Dom Hayate

Dom Hayate

Postprzez Hayate Sabaku » 9 lip 2019, o 11:55

Dom Hayate znajduje się w tej samej dzielnicy co jego rodziców, chociaż sam chłopak wyprowadził się by mieszkać na swoim już kilka lat temu.
Dom urządzony jest skromnie i jest też niewielki. 3 pokoje: niewielka sypialnia, kuchnią i łazienka - wszystkie sprzęty są w nich są proste i tanie.
Ogólnie cała budowla jest wykonana ze standardowego piaskowca w kolorze zwykłego piasku. Żaden gość nie uświadczy tutaj przepychu ani nawet jednej rzeczy którą warto było ukraść. Chyba że interesują kogoś gliniane garnki czy drewniane meble bez żadnych dekoracji. Widać że właściciel nie śmierdzi pieniądzem.
Na zewnątrz dom też nie odznacza się niczym zwyczajnym. Zwykły dom, zwykłego człowieka.
Avatar użytkownika

Hayate Sabaku
 
Posty: 20
Dołączył(a): 3 lip 2019, o 09:48
Wiek postaci: 24
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Czerwone, krótkie włosy
- Poparzona prawa ręka
- Długa blizna na plecach
- Czarna gurda z żółtymi wzorami
- Zółto złota koszulka bez rękawów
- Czarne, długie spodnie
- Biały szal
- 185 cm wzrostu
- Lekko umięśniony
Widoczny ekwipunek: - Czarna Gurda
- Długi Kunai przy pasie z żółtymi wzorami na ostrzu
- Duża torba na prowiant itp.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=120582#p120582
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Hayate

Postprzez Byakuren » 9 lip 2019, o 23:06

Klimat pustynny służył niewielu. Temperatury, dzięki którym łatwiej było usmażyć jajko bądź zagotować wodę, niż żyć. Opady, a raczej ich brak, nie były dostateczne nawet dla kaktusów. Słońce, prażące niemalże bez ustanku, wysysało z zapuszczających się tu ludzi ostatnie krople płynu, jakie jeszcze znajdowały się w ich wymęczonych tymi, było nie było, urlopowymi warunkami. Nic zatem dziwnego, że jedynymi, którzy decydowali się na życie tutaj, byli ludzie, którzy z piaskiem zawiązali niepisane przymierze.
Oni... i człowiek, który przedzierał się przez wszędzie zalegające łachy piasku, który wdzierał się w każdą szparę, który drażnił każdy fragment odsłoniętego ciała. Osoba owa zdawała się jednak nie dostrzegać tego wszystkiego, skoncentrowana na swoim celu, jak wkrótce się wyjaśniło, okazał się niewielkich rozmiarów, niczym niewyróżniający się dom mieszkalny, jakich wiele można było znaleźć w tych rejonach. Okutana w brązowy, praktycznie maskujący płaszcz z kapturem naciągniętym głęboko na głowę, a wręcz owiniętym wokół niej, by zachować choćby pozory osłony przed drobinkami piasku, poruszała się z dziwną, nietypową sztywnością ruchów. Dotarłszy pod drzwi, wyciągnęła spod płaszcza rękę i uderzyła w wysuszone na wiór drzwi, raz i drugi, czekając na odpowiedź.
Obrazek
Avatar użytkownika

Byakuren
 
Posty: 27
Dołączył(a): 26 maja 2019, o 13:11
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - białe, sięgające niemalże kostek włosy,
- zabandażowana większa część twarzy,
- niezwykle chudy czy wręcz wychudzony,
- ciało pokryte bliznami.
Widoczny ekwipunek: - śnieżnobiały płaszcz,
- karwasze na przedramionach,
- kabura na lewym udzie,
- piętnaście metrów bandaża owinięte wokół szyi i twarzy.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7343
GG: 586517
Multikonta: Brak

Re: Dom Hayate

Postprzez Hayate Sabaku » 10 lip 2019, o 11:24

Hayate nie spodziewał się gości. Dopiero co wczorajszego dnia wrocił z misji i miał nadzieję że będzie miał chwilę dla siebie. I tak nie dostawał zbyt często zleceń. Zdawał sobie sprawę ze swoich braków w umiejętnościach i lider, a także osada przypisywały mu z reguły tylko pomniejsze, nic nie znaczące misje. Niby nic sobie z tego nie robił, wszak nie każdy był geniuszem, ale jednak gdzieś w głębi serca chciał coś zmienić. Dlatego też jeśli nikt nie patrzył, to oszczędzał jednego przeciwnika. Nie dlatego że był miłosierny. Podświadomie pragnął rozgłosu, a kto mógł o nim lepiej rozpowiadać jak nie przeciwnik który przegrał i udało mu się zbiec. Było to ryzykowne, ale tak jak już miał.
Tak czy inaczej właśnie odpalał sobie własnoręcznie skręconą bibułkę tytoniową i miał zamiar się odprężyć, gdy nagle usłyszał pukanie do drzwi. Kogo to niesie...
Mało to zaglądał do jego domu. Misję zakończył wczoraj, więc lider rzadko kiedy posyłał po niego w tak krótkich okresach czasu. Mogła to też być Arya, jego najlepsza przyjaciółka, a właściwie jedyna którą miał i która miała tendencje do wpraszania się do niego kiedy tylko chciała. Rodziców nie liczył, bo rzadko się widywali.
Tak czy inaczej podniósł się ciężko z krzesła z papierosem w buzi i ruszył w kierunku drzwi. Nie miał podstaw by spodziewać się ataku. W końcu byli w środku osady i to pośród dzielnicy Sabaku. Tylko głupiec by kogoś tu atakował, więc nawet nie kłopotał się by założyć gurdę na plecy.
Zbliżył się do drzwi i otworzył je bezceremonialnie. Spojrzał na nieznajomą postać i zmrużył lekko oczy wyjmując bibułkę z żarzącym się końcem z buzi i wypuścił dym na bok, tak by nie poleciał on na dziwnego gościa.
- O co chodzi? - spytał lakonicznie. Nigdy nie słynął z gadatliwości, chyba że była potrzeba lub po pijaku.
Avatar użytkownika

Hayate Sabaku
 
Posty: 20
Dołączył(a): 3 lip 2019, o 09:48
Wiek postaci: 24
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Czerwone, krótkie włosy
- Poparzona prawa ręka
- Długa blizna na plecach
- Czarna gurda z żółtymi wzorami
- Zółto złota koszulka bez rękawów
- Czarne, długie spodnie
- Biały szal
- 185 cm wzrostu
- Lekko umięśniony
Widoczny ekwipunek: - Czarna Gurda
- Długi Kunai przy pasie z żółtymi wzorami na ostrzu
- Duża torba na prowiant itp.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=120582#p120582
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Hayate

Postprzez Byakuren » 11 lip 2019, o 10:34

Kiedy tylko drzwi się otworzyły, postać odskoczyła do tyłu, potykając się i upadając na swoje cztery litery. Wyglądało na to, że mimo pukania, otwierające się podwoje były niespodzianką, której zakapturzona postać się w najmniejszym stopniu nie spodziewała. Po chwili jednak, z pewnymi trudnościami i sztywnością w ruchach, udało jej się stanąć na w miarę równych nogach. Robiąc kilka kroków w przód, by zbliżyć się do stojącego w drzwiach człowieka, postać zsunęła z twarzy kaptur.
Jak się okazało, pod spodem ukrywał się starszy mężczyzna. Choć dużo lepszym określeniem byłoby zapewne "stary mężczyzna". Na oko miał zapewne z siedemdziesiąt lat, co mogło znaczyć, że równie dobrze miał pięćdziesiąt i kiepsko się trzymał, albo dziewięćdziesiąt, ale trzymał się zaskakująco dobrze. Był niesamowicie wręcz wysoki, mierzył bowiem około dwóch metrów, do tego przeraźliwie wręcz chudy. Wydawało się, że składa się z samych kolan, łokci i innych kości wchodzących w skład jego starczego ciała. Przez skórę, cienką niczym bibuła, prześwitywały naczynka krwionośne i niebieskie żyłki. Czerwony, kartoflowaty nos był dowodem albo na wrodzone upodobanie do trunków wyskokowych, albo zwiastował alergika, co w tak suchym i pylistym klimacie było potencjalnie śmiertelne.
- Czy mam przyjemność z panem Hayate? Sabaku Hayate? Zostałem tutaj skierowany przez pańskich przełożonych. Proszę, to dla pana - oznajmił zaskakująco dźwięcznym, niskim głosem, wręczając młodemu mężczyźnie zapieczętowany list o następującej treści:

Do Sabaku Hayate,

Mężczyzna, który w tej chwili przed Tobą stoi, to Muramasa. Po prostu Muramasa. Jego nazwiska nikt już nie pamięta. Zdawać by się mogło, że człowiek ów żyje już setki lat, bo od kiedy każdy sięga pamięcią, zawsze się tu plątał w ten czy inny sposób. Od zawsze również, jak niedługo się przekonasz, szuka swojego utraconego skarbu. Skarbu, który, według wszelkich logicznych przesłanek, nie istnieje. On się jednak uparcie trzyma swojej wersji i od dobrych kilkudziesięciu lat co jakiś czas zawraca nam głowę. Dobrze płaci, więc ktoś zawsze zostaje oddelegowany do pomocy w jego "poszukiwaniach", po czym wszyscy wracają do swoich zajęć. Tym razem zadanie to spadło na ciebie, jako że jesteś aktualnie bezrobotny.

Życzę powodzenia!
Obrazek
Avatar użytkownika

Byakuren
 
Posty: 27
Dołączył(a): 26 maja 2019, o 13:11
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - białe, sięgające niemalże kostek włosy,
- zabandażowana większa część twarzy,
- niezwykle chudy czy wręcz wychudzony,
- ciało pokryte bliznami.
Widoczny ekwipunek: - śnieżnobiały płaszcz,
- karwasze na przedramionach,
- kabura na lewym udzie,
- piętnaście metrów bandaża owinięte wokół szyi i twarzy.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7343
GG: 586517
Multikonta: Brak

Re: Dom Hayate

Postprzez Hayate Sabaku » 11 lip 2019, o 14:24

Hayate nie spodziewał się że nagłym otwarciem przestraszy osobę na zewnątrz. Zamrugał kilkakrotnie przyglądajac się starszemu mężczyźnie który zbierał się z ziemi. Nie znał go, ale ten musiał mieć sprawę. I tak ciekawe że taka osoba przypałętała się do niego. Przy takiej pogodzie oraz warunkach mało kto dożywał tutaj takiego wieku na jaki wskazywał wygląd dziadka.
Tak czy inaczej mężczyzna wysłuchał słów i bez słowa odebrał kopertę. Zbadał dokładnie pieczęć i jeśli ie doszukał się żadnych podejrzeń zerwał ją od razu. Szybkim wzrokiem, nie wyrzucając fajki z ust przejrzał treść, a na koniec westchnął głęboko. Naprawdę będzie musiał robić za eskortę tego pana? Naprawdę, Hayate zagryzał wargę na przytyki i docinki na temat swoich umiejętności, ale tu na pewno liderzy musieli się dobrze bawić przydzielając mu taką misję.
- Pan wejdzie. - rzekł krótko i wszedł do domu pozwalając dziadkowi wejść do środka. Nie chciał rozmawiać na progu, a dodatkowo facet mógł zasłabnąć w taki upał.
Nie żeby w środku było dużo chłodniej, ale zawsze.
Sabaku usiadł na jednym krześle przy stole i gestem pokazał gościowi drugi.
- No dobra panie Muramasa, jak takie jest zlecenie to spróbujmy je wykonać. Chociaż z tego co tu pisze już kilkukrotnie próbowano tak? Proszę o więcej szczegółów i zobaczymy co da się zrobić. - rzekł gasząc końcówkę peta na stole i przyglądając się czy Muramasa w ogóle da radę wyjść z osady na własnych siłach
Avatar użytkownika

Hayate Sabaku
 
Posty: 20
Dołączył(a): 3 lip 2019, o 09:48
Wiek postaci: 24
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Czerwone, krótkie włosy
- Poparzona prawa ręka
- Długa blizna na plecach
- Czarna gurda z żółtymi wzorami
- Zółto złota koszulka bez rękawów
- Czarne, długie spodnie
- Biały szal
- 185 cm wzrostu
- Lekko umięśniony
Widoczny ekwipunek: - Czarna Gurda
- Długi Kunai przy pasie z żółtymi wzorami na ostrzu
- Duża torba na prowiant itp.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=120582#p120582
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Hayate

Postprzez Byakuren » 13 lip 2019, o 11:26

Misja rangi D
Hayate
5/15


Mężczyzna nazwany w liście Muramasą pokiwał skwapliwie głową, co groziło niemalże dekapitacją, biorąc pod uwagę to, w jakim stanie były stawy staruszka. Ogólnie sprawiał on wrażenie człowieka, którego tylko krok dzieli od tego, by się rozsypał, dosłownie i w przenośni. Niemrawe ruchy były powodowane zapewne zaawansowanym reumatyzmem, niezbyt spotykanym w tak suchym i ciepłym klimacie, mimo wszystko zdarzającym się i tu. W końcu choroba nie wybiera lepszego bądź gorszego miejsca, po prostu atakuje, nawet w nie do końca odpowiadających jej warunkach.
Otrzepując swój płaszcz z pyłu i piasku, wszedł za młodym mężczyzną do wnętrza domu. Domu, który niczym się nie wyróżniał na tle innych tego typu przybytków, dawał jednak schronienie, jeśli nie przed upałem, to przynajmniej przed słońcem, dzięki czemu temperatura wewnątrz była niższa o kilka zbawiennych stopni. Staruszek zrzucił z siebie płaszcz, który wyglądał na gruby i ciężki. Doświadczeni mieszkańcy pustyni doskonale wiedzieli jednak, że w pustynnym słońcu trzeba się ubierać w kilka warstw ubrań, zamiast rozbierać do rosołu. Najwidoczniej dziadek nie był w ciemię bity.
- Ekhem, Ekhem - chrząknął, usuwając suchość gardła i spoglądając wymownie na mężczyznę, który nawet nie zaproponował mu szklanki wody, by przepłukać usta i zwilżyć język. - Taaak. Skoro już mnie pan tak kurtuazyjnie ugościł - zaczął z wyraźnie słyszalną w głosie drwiną - to nazywam się Muramasa. Już wielokrotnie zgłaszałem się do różnych organizacji i ludzi, żeby pomogli mi odzyskać to, co należy mi się prawnie. Chodzi mianowicie o skarb wielkiej wartości. Miecz! Nie byle jaki to jednak miecz, a należący do samego Hirohito! - zawołał w uniesieniu, jakby tożsamość owego Hirohito była znana wszem i wobec, przez co nie musiał wyjaśniać, kim ów w ogóle jest. - Miecz ten zaginął przed wieloma laty, a ja, jako jedyny spadkobierca, próbuję go odszukać. Dzięki tej broni można zdobyć niesamowitą wręcz potęgę! Ten, kto go posiądzie, nigdy z nikim nie przegra, a wszyscy jego wrogowie padną mu do stóp. Dlatego trzeba go odszukać! Nikt mi jednak nie wierzy. Nie wierzą nawet w to, że ten miecz istnieje, nie mówiąc już o jego niesamowitych właściwościach.
Obrazek
Avatar użytkownika

Byakuren
 
Posty: 27
Dołączył(a): 26 maja 2019, o 13:11
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - białe, sięgające niemalże kostek włosy,
- zabandażowana większa część twarzy,
- niezwykle chudy czy wręcz wychudzony,
- ciało pokryte bliznami.
Widoczny ekwipunek: - śnieżnobiały płaszcz,
- karwasze na przedramionach,
- kabura na lewym udzie,
- piętnaście metrów bandaża owinięte wokół szyi i twarzy.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7343
GG: 586517
Multikonta: Brak

Re: Dom Hayate

Postprzez Hayate Sabaku » 15 lip 2019, o 16:59

Hayate poczekał aż mężczyzna usiądzie tak by nie umarł mu jeszcze w progu. Gdy staruszek zaczął temat od marudzenia, facet tylko założył ręce na piersi, a jego beznamiętna maska obojętności nie wyrażała żadnych uczuć.
- Jeśli ktoś coś ode mnie chce, niech powie że tego chce, a nie czeka aż się domyślę. - odpowiedział krótko, ale nie ruszył się z miejsca.
Nie podał starcowi wody, bo Muramasa zaczął opowiadać w końcu o swoim skarbie. Więc skarbem był miecz, a raczej artefakt o wyglądzie miecza. Opowiadał o nim w wielkich superlatywach, ale jakieś ziarno prawdy mogłoby w nim być. W końcu istniały na świecie takie artefakty. Nie był żadnym znawcą, ale historie o takich rzeczach nie wzięły się z niczego.
Mimo wszystko z całej tej gadaniny Hayate nie miał żadnych konktretów gdzie szukać tego miecza.
- No dobrze, epicki miecz który pozwala niszczyć całe nacje. - podsumował - Ale potrzebujemy jakichs poszlak, gdzie go szukać. Przecieć nie przeczeszemy całej pustyni. Tak się nie uda. Masz pan jakieś zapiski? Ślady, tropy, cokolwiek? Czy pobiegamy na ślepo po pustyni i wrócimy jak zawsze z pustymi rękoma?
Informacje były najważniejsze. Jeśli okaże się że ów Muramasa nie ma nic to Hayate nie spodziewał się by z tej misji wrócili zwycięsko.
Avatar użytkownika

Hayate Sabaku
 
Posty: 20
Dołączył(a): 3 lip 2019, o 09:48
Wiek postaci: 24
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Czerwone, krótkie włosy
- Poparzona prawa ręka
- Długa blizna na plecach
- Czarna gurda z żółtymi wzorami
- Zółto złota koszulka bez rękawów
- Czarne, długie spodnie
- Biały szal
- 185 cm wzrostu
- Lekko umięśniony
Widoczny ekwipunek: - Czarna Gurda
- Długi Kunai przy pasie z żółtymi wzorami na ostrzu
- Duża torba na prowiant itp.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=120582#p120582
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Hayate

Postprzez Byakuren » 17 lip 2019, o 18:45

Misja rangi D
Hayate
7/15


- Zdecydowanie nie należy pan do najbystrzejszych, co? Ugoszczenie przybysza jadłem i napitkiem to nie chęć, a dobre wychowanie - odburknął staruszek, patrząc krzywo na stojącego przed sobą mężczyznę.
Trudno było nie przyznać mu racji. Kiedy gość odwiedzał czyjeś domostwo, nie dopraszał się przecież wody czy jedzenia. W geście dobrej woli i jeszcze lepszego wychowania leżało, by gościa ugościć odpowiednio. Wszak gość w dom, bóg w dom. Czy jak to tam szło.
- Jest pan strasznie impertynencki! Nie mam pojęcia, dlaczego dowództwo skierowało mnie właśnie do pana. Chyba za karę.
Wzrok drobnego starca w ogóle nie stężał, ba, zdawał się nawet jeszcze bardziej stwardnieć, kiedy patrzył wilkiem na Hayate. Najwidoczniej trafił swój na swego, więc dowództwo uznało, że ta relacja będzie nauczką tak dla jednego, jak i dla drugiego. Karą tym dotkliwszą, że każdy z nich mógł z niej w dowolnym momencie zrezygnować. Pytanie, czy którykolwiek chciałby się poddać i odpuścić, tym bardziej, że z każdą chwilą zyskiwało się świadomość tego, co było celem dowództwa.
- Oczywiście, że mam ślady! Problem leży właśnie w tym, że mam tych śladów za dużo! Na przestrzeni dziejów pojawiało się mnóstwo pogłosek na temat miecza, który, swoją drogą, nazywa się Yūgure no yoake, Świt Zmierzchu. Zebrałem tyle, ile dałem radę, jest ich jednak w bród. Trudno stwierdzić, które są prawdą, a które kłamstwem lub zwykłą plotką, dopóki się ich nie sprawdzi. Ostatnią pewną informacją jest to, że miecz został pogrzebany wraz ze swoim właścicielem, Uranaishim, powszechnie zwanym Wróżbitą Maciejem. W jego czasach zmarłych chowano na pustyni, oddając ich piaskom, więc tak naprawdę diabli wiedzą, gdzie ten grób się znajduje. W zapiskach - mruknął, wyciągając zza pazuchy zadbany, ale na pierwszy rzut oka bardzo stary zwój - znalazłem informację, że mógł się znajdować koło jakiejś wystającej z ziemi, no, właściwie to z piasku, skały. Skała musiała być naprawdę spora, skoro nie przykryły jej wydmy. Widziałeś gdzieś tutaj jakąś skałę? - spytał, przechodząc na per ty.
Obrazek
Avatar użytkownika

Byakuren
 
Posty: 27
Dołączył(a): 26 maja 2019, o 13:11
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - białe, sięgające niemalże kostek włosy,
- zabandażowana większa część twarzy,
- niezwykle chudy czy wręcz wychudzony,
- ciało pokryte bliznami.
Widoczny ekwipunek: - śnieżnobiały płaszcz,
- karwasze na przedramionach,
- kabura na lewym udzie,
- piętnaście metrów bandaża owinięte wokół szyi i twarzy.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7343
GG: 586517
Multikonta: Brak

Re: Dom Hayate

Postprzez Hayate Sabaku » 19 lip 2019, o 10:08

Dziadek zaczął działać Hayate na nerwy, a jeszcze nie zaczęli misji. Naprawdę zachowywał się jak jego własny dziadek. Nie miał zamiaru wdawać się z Muramasą w niepotrzebną dyskusję o zachowaniu kultury. Musiał być strasznie irytujący za młodu. Mimo tej całej paplaniny twarz młodego pozostała chłodna i obojętna. Jednakże żeby oszczędzić sobie dalszych przytyków, Sabau wygiął się na krześle i chwycił zamkniętą manierkę z wodą która leżała na półce, po czym rzucił lekko ją dziadkowi.
- Masz i nie marudź. - mruknął tylko mając nadzieję że facet zaraz przejdzie do rzeczy.
Ponownie założył ręce na piersi i słuchał uważnie słów dziadka. Mówił że ma mnóstwo tropów, ale koniec końców wiele z nich nic im nie dawało. Wyszło na to że gość pochowany jest pod jakimś gigantycznym piaskowcem, ale pustynia jest ogromna więc żadnych poszlak o dokładnym położeniu.
Na pytanie czy Sabaku widział na pustyni jakąś wielką skałę wytężył pamięć, ale nie mógł sobie nic takiego przypomnieć.
- W samym centrum nie kojarzę. Trzeba by poszukać przy granicach. Czy wiesz chociaż w którym regionie żył ten Uranaishi? Nie będziemy przecież przeczesywać całej pustyni w poszukiwaniu wielkiego głazu. Jakby chociaż udało ci się ustalić region. Pokaż mi ten zwój, może ja znajdę tam lepszy trop. - Następnie wyciągnął rękę po zwój i jeśli Muramasa mu go da, to czyta uważnie to co tam jest zapisane.
Avatar użytkownika

Hayate Sabaku
 
Posty: 20
Dołączył(a): 3 lip 2019, o 09:48
Wiek postaci: 24
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Czerwone, krótkie włosy
- Poparzona prawa ręka
- Długa blizna na plecach
- Czarna gurda z żółtymi wzorami
- Zółto złota koszulka bez rękawów
- Czarne, długie spodnie
- Biały szal
- 185 cm wzrostu
- Lekko umięśniony
Widoczny ekwipunek: - Czarna Gurda
- Długi Kunai przy pasie z żółtymi wzorami na ostrzu
- Duża torba na prowiant itp.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=120582#p120582
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Hayate

Postprzez Byakuren » 21 lip 2019, o 20:36

Misja rangi D
Hayate
9/15


Złapawszy manierkę ze zwinnością nieprzystającą do takiego staruszka, odrzucił ją z powrotem do młodszego mężczyzny, nawet jej nie otwierając.
- Nie musisz mi robić łaski, młody człowieku. Mam wodę, inaczej bym nie przeżył w tej zapomnianej przez boga krainie. Chciałem cię jedynie nauczyć trochę kultury i gościnności, co, jak widzę, nie bardzo ci się spodobało i wyszło bokiem, bo nie lubisz chyba, kiedy mówią ci, co i jak masz robić. Brak umiejętności współpracy i zdolności interpersonalnych w tym ponurym, suchym świecie może cię kiedyś kosztować, a jeśli nawet nie będzie to nic tak drastycznego, to przynajmniej uznanie. Doskonale wiem, co myślą o mnie inni. Za każdym razem odsyłają mnie z moją sprawą do tego, kto akurat znaczy najmniej, za karę dla niego i dla mnie. Ucz się, młody człowieku, a jak nie, to chociaż udawaj. Wszyscy kłamią, nie musisz być wyjątkiem.
Wyciągnął zza pazuchy, która okazała się miejscem zaiste pojemnym, swoją własną manierkę. Odkręciwszy nakrętkę, przechylił ją i upił kilka łyków z wyraźnym ukontentowaniem, po czym schował ją z powrotem, łącznie ze starym zwojem.
- Zapłaciłem za ten zwój majątek, więc nie licz na to, że ci go dam. Nie ma tam jednak nic, co by nam pomogło. Streściłem ci jego zawartość. Musimy po prostu co nieco pogłówkować i na pewno nam się uda! - stwierdził, zacierając z zapałem ręce i podnosząc się powoli ze swojego siedziska. Rozejrzał się, jakby szukał czegoś, czego znaleźć nie potrafił. - Raczej nic nam się stąd nie przyda. W każdym razie słyszałem o pewnym miejscu, które wróży spore nadzieje na sukces. Znajduje się w sumie całkiem niedaleko, ale nikt tam nigdy nie organizował poszukiwań. Z opisów wynika jednakże, że jest tam skała i niewielka oaza, która na pewno sprzyjałaby osiedleniu. Możemy zacząć stamtąd.
Wstawszy ze swojego miejsca, ruszył do wyjścia z domku, nawet nie oglądając się za siebie. Był niemalże pewny, że młody adept sztuki ninja podąży za nim.
Obrazek
Avatar użytkownika

Byakuren
 
Posty: 27
Dołączył(a): 26 maja 2019, o 13:11
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - białe, sięgające niemalże kostek włosy,
- zabandażowana większa część twarzy,
- niezwykle chudy czy wręcz wychudzony,
- ciało pokryte bliznami.
Widoczny ekwipunek: - śnieżnobiały płaszcz,
- karwasze na przedramionach,
- kabura na lewym udzie,
- piętnaście metrów bandaża owinięte wokół szyi i twarzy.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7343
GG: 586517
Multikonta: Brak

Re: Dom Hayate

Postprzez Hayate Sabaku » 23 lip 2019, o 11:16

Na kolejne pouczenia starca Hayate tylko machnął ręką nie ciągnąc dalej tego tematu. Nie miał zamiaru pozwolić by jakiś nieznajomy go uczył, a widział już że każdy z nich ma swoją rację i w tym temacie do dojdą do porozumienia. Sabaku nie był wredny, ale uznał że nie zostaną najlepszymi przyjaciółmi. Mimo wszystko miał zamiar wykonać misję najlepiej jak potrafił. W końcu to jego praca, ale nikt mu nie każe zaprzyjaźnić się z Muramasą.
Szybkim ruchem złapał manierkę i wsadził ją sobie do torby.
Słuchał uważnie rozmówcy i skinął oszczędnie głową.
- Brzmi jak jakiś plan. Jeśli tam nic nie znajdziemy proponuję odwiedzić kilku kamieniarzy którzy pracują w naszej osadzie. Oni poszukując złóż kamienia mogli natrafić na taką skałę o której mówisz, nawet jeśli jej złoża nie nadawały się do wydobycia.
W osadzie na pewno znaleźliby jednego czy dwie osoby z tego zawodu. Mogli coś wiedzieć na temat takich skał.
- Ale najpierw sprawdźmy twój trop.
Nie wiedział jak dziadek znosi podróże po pustyni, ale skoro był gotowy na takie poszukiwania to raczej da radę. Tak czy inaczej wstał, zarzucił na siebie stary, lekko podziurawiony, szary płaszcz chroniący przed słońcem, a na niego czarną gurdę. Sprawdził dodatkowo czy manierka jest pełna wody, jeśli nie to napełnia ją do końca. Z pustynia nie ma żartów. Tak gotowy udał się za Muramasą, poza mury osady oraz potem w kierunku tajemniczej oazy.
Avatar użytkownika

Hayate Sabaku
 
Posty: 20
Dołączył(a): 3 lip 2019, o 09:48
Wiek postaci: 24
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Czerwone, krótkie włosy
- Poparzona prawa ręka
- Długa blizna na plecach
- Czarna gurda z żółtymi wzorami
- Zółto złota koszulka bez rękawów
- Czarne, długie spodnie
- Biały szal
- 185 cm wzrostu
- Lekko umięśniony
Widoczny ekwipunek: - Czarna Gurda
- Długi Kunai przy pasie z żółtymi wzorami na ostrzu
- Duża torba na prowiant itp.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=120582#p120582
GG: 0
Multikonta:


Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość