Dom rodziny Yoake

Dom rodziny Yoake

Postprzez Aso » 28 sie 2017, o 21:12

Obrazek

Zwyczajny dom położony na obrzeżach dzielnicy mieszkalnej. Niegdyś zamieszkiwany przez rodzinę Yoake. Niestety, po śmierci rodziców i siostry, zamieszkiwany tylko przez najmłodszą z rodziny - Aso. Składa się z czterech pokoi, kuchni, spiżarni i łaźni. Za budynkiem znajduje się kawałek ziemi, na której kiedyś uprawiane były zioła, teraz wykorzystywany do oglądania gwiazd w nocy, albo ćwiczeń.
Ostatnio edytowano 28 sie 2017, o 23:35 przez Aso, łącznie edytowano 1 raz
Aso
 

Re: Dom rodziny Yoake

Postprzez Aso » 28 sie 2017, o 21:43

Po czterdziestu pięciu minutach marszu, dziewczyna w końcu dotarła do swojego domu. Na chwilę usiadła na ganku, aby odpocząć po podróży i obejrzeć gwiazdy na niebie. Spędziła kilka miłych chwil wpatrując się w niebo. Weszła do budynku, zostawiła swoją torbę na stole i poszła przygotować kolację dla siebie. Po kilku minutach, posiłek był już gotowy. Najadła się i skierowała się w kierunku łaźni. Wzięła odprężającą kąpiel i na nic już nie patrząc, padła na łóżko. Po kilku minutach usnęła.


Godzina siódma rano, Aso obudziła się i wybiegła na ganek, aby pooddychać świeżym powietrzem. Usiadła na deskach i oparła się o belkę. W ciszy siedziała rozmyślając co dzisiaj będzie robić. Po pięciu minutach, powróciła do domu, aby przygotować śniadanie. Po trzech minutach posiłek był gotowy. Wzięła talerz do ręki i wróciła na ganek, aby go skonsumować. Podczas spożywania posiłku postanowiła, że dzisiejszy dzień poświęci na trening nowych technik. Dokończyła posiłek, odniosła talerz do kuchni, wyszła za dom i wzięła się za trening.

Technika, od której Aso postanowiła zacząć dzisiejszy dzień należy raczej do tych prostszych. Jutsu polegające na stworzeniu chmury, na której można swobodnie poruszać się po polu walki, było tym z sortu przydatnych. Naukę swoją dziewczyna rozpoczęła od wlania swojej chakry do piasku pod ziemią i podniesieniu go ponad glebę. Uformowała z niego twór na kształt chmury i spróbowała na niego wejść. Niestety po kilkunastu sekundach stania na chmurze, piasek rozsypał się na ziemię. Na szczęście dziewczyna uniosła się tylko na metr do góry, więc nic jej się nie stało.
"Dałam za mało czakry" - powiedziała do siebie i spróbowała zrobić to jeszcze raz, tylko z większą ilością czakry w piasku. Znowu wytworzyła chmurę i weszła na nią. Ten twór już na spokojnie ją utrzymał. Poświęciła jeszcze tylko kilkanaście minut na naukę poruszania się tym specyficznym "pojazdem". No i gotowe po około dwudziestu dwóch minutach Aso opanowała nową technikę.

Ranga D - Sabaku Fuyū
Aso
 

Re: Dom rodziny Yoake

Postprzez Aso » 1 wrz 2017, o 20:47

Pierwszy z treningów został zakończony. Mimo iż do najcięższych i najbardziej wyczerpujących on nie należał, to Aso i tak wolała odpocząć. Nie chciała nabawić się jakiejś bezsensownej kontuzji. Przecież to był dopiero początek dnia, a i tak nie miała zaplanowanego nic na później. Weszła do domu, nalała do szklanki zimnej wody, wzięła ją w rękę i wróciła na miejsce treningu. Usiadła na ziemi i zaczęła lekko sączyć ten jakże wykwintny napój. Żart. Pijąc tak wodę, zaczęła wspominać stare czasy. Te, w których Aso dopiero poznawała pierwsze techniki ninja, w których jej starsza siostra żyła i pomagała ćwiczyć, i udoskonalać różne jutsu. Przypominając sobie te i inne wydarzenia z jej życia, spędziła tak siedząc piętnaście minut. Kiedy wróciła już do świata żywych była wypoczęta, a jej czakra zdążyła się zregenerować. Siedząc jeszcze na ziemi wypiła wodę ze szklanki i odłożyła naczynie za ziemię. Następnie wstała, aby kontynuować swoje ćwiczenia.

Przed zaczęciem treningu praktycznego, Aso musiała odbyć trening teoretyczny. A w jaki sposób? Przypominając sobie wszystkie informacje na temat Suna Shuriken, które otrzymała od swojej świętej pamięci siostry. Mimo, że usłyszała je dawno temu, to jakimś trafem kilka podstawowych wiadomości zostało w jej pamięci. Był to na przykład fakt, że stworzone shurikeny są tak samo szybkie i wytrzymałe, jak te kupione w sklepie. Świadom też była tego, że może stworzyć swoje bronie w odległości maksymalnie trzydziestu metrów od siebie i mogą one przebyć drogę sześćdziesięciu metrów od miejsca utworzenia. Oprócz tych suchych faktów była świadoma, że do wykonania techniki nie potrzebne są żadne pieczęcie, a tylko zwykłe wyciągnięcie ręki przed siebie. Aso przypomniała sobie wszystkie te informacje i przeszła do treningu praktycznego. Wysunęła rękę przed siebie, wymieszała swoją czakrę z piaskiem znajdującym się naokoło niej i przeszła do działania. Piasek podniósł się ponad ziemię i zaczął formować się w kształt shurikena, który wystrzelił w skałę znajdującą się dwadzieścia metrów od czerwonowłosej. "Muszę poćwiczyć nad ilością tworzonych shurikenów." - pomyślała i od razu wzięła się do roboty. Kolejną godzinę trenowała, aby zwiększyć ilość broni, które może wytworzyć, aż w końcu dotarła do maksimum. Zmęczona treningiem usiadła na ziemi i powiedziała do siebie: "Czyli mogę wytworzyć maksymalnie sześć shurikenów naraz. Dobrze wiedzieć."

Ranga C - Suna Shuriken
Aso
 

Re: Dom rodziny Yoake

Postprzez Aso » 1 wrz 2017, o 22:43

Drugi trening był już o wiele bardziej wyczerpujący niż wcześniejszy. Nie wystarczyło tylko napić się szklanki wody i usiąść na piętnaście minut na ziemi. Aso musiała odpocząć już tak na poważnie. Zabrała więc szklankę wcześniej zostawioną na ziemi i poszła do domu. Wypiła sporą ilość zimnej, orzeźwiającej wody i poszła do łazienki wziąć prysznic. Po kilkunastu minutach wyszła zrelaksowana i położyła się na kanapie. Po chwili usnęła. Śniły jej się same dobre i przyjemne rzeczy. Obudziła się po godzinie, wypoczęta i gotowa na ostatni trening na dzisiaj. Wyszła znowu za dom, było południe, piękne słoneczne południe, kiedy rozpoczęła trzeci już trening.

Aso wyszła za dom, aby rozpocząć swój ostatni trening na dzisiaj. Miał się on różnić od wcześniejszych tym, że nie miała ona uczyć się nowej techniki, a miała udoskonalić swoją kontrolę czakry. Na początku próbowała skumulować swoją czakrę w prawej dłoni. Stała skupiona i z zamkniętymi oczami wyobrażała sobie jak czakra przepływa przez jej ciało wprost do jej ręki. Po okresie około czterdziestu dwóch minut stania w bezruchu poczuła napływającą energię w jej dłoni. Poczuła, że jej ręka stała się silniejsza. Następnym krokiem treningu było przesłanie skumulowanej czakry do dwóch dolnych kończyn. Tak samo jak wcześniej stojąc skupiona w słońcu, wyobrażała sobie, jak czakra przepływa przez jej ciało do stóp. Po kilkunastu minutach cel został osiągnięty. Przez kolejne pół godziny, Aso stała nadal za domem doskonaląc manipulowanie czakrą.

Kontrola Czakry - Ranga D


Po skończonym treningu dziewczyna przeniosła się zza domu na ganek przed budynkiem. Usiadła na deskach i znowu zaczęła wspominać czasy, kiedy to treningi odbywała razem ze swoją siostrą.
Aso
 

Re: Dom rodziny Yoake

Postprzez Kurusu » 2 wrz 2017, o 11:31

Wezwanie Shinigami - Misja dla Aso - 1/15ObrazekAch, treningi... Nieodłączny element życia Shinobi, to właśnie podczas tej czynności, umiejętności jednostki wzrastają, by pewnego dnia prześcignąć już tych stojących na szczycie schodów. Jednak kto by pomyślał, że trening przyniesie także wiatr wspomnień? U części istot ludzkich się to zdarza, ale nie wszystkich. Raz czarne niczym sama noc, raz jasne niczym ogień w kominku a niekiedy szare jak chmury burzowe. Różne to rzeczy wiatr przyniesie, nieprawdaż?
Tym razem jednak wiatr przywiał coś innego... Zamiast liści najróżniejszego koloru, do kunoichi przywiana została dusza. Jaka? To się jeszcze okaże. Niedaleko Aso, bohaterki dzisiejszej historii, stała 9-letnia dziewczynka... Ubrana była jak to ujmuje większość świata "praktycznie", czyli niezbyt schludnie. Wyposażona w różowe, włosy sięgające karku oraz oczy brązowego koloru, cera za to była blada.* Jednak nie to było najciekawsze, najciekawsze było to co właśnie robiła. Dla zwykłego obserwatora mogło być po prostu, zabawą w modlitwy, inkantacje czy coś innego. To za to Aso widziała coś innego... Jak z piasku znajdującego się przed tą dziewczynką, nieznacznie unoszą się do góry ziarenka... Złota? Nie mogło być pomyłki. Wyglądało to na zamianę piasku w złoty pył, jednak... Na niskim poziomie. Nie trzeba było być geniuszem, aby stwierdzić, że jej to nie wychodzi. Ale czemu taka młoda persona ćwiczy sama? Nie powinien tu gdzieś być jakiś opiekun? Sensei? Powinien, ale nikogo takiego nie było widać. Tylko ta dziewczynka, klęcząca z 10-15 metrów przed kunoichi i z grymasem niezadowolenia ćwiczące jakieś zdolności. Ale czy to powinno obchodzić Aso?


*(Wizualizacja wyglądu dziewczynki) - https://i.pinimg.com/736x/ec/45/8a/ec45 ... a-girl.jpg
Obrazek
Avatar użytkownika

Kurusu
 
Posty: 201
Dołączył(a): 6 mar 2017, o 18:49
Wiek postaci: 22
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Szara maska w kształcie ludzkiej czaszki, ciemnoszary, postrzępiony płaszcz oraz czarne rękawiczki.
Widoczny ekwipunek: Uszkodzony Płaszcz, rękawice, pokrowiec na miecz przy pasie oraz kabura, płaszcz ciasno owinięty wokół jakiegoś przedmiotu znajdujący się na plecach, jak plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3331
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom rodziny Yoake

Postprzez Aso » 2 wrz 2017, o 22:48

Wezwanie Shinigami - Misja dla Aso - 2/15
Aso, ubrana w swoje ulubione kimono, siedziała na ganku swojego niedużego domu i wspominała różne, wesołe lub te mniej wesołe, wydarzenia z przeszłości. Po kilku minutach przywoływania wspomnień zauważyła, że niedaleko jej domu klęczy mała, nieschludnie ubrana dziewczynka. Lecz nie odzienie przykuło uwagę czerwonowłosej. Swój wzrok skupiła na czynności wykonywanej przez panienkę. Młoda nieudolnie ćwiczyła zamienianie piasek w złoty pył. Niby nic dziwnego i dość spotykanego w osadzie rodu Sabaku, ale i tak coś było nie tak. Pewnie to, że tak młoda osoba robi to sama, bez żadnej pomocy osoby bardziej doświadczonej. Aso postanowiła zainteresować bardziej się tym tematem. Wstała z drewnianego ganku, przeciągnęła się i podeszła do różowowłosej dziewczynki. Klęknęła przy niej i z uśmiechem na twarzy powiedziała: "Cześć mała, co tutaj sama porabiasz?"
Aso
 

Re: Dom rodziny Yoake

Postprzez Kurusu » 2 wrz 2017, o 23:49

Wezwanie Shinigami - Misja dla Aso - 3/15ObrazekI się rozpoczęło. Słowa zwane przez niektórych elementem duszy lub czymś równym najostrzejszym broniom, zostały wypowiedziane i skierowane do nieznajomej dziewczynki. A reakcja? Ta była przewidywalna. Małe stworzenie drgnęło, zaskoczone i jednocześnie przerażone faktem, że ktoś się odezwał i były to słowa skierowane do jej skromnej osóbki. Młoda Sabaku na reakcje czekała kilka chwil, które mogły być wiecznością... Lub po prostu sekundami.
Różowowłosa podniosła nieśmiało głowę, jakby bojąc się, że napotkała osobę której lepiej nie napotykać. A jej brązowe oczy napotkały coś czego nie oczekiwała... Zamiast nieprzyjemnej persony, napotkała miłą dla oka czerwonowłosą panią. Jednak dalej sprawiała wrażenie zestresowanej tą sytuacją. To było wręcz pewne, że jest zestresowana. W niektóre dusze nietrudno spojrzeć, czyż nie?
- Ja... Ja... - zaczęła jąkając się, nie wiedziała co powiedzieć, jednak na chwilę w jej oczach pojawiło się coś inne niż zakłopotanie... Smutek... Ale tylko na chwilę. - Powiedziano mi... Że czas abym... znalazła sobie nowego mistrza. I... I... Nie chcę mieć nowego mistrza! - problemy z wytworzeniem sensownego zdania, zostały przerwane nagłym wybuchem emocji. Była to... Determinacja? Może. Jest to trudne do zidentyfikowania. - Dlatego... Postanowiłam ćwiczyć sama... Abym... Nie musiała mieć nowego, a to pierwsze miejsce.... Gdzie przywiały mnie nogi... Więc tu zaczęłam. Ale jeśli przeszkadzam... To sobie pójdę.
Nieznajoma dziewczynka widać było, że zamierza się oddalić. Nie chciała robić problemu nikomu i było widać, że boi się, że przeszkadza czymś kunoichi... A ona nie chciała przeszkadzać...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kurusu
 
Posty: 201
Dołączył(a): 6 mar 2017, o 18:49
Wiek postaci: 22
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Szara maska w kształcie ludzkiej czaszki, ciemnoszary, postrzępiony płaszcz oraz czarne rękawiczki.
Widoczny ekwipunek: Uszkodzony Płaszcz, rękawice, pokrowiec na miecz przy pasie oraz kabura, płaszcz ciasno owinięty wokół jakiegoś przedmiotu znajdujący się na plecach, jak plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3331
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom rodziny Yoake

Postprzez Aso » 3 wrz 2017, o 18:39

Wezwanie Shinigami - Misja dla Aso - 4/15
Obrazek

"Nie martw się, nikomu nie przeszkadzasz" - Aso spokojnie wypowiedziała te słowa, aby pocieszyć dziewczynkę, i zaczęła delikatnie gładzić jej bujne, różowe włosy. Przecież młodziutka kunoichi nie sprawiała większych problemów. Większych? Raczej żadnych. W samotności trenowała, aby stać się lepszym i nie musieć szukać nowego senseia. Ewidentnie był on dla niej kimś bardzo ważnym, z kim nie chciała się rozstać. Czerwonowłosa postanowiła dowiedzieć się dlaczego mała tak nie chce rozstać się ze swoim mistrzem i jej pomóc, jeżeli będzie to możliwe. Aso swoją prawą dłonią, którą wcześniej gładziła włosy dziewczynki, delikatnie złapała dłoń różowowłosej kunoichi.
"Może zacznijmy od przedstawienia się. Nazywam się Aso i mieszkam w tym domu obok." - powiedziała i kiwnięciem głowy wskazała na swoje mieszkanie. Z przyjaznym uśmiechem na twarzy patrzyła czy wyraz twarzy nieznajomej zmieni się, co wskazywałoby na odejście jej niepotrzebnego lęku.
Po kilku sekundach Aso, kontynuowała: "Czy mogłabyś powiedzieć mi dlaczego Ci tak zależy na twoim dawnym mistrzu i dlaczego on nie może być już twoim senseiem? Z chęcią Cię wysłucham, a nawet pomogę, jeżeli będę mogła". Teraz już tylko z uśmiechem na twarzy czekała na odpowiedź dziewczynki.
Aso
 

Re: Dom rodziny Yoake

Postprzez Kurusu » 3 wrz 2017, o 19:12

Wezwanie Shinigami - Misja dla Aso - 5/15Obrazek- N-Naprawdę? - zapytała nieco spokojniejsza na oko. Widać było, że w jej oczach zapanowała ulga, a nie strach jak poprzednie. A coś jeszcze o tym świadczyło? Tak. Spokojniejszy oddech. Dziewczynka spokojnie odetchnęła jednak lekko drgnęła, gdy dłoń Kunoichi dotknęła jej włosów... A te były cudowne w dotyku, zadbane i przede wszystkim czyste. Po tej reakcji nic już jednak nie zrobiła, nie protestowała. Tylko cicho przełknęła ślinę i ponownie spojrzała na kobietę przed sobą.
- Nazywam się... Nazywam się... Nazywam się Akatsuki, Aso-sama. - odpowiedziała a także użyła zwrotów grzecznościowych. Najwidoczniej była dobrze wychowana, a wychowanie jest kręgosłupem szkieletu zwanego jako osobowość. To już dobrze świadczy o człowieku, lecz czy to wystarcza? - I... Mogłabym... Jeśli pani nalega... - dodała nieco zdenerwowana pytaniem, jednak nie miała powodu, by nie ufać dobremu dla niej człowiekowi. Zaufania u dzieci powstaje niezwykle szybko...
- On... On... Yoshida-sensei... Powiedział, że idzie się spotkać... Z Shinigami... Nie wiem kto to, ale... Powiedział, że wyrusza i długo nie wróci... Dlatego lepiej, abym sobie znalazła... Nowego mistrza. Ale ja nie chcę... Staruszek Yoshida był fajnym sensei... Dlatego nie chcę nowego. - odpowiedziała a w jej oczy się zaszkliły. Pewnie myślenie o tym... Było dla niej niemiłym przeżyciem. Ale ciekawsza była jeszcze inna rzecz... "Spotkanie z Shinigami", dziecko mogło nie wiedzieć o co chodzi. Jednak dorosły lub poeta w dowolnym wieku, wiedział, że Shinigami to Śmierć... Co to więc oznaczało?
Obrazek
Avatar użytkownika

Kurusu
 
Posty: 201
Dołączył(a): 6 mar 2017, o 18:49
Wiek postaci: 22
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Szara maska w kształcie ludzkiej czaszki, ciemnoszary, postrzępiony płaszcz oraz czarne rękawiczki.
Widoczny ekwipunek: Uszkodzony Płaszcz, rękawice, pokrowiec na miecz przy pasie oraz kabura, płaszcz ciasno owinięty wokół jakiegoś przedmiotu znajdujący się na plecach, jak plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3331
GG: 0
Multikonta:


Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron