Rezydencja Ichirou

Re: Rezydencja Ichirou

Postprzez Ichirou » 31 sie 2018, o 16:23

Odwiedził lidera, pokręcił się jeszcze trochę po osadzie i ostatecznie, późnym popołudniem wrócił do swych czterech ścian. I to już nie jako Sentoki, tylko Kogō Rodu Sabaku. Ach, jak tu dumnie brzmiało! Nie chodziło tu tylko o rangę weterana, ścisłej elity piaskowego klanu, ale też o sam fakt statusu rodu, o co tak zawzięcie walczył.
Choć posiadał tymczasową lokatorkę, to w tej konkretnej chwili mieszkanie było puste. Akemi pewnie miała wieczorną zmianę w herbaciarni. To w sumie dobrze. Praca dość skutecznie zajmowała myśli, a Ichirou nie miał chęci ani czasu, by całe dnie przesiadywać z różowowłosą w domu i stanowić oparcie psychiczne po niedawnej tragedii.
Nie zamierzał zabawić tu długo. Nie był typem domatora, już wolał pokręcić po Kinkotsu i zahaczyć o kilka lokali. Wpadł więc tylko na chwilę, by się odświeżyć, wypachnić, poprawić włoski i ubrać jakieś czyste ciuszki.
Coś go jednak zatrzymało. Był to list, który leżał na stoliku w salonie. Zapewne Akemi go odebrała i zostawiła gospodarzowi.
Ach, no oczywiście, że to od Suzu. To przecież ona zawalała go masą wiadomości, na które nie zawsze chciało miał czas odpisać. Skoro jednak miał trochę wolnego, zdecydował się przynajmniej przeczytać list od razu, bez odkładania na potem.
Rozsiadł się w wygodnym fotelu i wczytał się w treść, która była znacznie dłuższa niż standardowe notki od zielonowłosej poszukiwaczki przygód. Faktycznie, dziewucha miała wiele do opowiedzenia, bo wyrwała się w dość daleką podróż.
Po przeczytaniu wiadomości postanowił od razu odpisać. Odłożenie tego na później wiązało się z dużym ryzykiem zapomnienia, a jednak tym razem wypadało odpowiedzieć, szczególnie że było kilka informacji do przekazania. Poszukał wiec pióra, atramentu i sporządził staranny liścik, a nawet dwa.
Odświeżył się, wypachnił, poprawił włoski i ubrał jakieś czyste ciuszki, a później opuścił mieszkanie, zabrawszy uprzednio gotową już wiadomość do nadania.
Załatwianie wszystkiego, co chciał, zajęło mu trochę dłużej, niż się spodziewał. Dokładając do tego chwilę spędzoną w jednej z knajp, powrót do domu był o późnej porze.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2317
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Rezydencja Ichirou

Postprzez Hikari » 3 wrz 2018, o 09:49

~ Kocia Świątynia ~
Misja rangi C 1/30+
Ichirou Asahi




Wysyłając listy Ichirou przypomniał sobie o dawno zapomnianych przyjaciołach, takowym można było nazwać Hikariego, do którego po czterech latach napisał pierwszy list. Dość długi czas oczekiwania jak na jakiekolwiek informacje prawda? Idealna okazja do pochwalenia się nową wyższą rangą, nad kolegą który jest wciąż Akoraito. Mimo dostania awansu po wojnie w Atsui, sprawił się tam dość nieźle i dostał pochwały od lidera Sabaku. No, ale dość o tym, kogo to interesuje w tej przygodzie. Tutaj liczył się inny zapomniany od dawna towarzysz, który mógł beztrosko chodzić po świecie nie zwracając na siebie większej uwagi. W końcu koty mamy wszędzie prawda? Niespodziewanie już w swojej rezydencji właściciel usłyszał dobrze znajomy mu głos. Jego źrenice mimo późnej pory mogły się teraz poszerzyć, ile to czasu minęło od ostatniego razu kiedy do uszu dobijał się ten twardy koci akcent?
- No przyszedłem sprawdzić czy jeszcze żyjesz, a tutaj całkiem dobrze sobie radzisz.
Był to Kuro, pocieszny czworonóg, który kręcił swoim ogonem. Stał na jakimś podwyższeniu, aby być możliwie najbliżej jego twarzy. Po ujawnieniu swoich dwukolorowych oczu zeskoczył na podłogę nie czekając na zaproszenie wchodząc do środka i ewidentnie czegoś szukał.
- Mam nadzieję, że się stęskniłeś za kocią krainą i masz trochę wolnego czasu. Jak nie teraz to chociaż w najbliższej przyszłości, przywódczyni chciała porozmawiać z powiernikiem paktu.
Nie mogąc znaleźć tego, czego chciał lekko widać, że był naburmuszony.
- Słuchaj nie znajdziesz jakiegoś pudełka? Chętnie przespałbym się pod dachem, podróż taka na tych małych łapkach jest męcząca wiesz.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1573
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Rezydencja Ichirou

Postprzez Ichirou » 3 wrz 2018, o 18:23

Załatwił wszystko, co miał załatwić, a końcówkę dnia spędził już w swoich czterech ścianach. Był sam, bo Akemi miała wieczorną zmianę w Promyku Słońca, więc w gruncie rzeczy czas mijał mu dosyć leniwie i spokojnie. Siedział na fotelu znajdującym się na balkonie. Z racji, że ognista gwiazda zaszła jakiś czas temu za horyzont, temperatura zdążyła na tyle spaść, by przebywanie na otwartym powietrzu było całkiem przyjemne, a nawet i orzeźwiające. Rozgrzane ściany budynku oddawały jednak ciepło zakumulowane przez cały dzień, co zapewniało bardzo miły kontrast.
Z dobrego punktu widokowego, mógł teraz obserwować, jak Kinkotsu powoli zasypia. Nawet centralnej części osady nie było tłumów, a jedynie pojedyncze jednostki. Mrok nocy delikatnie rozbijały dwie gromady malutkich, jasnych punkcików - gwiazdy na czarnym nieboskłonie oraz sztuczne źródła, których światło wydzierało się z okienek niektórych budynków.
Na stoliku obok, w zasięgu jego ręki, stała butelka z nabytą dzisiaj daktylówką. Taką samą, jaką nadał Hikariemu. Skoro słał komuś prezent, to przecież sprawił go też i sobie.
Właśnie odkładał kieliszek z powrotem, kiedy dość niespodziewanie, tuż przed jego twarzą, pojawiły się różnokolorowe ślepia znajomego kocura. Kuro, jego poczciwy kompan, z pewnością najbardziej związany z nim spośród wszystkich przedstawicieli kociego paktu.
- Jak widzisz - nie najgorzej. Gdybym wiedział, że się zjawisz, to bym przygotował ci jakiś przysmak - odparł całkiem życzliwym tonem, zerkając na kompana, który za czymś się rozglądał.
Dalsze słowa Kuro mocno go zainteresowały. Że niby przywódczyni, huh?
- A już myślałem, że wpadłeś po koleżeńsku mnie odwiedzić, a tu jednak służbowe sprawy - odparł żartobliwie.
Westchnął cicho, a potem z ogromną ociężałością podniósł się z fotela. Zapraszającym gestem otwartej dłoni wskazał na otwarte drzwi prowadzące do salonu.
- Zapraszam - oznajmił krótko, a potem powolutku ruszył do środka, zgarniając po drodze nalewkę i kieliszek. Kiedy już obaj znaleźli się wewnątrz mieszkania, zamknął za sobą drzwi. Zdążyło się tu już wystarczająco ochłodzić.
Pomieszczenie słabiutko rozświetlał lampion ze świecą postawiony na ławie. Na tej samej ławie znajdowało się małą, drewniana skrzyneczka. W dokładnie takich samych przesłał Hikariemu i Suzu swoje podarki.
Nie do końca rozumiał, skąd u kotów taka sympatia do klaustrofobicznych przestrzeni, ale nie wnikał. Niedbale machnął ręką, wskazując skrzynkę, która rozmiarami była w sam raz na butelkę alkoholu.
- Może to się nada, o ile tylko się zmieścisz. A jak nie, to możesz przekmiać w mojej gurdzie. Tylko nie myśl mi nawet o sikaniu na piasek. - Usiadł na fotelu przy ławie, a potem wrócił do poprzedniego tematu.
- Ostatnio ładnie się wykazałem, otrzymałem awans, to przysługuje mi trochę wolnego. Powiedzmy, że do Neko no Tani mógłbym ruszyć nawet i z rana. No chyba, że szefowa chce mi udzielić burę, to wtedy lepiej będziesz, jak wymyślisz mi jakąś wymówkę - stwierdził pół żartem, pół serio, rozlewając do kieliszka daktylówkę na dobry sen.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2317
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Rezydencja Ichirou

Postprzez Hikari » 4 wrz 2018, o 11:17

~ Kocia Świątynia ~
Misja rangi C 3/30+
Ichirou Asahi




Samotne cztery ściany stały się trochę żywsze. Ostatecznie przynajmniej było się do kogo odezwać, a ktoś podsłuchujący słysząc dwa różne głosy nie uzna nas za jakiegoś wariata. Takich pewnie nie brakuje na tym świecie, skąd się biorą szaleni naukowcy tworzący wielkie gąsienice na bagnie. Sam Kuro wydawał się zmęczony, już nawet lekko ziewał, ale pobudziła go sama wieść o przysmaku. Uszy od razu podskoczyły do góry, a oczy zaczęły świecić, ale dopiero potem doszła do niego pierwsza część zdania, która sprawiła, że entuzjazm szybko upadł. W końcu miał nie dostać niczego do jedzenia, co to za wredny gospodarz tak witający gości.
- To chociaż nalej trochę tego trunku co tam pijesz do jakiejś miski. Też mi w gardle zasycha, bez tego to chyba nie dam rady wypowiedzieć nawet słowa więcej.
Elegancko polizał się po łapce i właściwie czekał. aż dostanie co potrzebuje. W razie czego ruszył za właścicielem mieszkania do kuchni, przecież go zapraszał do środka. Przekraczając próg już złamał swoją obietnicę milczenia, dość szybko.
- Tak samo po koleżeńsku nie wpadasz do nas. Zanudziłbym się u was normalnie nie mając do kogo się nawet odezwać.
Drewniana skrzynka, która została wskazana przez Ichirou sprawiła, że kocie źrenice mocno się poszerzyły. Najwidoczniej mu się spodobało, ale czy starczy miejsca? Tego nie wiedział, z drugiej strony te istoty potrafią przypominać czasem wodę, jakby zupełnie nie posiadały żadnych kości w sobie. Mimo to potrafił nie dać się opętać pokusie wskoczenia tam już w tej chwili i wpierw ruszył po trochę alkoholu. W końcu w kociej krainie też mieli sake, pewnie inne alkohole także. Co by nie powiedzieć każda osoba na świecie od czasu do czasu sięgała do takich trunków. Zresztą czy w Neko No Tani nie pili razem?
- Wybieram to drewniane, bo co to za kuweta z której nie możesz chociaż skorzystać.
Tutaj raczej siadanie na fotelu przy ławie nie było najlepszym pomysłem, a przynajmniej jak chcemy dowiedzieć się czegoś więcej od przyzywanego towarzysza.
- No to widzę pracowity byłeś, a co chce szefowa to dopiero rozważę powiedzieć po napiciu się czegoś. Podróż była bardzo męcząca.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1573
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Rezydencja Ichirou

Postprzez Ichirou » 4 wrz 2018, o 23:33

Już rozsiadł się wygodnie w swym fotelu, już miał uraczyć się daktylówką, no ale nie, bo panicz o czarnej jak noc sierści też chciał skosztować trunku. Gospodarz westchnął więc z rezygnacją i podniósł się ospale z gracją staruszka. Niechętnie podreptał w stronę kuchni, by tam odnaleźć jakiś talerz lub płaską miskę. Niedługo później wrócił do salonu z naczyniem, które postawił na ławie i na które tuż po tym nalał nieco alkoholu. Nie za dużo, bo przecież Kuro nie był wielkich gabarytów, a Ichiemu jakoś nie widziało się opiekowanie schlanym kotem.
- Mam tu na miejscu sporo roboty, sam wiesz - mruknął, usadzając swoje cztery litery z powrotem na fotelu.
Krzywo się uśmiechnął na samą myśl, że czarny kocur faktycznie mógłby mu namoczyć do kuwety. Zamiast jednak komentować tą rzecz, wolał odnieść się do nieco poważniejszych spraw.
- Odwiedzenie waszej krainy w sumie nie byłoby takim złym pomysłem. Wypadałoby o sobie przypomnieć. Nie ukrywam, że w bliższej lub dalszej przyszłości znajdę się w sytuacji, w której będę potrzebował waszego wsparcia. I to nie byle jakiego. - Jeżeli w Tsurai faktycznie miało do czegoś dojść, to było niemal pewne, że Asahi się tam zjawi. I wtedy najprawdopodobniej skorzysta ze swoich kocich kompanów, których pełnego potencjału jeszcze nie miał okazji wykorzystać.
Sięgnął po małą czarkę i nalał sobie do niej nalewki. Daktylówka jednak zbyt długo w naczyńku nie poleżała, bowiem parę sekund później została już walana do żołądka brązowowłosego.
- To jak, dowiem się, o co chodzi, czy będziesz mnie dalej utrzymywał w niepewności? - zapytał pociesznego kompana, zakładając nogę na nogę w oczekiwaniu na odpowiedź.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2317
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Rezydencja Ichirou

Postprzez Hikari » 5 wrz 2018, o 10:17

~ Kocia Świątynia ~
Misja rangi C 5/30+
Ichirou Asahi




Nalany alkohol do miseczki sprawił, że Kuro podniosły się uszka, czekał on też cierpliwie aż to wyląduje na podłodze. Widząc ile zostało trunku zostało mu odstąpione powiedział tylko jedno cicho do siebie, ale tak aby było słyszalne.
- Sknera.
Mimo tego nie czekał, a zaczął wciągać daktylówkę powoli swoim języczkiem. Jakby pił mleko czy cokolwiek innego najnormalniej na świecie. Wydawało mu się, że smakuje. Mogło to też wychodzić po prostu z zasady, że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby. Kto to wie.
- Taa wy ludzie zawsze macie wiele roboty.
Nie chciał nic więcej w tej kwestii dodawać, od krótkie podsumowanie jakby się nie zastanowić prawdziwego faktu. Człowiek zawsze wszędzie się śpieszy, ma coś do wykonania, a jak jest shinobi to wroga do pokonania, ścianę do przeskoczenia. Musi pokonać swoje limity, stawać się coraz silniejszym, bo zawsze będzie ktoś lepszy. Ciekawe jak to jest być tym Antykreatorem, do którego nikt nie ma nawet podejścia. Tego raczej się nie dowiemy. Oczywiście Kuro nie pił non-stop, oszczędzał sobie dóbr od... Właściciela? Tak chyba można nazwać pustynnego shinobiego, po podpisaniu paktu. Lekko się też kocisko uśmiechnęło, a także machał ogonem, że Asahi może wybrać się teraz w podróż.
- Cóż jak do tej pory zbyt wiele jej nie potrzebowałeś, ale tym bardziej myślę, że zainteresuje ciebie co chce liderka powiedzieć.
Tutaj przyśpieszył swoje picie, aby miseczka stała się pusta. Jakby spodziewał się kolejnego pytania, zresztą czy było to tak ciężkie? Co mogła od niego chcieć najważniejsza osoba w całym magicznym Neko no Tani. Każdy by miał takie tylko myśli i chciałby się dowiedzieć powodu. Tym bardziej, że sam młodzieniec może nie poznał wszystkich przywołańców, mógł się tylko spodziewać ich wartości bojowej. Przynajmniej wie, że posiada medyka na każdą chwilę.
- Polej jeszcze jednej, a powiem wszystko co wiem.
Jakby zupełnie zignorował zdanie o utrzymywaniu go w niepewności, czekał aż jego prośba się spełni. Niby małe ciałko, a coś potrafiło wyżłopać. Wskoczył też na kolana wraz z miską w pysku, aby Ichirou nie musiał schodzić do tego zadania i posiadał dość szeroki uśmiech. Może nawet lekko przerażający. Zostawił tam miskę i zeskoczył na podłogę kręcąc się dookoła fotela.
- Ugurummo jest w takich sprawach zazwyczaj tajemniczy, nie chce wiele mówić. Z tego co słyszałem to on jest tylko pośrednikiem, aby Ciebie sprowadzić. Tak po prawdzie to Asa chce z Tobą porozmawiać, stąd używałem liderka. Przynajmniej ja tak traktuję naszych mędrców. Podobno chodzi o jakiś artefakt co posiadasz, że jest on kluczem czy coś takiego. Wiesz nie przekazują wielu informacji takiemu dachowcowi jak mi.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1573
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Rezydencja Ichirou

Postprzez Ichirou » 5 wrz 2018, o 20:09

Pokręcił głową z aktorskim niedowierzaniem, na inwektywy, które otrzymał od jego własnego kota.
- Wcale nie! To z troski o ciebie, głuptasku. Ta nalewka jest naprawdę mocna, zobaczysz - odparł, trochę się zgrywając. W gruncie rzeczy to troszczył się nie tylko o kondycję Kuro, ale też o siebie i o swoje ładne cztery ściany. Nie żeby coś, ale do tej pory nikt mu pięknego dywanu nie ufajdał, więc dobrze by było, gdyby tak pozostało. Ichirou nie był do końca pewny możliwości Kuro, ale niedużych rozmiarów kocur nie mógł przecież wlać w siebie za wiele.
- Zupełnie odwrotnie jak wy - dość krótko zripostował komentarz, ani trochę nie mijając się z prawdą. Koty przecież większą część dnia spędzały na śnie lub odpoczynku, a ich inteligentni kuzyni wcale nie różnili się od nich w tej kwestii. Neko no Tani była wyjątkowo sielankową krainą, w której czas płynął bardzo leniwie. Miało to swój urok, fakt, ale przyzwyczajony do ciągłych wrażeń shinobi prędzej lub później by tam się po prostu zanudził.
Westchnął potem cicho, nalał i sobie i poczciwemu kompanowi. Rzeczy, o których mowił Kuro, były bardzo interesujące. Jeśli już, to Ichirou prosił o wsparcie kocich sojuszników, a nie odwrotnie. Tym razem było zupełnie inaczej, a sprawa wychodziła z samiuśkiej góry. I nie chodziło tutaj o potężnego, budzącego trwogę Ugurummo, lecz o Asę. Władca piasku nie miał jeszcze okazji bezpośrednio z nią rozmawiać. Kojarzył ją jedynie z imienia i z tego, co inne koty wspominały.
Coś z jego artefaktem? Huh, a to ciekawe.
- Jaka ona jest? Nie gadałem z nią jeszcze i nie wiem, czego mógłbym się po niej spodziewać. Masz dla mnie jakieś rady? - zapytał, sięgając czarkę, by zaraz po tym ją opróżnić jednym haustem. Nie bez powodu pytał o to, jak podejść do Asy. W końcu koty były dość specyficzne i wielu ich przedstawicieli wymagało... cóż, właściwego zachowania. Chociażby Yuko, z którą nigdy łatwo nie było i którą najpierw należało dość mocno wyprosić, by otrzymać choćby małą pomoc.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2317
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Rezydencja Ichirou

Postprzez Hikari » 15 wrz 2018, o 12:24

~ Kocia Świątynia ~
Misja rangi C 7/30+
Ichirou Asahi




Na temat troski miał do odpowiedzenia tylko prychnięcie, ale nie chciał raczej kontynuować tematu. Co do spędzania czasu Ichirou mówił prawdę, koty raczej nigdy nie rozumiały pędu ludzi. Wolały się rozkoszować wolnym czasem, nie walczyły raczej z nikim. Dopiero jak ktoś im zaczynał dokuczać, no chyba, że mówimy o drapieżnych gatunkach jak tygrysy. Dwa zupełnie inne światy.
- Wywodzi się z linii założycieli Neko no Tani i jest nie rozłączna z swoim bratem. Ta dwójka rozumie się bez słów, często uzupełniają swoje wypowiedzi. To właśnie oni znają wszystkie sekrety kociego paktu.
Zrobił małą przerwę na parę liźnięć językiem alkoholu, w końcu przyzwyczajenie z jego natury daje o sobie znać.
- Moją radą jest abyś słuchał i nie wywyższał się. Ostatecznie nikt tego nie lubi, ta dwójka stoi na uboczu zazwyczaj woląc delektować się spokojem. Nie wzywali by bez powodu.
Rozciągnął swoje ciało leniwie otwierając przy okazji pysk, a potem wrócił do delektowania się daktylówką. Nie wiadomo kiedy, a całość miseczki opustoszała. Trzeba przyznać, że też potrafił jak na swoje ciałko co nieco wypić.
- Pora mi spać, skoro jesteś gotowy wyruszać jutro proponuję jak najwcześniej. Obudź mnie, moje futro i tak będzie pełne tego przeklętego piasku po wyjściu, także umyję się w tajemniczym lesie.
Jak powiedział tak wyskoczył jeszcze na chwilę na zewnątrz, pewnie załatwić potrzeby. Po powrocie udał się natychmiast do pudełka, wyginając się w razie potrzeby w sposób wyglądający jakby nie posiadał kręgosłupa. Po drodze mijając Ichirou dorzucił jeszcze swoje trzy grosze.
- Dobranoc. Niby nie musimy się śpieszyć, ale coś mi z tyłu futerka mówi, że lepiej załatwić to jak najszybciej tak więc postaraj się nie spać za długo.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1573
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Rezydencja Ichirou

Postprzez Ichirou » 16 wrz 2018, o 11:36

Dosyć luzacką postawą nie dawał po sobie tego znać, ale w gruncie rzeczy słuchał z uwagą słów towarzysza o sierści czarnej jak noc. Był powiązany paktem krwi z kotami już chyba nawet kilka lat, ale do tej pory nie miał bezpośredniej styczności z mędrcami z Neko no Tani. Raz czy dwa pewnie coś mu ktoś na ich temat napomknął, ale w gruncie rzeczy sprowadzało się to tylko do tego, że mędrcy są wysoko postawionymi kotami, ale zazwyczaj trzymają się na uboczu. W związku z tym Ichirou z samej ciekawości był w stanie odwiedzić kocią dolinę, a skoro była jeszcze jakaś sprawa do niego, to nie było nawet nad czym się zastanawiać.
- W porządku, z tym nie powinno być problemu - oznajmił spokojnie, sięgając po czarkę, by upić z niej mały łyk nalewki. Fakt faktem miał wysokie mniemanie o sobie, ale gdy musiał i gdy był ku temu powód, potrafił zachować się odpowiednio do sytuacji. Zresztą, kocia społeczność i tak miała u niego szacunek. Traktował ich jako godnych zaufania kompanów i nie widział innej opcji niż kontynuowanie bardzo pożytecznego kontraktu.
Wyglądało na to, że wszystko zostało ustalone. Trudno powiedzieć, czy to alkohol, czy zwyczajna kocia natura, ale Kuro postanowił ułożyć się do spania.
- Tylko żebyś mi jutro nie narzekał, że cię zbudziłem wczesnym rankiem. Przecież wiesz, że śpię mniej niż ty - oznajmił z drobnym uśmieszkiem, podnosząc się leniwie z fotela. Zaraz potem skierował się w stronę wyjścia na korytarz, by później pomaszerować do swojej sypialni.
- No, to branoc - rzucił krótko, a moment później zniknął z różnokolorowych oczu kocura.
***
Zgodnie z umową nie drzemał zbyt długo. Shinobi w czasie służby rzadko kiedy mieli ten luksus wylegiwania się do późna w łóżku, więc pobudka wczesnym rankiem nie była żadną nowością dla Ichiego. Nie znaczy to, że jakoś szczególnie się spieszył. Ot, odbębnił poranną rutynę w miarę spokojnym tempie, bez przesadnego pośpiechu. Przyszykował się, zabrał zapasy wody, swój podstawowy sprzęt.
Zerknął w międzyczasie do innej sypialni, gdzie spała aktualnie Akemi - kelnerka z Promyku Słońca, która po pożarze przytułku straciła dach nad głową i którą Asahi tymczasowo przyjął do siebie. Nie zbudził jej jednak, ani nie pozostawił żadnej wiadomości. Stwierdził, że nie ma sensu, bo i ta i tak przecież była świadoma, że często wybywa ze swojego lokum. Poradzi se dziewucha.
Mając już wszystko ze sobą, poszedł do sypialni, gdzie Kuro urządził sobie gniazdko w malutkiej skrzyneczce po alkoholu.
- Pobudeczka - oznajmił kompanowi, drapiąc go za uchem.
- Jestem gotowy, więc się zbieramy. Śmigniemy na mojej chmurce, bo szkoda tyle łazić - oznajmił i odczekał, aż Kuro się ogarnie. Później nie pozostało już nic innego jak wyjść na balkon i przekształcić cześć piachu z gurdy w mobilny dysk, na którym zamierzał przebyć drogę do kociej krainy. Przed opuszczeniem obrębu wioski zahaczył jednak jeszcze o kupieckie stragany, by nabyć jakiś prowiant na drogę. Wolał sobie oszczędzić zrzędzenia Kuro na temat pustego brzucha.

[zt]
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2317
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Rezydencja Ichirou

Postprzez Ichirou » 18 paź 2018, o 18:05

Zaraz po wykonaniu zadania w Neko no tani, mędrcy odesłali go z powrotem do Atsui, ponieważ tam na niego miały czekać ważne sprawy. I choć Ichirou z samego początku miał wątpliwości co do wizji enigmatycznego, kociego rodzeństwa, tak z każdą kolejną ich wskazówką utwierdzał się w przekonaniu, że warto brać ich słowa pod uwagę. Asa i Yūgure tym razem również się nie pomylili, ponieważ pod nieskromnym domostwem władcy piasku czekał już posłaniec z wiadomością od samego lidera.
Temat, o którym kiedyś rozmawiali w jego gabinecie wyraźnie się rozwinął. Ba, szczep Dohito zdecydował się podjąć bardzo zdecydowane kroki i wszcząć rebelię, by zawalczyć o swoje. Rzecz jasna Asahi miał wziąć w tym udział - w końcu już zostało powiedziane, że dojdzie do jakichś poważniejszych planów, to brązowowłosy zostanie wysłany jako wpływowa figura rodu Sabaku.
Nie musiał być zachęcany do działania, bo sam chciał działać. W kontekście decydowania o losach klanu był mniej stoicki od Jou. Jego narwany duch gdzieś tak w środku niego już powoli się dusił marazmem i spokojem w ostatnich miesiącach.
Jego myśli w większości zajęła sprawa przygotowań na nadchodzącą wielkimi krokami rebelię. Nie próżnował.
Kiedy nadszedł właściwy dzień, zebrał cały swój ekwipunek i wyruszył w podróż.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2317
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość