Dom Shigemiego

Dom Shigemiego

Postprzez Shigemi » 10 lis 2017, o 19:48

Dom Shigemiego, a raczej dom jego rodziców, którzy umarli już dawno temu, jest skromnych rozmiarów, przytulnym miejscem. Cały budynek składa się na cztery, niewielkie pomieszczenia - kuchnię, czyli najmniejszy ale najlepiej pachnący z pokoi, łazienkę, salon oraz sypialnie.
Od razu po wejściu do mieszkania widać korytarz, prowadzący prosto do kuchni... Po prawej stronie natomiast znajduje się salon, gdzie występuje chociażby stół i kilka krzeseł, przy którym Shigemi zazwyczaj jada. Przy ów stole zauważyć można dwie, wygodne poduchy, które wbrew pozorom nie służą wcale do snu... Na wcześniej już wspomnianym stole zwykle leży stos książek lub miska niedokończonego ramen. Przede wszystkim, są tam też dwa okna z widokiem na ulice Antai, które za dnia dodają pomieszczeniu światła...
Ale jeśli wchodząc do budynku skręci się w lewo i podąży w górę schodami, wtedy od razu dotrze się do sypialni Shigemiego,. Tam też znajduje się najzwyklejsze łóżko obok którego stoi mały stolik, a nań obowiązkowo budzik - chłopak ma małe problemy ze snem. Warto wspomnieć iż tam, podobnie co do salonu, są dwa, średniej wielkości okna... Natomiast w każdym pomieszczeniu w tymże domu, znajdują się też lampy, zwisające z sufitu i dające w nocy upragnione światło.
Nic wielkiego, ale wystarcza dla jednego chłopaka.
Avatar użytkownika

Shigemi
 
Posty: 121
Dołączył(a): 21 paź 2017, o 17:29
Wiek postaci: 19
Krótki wygląd: Białe kimono, czarne haori ze złotą klamrą i złotymi wstawkami, czarno-bordowe obi ze złotymi wyszyciami
Widoczny ekwipunek: katana przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4289
GG: 10004280
Multikonta:

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Hayami Akodo » 11 lis 2017, o 01:13

TRYB MG - Misja dla Shigemiego
1/15
"How to save a life?"


Twój dom wypełnia szczelnie martwa, głucha cisza, która mimo wszystko aż tak Ci nie doskwiera - bo w końcu od śmierci Twoich rodziców minęło już tyle godzin, dni, miesięcy, lat, że zdążyłeś się przyzwyczaić. Jesteś sam, sam wśród czterech ścian i bezpiecznych mebli, symboli przypominających przeszłość. Mury tego domu słyszały wiele razy śmiech mężczyzny, kobiety i dziecka, czuły zapach gotowanych obiadów, ulubionych kwiatów w wazonie, posmak słodyczy, które dostawał od nich malec o złotych włosach ze starych fotografii.
Nauczyliśmy się z tym żyć.
Pustkę mąci ciche, delikatne pukanie do drzwi. Na zewnątrz przesuwają się różne sylwetki ludzi: mężczyźni w sile wieku, młodzi, starzy, ledwo widoczne wśród padającego śniegu kobiety o smagłej cerze, czasami przebiegną roześmiane dzieci w kolorowych szaliczkach lub ujrzysz drżącą sylwetkę starca czy staruszki w (na pewno nie moherowych!) beretach. Wiatr dziś nie szaleje; jest cichy, subtelny, łka żałośnie we framugach okien, sprawia, że omdlałe płatki śniegu osuwają się na zimną taflę szyby, zaparowaną od Twojego oddechu. Kiedyś przy jednej z takich szyb siadała Twoja matka, a jej oddech i gorąca para z kubka posłodzonej herbaty (koniecznie dwiema łyżeczkami!) pozostawiały ulotny ślad na szkle.
Jak łzy na śniegu.
Kiedy otwierasz drzwi, Twoim oczom ukazuje się młody, szczupły, ubrany w czerń chłopak o długich, ciemnobrązowych włosach, sięgających mu pasa. Wygląda tak jakoś...smutno. I subtelnie. Wygląda na zmartwionego i nieszczęśliwego. Przestępuje z nogi na nogę, zakłopotany - przecież nie chce Ci robić kłopotu, jak wszystkim, tym, że w ogóle żyje. Rozpoznajesz go jako syna jednej z sąsiadek mieszkających trzy czy cztery ulice dalej, którzy niedawno się tu wprowadzili. Mówi się, że to dziecko swojej matki z pierwszego, niezbyt szczęśliwego małżeństwa, a może bękart? Tak, czy inaczej, przyszedł do Ciebie. Przez chwilę patrzy Ci prosto w oczy tym swoim łagodnym, sarnim wzrokiem, wreszcie - po długiej chwili milczenia - mówi:
-Przyniosłem dla ciebie zwój, Shigemi-san. Zdaje się, że chodzi o zadanie.
To mówiąc, wręcza Ci zwykły, klasyczny zwój, a następnie pospiesznie odchodzi, cały w płatkach śniegu, ginąc w łagodnym, cichym szumie wiatru, wszechobecnej bieli i chwilowym milczeniu. Masz jednak wrażenie, że wszystko to jest nietrwałe, zniknie za chwilę jak bańka mydlana wypuszczona przez niefrasobliwe dziecko w letni wieczór, że zaraz ustąpi to żywej, energicznej zamieci, szalejącej jak zawsze zimą, kiedy większość mieszkańców Antai woli kryć się w domach, nie mogąc znieść temperatury, która dawno już spadła poniżej zera. Że w końcu zacznie się dziać coś więcej, nie będziesz sam w głuchych tonach światła, wśród nieruchomych krzeseł, na których zdają się siadać duchy Twoich bliskich.
Wszystko jest lepsze niż cisza.
Ostatnio edytowano 16 gru 2017, o 00:11 przez Hayami Akodo, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 841
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 18
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Shigemi » 19 lis 2017, o 19:08

[cent]

Ciche westchnienie rozesżło się po pustym domu, zbyt wiele czasu minęło odkąd zostałem sam na tym padole łez, smutku i zakłamania, brakowało mi tego, że ktoś powie mi w twarz iż wszystko będzie dobrze, wiedziałem wszak, że nic już nie będzie takie samo, a czy będzie dobrze? Raczej niekoniecznie. Uśmiechnąłem się delikatnei do kilku wspomnień, a następnie wsłuchałem się w wiatr, który nostalgicznie dmuchał i wydawał załosne dźwięki. Kolejne westchnienie, kolejne echo, to było przytłaczające. Przełknąłem ślinę i usłyszałem jednocześnie pukanie do drzwi, ciche, subtelne wręcz, można nawet powiedzieć, że przestraszone pukanie do drzwi. Przeczesałem włosy i skierowałem swoje kroki do drzwi, aby otworzyć je, uśmiechnąłem się widząc zakłopotanego młodzieńca.
-Cześć- powiedziałem i czekałem na to co powie, jednak cisza się dosyć znacznie przedłużała, można było wręcz powiedzieć, że trwała przerażająco długo, uniosłem jedną brew, gdyż nie chciało mi się stać na tym chłodzie, już miałem coś powiedzieć, gdy przerwał mi w połowie zdania, nawet nie w połowie zdania, a w początku wydechu!

A wiec mam zadanie...
-Dzięki, uważaj na siebie. - uśmiechnąłem się i wróciłem do mieszkania, gdzie rozwinąłem zwój i zacząłem przeglądać jego zawartość, musiałem w jakiś sposób odreagować samotność, czyżby to był dobry sposób? Może wręcz idealny, wczytałem się w zwój z ekscytajcą, chociaż nie spodziewałem sie czegoś wielkiego, ktoś z moim poziomem raczej na zbyt trudne zlecenia nie był wysyłany.

[/center]
Avatar użytkownika

Shigemi
 
Posty: 121
Dołączył(a): 21 paź 2017, o 17:29
Wiek postaci: 19
Krótki wygląd: Białe kimono, czarne haori ze złotą klamrą i złotymi wstawkami, czarno-bordowe obi ze złotymi wyszyciami
Widoczny ekwipunek: katana przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4289
GG: 10004280
Multikonta:

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Hayami Akodo » 21 lis 2017, o 21:54

TRYB MG - Misja dla Shigemiego
3/15
"How to save a life?"


Zwój jest prosty, zwykły, nie ma w nim nic nadzwyczajnego...poza trzema rzeczami: nadzwyczajną treścią, do której zaraz dojdziemy, bardzo silnym zapachem kobiecych perfum o zapachu miodu i werbeny oraz gdzieniegdzie dziwnych plam...Czy to krew? A może łzy? Bardziej mimo wszystko wygląda Ci to na łzy - szczere, kobiece, uczciwe albo i nie krople wypływające z pięknych oczu autorki listu, która właśnie do Ciebie skierowała swoje anonimowe błagania. Jej pismo jest piękne, pełne ozdobników, choć momentami słowa są zamazane przez wilgoć.

Drogi Shigemi-kun!
Może Ci się wydać dziwne, że piszę do Ciebie po imieniu, choć nawet mnie nie znasz. Owszem, nie znasz mnie, ale ja znam Ciebie.
Mam na imię Kimi. Mieliśmy wspólnego przyjaciela. Czy pamiętasz Chōjiego i jego zamiłowanie do ciasteczek miodowych? [kilka słów nieczytelnych przez łzy] ...i wierzyłam w niego. A teraz nie żyje.
Ale to nie o nim chcę teraz pisać. Piszę do Ciebie w zupełnie innej, prywatnej sprawie.
Mój narzeczony, Mikoto, zaginął w dziwny sposób. Wyruszył na misję w imieniu wioski, a konkretniej klanu Kaminari, miesiąc temu i miał wrócić już dwa tygodnie temu, ale urwał się z nim jakikolwiek kontakt. [plamy] Wiem, że [plamy] on [plamy]...[dalsza część zdania zupełnie nieczytelna]
Błagam Cię, odnajdź mojego Mikoto. Nie pozwól, by odszedł ode mnie tak, jak odszedł Chōji.
Bo jeśli coś mu się stanie, nie przeżyję tego. Naprawdę.
Pomóż mi...
[znak oznaczający "kimi"]
PS. Jeżeli chcesz mnie znaleźć, spotkajmy się, proszę, w szpitalu - pracuję tam dniami i nocami. Pytaj o pielęgniarkę Kimi.


Wiatr wyje głucho, rozpaczliwie. Słychać jego głuche, zmęczone kantaty, zdesperowane skowyty wygrywane nie wiadomo za czym; śnieg uderza o szyby, zewnętrzne ściany domu, rozbija się o drzewa, obłąkańczy taniec przyrody do muzyki wariata nadal trwa. Ale takie już są Wietrzne Równiny: chaotyczne, niespokojne, pełne wewnętrznego szału. Ich mieszkańcy i wiatry nie mogą trwać w bolesnej ciszy, nie mogą godzić się na to, co się dzieje wokół nich. Wolą energiczny czyn, choćby i najbardziej desperacki, niż bierne oczekiwanie.


Some sort of window to your right
As he goes left, and you stay right
Between the lines of fear and blame
You begin to wonder: why you came?
Ostatnio edytowano 16 gru 2017, o 00:10 przez Hayami Akodo, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 841
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 18
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Shigemi » 1 gru 2017, o 20:27

Wciągnąłem w nozdrza intensywny zapach perfum, które miodem płynęły. Westchnąłem cicho, Choji, mój ukochany przyjaciel, z nim zawsze kojarzył mi się ten zapach, wiecznie oblepiony miodem i w okruszkach. Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego właściwie ona ciągle je je i nie mógł się od nich odpędzić, jednak nigdy nie było dane mi się dowiedzieć o tym oraz o wielu innych ciekawych jego zachowaniach. Treść zwoju natomiast totalnie wbiła mnie w ziemię. Dobrze, że siedziałem inaczej najpewniej nogi by się pode mną ugięły. Wyczytywałem kolejne strofy ze zwoju i nie mogłem zrozumieć jakim cudem nie miałem możliwości poznać się z tą niewiastą.

Tyle bólu i żalu płynęło z tego zwoju. Pismo przerywane mokrymi niegdyś plamami sprawiało, że nawet moja psychika lekko drgała. Nawet nie byłem w stanie spuentować tej sytuacji w jakiś szydliwy sposób, co nadawało tej sytuacji wyjątkową wartość. Zayśliłem się nad treścią tej wypowiedzi i postanowiłem zebrać swój sprzęt, ubrać się ciepło i ruszyć w stronę wskazaną mi przez treść zwoju. Musiałem ją poznać i dowiedzieć się więcej w dodatku musiałem chronić ją zanim zrobi coś głupiego, jej duch wydawał się zagubiony, musiałem zapobiec tragedii nawet jeśliby mi się nie powiodło.


Nikt nie zasługuje by cierpieć.
Avatar użytkownika

Shigemi
 
Posty: 121
Dołączył(a): 21 paź 2017, o 17:29
Wiek postaci: 19
Krótki wygląd: Białe kimono, czarne haori ze złotą klamrą i złotymi wstawkami, czarno-bordowe obi ze złotymi wyszyciami
Widoczny ekwipunek: katana przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4289
GG: 10004280
Multikonta:

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Hayami Akodo » 7 gru 2017, o 02:16

TRYB MG - Misja dla Shigemiego
5/15
"How to save a life?"


Mimo wszystko decydujesz się pomóc. Choć na zewnątrz szaleje zamieć, zrozumiałeś wszystko, postanowiłeś ruszyć na pomoc, czując, że nie ma czasu do stracenia.
Wiatr wyje szaleńczo, dziko, tańczy wokół, miotając kolejne płatki jak bluźnierca bezbożne słowa w obliczu Boga czy bogów. O ile jeden lub drudzy istnieją, tak naprawdę, i ktokolwiek jeszcze w nie wierzy.
Wychodzisz szybko, w pełni wyekwipowany, gotowy do potencjalnej drogi, zamykając za sobą drzwi. Demony przeszłości, pustka, duchy rodziców uwięzione w czterech ścianach tego domu, wszystko to zostaje za Tobą. W końcu jesteś wolny. Możesz iść dalej krętymi ścieżkami życia, tak jak tego chciał Choji, jak pragnęłaby tego Twoja matka o cichym, subtelnym imieniu wpisanym gdzieś w niebyt zasypany białym puchem - jak właściwie się nazywała...? Wcześniej? W tamtym życiu, bo przecież musiało być jeszcze jakieś przed Twoimi narodzinami, przed założeniem rodziny?
Idziesz przed siebie, z każdą chwilą coraz wolniej, osłaniając oczy ręką przed wirującymi tumanami, przeniknięty do szpiku kości lodowymi sztyletami zimna. Jest tak zimno, że zaczynasz marzyć o jakimś schronieniu, i choć nie jest to cholerne Hyuo ani Yinzin z jego wieczną bielą, to jednak pogoda wystarcza, by wzbudzić w Tobie jak najgorsze myśli. I jakieś...
Przeczucia?
W końcu wyrasta przed Tobą budynek szpitala - solidny, dobrze zbudowany, prosty. Jesteś u celu -- ach, nie, poczekaj. Zastanów się. Namyśl się, przestępując z nogi na nogę wśród siekących nerwowo niczym lotne senbony płatków śniegu. A potem, jeśli już się zdecydujesz, to wejdź. Odszukaj kobietę, której potrzebujesz, by tak naprawdę dowiedzieć się wszystkiego.
Piękna Kimi oczekuje na swojego rycerza. Kiedyś był nim Choji, wesoły, pucołowaty optymista, teraz...Teraz zostałeś nim Ty.
Kaminari no Shigemi.
Dziecko błyskawic i feralnej czwórki.
Dziecko śmierci?
Zależy, jak odczytywać znaki, Przecież byłoby to zbyt ironiczne, zbyt bezsensowne, gdyby rodzącemu się dziecku zapisano w gwiazdach śmierć.
Kontrasty zwykle są sprawą ludzi, nie bogów.

ZT KAMINARI NO SHIGEMI ---- > SZPITAL W RAIGEKI
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 841
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 18
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Hoshigaki Kenji » 9 kwi 2018, o 18:46

Obrazek

Shigemi
1/15


Kolejny ciepły dzień, leżałeś w swoim łóżku. Nie wiele wskazywało na to, że dzisiejszy dzionek może przynieść coś ciekawego. Oczy Ci się kleiły, robiłeś się coraz bardziej senny. W momencie zamknięcia powiek usłyszałeś huk, po chwili śmiechy i krzyki.
- HAhahahahha, widzieliście? Trafiłem okno! Patrzcie powtórzę to!- dziecięcy głos wykrzykiwał pod Twoim oknem.
Cała sytuacja wywołała w Tobie mieszane uczucia. Z jednej strony to tylko dzieciaki, jednak patrząc inaczej jeśli pozwolisz im na to raz sytuacja może się powtórzyć. Nie zdążyłeś jeszcze zareagować a tu kolejny rzut, tym razem w obramowanie okna.
- Yato, blisko byłeś, teraz moja kolej!.
Wstałeś do okna by im przeszkodzić, nie była to komfortowa sytuacja. Nikt chyba nie lubił krzyczeć po dzieciakach, a do tego z okna jak stary dziad. Wychyliłeś głowę i ku Twojemu zdziwieniu dzieciaki miały po 6-8 lat, tak na oko. Co mogłeś zdziałać w takiej sytuacji. Podniosłeś głowę do góry, promienie słońca wpadały do Twojego pokoju. Niektóre odbijały się od nagrzanego okna i spadały wprost na ulicę. Był świetny dzień na leżakowanie, gdyby nie te bachory pewnie teraz byś słodko spał. Nie zdążyłeś zareagować, nie wypowiedziałeś nawet jednego słowa.
- Yato, natychmiast do domu! Co Ty wyprawiasz!? Jak powiem ojcu! AH!- krzyczała matka jednego z małolatów.
Jednak nie ruszyłeś się z okna, Twoją uwagę przykuła starsza pani. Niosła kosz jabłek, ledwo się poruszała, naprawdę szła żółwim tempem. Żal było patrzeć, jednak taka jest kolej rzeczy. Rodzimy się młodzi i sprawni a kończymy, no właśnie tak. Starsza pani uciekła do cienia, wyciągnęła chustę z swojej torebki, którą trzymała w drugiej ręce. Przetarła nią czoło, później wyciągnęła wodę, wzięła kilka łyków i chciała kontynuować. Nogi odmówiły jej posłuszeństwa, starsza pani runęła z impetem na ziemię, nie miał kto jej uratować. Wraz z nią upadł kosz jabłek, rozsypały się po całej ulicy. Całe zajście dokładnie widziałeś z okna, mogłeś zdecydować się na pomoc lub nie...


Hoshigaki Kenji
 

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Shigemi » 10 kwi 2018, o 15:44

Dzień nie zapowiadał nic ciekawego, a właściwie poranek miał być spokojny i miałem nadzieję, że najnormalniej w świecie po prostu się wyśpię. Niestety nie było mi dane doczekać się samoistnego wybudzenia się, gdyż usłyszałem najpierw jedno, później drugie i trzecie puknięcie w ścianę, przynajmniej tak mi się wydawało. Okazało się, że to nie była ściana, a zaspany umysł płatał mi totalne figle, więc po sprawdzeniu co to wydaje takie dziwne dźwięki spostrzegłem bandę dzieciaków, które rzucały kamieniami w budynek w dodatku coraz bliżej okna. Westchnąłem cicho, kusiło mnie strzelić w nich jedną małą wiązką Rantonu, tak aby zwiały, ale raczej matki natychmiast przybyłyby na skargę, co byłoby dosyć upierdliwe. Na szczęście jednak ze wspomnianych matek rozgoniła dzieciarnię, a ja mogłem spokojnie delektować się ładną pogodą i widokiem na ulicę. Nostalgicznie zrobiło się, gdy spojrzałem na staruszkę i porównałem jej wyczyn z ludźmi z turnieju, przemijanie jest cholernie nie fair..., nie zdążyłem się w to zagłębić zbyt mocno, gdy zauważyłem jak upada, wyskoczyłem z okna, niestety w piżamie, ale to nie było teraz ważne. Trzeba było jej pomóc.
-Halo, czy Pani mnie słyszy? - nmachyliłem się i lekko potrząsnąłem ją za barki, trzeba działać szybko...
Avatar użytkownika

Shigemi
 
Posty: 121
Dołączył(a): 21 paź 2017, o 17:29
Wiek postaci: 19
Krótki wygląd: Białe kimono, czarne haori ze złotą klamrą i złotymi wstawkami, czarno-bordowe obi ze złotymi wyszyciami
Widoczny ekwipunek: katana przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4289
GG: 10004280
Multikonta:

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Hoshigaki Kenji » 10 kwi 2018, o 18:04

Obrazek

Shigemi
3/15



Kobieta spojrzała na Ciebie, jej powieki były przymknięte. Zasłabła, na dworze ciepło, duszno, normalna sytuacja. Ludzie w takim wieku powinni unikać wysiłku fizycznego w takich warunkach.
- Jezu... przepraszam.- jej głos drżał.
Nikt nie lubił sytuacji, gdy druga osoba cierpi. Na pewno nikt z osób, które potrafią subiektywnie rozróżnić zło od dobra. Złapałeś ją za bark i automatycznie skierowałeś do niej słowa otuchy i pomocy.
- Nic mi nie jest, mam już swoje lata, tak to już jest.- rzekła babunia.
Wokół Was zgromadziło się wiele osób, lecz jedynie Ty zdecydowałeś się na pomoc. Reszta przyglądała się, tak jakby chcieli ale nie mogli zareagować. Ludzie czasem mają taką wewnętrzną blokadę, chwilowy paraliż. Ty zareagowałeś szybko, nie miałeś z tym problemu, potrafiłeś zatroszczyć się o starszą panią. Kobieta podniosła się na kolana, później poprosiła czy możesz pomóc jej wstać. Ludzie, którzy bacznie obserwowali całą sytuację zaczęli zbierać jabłka. Postawili na nogi kosz z którego wypadły. Podnieśli również torebkę, spakowali do niej chusteczkę i wodę. Ty cały czas byłeś najbliżej.
- Może mógłbyś mi pomóc?- słowa te skierowała do Ciebie.
Głos jej był trochę niewyraźny, lekki. Doszła do siebie, na ziemi nadal leżał jej kosz z owocami a dokładniej jabłkami. Spojrzała na niego i na Ciebie, tak kilkukrotnie, jakby liczyła na Twoją pomoc.
- Odprowadziłbyś mnie na obrzeża wioski chłopcze? Jestem Ci bardzo wdzięczna, że mi pomogłeś. Choć ze mną, zabiorę Cię na obiad. Moja córka dziś gotuje, może zjadłbyś z nami?- prosiła babcia.
Po chwili zorientowała się, że sytuacja może wyglądać niezręcznie.
- Jeśli nie masz ochoty, nic nie szkodzi. Jednak proszę, mógłbyś zanieść mi chociaż ten kosz?
Hoshigaki Kenji
 

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Shigemi » 10 kwi 2018, o 18:19

Nie poznawałem sam siebie, zazwyczaj mało obchodziły mnie cudze problemy i zarozumialstwo brało górę nad rozsądkiem i dobrocią, westchnąłem cicho pod nosem, a następnie pomogłem kobiecie wstać, gdy tylko gapie poprzynosili jabłka kiwnąłem głową i wziąłem koszyk:
-Akurat nie mam nic do roboty, pomogę Pani, a co do obiadu to cóż, z chęcią zjem wszak dopiero co wstałem... - powiedziałem i podrapałem się po mojej czuprynie, a następnie powoli skierowałem się w stronę wskazaną mi przez babuszkę. To wszystko było dziwne albo najzwyczajniej w świecie śniło mi się, że jestem dobry i nadrabiam swoje grzechy ze świata realnego, tak czy inaczej i tak nie mogłem już się wycofać, a żeby sprawdzać w jakiej formie jest Pani Babcia postanowiłem zagaić ją lekką rozmową:
-Skąd Pani wraca? I na co Pani tyle jabłek, czyżby szykowała się szarlotka? - babcie uwielbiały gotować, więc może trafię w dziesiątkę i poznam jakiś fajny przepis albo chociaż sobie poćwiczę konwersacje z normalnymi ludźmi, co zazwyczaj u mnie szwankowało i to dosyć znacznie. Uśmiechnąłem się sam do siebie pod nosem, nie poznawałem siebie, ale to było całkiem zabawne.
Avatar użytkownika

Shigemi
 
Posty: 121
Dołączył(a): 21 paź 2017, o 17:29
Wiek postaci: 19
Krótki wygląd: Białe kimono, czarne haori ze złotą klamrą i złotymi wstawkami, czarno-bordowe obi ze złotymi wyszyciami
Widoczny ekwipunek: katana przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4289
GG: 10004280
Multikonta:

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Hoshigaki Kenji » 10 kwi 2018, o 18:33

Obrazek

Shigemi
5/15


Na twarzy starszej pani momentalnie pojawił się uśmiech, była bardzo zadowolona, że zgodziłeś się odprowadzić ją. Przy okazji niosłeś jej kosz z jabłkami. Dla Ciebie nie był on ciężki, jednak dla osoby w podeszłym wieku, takie czynności były już ogromnym wysiłkiem. Wyraziłeś zainteresowanie jej osobą, widać, kobieta była sprytna i wybiegała naprzód.
- A co? Interesuje Cię moja córka? Wyprzedzę Twoje pytanie, jesteście w podobnym wieku.
Ani przez chwilę nie przypominała już starszej pani, która ledwo dawała sobie radę. Temat ją rozpalił, mimo, że nie miałeś złych zamiarów, to jednak wznieciłeś lekki ogień w zaistniałej sytuacji.
- Gdybym nie wspomniała o córce też byś mi pomógł?- dociekała.
Pytania były po części retoryczne, nie oczekiwała odpowiedzi, bo kontynuowała rozmowę, a właściwie monolog.
- Wracam od znajomej, umówiłam się z nią, że przyniosę jej kosz jabłek z naszego sadu. Nie zastałam jej, pocałowałam klamkę a nie chciał zostawiać kosza pod drzwiami. Wielu dziwnych ludzi teraz chodzi po tym świecie, jestem pewna, że dawno już ktoś by go ukradł.
Głos kobiety był spokojny, mówiła szybko i pewniej siebie. Zaufała Ci, nie dopuszczała myśli, że możesz chcieć ją napaść, zaprowadzić w ciemną uliczkę i okraść. Kobieta zareagowała śmiechem na pytanie o szarlotkę.
- Prędzej moja córka zrobi coś dla Ciebie niż ja. W moim wieku to już nie takie łatwe, sam widzisz, przeniesienie kosza jabłek wydawało mi się czymś co mogę wykonać, myliłam się.- lekko zesmutniała.
Droga była długa, przebyliście gdzieś dopiero 1/4, więc mieliście jeszcze chwilę na to, by lepiej się poznać.



Napisz jeszcze tutaj, później stworzę osobny temat z docelowym miejscem.
Hoshigaki Kenji
 

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Shigemi » 12 kwi 2018, o 12:31

Kobietka momentalnie nabrała wigoru, było to całkiem zabawne jak zwykła konwersacja może najzwyczajniej w świecie odmienić czyjś nastrój i dodać sił na resztę dnia. Uśmiechnąłem się życzliwie do kobiety i powiedziałem tylko:
- Pani córka jest na pewno piękną i życzliwą kobietą, niestety mój zawód raczej wyklucza interesowanie się innymi bardziej niż ze względu na dobro mieszkańca... - roześmiałem się w duchu słysząc jej pytanie, a następnie monolog, jednak poprzednia moja wypowiedź mogła dosyć znacznie pomóc jej w znalezieniu odpowiedzi na pytanie, czy bym jej pomógł? Oczywiście podjąłem tę inicjatywę zanim wiedziałem cokolwiek o niej i o jej rodzinie. Kobiecinka rozgadała się na dobre, a nie chciałem jej przerywać, skoro zdecydowałem się dzisiaj działać kompletnie wbrew sobie to niech kobieta zbiera wiatr w żagle i korzysta z mojej obecności. Słysząc jej końcowe zdanie powiedziałem:
- Ten koszyk wcale nie jest taki lekki, a wiek to tylko liczba, na pewno każdy w moim wieku może się od Pani wiele nauczyć, zwłaszcza w kwestii życia... - rzuciłem w eter i szedłem dalej z babuszką.
Avatar użytkownika

Shigemi
 
Posty: 121
Dołączył(a): 21 paź 2017, o 17:29
Wiek postaci: 19
Krótki wygląd: Białe kimono, czarne haori ze złotą klamrą i złotymi wstawkami, czarno-bordowe obi ze złotymi wyszyciami
Widoczny ekwipunek: katana przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4289
GG: 10004280
Multikonta:

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Shigemi » 27 kwi 2018, o 19:07

Zadanie wykonane, tak mogłem sobie w myślach pogratulować, jednak nie byłem pewien, czy wszystko poszło zgodnie z planem, jednak w międzyczasie otrzymałem zlecenie, które musiałem wykonać prawie że bezzwłocznie. Uśmiechnąłem się czytając list. Jedno było pewne, jeśli chodzi o pojawianie się na festiwalach to ostatnio mam pełne ręce roboty. Westchnąłem cicho, obiecałem sobie po poprzednim festiwalu, że wrócę silniejszy na kolejny, jeśli się odbęzie, postępy zrobiłem, ale nie były one aż tak dobre jak chciałem, więc musiałem trochę się rozwinąć jeszcze przed wyruszeniem w drogę. Postanowiłem, że poćwiczę sobie trochę.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Shigemi
 
Posty: 121
Dołączył(a): 21 paź 2017, o 17:29
Wiek postaci: 19
Krótki wygląd: Białe kimono, czarne haori ze złotą klamrą i złotymi wstawkami, czarno-bordowe obi ze złotymi wyszyciami
Widoczny ekwipunek: katana przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4289
GG: 10004280
Multikonta:

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Shigemi » 14 wrz 2018, o 11:29

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Shigemi
 
Posty: 121
Dołączył(a): 21 paź 2017, o 17:29
Wiek postaci: 19
Krótki wygląd: Białe kimono, czarne haori ze złotą klamrą i złotymi wstawkami, czarno-bordowe obi ze złotymi wyszyciami
Widoczny ekwipunek: katana przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4289
GG: 10004280
Multikonta:

Re: Dom Shigemiego

Postprzez Shigemi » 14 wrz 2018, o 11:42

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Shigemi
 
Posty: 121
Dołączył(a): 21 paź 2017, o 17:29
Wiek postaci: 19
Krótki wygląd: Białe kimono, czarne haori ze złotą klamrą i złotymi wstawkami, czarno-bordowe obi ze złotymi wyszyciami
Widoczny ekwipunek: katana przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4289
GG: 10004280
Multikonta:

Następna strona

Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość