeszkadzał dodałem pokazując w uśmiechu swoje ząbki i językiem dotykając kiełków [które były normalnej długości jak u człowieka]
-Nie sądzi Pani że węże bywają irytujące ale też na swój sposób ciekawe? zapytałem jakby od tak z ciekawości w tym samym momencie prawą ręką delikatnie drapiąc się po lewym przedramieniu mówiąc słowo "wąż" i drapiąc się przez resztę zdania. Zaczynając drapać się od nadgarstka rysując niewielkie kółko palcem wskazującym, następnie normalnie wszystkimi palcami by na końcu znowu zrobić podrapać się palcem wskazującym rysując niewielkie kółko. Nie ukrywałem tego że mnie "Swędzi" ręka. Byłem pewny że kobieta domyśli się co te drobne zdania i zwyczajne gesty znaczą. Była mądra i bystra więc na pewno się domyśli. Na koniec ukłoniłem się dziękując jej za opiekę nad chłopcem by po opuszczeniu budynku przejść kawałek i zatrzymać się aby się nad czymś zastanowić. Wykorzystałem tą chwilę aby sprawdzić okolicę. Następnie swoje kroki skierowałem ulicami do rzemieślnika od którego miałem odebrać swój zakup.

Idąc i zbliżając się do jakichś bocznych uliczek za pomocą swojej umiejętności sprawdziłem czy nikogo tam nie ma. Jeżeli była pusta postanowiłem sobie skrócić drogę do rzemieślnika jednocześnie będąc między uliczkami anulować technikę i wrócić do "swojego ciała" i w taki sposób udać się po odbiór swoich rzeczy. Po odebraniu wszystkiego uznałem że wpierw wartoby odpocząć parę godzin i wyruszyć tak z 1 lub 2 godziny przed świtem. Po wypoczynku nim miałem dalej wyruszać sprawdziłem swój sprzęt, owinąłem lekko pandę w jakiś ręcznik i schowałem ją do nosidełka. To owinięcie było na tyle luźne ale i sztywne że mój zwierzak spokojnie mógł sobie z niego wychodzić i ponownie wchodzić...ale aktualnie sobie spokojnie siedziało a nawet drzemało w środku.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 2331
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 23:14
Wiek postaci: 28
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864

Re: Dzielnica domków jednorodzinnych

Postprzez Kakita Asagi » 12 kwi 2020, o 11:41


Tytuł: Ostatni
Misja rangi: Wyprawa B dla: Tsukune

Obrazek

Post 27/?


Gra cieni trwała nadal. Nawet będąc pod "inną postacią" Tsukune znalazł sposób na to by przekazać dziewczynie, po jakich szczególnych znakach zdoła go rozpoznać - ta jak już zauważono była całkiem pojętną dziewczyną i wydawała się całkiem dobrze rozumieć co miał na myśli. Jej pełna uwagi mina zdradzała, że uważnie notuje sobie w głowie wszelkie wskazówki, jakich jej udzielał Tsukune, jednocześnie czyniąc ją częścią "czegoś większego". Postawa Chizuru była jednak zdecydowanie różna od prezentowanej przez Mariko, ta nie szukała przygód, miała swoje uporządkowane i jak się zdaje, szczęśliwe życie więc tylko pomagała przyjaciółce która ją o to poprosiła. Prawdopodobnie miała sporo wdzięczności do Tsukune, który tak zmyślnie dbał o utrzymanie wszystkiego w największym sekrecie - im mniej osób będzie umiało do niej trafić i połączyć z sobą fakty, tym lepiej...
No cóż, jedna sprawa rozwiązana, można ruszać dalej. Wciąż pod przykrywką, przy coraz większej ciemności, Tsukune wydawał się przemykać uliczkami dzielnicy bez wzbudzania większego zainteresowania, no może poza kilkoma lekko podpitymi mężczyznami, którzy zagwizdali jak ich mijał posyłając niewybredne propozycje w jego stronę. Chyba jednak nie zależało im aż tak bardzo na zaczepianiu nieznajomych dam, bowiem poza typowo "smalcowymi" zachowaniami nie ruszyli tyłków z miejsc. Kolejnych kilka przecznic, "skaner okolicy" i można było wrócić do 'swojego ja". Teraz nasz bohater znów wyglądał zdecydowani groźniej - takiego nie zaczepi nikt normalny i dało się to odczuć. Pojedynczy mieszkańcy których jeszcze mijał po drodze raczej odwracali wzrok gdzieś w bok (ot arsenał i ząbki robiły swoje), nie chcąc być przez ciemnowłosego zauważonymi. Jedynie patrol straży nawiązał z nim wzrokowy kontakt, ale skoro nic nie robił, to go nie zatrzymywali. Pozostawało więc tylko odebrać zamówiony koszyk, który co tu dużo kryć, wykonany został idealnie - bardzo podobnie do tego, który miał Ono. Co prawda, Tsukune musiał go nieco dopasować do swoich pleców, ale rzemieślnik wykonał pracę dobrze - pasy dawało się bez trudu regulować, więc nie był to żadne problem. Teraz pozostawało nabrać nieco sił i ruszyć przed świtem...

Tak jak postanowił, tak uczynił. Pobudka nie była dla niego najmniejszym problem, chociaż trzeba było jasno stwierdzić, że nie był to najcieplejszy poranek - w powietrzu już było wyraźnie czuć zbliżającą się jesień, ale jak to mówią - komu w drogę, temu czas! Tak więc skoro takielunek sprawdzony, a panda umieszczona w koszyku (nawiasem mówiąc, całkiem się jej to nowe miejsce podobało), to należało ruszać! Wyjście z osady bez atrakcji, droga pusta, podobnie szlak prowadzący do Sakai - będzie to dłuższa wycieczka, wszak trzeba iść na zachód, ale dobre to, że przynajmniej bez wspinania się po górach, bo teren równinny, ale nie wyprzedzajmy wydarzeń. Skoro jest przed świtem, to trzeba nawigować za pomocą gwiazd i drogowskazów, tych ostatnich na szczęście nie brak na głównym szlaku, jednakże pierwsze...niewidoczne. Na niebie kłębiły się gęste chmury, na pewno nie będzie z tego burzy, ale deszcz bardziej niż pewny.
Pytanie jednak podstawowe - czy nasz bohater zdecyduje się udać oficjalnym traktem, czy jednak zdecyduje się nieco na przełaj? No i pytanie, jak bardzo skutecznie udało mu się utrzymać wszystko w tajemnicy? Generalnie, od strony jego zachowania i planowania ciężko by się było do czegoś przyczepić, ale Tsukune stale musiał mieć z tyłu głowy, że wrogowie rodu Ogasawara przybyli od osady wcześniej i wiedzieli mniej więcej, kogo mają szukać - ile wiedzieli, co zaplanowali? Tego nie wiedział. Na razie jednak należało obrać jakąś drogę - w chwili obecnej czekało go przynajmniej z dziesięć kilometrów normalnego traktu, zanim w ogóle pojawią się jakieś możliwe rozgałęzienia prowadzące nie koniecznie szybszymi, ale na pewno rzadziej uczęszczanymi ścieżkami. Jeśli natomiast chodzi o potencjalnych ludzi, to zarówno w zasięgu podstawowym jak i rozszerzonym jego zmysłów nie wyczuwał nikogo - może dobrze, że zdecydował się wyruszyć odpowiednio wcześniej?


__

Odpowiedź w TYM Temacie

- Ogasawara Ono
- Mowa Mariko
- Sanitariusz
- Pielęgniarka!
- Chizuru
Obrazek

Heroic battle Theme|Asagi-sensei Theme|Bank|Punkty historii|Własne techniki| Przedmioty z Kuźni | Inne ujęcie | Pieczątka

Spoiler: pokaż
Lista samurajek, które były na forum, ale nie zostały moimi uczennicami i na pewno przez to nie grają.
  • Mokoto (walczyła na Murze)
  • Mitsuyo (nigdy nie opuściła Yinzin)
  • Inari (była uczennicą Seinara)
  • Sakiko (byłą roninką)
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Najlepszy Męski Charakter
 
Posty: 1433
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 18:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Zbroja
- Tachi + Wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Poprzednia strona

Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość