Dom Harukiego

Dom Harukiego

Postprzez Haruki » 13 wrz 2018, o 17:10

Kuchnia, łazienka, salon, dwie sypialnie i nieduży przedpokój - dom Harukiego nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych, usytuowanych w prowincji Atsui. Zamieszkuje razem z rodzicami, ojcem Hitoshim oraz matką Emiko. Zazwyczaj widuje ich jednak rzadko, a to ze względu na swoje liczne treningi i przebywanie poza domem. Jego rodzice są wyrozumiali i nie mają do niego pretensji, ale korzystają z każdej chwili, gdy jest w domu, by z nim porozmawiać i zająć jego czas.

Wróćmy jednak do tematu. Kuchnia składa się z najpotrzebniejszych rzeczy do przygotowywania jedzenia, do tego mamy kilka szafek i duży stół na środku, przy którym stoją z różnych stron łącznie cztery krzesła. Łazienka funkcjonuje na podobnej zasadzie - mamy toaletę, prysznic, jakieś lusterko wiszące na ścianie i inne, najpotrzebniejsze przedmioty. Obie sypialnie wyglądają podobnie: łóżka, szafa, budzik i tego typu rzeczy. Pokoje różnią się jedynie wystrojem, oczywistym jest, że inaczej urządzi je młody chłopak, a inaczej jego rodzice. Do tego mamy salon między innymi z ogromną kanapą i przedpokój - nieduży, ale w sam raz, by zmieścił niezapowiedzianych gości. Przy drzwiach stoi wieszak, na którym można powiesić ubranie.

To przytulny dom, w którym Haruki dorastał, dlatego jest mu niezwykle bliskie. Nie zamienił by go na żaden inny.
Obrazek
Avatar użytkownika

Haruki
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 10:25
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Brązowe włosy i oczy, 165 cm wzrostu. Czarne spodnie 3/4, na stopach wysokie sandały, a do tego śnieżnobiały t-shirt z krótkim rękawkiem, na który zarzucony jest czarny płaszcz. Przez biodra przepasany materiał powiewający na wietrze.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach, na lewym i prawym udzie po jednej kaburze, a z tyłu przy pasku torba (z prawej strony).
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6320
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Harukiego

Postprzez Haruki » 13 wrz 2018, o 17:36

Promienie słoneczne wpadają przez okna do mojej sypialni i budzą mnie ze snu. Przecieram oczy, bijąc się z myślami: wstawać już czy jeszcze poleniuchować? Nie jestem typem człowieka, który lubi spędzać całe dnie leżąc w łóżku, więc decyzję podejmuję stosunkowo szybko. Czas wstawać. Zwlekam się z łóżka i ścielę je za sobą, a następnie kieruję swoje kroki do łazienki. Rodzice jeszcze śpią, to pewne. Nie chcę ich obudzić, więc poruszam się ostrożnie, by nie robić niepotrzebnego hałasu. Prysznic, umycie włosów, ułożenie ich przed lustrem - wykonuję wszystkie poranne czynności, jedna po drugiej. Chyba straciłem rachubę czasu, bo po ogarnięciu się spoglądam do kuchni i widzę krzątającą się w niej mamę. A może już wcześniej tam była, tylko jej nie zauważyłem? Nieistotne. W pokoju narzucam na siebie codzienne ubrania, a potem wracam do kuchni.

- Dzień dobry - wygłosiłem, siadając na krześle przy stole. Mama lekko podskoczyła, choć szybko się opanowała. Czyżbym ją wystraszył? Nawyk bezszelestnego poruszania się pozostał mi chyba jeszcze z samego rana, gdy nie chciałem ich obudzić. Moje ulubione śniadanie - płatki z mlekiem - ląduje na stole. Mama odwzajemnia mój uśmiech i życzy mi smacznego, kiedy zabieram się do jedzenia. Ciekawe, co mnie dzisiaj spotka. Czy mam jakieś plany? Wstępne tak, nic nadzwyczajnego. Trening, trening i jeszcze raz trening, czyli coś, co bardzo lubię robić. Kto wie, może wydarzy się jeszcze coś interesującego.
Obrazek
Avatar użytkownika

Haruki
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 10:25
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Brązowe włosy i oczy, 165 cm wzrostu. Czarne spodnie 3/4, na stopach wysokie sandały, a do tego śnieżnobiały t-shirt z krótkim rękawkiem, na który zarzucony jest czarny płaszcz. Przez biodra przepasany materiał powiewający na wietrze.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach, na lewym i prawym udzie po jednej kaburze, a z tyłu przy pasku torba (z prawej strony).
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6320
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Harukiego

Postprzez Hayami Akodo » 14 wrz 2018, o 19:21

MISJA RANGI D DLA SABAKU HARUKIEGO
"Just a love that wants to live"
1/15


Obrazek


- Dzień dobry, Haruki - odpowiada łagodnie mama, podając Ci śniadanie. Chyba już zjedli wcześniej, bo na stole leżą brudne, nie sprzątnięte jeszcze sztućce i naczynia. Ojca nie ma, prawdopodobnie gdzieś wyszedł, a jego absencja po chwili wyjaśnia się w krótkiej karteczce pozostawionej na blacie:

Haruki, Emiko,
Akira wrócił z misji i chciałby uczcić swoje 40-ste urodziny, więc wrócę bardzo późno w nocy. Zadbajcie o wszystko, w razie czego pieniądze są w pierwszej szufladzie od góry. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku i dobrze spędzicie dzień. Gdyby coś się stało, jestem u Akiry na końcu osady, pod numerem 88, tam gdzie zawsze, będziemy też w tej nowej knajpce "U Skorpiona".
Dbajcie o siebie, a Ty, synu, pamiętaj o treningu. W sobotę zabiorę Cię na poważniejszy trening. Emiko - gdybyś chciała zaprosić na dziś cioteczkę Shizunę, to postaraj się ograniczyć do minimum ilość sekutnic, hehe.
Kocham Was
H.


Życie codzienne mija dość spokojnie: żadnych fajerwerków, żadnych nowości. Robicie z matką zakupy, sprzątacie dom, potem masz obowiązek rozwiesić pranie i zaopiekować się kaktusami, tymi, co są w kuchni. Słodka, normalna codzienność w domu kolejnych normalnych, zwykłych Sabaku, takich, jakich wielu mieszka w Atsui.
Zwykłą rutynę przerywa jednak turkot wozów, głosy i tupot nóg. Ktoś wprowadził się do domu obok. W poprzednich latach mieszkał tam starszy, siwowłosy mężczyzna, były shinobi, któremu wiek nie pozwalał już na dalszą służbę dla osady. Potem zmarł, a jego dom został wystawiony na sprzedaż, gdyż nie było żadnych spadkobierców (starszy pan dwadzieścia lat temu pochował żonę w piaskach pustyni, a że byli bezdzietnym małżeństwem, nie doczekali się dzieci ani wnuków, nikt z ich rodziny nie zgłosił się też po odbiór nieruchomości).
Około jedenastej słychać pukanie do drzwi. Akurat w tym momencie kończysz układać poduszki na pościelonym idealnie lóżku, a matka jest na dole.

- Haruki! Możesz zejść na dół?! Nasz sąsiad potrzebuje twojej pomocy!

Na szczęście nie jest to słynna w rodzinie i w całym mieście cioteczka Shizuna, daleka krewna matki, która jest wręcz uosobieniem tego, co my nazwalibyśmy piaskowym moherem. Wie wszystko o wszystkich i o wszystkim, umie tak wyliczyć domniemane kochanki lidera Jou, jak i wykazać ilość pyłków na - czystym przecież - blacie. Ale w głosie matki jest coś, co nazwałbyś...hm...ekscytacją. Co ją tak cieszy?
Cóż, cokolwiek to jest, nie dowiesz się tego, nie schodząc na dół.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 843
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Dom Harukiego

Postprzez Haruki » 15 wrz 2018, o 08:37

Cały ojciec. Jeśli podejmie jakąś decyzję to nie ma przebacz, po prostu nas o niej zawiadamia. Trudno, jakoś musimy przeżyć ten dzień bez niego, skoro postanowił uczcić urodziny znajomego. Swoją drogą, skoro to taka okrągła rocznica, to mógłby też nas zaprosić, byłoby ciekawie. Najwyraźniej o tym nie pomyślał, nieważne. Obietnica sobotniego treningu rekompensowała mi dzisiejszą nieobecność ojca. Teraz mogłem zająć się własnymi sprawami. A przynajmniej tak mi się wydawało...

- Już idę - zawołałem w odpowiedzi na wezwania matki, nie unosząc jednak przesadnie głosu. Równie dobrze mogła mnie nie słyszeć, ale to nieistotne, bo od razu zabrałem się do zejścia na dół. Mama wydawała się dziwnie podekscytowana wizją pomocy sąsiadowi, jakby miało to być coś szalenie ciekawego. A przecież nie jest, prawda? Cóż. Nie rozmyślając przesadnie na ten temat, postanowiłem zwyczajnie sprawdzić, co się dzieje. Zapewne chodzi o zwykłą pomoc w przeniesieniu mebli czy czymś w tym rodzaju. Nie dowiem się, póki nie sprawdzę. Lepsze to niż bezczynne spędzenie poranka w pokoju na łóżku.
Obrazek
Avatar użytkownika

Haruki
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 10:25
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Brązowe włosy i oczy, 165 cm wzrostu. Czarne spodnie 3/4, na stopach wysokie sandały, a do tego śnieżnobiały t-shirt z krótkim rękawkiem, na który zarzucony jest czarny płaszcz. Przez biodra przepasany materiał powiewający na wietrze.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach, na lewym i prawym udzie po jednej kaburze, a z tyłu przy pasku torba (z prawej strony).
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6320
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Harukiego

Postprzez Hayami Akodo » 15 wrz 2018, o 15:48

MISJA RANGI D DLA SABAKU HARUKIEGO
"Just a love that wants to live"
3/15


Obrazek

W drzwiach stoi młody, wysoki mężczyzna, widmowo wręcz chudy - podobny jest w tej swojej wysokości do szkieletu, który jakimś cudem jeszcze chodzi, żyje, ma skórę, włosy i inne istotne cechy. Jego włosy są krótkie i brązowe, a oczy smutne, o kolorze mglistej szarości; ubrania leżą na jego sylwetce aż za dobrze. Wygląda na zmęczonego...i to bardzo. Gdyby jednak nie ta szczupłość i wyraźny smutek, który od niego bije, można by uznać go za nawet przystojnego.

- To pani syn? - zwraca się do twojej matki. Ona uśmiecha się delikatnie.

- Tak, pomoże panu - odpowiada, przyglądając Ci się uważnie. - Haruki, to nasz nowy sąsiad, pan Aoizawa Renya. Panie Aoizawa, gdybym mogła panu pomóc jeszcze w czymś...

Mężczyzna kręci głową z uśmiechem i dziękuje.

Bardziej pomoże mi ten czarujący młodzieniec niż pani. Chodź, Haruki-kun.

Wychodzicie na zewnątrz, kierując się do jego domu - jest zdecydowanie mniejszy i skromniej urządzony. Nie ma tu roślin, nie ma też żadnych cech osobistych typu obrazy, rzeźby, posłania dla kota - słowem, nie ma tu nic, co nadawałoby jakiś charakter temu domowi poza jednym jedynym drobiazgiem - zdjęcie młodej, roześmianej blondynki, stojące na komodzie w salonie. Ach, nie, rzeczywiście jest coś jeszcze: stary, ciemny shamisen i zapisy nut oraz sześć rękopisów wierszy sygnowanych "R.". Pan Aoizawa prosi Cię najpierw, byś wziął jakieś pudła i pownosił je do domu; sam nie może tego uczynić, gdyż podczas wypakowywania książek z jednego z nich zanosi się straszliwym kaszlem, a na jego dłoniach spostrzegasz gęstą, ciemną krew.

-To nic...- przerwa na ostry kaszel - ...takiego. To co, bierzemy to ostatnie pudło?
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 843
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Dom Harukiego

Postprzez Haruki » 16 wrz 2018, o 12:30

Gdy tylko pojawiłem się przed drzwiami, moim oczom ukazał się zmizerniały mężczyzna. Staram się nie oceniać ludzi po wyglądzie, więc patrzyłem na niego raczej w neutralny sposób, choć ewidentnie sprawiał wrażenie bardzo niewyspanego. Mama prędko zapewniła go, że mu pomogę, mimo tego, że do końca nie byłem pewien, jakiego rodzaju pomocy potrzebuje. Mogłem się jedynie domyślać, że skoro jest naszym nowym sąsiadem, to może chodzić o pomoc w przeprowadzce.

- Nie ma sprawy - odpowiadam, gdy mężczyzna dziękuje za zaoferowaną pomoc. W zasadzie i tak, oprócz planowanego treningu, nie miałem nic ciekawszego do roboty, a dobry uczynek mi nie zaszkodzi. Tym bardziej, że przysługę obiecała mężczyźnie już moja matka. Tuż przed wyjściem z domu zarzuciłem na plecy gurdę, z którą nigdy się nie rozstaję, a później przy boku pana Aoizawy ruszyliśmy do jego miejsca zamieszkania.

- Samotny człowiek... - pomyślałem, gdy dotarliśmy na miejsce, a ja mogłem rozejrzeć się po jego domu. Znacznie mniejsze od naszego, niespecjalnie urządzone. Nic dziwnego, że musiał prosić sąsiadów o pomoc, skoro prawdopodobnie mieszka sam. Na ścianie wisi zdjęcie młodej, roześmianej blondynki - może to jego córka? Nie wiem, ale nie nurtuje mnie to aż tak bardzo, by o to zapytać. Nie chcę być wścibski. Pan Aoizawa jest chyba artystą. Każe mi tak sądzić shamisen, japoński instrument muzyczny, który leży w pokoju. Do tego zapisy nut, rękopisy wierszy. Sygnatura wskazuje chyba na nazwisko mężczyzny. Szczegółową analizę domu przerywa mi jego głos. Prosi, bym pomógł w przenoszeniu pudeł. Aż tu nagle...

- Wszystko w porządku? - zapytałem zakłopotany, widząc, jak mężczyzna pluje krwią. To nie było normalne. Może jest ciężko chory? Pan Aoizawa szybko mnie uspokaja, choć nie wierzę w jego słowa. Nie chcę jednak wnikać, to dorosły człowiek, który powinien wiedzieć, jak zachować się w tego typu sytuacjach. Najwyraźniej nie odczuwa potrzeby wizyty u lekarza lub już takową złożył, a okres leczenia wymaga czasu. Kto wie. Nieistotne.

- Proszę poczekać - zawołałem, gdy mężczyzna chciał wrócić do przenoszenia pudeł i prosił mnie o dalszą pomoc. Wpadłem na lepszy pomysł. - Sabaku Fuyū - wyszeptałem, wystawiając przed siebie prawą dłoń w otwartej pozycji, skierowaną w stronę pudeł. Z gurdy na moich plecach wystrzelił piasek, który prędko uformował się pod pozostałymi pudłami. Jedna chmura powinna załatwić sprawę przeniesienia rzeczy, bez niepotrzebnego nadwyrężania ciała. Posyłam delikatny uśmiech w stronę sąsiada, dając mu do zrozumienia, że mój piasek może być w tym przypadku bardzo pomocny.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Haruki
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 10:25
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Brązowe włosy i oczy, 165 cm wzrostu. Czarne spodnie 3/4, na stopach wysokie sandały, a do tego śnieżnobiały t-shirt z krótkim rękawkiem, na który zarzucony jest czarny płaszcz. Przez biodra przepasany materiał powiewający na wietrze.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach, na lewym i prawym udzie po jednej kaburze, a z tyłu przy pasku torba (z prawej strony).
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6320
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Harukiego

Postprzez Hayami Akodo » 16 wrz 2018, o 19:36

MISJA RANGI D DLA SABAKU HARUKIEGO
"Just a love that wants to live"
5/15


Obrazek

Mężczyzna uśmiecha się słabo. Cieszy go Twoja pomysłowość, jeśli o to chodzi; Sabaku Fuyu wyraźnie upraszcza wiele spraw. Bardzo wiele. Piasek idealnie pomaga przenieść pudła pełne najprzeróżniejszych rzeczy: ubrań, rękopisów, kolejnych drobiazgów, generalnie niczego ciekawego, ale mimo wszystko sporo ważące. Wchodzi za tobą (i piaskiem) do środka, potem opróżnia pudła. Prosi cię o pomoc; zauważasz, że wszystkie ubrania są ciemne, wręcz czarne, bardzo proste i tanie, a wewnątrz pudeł nie ma więcej zdjęć ani innych rzeczy. Co więcej, w jednym z pudeł znajdujesz jakiś dziwny dokument ze znakami, które da się odczytać jako shougen.

Testament? Ostatnia wola?

- Nieźle nam idzie - uśmiecha się pogodnie mężczyzna. - Proszę, weź jeszcze to ostatnie pudło, które zostało na zewnątrz, i przynieś je do mojej sypialni.

Ostatnie pudło ma kolor czarny i jest...prawie puste. Nie ma w nim nic poza kilkoma rękopisami, na których widać ślady łez...albo to tylko złudzenie od światła? Jeden z rękopisów zatytułowany jest "Dla mojej pięknej Pani, na zawsze Twój..." Brakuje imienia autora. I jako jedyny nie ma on asygnaty "R." Czy to rękopis mężczyzny, czy kogoś innego? Charakter pisma byłby w każdym razie ten sam, co w poprzednich.

- Chłopcze...khe, khe, khe...

Kaszel uniemożliwia mężczyźnie dokończenie zdania, lecz gdy wreszcie się jakoś tam uspokaja, posyła Ci łagodne spojrzenie pełne...Prośby? Tak, chyba najlepiej to nazwać prośbą, wręcz błaganiem. Tak jakby to, o co chciał poprosić, było najważniejszą sprawą w jego życiu, ważniejszą niż jakieś tam leczenie.

Twarz kobiety spogląda na Ciebie z radością z ciepłego, jasnego portretu.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 843
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Dom Harukiego

Postprzez Haruki » 16 wrz 2018, o 20:21

Mój pomysł z użyciem piasku do przenoszenia pudeł sprawdził się znakomicie, tak jak myślałem. Kolejne rzeczy były przenoszone o wiele szybciej, niż gdybyśmy mieli robić to ręcznie. Nawet się nie spostrzegłem, kiedy skończyliśmy. Ale nie był to jednak ostateczny koniec pracy, bo pan Aoizawa poprosił, bym pomógł mu jeszcze się rozpakować. Ciemne ubrania, wyłącznie. Widać po nich, że nowemu sąsiadowi się nie przelewa. Dziwi jednak brak innych, osobistych rzeczy. Z wyjątkiem shougen, który niestety nie napawa optymizmem. Nurtuje mnie powód przeprowadzki pana Aoizawy. Jeśli nie ma bliskich mu ludzi, osobistych rzeczy, a w pudle nosi testament - po co się przeprowadzać? Ucieka przed czymś? A może przed kimś? Sporo myśli kłębi mi się w głowie, kiedy wychodzę z domu po ostatnie pudło, a później przenoszę je piaskiem do sypialni.

- To pańskie rękopisy? - pytam w końcu, spoglądając na zawartość ostatniego pudła. Jako jedyne nie miało sygnatury, choć i tak podejrzewałem, że to może być dzieło tego pana. W końcu charakter pisma był taki sam. Kolejna salwa kaszlu uniemożliwia mężczyźnie dokończenie zdania. Musi być ciężko chory, nie ma innej opcji. Ciekawe, czemu się tutaj pojawił. Jakoś nie daje mi to spokoju. Czekając najpierw na odpowiedź na pierwsze pytanie, później znów otwieram usta.

- Przepraszam za to pytanie, ale zastanawia mnie, czemu zdecydował się pan na przeprowadzkę w tym stanie? I ta kobieta ze zdjęcia, to ktoś ważny? - rzuciłem, zachowując jak najbardziej neutralny ton głosu. Nie chcę być wścibski, ani niegrzeczny. Pytam raczej z czystej ciekawości. Tym bardziej, że łagodne spojrzenie mężczyzny każe mi sądzić, że chce ode mnie czegoś więcej. Przede wszystkim wysłuchania, lecz nie tylko. Czy moje przewidywania się sprawdzą? Zaraz się przekonam.
Obrazek
Avatar użytkownika

Haruki
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 10:25
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Brązowe włosy i oczy, 165 cm wzrostu. Czarne spodnie 3/4, na stopach wysokie sandały, a do tego śnieżnobiały t-shirt z krótkim rękawkiem, na który zarzucony jest czarny płaszcz. Przez biodra przepasany materiał powiewający na wietrze.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach, na lewym i prawym udzie po jednej kaburze, a z tyłu przy pasku torba (z prawej strony).
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6320
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Harukiego

Postprzez Hayami Akodo » 21 wrz 2018, o 17:56

MISJA RANGI D DLA SABAKU HARUKIEGO
"Just a love that wants to live"
7/15


Obrazek

Wola może być czymś niezłomnym. Czymś trwałym, rzeczywistym jak kamień, niewzruszenie wiodącym nas do celu. Jest często jak katana, dobrze wykuta i naostrzona, zahartowana w językach ognia, krwi wroga i tańcu wojownika biegnącego, by zabić, by walczyć i trwać dla swoich, taką wolę widzą w sobie dumne, samurajskie rody - przyzwyczajone do mordowania w imię wyższej sprawy klany bushi. Podobnie tą wolę rozumieją shinobi, choć nie wszyscy; w tym jednym punkcie ludzkość nie różni się od siebie. Szczytne idee, mądrości, rewolucje, dzieła, traktaty mądrych ludzi lubią być zasłonami dymnymi dla zwykłej, ordynarnej rzezi, a za wiarą idzie często beznadziejny i nikomu niepotrzebny upadek.

Za wolą może iść też miłość. Albo ta szczera, wierna i odwzajemniona, owocująca śmiechem o zmroku, słodkim smakiem malin wtykanych w usta wśród głośnego chichotu nagiej kochanki, rozgrzanymi nocami w przepoconej pościeli, albo ta odrzucona, zapomniana, zdeptana wśród gorzkich wyrazów kłótni czy odoru nagłej, niespodziewanej śmierci. Gorzkiego, martwego odoru podobnego do smrodu naftaliny w szafie - tak może kojarzyć się starość, prawda? Zbyt szybko złamane dusze często udają się w kierunku dziwactw, oskarżeń, osądów, zwalają swój ból na świat, zapominając, że on też może być piękny.

Oh well, wolę można też złamać - i to chyba właśnie stało się z Aoizawą Renyą. Stracił wiarę w przyszłość, w siebie samego, w swój talent. I choć ukrywa to przed wszystkimi, przywdziewając tysiące nieszczerych uśmiechów, błysków w podkrążonych oczach i wyrzucając tysiące kolejnych chusteczek splamionych krwią, to jednak dłużej już nie może udawać. A może nie ma siły? Dlatego spisał swój testament, przygotował się do ostatniej drogi? I z jakiegoś powodu wybrał sobie właśnie pustynię, nagrzane życiem, furią, pragnieniem trwania, walką ziemie Sabaku, żeby odejść w ciszy i zapomnieniu? Jak ziarenko piasku zdeptane wraz z milionem innych przez stopę zmęczonego podróżnika.

To zresztą byłby taki zwykły koniec.

- Tak, to moja poezja - przyznaje z uśmiechem Renya, przyglądając Ci się życzliwie. - Rękopisy tomików wierszy, nowszych i starszych, spisywałem poezję, odkąd miałem osiem lat. Lubiłem pisać, tworzyć, a tworzenie lubiło mnie. Tylko...

Urywa, wpatruje się w jakiś nieistniejący punkt, jakby porwany wspomnieniami. Wyrywa go z nich Twoja seria kolejnych pytań, więc prostuje się, jakiś odblask dumy w tych pełnych smutku oczach...

- Nic się nie stało. Ale to będzie długa opowieść, więc usiądź na czymś i posłuchaj.

Siada wygodnie, starając się nie patrzeć na kobietę, na jej uśmiech, radość, na jej piękno. Na jej młode, kiedyś młode i takie...barwne życie. Kiedyś byliśmy motylami, frunęliśmy w ogień z ufnością, wierząc, że wszystko się ułoży...a kiedy młodość się kończy i nadchodzi kolejny kwartał życia, ze zdziwieniem orientujemy się, że przecież świat jest bardziej realistyczny od naszych koszmarów. Jest też zarazem bardziej bogaty w radość niż najlepsze nasze marzenia - tylko trzeba umieć po to sięgnąć. Czy on nie potrafił tego zrobić, czy wleciawszy w ogień, cofnął się, płonąc?

- Ta kobieta...Ma na imię Hizumi. Kiedyś była moją ukochaną - wyjaśnia. - Byliśmy w bardzo szczęśliwym związku, ale ona...gdy się dowiedziała, że jestem chory, zostawiła mnie. Wyszła za mąż za innego mężczyznę. Nie umiałem...wyrzucić jej zdjęć. Połowa z tych wierszy, jeśli nie wszystkie, są o niej. Była moim natchnieniem. Teraz nie umiem już tworzyć, nie umiem pisać, nigdzie nie widzę inspiracji. Zresztą...gruźlica rozwija się u mnie bardzo szybko. Zawsze miałem słabe zdrowie, a teraz po prostu, jak to mówicie, dzieciaki, wymiękłem. Nie daję rady. Ale wiesz co? Miałbym do ciebie prośbę. Gdy ja pójdę do tutejszych medyków po lekarstwa, ty skocz do "Promyka Słońca", dobrze? Znajdź tam szefa i poproś, by ktoś kiedyś przeczytał moje wiersze. Po prostu. Bo mi już życia nie zostało dużo i chciałbym wiedzieć, że choć moja poezja...

Jeśli się zgadzasz, to młody mężczyzna wręcza Ci garść rękopisów, które sam starannie wybiera - pewnie chce przedstawić się dobrze publiczności, chce je ciekawie przygotować, zrobić to, co należy przed śmiercią.

Dobrze pochować poezję.

_____________________________________________________________________________________________

Jeśli Haruki się zgodzi, to zapraszam tutaj: klik
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 843
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Dom Harukiego

Postprzez Haruki » 24 wrz 2018, o 14:08

Moje przypuszczenia okazały się słuszne: to była poezja pana Aoizawy. Tomiki wierszy, nowsze i starsze, bardzo bogata kolekcja. Zresztą nic dziwnego, zgodnie z tym, co mówi mężczyzna, pisze on listy od ósmego roku życia. Ciekawe, czy zabrał wszystko ze sobą. Mogę sobie wyobrazić, że ma tego mnóstwo. Z letargu wyrywa mnie przerwa, jaką pan Aoizawa wykonał. Tak jakby się zamyślił. Wlepił wzrok w pustą przestrzeń w taki sposób, że przez moment sam spojrzałem w tamtym kierunku, by upewnić się, że niczego tam nie ma. Zadałem następne pytanie, starając się wybudzić go z tego stanu.

- Skoro tak... - odpowiedziałem, uśmiechając się w stronę mężczyzny i zajmując najbliższe wolne miejsce. Usiadłem, wpatrując się w pana Aoizawę. Zapytałem, więc teraz będę miał odpowiedź. Zaspokoję swoją ciekawość. Hm... Hizumi, tak nazywa się kobieta ze zdjęcia. Nie jest córką mężczyzny, jak początkowo sądziłem. Była za to ukochaną, która postanowiła go opuścić, gdy ten zachorował. To straszne. Jak można zostawić kogoś, w kim jest się rzekomo szaleńczo zakochanym, kiedy opuszczą go siły? Zamiast trwać, wspierać, być podporą. To przykre, że pan Aoizawa nie potrafił się z tego otrząsnąć. Być może będzie się to zanim ciągnąć aż do grobu. Zważywszy na rozwijającą się gruźlicę, może to nawet nastąpić szybciej niż się spodziewa. Chciałbym mu jakoś pomóc, ale chyba nie jestem w stanie. Westchnąłem głęboko, potakując kilkakrotnie. Chcę, by wiedział, że rozumiem i współczuję.

- Dobrze, zrobię to - zgadzam się niemal błyskawicznie, myśląc o tym, by choćby w najmniejszy sposób ukoić ból poety. Skąd wzięły się we mnie te pokłady empatii? Może ma to związek z tym, że o wszystko prosiła mnie mama, a rodzina jest dla mnie przecież bardzo ważna. Nieistotne. Pomogę mu i tyle. Odbieram rękopisy, które wcześniej pan Aoizawa starannie dobrał, a później kiwnąłem w jego stronę głową, dając znać, że załatwię to, jak trzeba. Nie przebierając w słowach, gestem dłoni żegnam się z mężczyzną i opuszczam jego miejsce zamieszkania. Kierunek: "Promyk Słońca". Do dzieła.

[z/t]
Obrazek
Avatar użytkownika

Haruki
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 10:25
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Brązowe włosy i oczy, 165 cm wzrostu. Czarne spodnie 3/4, na stopach wysokie sandały, a do tego śnieżnobiały t-shirt z krótkim rękawkiem, na który zarzucony jest czarny płaszcz. Przez biodra przepasany materiał powiewający na wietrze.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach, na lewym i prawym udzie po jednej kaburze, a z tyłu przy pasku torba (z prawej strony).
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6320
GG: 0
Multikonta:


Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość