Posiadłość rodziny Nao.

Posiadłość rodziny Nao.

Postprzez Nao » 22 wrz 2018, o 15:17

Obrazek

Posiadłość rodziny Nao, zbudowana głównie z wielkich bloków kamienia i piaskowca. Posiadłość zlokalizowana jest na stosunkowo małej działce dlatego cały obrys zajmuje niemal 80% powierzchni zabudowy. Budynek jednolity, optycznie podzielony na dwie części - prywatną i ogólną. Pierwsza stanowi dom w którym niegdyś mieszkali rodzice Nao, posiada salon, kuchnię, pokój do relaksu z wyjściem na taras oraz wpisany skromny ogród w sam środek były. Po śmierci rodziców dom został przerobiony i z pierwotnych trzech pokoi powstał jeden większy z mniejszymi pomieszczeniami służącymi jako garderoba, składzik i drobny przedpokój.
Druga część budynku stanowiła niegdyś miejsce do przyjmowania gości. Z czasem zostało to przerobione na osobny budynek mieszkalny połączony z drugim. Obecnie służy bardziej jako rupieciarnia i dojo.
Avatar użytkownika

Nao
 
Posty: 80
Dołączył(a): 16 wrz 2018, o 13:41
Wiek postaci: 23
Widoczny ekwipunek: - Skórzana, zdobiona kaletka.
- Duża skórzana torba.
- Manierka przywiązana do pasa.
- Mały zwój przywiązany do pasa.
- Mały kozik przypięty do pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6370&p=98101#p98101
GG: 8563405
Multikonta:

Re: Posiadłość rodziny Nao.

Postprzez Nao » 19 paź 2018, o 16:55

Było już ciemno kiedy młoda wojowniczka z klanu Haretsu nastąpiła na próg domostwa. Wiatr okrutnie wył a drobny piasek był dosłownie wszędzie. Miała szczęście, dotarła do domu cała i zdrowa. Zdążyła przed burzą piaskową.
Jej zapasy wody, słabe przygotowanie i niewielka ilość żywności pewnikiem nie wystarczyła by na przeczekanie burzy piaskowej, szczególnie że te - czasami miotały piaskiem przez kilka dni. Oczywiście w osadzie nie było to aż tak odczuwalne, ilość piasku była znacznie mniejsza niż na otwartej pustyni, a mur wzniesiony dookoła osady, skutecznie powstrzymywał dolne podmuchy wiatru.
Nie zdążyła się nawet rozebrać z przepoconych ciuchów, było jej cholernie zimno. Rozpaliła ogień od przygotowanej podpałki i kupki węgla drzewnego i nastawiła metalowy czajnik na gorącą wodę. Zacisnęła w pięści małą kulkę importowanej herbaty i wyczekiwała aż woda zacznie wrzeć. Nie zalała wrzątkiem, to by sparzyło liście i zniszczyło cały aromat napoju. Musiała odczekać kilka minut aż woda ostygnie nieznacznie i dopiero zalać zmiętą kulkę która pod wpływem wody rozwinęła się zapełniając prawie ćwierć naczynia poskręcanymi liśćmi, łodygami i suszem kwiatostanu.
Dopiero po herbacie przyszła czas na kąpiel i długie leżenie w wielkiej bali, ogrzewanej przez ognisko. Było jej przyjemnie, ale myśli błądziły i majaczyły w zawirowaniach ostatnich wydarzeń. Nie była senna, chociaż podróż wyraźnie ją wykończyła. Dawno nie podróżowała po otwartej pustyni w pełnym słońcu.
Po ceremonii oczyszczenia ciała, poszła do wschodniego skrzydła domostwa, przeszukując stare pokoje i szafy. Znalazła dwa fuutony, jakieś ciuchy, koc i kilka świeczek. Zapieczętowała wszystko w zwoju, po za jednym fuutonem, który miał posłużyć jej za dzisiejsze posłanie. Zapieczętowała również czajnik i patelnię która była stara i praktycznie jej nie używała. Co prawda nie miała powodu by pakować się na kolejną podróż, ale miała dziwne przeczucie. Dziwne mrowienie w lewej skroni, które podpowiadało jej że ostatnie wydarzenia z Dohito nie pozostaną bez echa. Coś wisiało w powietrzu, a Nao nie wiedziała co. Zaprzątało jej to głowę przed snem. W końcu usnęła. Spała długo. Do późnego popołudnia.
Burza zniknęła bezpowrotnie a Nao oglądając wyszczerbiony miecz uznała, że nie nadaje się on nawet do plewienia ogródka. Szybka decyzja, sprzeda miecz, kupi mapę. To drugie było przez nią zbyt długo niedoceniane, dopiero po morderczej wędrówce po gorących wydmach, zrozumiała, że mapa jest obowiązkowym wyposażeniem jej ekwipunku i musi w nim zagościć na stałe.
Ubrała się, zjadła, wypiła herbatę. Spakowała więcej mięsa do torby i ruszyła w stronę sklepu co jakiś czas wyciągając kawałek słonego, suszonego mięsa które żuła przez długą chwilę.

z/t - viewtopic.php?f=73&t=115
Avatar użytkownika

Nao
 
Posty: 80
Dołączył(a): 16 wrz 2018, o 13:41
Wiek postaci: 23
Widoczny ekwipunek: - Skórzana, zdobiona kaletka.
- Duża skórzana torba.
- Manierka przywiązana do pasa.
- Mały zwój przywiązany do pasa.
- Mały kozik przypięty do pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6370&p=98101#p98101
GG: 8563405
Multikonta:

Re: Posiadłość rodziny Nao.

Postprzez Nao » 16 cze 2019, o 20:50

Planowała to od dawna. Od tak dawna, że już nie pamiętała kiedy pojawiła się idea opuszczenia rodzinnej wioski i ruszenia w świat. Zapewne zrobiła by to dużo szybciej,gdyby nie wydarzenia przez które spędziła długie tygodnie w szpitalu, a później drugie tyle na dojście do właściwej formy. Dni mijały, jeden po drugim a Nao nie mogła już tego dłużej wytrzymać. W końcu nic jej tu nie trzymało, szczególnie teraz. Decyzja była spontaniczna, obudziła się rano i wiedziała, że to jest ten dzień. Dzień w którym opuści swoje miejsce zamieszkania i ruszy w nieznane. Miała marzenie by zobaczyć morze. Babka często opowiadała o kraju gdzie piasek nie parzy, a wiatr nie niesie gorącego powietrza. O kraju gdzie wiatr pachnie lasem i zapachem morza którego nie potrafiła zdefiniować a Nao - pojąć. Nie miała większego planu, po prostu ruszała przed siebie, w stronę morza. Wiedziała jaki kierunek musi obrać i to jej wystarczyło.
Przejrzała się w lustrze i ułożyła siwe włosy, bardzo starannie, zupełnie odwrotnie do celu. Zatrzymała wzrok na wielkiej szramie na ramieniu i zamyśliła się na moment...
Spakowała niemal cały swój dobytek, wliczając w to również niezbędny ekwipunek do przeżycia na pustyni i w dziczy. Zapakowała duże ilości prowiantu i wody i ruszyła, zostawiając dom w którym mieszkała tak długo, zupełnie pusty. Nie oglądała się, nawet na moment nie pomyślała by ostatni raz spojrzeć na miejsce w którym dorastała.

z/t - Brama
Avatar użytkownika

Nao
 
Posty: 80
Dołączył(a): 16 wrz 2018, o 13:41
Wiek postaci: 23
Widoczny ekwipunek: - Skórzana, zdobiona kaletka.
- Duża skórzana torba.
- Manierka przywiązana do pasa.
- Mały zwój przywiązany do pasa.
- Mały kozik przypięty do pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6370&p=98101#p98101
GG: 8563405
Multikonta:


Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron