Rezydencja Senzen i Asahiko Hyuuga

Rezydencja Senzen i Asahiko Hyuuga

Postprzez Uchiha Masako » 5 maja 2019, o 11:13

Obrazek

Stosunkowo niewielka, ale nosząca znamiona bogactwa rezydencja należąca do Senzena Hyuuga - jednego ze strażników chroniących lidera rodu i siedzibę władzy oraz jego żony - Asahiko Hyuuga, porucznik w straży osady. Poza nimi w redycencji mieszka też kilkoro osób służby oraz dwójka synów właścicieli - 16letni Kisaku i 18letni Koichi.
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 238
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta:

Re: Rezydencja Senzen i Asahiko Hyuuga

Postprzez Jun'ichi » 6 maja 2019, o 12:30

Poprzednia lokacja

Po dotarciu do rezydencji wskazanej przez zleceniodawców, Jun rozejrzał się po okolicy swoimi białymi oczami, aby upewnić się że nie traci tu niepotrzebnie czasu. Niemal wszyscy wskazani domownicy byli na miejscu co z jednej strony było wiadomością dobrą, z drugiej przerażała kalekę. Znając już podejście tej konkretnie rodziny do "wyrzutków", Jun narażał się na obelgi, wyśmiewanie i pogardliwe spojrzenia jednak poczucie obowiązku było silniejsze od strachu. Zwłaszcza w tych kwestiach Jun stał się już niemal niewzruszony, chociaż nadal nie mógł powiedzieć że obelgi spływają po nim całkowicie jak po kaczce.
Po chwili namysłu oraz po dezaktywacji swojego Dojutsu, chłopak podszedł do głównego wejścia i zapukał do drzwi chcąc oznajmić swoje przybycie. Był pewien, że otworzy mu ktoś ze służących, dlatego postanowił grzecznie przedstawić się imieniem oraz poinformować, że chciałby zamienić kilka słów z synami pana Senzena.
Patrząc na status społeczny rodziny pana Senzena, Jun szczerze wątpił żeby ktokolwiek z nich miał korzyść ze zniknięcia panienki Tamaki. Mogło to być co najwyżej spowodowane czystą niechęcią do jej odmienności, jednak z drugiej strony dziwnym byłoby ryzykowanie reputacji dla tak błahych pobudek. Na tą chwilę Jun bardziej podejrzewał ucieczkę niż udział osób trzecich, chociaż wiedział że właśnie zachowanie innych mogło przechylić czarę goryczy w panience i tym samym nakłonić ją do tak drastycznych kroków.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:




Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1195
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Rezydencja Senzen i Asahiko Hyuuga

Postprzez Uchiha Masako » 10 maja 2019, o 01:58


Obrazek

Córko, gdzie jesteś?!
Misja rangi C [19/45+] Naoki, Jun'Ichi


Kiedy Jun'Ichi dotarł do wejścia, stanął przed prostym, kamiennym murem oraz osadzonymi w nich solidnymi dębowymi drzwiami. Po krótkiej chwili usłyszał stłumione kroki zza nich i dźwięk odsuwanej zasuwy, po czym jego oczom ukazał się ubrany w proste, ale dość eleganckie kimono mężczyzna w wieku około 50 lat, z siwizną we włosach. Kiedy spojrzał na opiekuna dojo, w jego oczach coś błysnęło, jakby właśnie rozpoznał stojącego przed nim młodego użytkownika Byakugana. Parę krótkich, treściwych słów, szybkie skinięcie głową i Jun'Ichi został wprowadzony w obręb domu, a następnie zaprowadzony na jego tyły, gdzie wcześniej już dostrzegł dwójkę synów Asahiko i Senzena.

Pomimo różnicy wieku, Kisaku górował nad starszym bratem, sylwetkę najwyraźniej odziedziczywszy bardziej po matce - wysoki i szczupły, właśnie próbował założyć dźwignię na Koichim. Tamten jednak - choć niższy - był także wyraźnie tęższy i silniejszy. Bez większego problemu chwycił i brutalnie odciągnął rękę próbującą go poddusić, a następnie zgrabną zmianą postawy i poprawionym chwytem rzucił Kisaku na ziemię, a następnie przytrzymał nogą. Jego brat poklepał ziemię na znak, że się poddaje, po czym został puszczony. Obaj ze śmiechem zaczęli komentować swoją walkę, aż dostrzegli Jun'Ichiego i służącego. Ich miny niemal w tym samym momencie zrzedły.

- Zetsubou? Co u nas robi ten otoshigo? Na cholerę go wpuściłeś, teraz trzeba będzie szorować bruk. - rzucił Koichi, nawet nie zaszczycając Jun'Ichiego spojrzeniem. Nim służący zdążył odpowiedzieć, Kisaku położył dłoń na ramieniu brata, uspokajając go.

- Czemu tu przyszedłeś? - spytał młodszy z braci, taksując go niechętnym wzrokiem, ale i zachowując uprzejmy ton.



Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 238
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta:

Re: Rezydencja Senzen i Asahiko Hyuuga

Postprzez Jun'ichi » 13 maja 2019, o 13:12

Wkroczenie do takiej posiadłości było sporym wyzwaniem przez wzgląd na to jak Jun był traktowany przez mieszkańców wioski, zwłaszcza takich jak Ci tutaj, bogatych, wpływowych i zapewne również silnych. Mimo to misję należało wykonać, dlatego postępował zgodnie z tym co postanowił - przedstawił się i spokojnie podążał za podstarzałym służącym, który zaprowadził go do dwójki trenujących młodzieńców.
Nie potrzeba było długo przypatrywać się zmaganiom chłopców by stwierdzić, że są dobrze wyszkoleni i nie brakuje im wrodzonego talentu. Wykonywali płynne, przemyślane ruchy i chociaż w stylu Juken nie miała znaczenia siła fizyczna, tej również im nie brakowało. Obserwacja ta nie trwała jednak długo bo oczy obydwu chłopców zwróciły się w stronę Juna i zawitały na nich doskonale znane mu spojrzenia.
W środku na moment zagotowało się w kalece, kiedy jeden z Hyugów zrównał go z zarazą, po której trzeba będzie czyścić chodniki. Nie mógł jednak odpowiedzieć nic, a jedynie skinąć głową w milczeniu dopóki nie padło pytanie o powód jego wizyty.
Zaginął jeden z członków naszego rodu, to bardzo poważna sprawa. Chodzi o panienkę Tamaki, córkę pana Hikamoto. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie była ona waszą przyjaciółką ale wiem też że jako Hyuga nie pozwolicie by tajemnice naszego rodu dostały się w niepowołane ręce. Jeśli macie chociaż domysły gdzie mogę ją znaleźć, bardzo proszę o informację. - zamaskowany chłopak wiedział, że w rozmowie z tak zadufanymi w sobie osobnikami jedyną opcją na uzyskanie odpowiedzi będzie pokorne zachowanie. Mówiąc to skłonił się więc delikatnie, a ton jego głosu był bardzo spokojny i grzeczny.
Widząc stojąca przed nim dwójkę, domyślał się jak ciężko musiało być panience Tamaki regularnie spierać się z nimi. Silni, dobrze usytuowani, obdarzeni klanowym Kekkei Genkai. Mieli wszystko to, czego jej zapewne brakowało i wykorzystywali to by upokorzyć ją, pokazać "jej miejsce". Mimo nerwów które narastały w jego głowie, Jun stał niewzruszony i oczekiwał odpowiedzi. Nie zamierzał jednak tracić tu więcej czasu jeśli okaże się, że żaden z chłopców nie ma przydanych informacji. Samo przebywanie tutaj było uciążliwe, patrzenie na nich tylko pogarszało to uczucie.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:




Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1195
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Rezydencja Senzen i Asahiko Hyuuga

Postprzez Uchiha Masako » 14 maja 2019, o 23:07


Obrazek

Córko, gdzie jesteś?!
Misja rangi C [23/45+] Naoki, Jun'Ichi


Słysząc pokorny i uprzejmy ton opiekuna dojo, obaj bracia się nieco rozluźnili, a ich twarze odrobinę złagodniały. Wszystko było w końcu na swoim miejscu - wyrzutek i przypadkowy bękart, któremu los niesłusznie sprezentował dar należny jedynie klanowi Hyuuga przynajmniej miał na tyle samoświadomości, aby pamiętać o swoim miejscu. Takiej osobie naturalnie nie zaproponuje się kubka herbaty, ani chwili odpoczynku w domu. Nie, z taką osobą będzie się łaskawie rozmawiać tylko w ogrodzie, w nadziei, iż nie będzie przez to zbyt długo kalać domostwa swoją obecnością. Jun'Ichi mógł podejrzewać, że właśnie takie myśli - niekoniecznie nawet w pełni świadome - przebiegły przez umysły dwójki shinobi. Kiedy jednak dotarł do nich powód wizyty, Jun'Ichi mógł ujrzeć, że na twarzy młodszego z braci mignął niepokój, zaraz jednak zamaskowany pozorną obojętnością.

- Zaginęła? Gdyby to nie była otoshigo, jak ty, to może byśmy się przejęli. Pewnie ktoś jej w końcu pokazał, że Shiro-Iwa to nie miejsce dla takich przybłęd, jak ona. Nie wiem, czemu jej rodzina wcześniej w ogóle sama nie wyrzuciła, tylko taki dyshonor tolerowała... - prychnął Koichi, kręcąc głową.


- Tak... albo sama zwiała z wioski i do tej pory leży już gdzie w krzakach z kunaiem w boku albo naszpikowana strzałami. - zawtórował bratu Kisaku, wzruszając nieco przesadnie ramionami. - Tajemnice rodu i tak są bezpieczne, bo jej rodzina by jej nie przekazała nic istotnego. Nie jej. Także wiesz... jak cię tak interesuje, to szukaj odpowiedzi gdzie indziej. Przybłędo. - dodał jeszcze nieco za szybko, zerkając przy tym dyskretnie na brata, który wydawał się na to nieco dziwne zachowanie nie zwracać uwagi.

Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 238
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta:

Re: Rezydencja Senzen i Asahiko Hyuuga

Postprzez Jun'ichi » 15 maja 2019, o 08:34

Rozmowa z dwójką młodzieńców była dokładnym odzwierciedleniem tego z czym Jun'ichi spotykał się każdego dnia przez ostatnie lata. Ostatnimi czasy było wprawdzie nieco lepiej i pewnie dlatego słowa, które niegdyś spływały po nim jak po kaczce, teraz odrobinę zabolały. Dzięki masce skrywającej twarz, chłopcy nie mogli dostrzec grymasu niezadowolenia na twarzy kaleki ale z pewnością wiedzieli że musiał się on tam pojawić po tak ostrych słowach.
Tym co zwróciło uwagę Juna było dziwne zachowanie jednego z braci. Kiedy usłyszał o powodzie wizyty, zdawał się na moment stracić opanowanie, a to było już warte zwrócenia większej uwagi na dalsze jego zachowanie. Mimo to było wręcz pewne, że nawet jeśli wiedzą cokolwiek na temat Tamaki, nie powiedzą o tym komuś takiemu jak on. Jedyną opcją by upewnić się co do ich udziału (lub jego braku) w zaginięciu dziewczyny, było przyjrzenie się ich poczynaniom po odejściu z rezydencji.
Rozumiem. Wybaczcie więc że przeszkodziłem w treningu. - odpowiedział krótko opiekun Dojo, kłaniając się lekko ale nie spuszczając wzroku z obydwu rozmówców. Po tym zamierzał zwyczajnie odejść, opuścić mury posiadłości i odejść kawałek dalej. W międzyczasie postanowił również aktywować swojego Byakugana, by od razu zacząć obserwację obydwu chłopców, którzy albo mieli coś wspólnego ze sprawą, albo byli zwyczajnie najgorzej rozpieszczonymi bachorami w całej wiosce. Każda z opcji zdawała się równie możliwa, a to nieco denerwowało Jun'ichiego bo zamierzał jak najszybciej spotkać się z Naokim. Nie lubił kazać na siebie czekać, zwłaszcza kiedy dopiero co poznał tego przemiłego człowieka. Wstępnie obserwacja młodych Hyuga miała trwać kilka minut; Jun podejrzewał że po jego odejściu obydwaj zaczną coś wspólnie omawiać, a może nawet opuszczą posiadłość aby zatrzeć ślady o ile faktycznie mają coś wspólnego ze sprawą. Jeśli jednak powrócą do treningu i skupią się jedynie na nim, Jun uzna to za (przynajmniej czasowy) dowód niewinności i wyruszy w stronę miejsca spotkania z Naokim.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:




Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1195
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Rezydencja Senzen i Asahiko Hyuuga

Postprzez Uchiha Masako » 19 maja 2019, o 02:15


Obrazek

Córko, gdzie jesteś?!
Misja rangi C [26/45+] Naoki, Jun'Ichi


- Świetnie. Wystarczająco długo psułeś nam powietrze. Ciesz się, że ojciec śpi, bo inaczej pewnie nawet byś nie wszedł do naszej posiadłości. - rzucił agresywnym tonem Koichi, chyba aż paląc się do tego, by Jun'Ichi dał się sprowokować. Na szczęście opiekun dojo już wiele razy spotkał się z podobnymi reakcjami i był w stanie znieść je z godnością, nie dając powodu do walki.

- Upewnię się, że dotrzesz do wyjścia, otoshigo. - rzucił pogardliwie, ale dość pospiesznie (nieco zbyt pospiesznie?) Kisaku, po czym wskazał Jun'ichiemu drogę powrotną. Koichi uśmiechnął się porozumiewawczo na to do brata, po czym odwrócił, wracając do suchego treningu form.

To jednak, co nastąpiło prawdopodobnie mogło zaskoczyć ich nieproszonego gościa.

Kiedy tylko wyszli poza zasięg słuchu Koichiego, Kisaku odezwał się natychmiast do Jun'Ichiego, brzmiąc zupełnie inaczej niż poprzednio. Ton jego głosu nabrał teraz szczerości, a przynajmniej intensywności, której brakowało mu wcześniej.

- Słuchaj... nie mamy wiele czasu, ale powiem ci, co wiem. Tamaki od jakiegoś roku widywała się z jakimś przybłędą spoza miasta. Raz mi mignął i wydaje mi się, że to był jeden z bandytów, których ściga moja matka. Nie wiem, co robił z Tamaki, ale... szlag, zachowywali się trochę jak para. Na pewno czuła się przy nim swobodnie. Jeśli jest tak, jak mi się wydaje, to mogła z nim uciec w góry. Nie sądziłem do tej pory, żeby była zdolna do czegoś podobnego, ale... ale czuję w kościach, że to może być to. Jeśli tak - proszę, wydostań ją. - wyrzucił z siebie potok słów, nacechowany desperacją. Jun'Ichi nie mógł oprzeć się wrażeniu, że... Kisaku był w Tamaki najwyraźniej zakochany.




[Nie wiem, czy Naoki ci wspominał - w poniedziałek do normalnego tempa wrócimy. :) ]




Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 238
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta:

Re: Rezydencja Senzen i Asahiko Hyuuga

Postprzez Jun'ichi » 21 maja 2019, o 14:03

Przekonany o tym, że czas poświęcony na odwiedzenie tego miejsca został zwyczajnie zmarnowany, Jun ruszył w stronę wyjścia z posesji, puszczając mimo uszu kąśliwe uwagi jednego z braci. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że odpowiedzenie im w sposób równie nieuprzejmy mogłoby skończyć się dla niego surową karą o ile nawet nie wydaleniem z klanu. Nie uważał, żeby wygranie sprzeczki słownej z dziećmi było warte takiej kary, która pokrzyżowałaby całe jego plany, których jako opiekun Dojo i tak nie mógł mieć zbyt wiele.
Kiedy chłopak był już pewien, że nie ugrał tutaj zupełnie niczego, usłyszał za sobą kroki Koichiego, który jak się okazało miał jednak coś do powiedzenia w sprawie panienki Tamaki. Jun odwrócił się w jego stronę jednak nie odezwał się nawet słowem. Wyczekiwał obelgi, wyzwania na pojedynek lub czegoś równie niemiłego ale z pewnością nie tego co nastąpiło.
Patrząc na chłopaka, opiekun Dojo miał wrażenie że temu jednak zależy na Tamaki. Dziwne było jednak jego podekscytowanie, przejęcie sprawą która jeszcze chwilę temu zupełnie go nie obchodziła. Kiedy na koniec padła prośba o wydostanie zaginionej, Jun nie wiedział zbytnio jak zareagować jednak chyba rozumiał co kieruje chłopakiem. Był młodszym synem w rodzie o bardzo mocnych korzeniach i tradycjach. Uczucie jakim darzył pozbawioną Byakugana dziewczynę mogło zrujnować nie tylko jego, ale również rodzinę. Pytaniem było jednak czy resztę swojego życia spędzi z rodzicami czy może wolałby widzieć u swego boku ukochaną dziewczynę.
Obyś pewnego dnia przejrzał na oczy. Tamaki nigdy nie pokocha kogoś, kto traktuje nas tak jak Ty. Znajdę ją i sprowadzę, to moja rola w tej rodzinie. - w głosie Juna nie dało się wyczuć niczego miłego. Brak szacunku, brak współczucia jego stracie, tutaj było już miejsce jedynie na suche fakty. Informacja jaką otrzymał była użyteczna i zamierzał od razu podążyć jej śladem, nie zamierzał jednak nagle zmieniać swojego stosunku do Koichiego.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:




Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1195
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Rezydencja Senzen i Asahiko Hyuuga

Postprzez Uchiha Masako » 23 maja 2019, o 01:31


Obrazek

Córko, gdzie jesteś?!
Misja rangi C [30/45+] Naoki, Jun'Ichi


Nagła zmiana tonu Jun'Ichiego - pozbawionego teraz szacunku - zaskoczył w pierwszej sekundzie Koichiego. Chłopak wydawał się nie wiedzieć do końca jak zareagować, ale zaraz zacisnął szczękę i skinął głową.
- Dziękuję. Za poszukiwanie Tamaki. I może dla osoby twojego pokroju jest to niezrozumiałe, ale... nie tak łatwo sprzeciwić się rodzinie. - stwierdził krótko, po czym odwrócił się na pięcie i odszedł, z powrotem kierując się do ogrodu. Ciężko było stwierdzić o czym teraz myśli, ale kto wie - może słowa opiekuna dojo wywarły na nim głębsze wrażenie i kiedyś zbierze się na odwagę, aby zmienić swoje postępowanie. A może uzna zadurzenie w Tamaki za młodzieńczą słabość i jedynie utwierdzi się w swoich przekonaniach - to jednak pozostawało w sferze domysłów i nieokreślonej wiecznie przyszłości.

Tymczasem jednak zbliżał się powoli wieczór i należało przypuszczać, iż Naoki zdążył również się już wywiedzieć to i owo w gospodzie, przynajmniej ustalając coś z jednym z przyjaciół zaginionej. Jun'Ichi podążył zatem do zagajnika na umówione miejsce, by po dłuższym spacerze znaleźć zielonowłosego oczekującego go pod jednym z drzew.


[Zmiana tematu.]




Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 238
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta:


Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości