Dom Kimiko

Dom Kimiko

Postprzez Yamanaka Kimiko » 9 wrz 2020, o 10:45

Obrazek

Dom Kimiko usytuowany jest na wzgórzu, dlatego prowadzą do niego strome schody. Z racji tego, że kiedyś mieszkała w nim czterosobowa rodzina jest bardzo przestronny, mieści w sobie trzy pokoje sypialniane, salon, łazienkę i kuchnię. Oczywiście tylko jedno z pomieszczeń jest aktualnie używane, reszta jest zamknięta na klucz. Z okien widać przepiękną panoramę Karmazynowych Szczytów, a na horyzoncie majaczy również linia wody i pobliski port. Dookoła domu kwitną kwiaty i krzewy, a budynek otoczony jest wianuszkiem drzew.
Ostatnio edytowano 9 wrz 2020, o 10:59 przez Yamanaka Kimiko, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
誰も信じない。

Bank | * | PH
Avatar użytkownika

Yamanaka Kimiko
 
Posty: 140
Dołączył(a): 30 lip 2020, o 14:45
Lokalizacja: Saimin
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie, proste blond włosy. Średni wzrost, atletyczna postura. Karminowe usta i orzechowe oczy. Ubrana w prosty, szary strój przepasany czarnym pasem. Opatulona płaszczem w kolorze khaki, na którym złotą nicią wyszyto rodowy emblem.
Widoczny ekwipunek: Torba na narzędzia ninja przytwierdzona do czarnego pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=147908#p147700
GG/Discord: mereeedith#8073

Re: Dom Kimiko

Postprzez Yamanaka Kimiko » 9 wrz 2020, o 10:57

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
誰も信じない。

Bank | * | PH
Avatar użytkownika

Yamanaka Kimiko
 
Posty: 140
Dołączył(a): 30 lip 2020, o 14:45
Lokalizacja: Saimin
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie, proste blond włosy. Średni wzrost, atletyczna postura. Karminowe usta i orzechowe oczy. Ubrana w prosty, szary strój przepasany czarnym pasem. Opatulona płaszczem w kolorze khaki, na którym złotą nicią wyszyto rodowy emblem.
Widoczny ekwipunek: Torba na narzędzia ninja przytwierdzona do czarnego pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=147908#p147700
GG/Discord: mereeedith#8073

Re: Dom Kimiko

Postprzez Kuroi Kuma » 9 wrz 2020, o 11:54

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę
D — Yamanaka Kimiko
[1/15]





Dom - przystań, miejsce w którym można się skryć przed światem, które ogradza swoich mieszkańców bezpiecznymi murami, gdzie wszystko wydaje się tak jakby bardziej swobodne. Znasz je jak własną kieszeń, każdy kąt, każdy zakamarek, chociaż nigdy nie możesz przypomnieć sobie, gdzie leża przedmioty używane na co dzień. Miejsce pełne ciepła, dobroci, lecz kryjące też wiele mroku. To tutaj często zamykane są złe emocje, sekrety. To co się dzieje za zamkniętymi drzwiami tam zostaje. To z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach, gdzie twarz każdego domownika pokryta jest uśmiechem, wyglądają tak idealnie, jak z obrazka. Żadne miejsce nie było idealne, ale to było własne, niepowtarzalne. Jak było w domu Kimiko? Gdy brakowało tak wielu członków jej rodziny, gdy nie można było z nimi usiąść, spędzić czasu, porozmawiać, powiedzieć to co niewypowiedziane. Coś co kryje się głęboko w sercu, w duszy, co chce się wyrwać, lecz czekasz na odpowiedni moment. To nie dziś, jeszcze jutro, przecież jeszcze masz czas. A potem przychodzi moment, gdy jest już za późno.
Był już późny wieczór, na zewnątrz dłuższy już czas padał deszczyk, pojedyncze kropelki uderzały głucho w dach. Czym byli zajęci domownicy? Na siedzenie przy ognisku było zdecydowanie za ciepło, było przecież lato, temperatury nie rozpieszczały, można powiedzieć że przez taką pogodę było nawet nieco duszno. Przy drzwiach jednak rozległo się pukanie. Z początku niemrawe, jakby ktoś był zawstydzony tym co właśnie robi. Dwa ciche stuknięcia w drewno, które można było nawet przegapić przy odgłosach kropel. Po nich jednak nastąpiły kolejne dwa, już nieco bardziej pewne swego, zdecydowane, głośniejsze. Zupełnie tak jakby należały do dwóch innych osób, lecz mieszkańcy tego domostwa mogli to bez najmniejszego problemu to sprawdzić. Jedna osóbka czekała przed drzwiami, sygnatura chakry nie wyróżniała się zbytnio od tego, co pokazywali inni ludzie. Kim był wędrowiec, który zbłądził? Osamu popatrzył wymownie na Kimiko mrużąc przy tym swoje ślepia.
-Spodziewasz się kogoś? - wzrok skierował w kierunku drzwi, nie było może jeszcze nocy, lecz za późna była już pora na niespodziewane odwiedziny.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Dom Kimiko

Postprzez Yamanaka Kimiko » 9 wrz 2020, o 12:14

Uwielbiała deszcz dlatego ten dzień, choć duszny, był cudowny. Kimiko siedziała w salonie wraz ze swoim wujem, rozmawiając ściszonymi głosami o dalszych planach. Wyznała mu bez ogródek, że za niedługo znowu zamierza opuścić Saimin, co przyjął (o dziwo) spokojnie. Uprzedził ją jednak, by zawsze dawała znać komuś gdzie zmierza, albo jemu albo Minoru. Tak naprawdę chyba się martwił, przemknęło przez myśl Kimiko, gdy zbliżała do ust czarkę z ostygłą herbatą. Uśmiechnęła się smutno do tej myśli, serce ukłuła tęsknota za ojcem... Upiła łyk gorzkiego płynu, przełknęła gulę w gardle. Już chciała podjąć przerwany wątek opowieści i przybliżyć Osamu postać Kuroia, gdy nagle rozległo się pukanie do drzwi.
Najpierw słabe, ledwo dosłyszalne. Potem już głośniejsze. Dziewczyna wysiliła swój sensor, z tego co wynikało z jej obserwacji pod drzwiami czekała na nią jedna osoba. Nie znała tej chakry, dlatego zmarszczyła brwi. Spojrzała zdumiona na wuja, po czym odparła zgodnie z prawdą:
- Nikogo się nie spodziewam... - podniosła się szybko z ziemi i podeszła do przedsionka. Niewiele myśląc położyła rękę na klamce, by otworzyć drzwi. Nie bała się, że nieznajomy ją zaatakuje - w końcu była we własnym domu, do tego nie sama, co potęgowało poczucie bezpieczeństwa. Spojrzała wymownie na przybysza oczekując, że sam wyjawi powód niezapowiedzianej wizyty.
- Pomóc z czymś?... - zagaiła z przyjaznym uśmiechem na twarzy, wypatrując w półmroku jego oczu. O co mogło mu chodzić?
Obrazek
誰も信じない。

Bank | * | PH
Avatar użytkownika

Yamanaka Kimiko
 
Posty: 140
Dołączył(a): 30 lip 2020, o 14:45
Lokalizacja: Saimin
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie, proste blond włosy. Średni wzrost, atletyczna postura. Karminowe usta i orzechowe oczy. Ubrana w prosty, szary strój przepasany czarnym pasem. Opatulona płaszczem w kolorze khaki, na którym złotą nicią wyszyto rodowy emblem.
Widoczny ekwipunek: Torba na narzędzia ninja przytwierdzona do czarnego pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=147908#p147700
GG/Discord: mereeedith#8073

Re: Dom Kimiko

Postprzez Kuroi Kuma » 9 wrz 2020, o 13:22

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę
D — Yamanaka Kimiko
[3/15]





Wuj mruknął coś cicho pod nosem, niedosłyszalnie dla blondynki. Czy przeklina dzieciaki błąkające się po okolicy, strojące sobie żarty z mieszkańców, czy może też myśli kogo to niesie o tej godzinie. W każdym razie wsadził nos w książkę, którą czytał, pozwalając młodszemu pokoleniu się tym zająć. Za drzwiami mógł być jednak każdy - zbłądzona staruszka, która nie mogła odnaleźć drogi w tą pogodę, posłaniec z rozkazami, nawet i piekarz, bo kto mu zabroni? Kimiko była w domu, w swojej twierdzy, tam gdzie było najbezpieczniej. W miejscu, którego nie można było ruszyć, które było przecież od zawsze. Po drugiej stronie mógł być ktoś, kto nie miał dobrych zamiarów, kto zamierzał dostać się do środka, uciszyć swój cel. Nikt nie był święty, każdy miał coś na sumieniu, ludzi którzy żywią urazę, którzy nie zawahaliby się, gdyby akurat mieli okazję zrobić coś, co było poza ich zasięgiem. Klamka zaskrzypiała, drzwi się odsunęły, a oczom jasnowłosej ukazała się wyprostowana postać. Mężczyzna nieco wyższy od niej, postawny, jego ubrania były przemoczone. Musiał już wędrować dłuższy czas, deszcz nie był na tyle intensywny, by zmoczyć kogoś tak bardzo. Jego wzrok zaś był dziwny, patrzył się w kierunku kobiety, lecz nie na jej oblicze. Patrzył się przez nią, dosłownie jakby jej nie widział. Nie był ślepy, nie był też martwy - oddychał ciężko, zupełnie tak jakby miał ogromny ciężar położony na piersiach. Trwał tak przez chwilę, kilka minut, pytanie o pomoc zawisło w powietrzu, pozostawało dalej bez odpowiedzi. Było nieco niezręcznie, człowiek wydawał się być ciałem w jednym miejscu, a duchem w innym. Czy ktoś go kontrolował? W końcu mrugnął nerwowo oczyma, nie przeniósł jednak swojego wzroku nigdzie, a blondynka mogła poczuć, że w końcu spojrzał na nią.
-Prze... przepraszam, że przeszkadzam. Wiem, że jest późno, ale nie miałem się gdzie podziać, a zamknęli przede mną drzwi do wszystkich przybytków - powiedział cicho, na granicy słyszalności. Młoda Yamanaka mogła wyczuć w tych słowach żal, a prośba wędrowca była chyba nazbyt zrozumiała. Wielki dom, w którym zapewne było pełno miejsca, nawet skrawek podłogi, na którym można się wyspać, okryć czymś ciepłym. Tylko tyle, by przetrwać, by móc w spokoju zasnąć w miejscu, gdzie nie będzie przeszkadzać wilgoć. Sam mężczyzna nie wyglądał ni to na biedaka, ni to na bogacza, trząsł się jednak, jego ciało przechodziły dreszcze.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Dom Kimiko

Postprzez Yamanaka Kimiko » 9 wrz 2020, o 13:57

To wszystko było bardzo dziwne. Kimiko patrzyła na przybysza, na jego przemoczone ubrania, jednocześnie czując żal i niechęć. Obserwowała jego oczy, chcąc wiedzieć w co tak intensywnie się wpatrywał, miała bowiem wrażenie że unika patrzenia na jej twarz. Ciężko oddychał, wzrok miał wlepiony przed siebie i milczał - nie zachowywał się naturalnie. Czy to możliwe, że był pod wpływem jakiegoś jutsu? Zdawało jej się, że jest nieobecny, być może zanurzony we wspomnieniach czy swoich przemyśleniach. W pewnej chwili wędrowiec mrugnął oczyma i skierował wzrok na jej tęczówki. Zupełnie, jakby przebudził się z marazmu. Po dłuższej chwili przemówił.
Nie ufała mu, to wszystko było bardzo podejrzane. Dlaczego pukał do jej akurat drzwi, czyżby nie umiał trafić do karczmy? Jej dom nie znajdował się w ścisłym centrum, a na uboczu. Niełatwo było go wypatrzyć pośród gęsto zasadzonych drzew, a wdrapanie się po schodach nie należało do najprostszych. Skąd mogła wiedzieć czy udawanie kogoś w potrzebie to nie fortel, próba wtargnięcia do jej domostwa?
Jeśli przybysz mówił prawdę, oznacza to że odmówiono mu gościny wszędzie wokół. Najprawdopodobniej nie miał również pieniędzy albo nie był stąd - w przeciwnym wypadku udałby się do karczmy. A co jeśli kłamał? To pytanie uderzyło świadomość Kimiko, która patrzyła na niego z uwagą. Nie ufała prawie nikomu, w gruncie rzeczy nie chciała by obcy pałętali się po jej domu, nie miała więc zbyt wielu powodów by zapraszać go do środka. Z drugiej strony nie raz nie dwa słyszała historię o bogach zstępujących na ziemię, przybierających ludzką formę, udających strudzonych wędrowców i pukających do drzwi swoich wiernych. A co jeśli to taka sytuacja, a odrzucenie prośby o pomoc sprowadzi na nią klątwę?
Ściągnęła usta, spojrzała na wędrowca. Był przemoczony i cały drżał. Jeśli szybko się nie ogrzeje, najprawdopodobniej zachoruje, pomyślała dziewczyna. Nie wyglądał na ubogiego, był ubrany schludnie ale nie dostojnie. Dziewczyna myślała o wszystkich za i przeciw, zerknęła również w stronę wuja, który był pochłonięty przez lekturę. Nie spodoba mu się to, no ale cóż... w końcu to jej dom. Pomstując na swoją pobożność, bo o dobre serce bym jej nie posądzała, odstąpiła krok do tyłu. Gestem dłoni zaprosiła wędrowca do środka, mając szczerą nadzieję że nie pożałuje tego aktu altruizmu. Głęboko westchnęła, po czym przemówiła:
- Wejdź proszę, ogrzej się. Zaraz będziesz chory, chcesz się może napić ciepłej herbaty? Nazywam się Kimiko, miło mi cię poznać. Nie odmówię ci pomocy, szczerze mówiąc jestem zawiedziona zachowaniem moich sąsiadów. Myślałam, że mają więcej szacunku do prawa gościnności. Nieprzyjęcie strudzonego wędrowca może przynieść na rodzinę zły urok - uśmiechnęła się ponuro, pomagając zdjąć przemoczony płaszcz. Zaprowadziła go do salonu, w którym znajdował się jej wuj. Podniósł wzrok znad książki, patrząc pytająco. Kimiko przeniosła spojrzenie swoich brązowych oczu na przybysza, sugerując, że to odpowiednia chwila by i on ujawnił swoje imię.
Obrazek
誰も信じない。

Bank | * | PH
Avatar użytkownika

Yamanaka Kimiko
 
Posty: 140
Dołączył(a): 30 lip 2020, o 14:45
Lokalizacja: Saimin
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie, proste blond włosy. Średni wzrost, atletyczna postura. Karminowe usta i orzechowe oczy. Ubrana w prosty, szary strój przepasany czarnym pasem. Opatulona płaszczem w kolorze khaki, na którym złotą nicią wyszyto rodowy emblem.
Widoczny ekwipunek: Torba na narzędzia ninja przytwierdzona do czarnego pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=147908#p147700
GG/Discord: mereeedith#8073

Re: Dom Kimiko

Postprzez Kuroi Kuma » 9 wrz 2020, o 16:03

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę
D — Yamanaka Kimiko
[5/15]





Nieznajomy wzroku nie unikał. Nie próbował wodzić oczyma, nie próbował udawać, że przed nim ktoś nie stoi. On po prostu nie widział nikogo. W oczach panowała pustka, nicość, dryfował zaklęty gdzieś pomiędzy wymiarami. Co takiego jednak wybudziło go ze snu? Czy może odbijające się w głowie echem słowa Yamanaki, może dotarła do jego wnętrza? Sprawa wyglądała podejrzanie, chociaż mężczyzna nie wyglądał na takiego, który na pierwszy rzut oka podejrzanym typem by był. Wyglądał schludnie, nie przejawiał żadnych innych dziwactw, nie był to typowy czarny charakter, od którego aż bije mhrokiem. Tacy jednak byli najbardziej niebezpieczni, ci którzy nie sprawiali pozorów, po których nie można było ocenić zagrożenia. Byli niczym sztorm - ten zrywał się w najmniej spodziewanym momencie, potrzeba było lat doświadczenia, by po małych powiewach wiatru wyczuć, czy nie zbliża się coś niebezpiecznego, coś prawdziwie przerażającego. Wuj nie reagował, prawdopodobnie uznał, że człowiek jest gościem Kimiko i nie będzie przeszkadzać mu we wprowadzeniu nowoprzybyłego do domu. Ta zaś odstąpiła. Zaprosiła go do domu, do bezpiecznej przystani przybił kolejny statek, pytanie tylko czy był bezpieczny, czy wypełniony po brzegi piratami? Mężczyzna uśmiechnął się, po czym skłonił się w pół.
-Dziękuję. Nazywam się Isei. Nie jest to zbyt przychylny czas, na przyjmowanie gości, szczerze mówiąc ich rozumiem - kącik jego ust podniósł się ku górze, lecz było w tym wiele żalu. To w takich momentach okazuje się ilu ludzi tak naprawdę stosowało przyjmowało zbłąkanych wędrowców. Ilu z nich zaufało człowiekowi, który odważył się stanąć przed wejściem i poprosić o pomoc. Isei zrobił krok do środka, popatrzył po ścianach, po pomieszczeniu, po kobiecie która mu otworzyła. Wyciągnęła dłoń po jego płaszcz, ten zaś powstrzymał ją ręką i sam się tym zajął, tylko że wiele to nie pomogło. Nadal stał przemoczony, w sumie to praktycznie całość jego ubioru była w takim stanie. Do suchej nitki, jak to mówią.
-Wybacz, mogę przeczekać tutaj, jeśli to problem, nie chce wnieść brudu do Twojego domostwa - rzucił do kobiety, czym wyraźnie zainteresował się wuj, który uniósł nos znad książki i popatrzył po Kimiko pytając kogo takiego przywiało o tej godzinie.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Dom Kimiko

Postprzez Yamanaka Kimiko » 9 wrz 2020, o 16:54

Te oczy były na tyle dziwne, że Kimiko poczuła się niepewnie. Na nic zdał się jego uśmiech i głęboki ukłon, czuła się nieswojo. Natychmiast pożałowała, że zaprosiła go do domu ale na takie przemyślenia było już za późno. Przestąpił próg budynku, a prawo gościny go chroniło. Czy tego chciała czy nie, jedynym przyzwoitym wyjściem z tej sytuacji było zaoferowanie mu pomocy. Nawet jeśli nie ufała mu ani trochę.
W jego smutnym uśmiechu, w tym dziwnym spojrzeniu kryło się wiele żalu. Pomimo niechęci, była wielce ciekawa jego historii i okoliczności, jakie sprowadziły go na próg jej domu. Nie dawała jednak po sobie poznać emocji, które buzowały w środku. Uśmiechnęła się uprzejmie, wysłuchując jego słów. Zdziwiła się, gdy zrozumiała ich sens. Najpierw wprasza się do jej domu, by potem stać w przedsionku? Nie, przecież to niedorzeczne, pomyślała. Nie będzie przecież stał tu, przemoczony do suchej nitki.
- Nie przejmuj się brudem, ogrzej się. A może chcesz coś suchego na przebranie? Jesteś moim gościem, nie będziesz tu przecież tak stał. Mogę zaprowadzić cię do łazienki, ciepła kąpiel dobrze ci zrobi a w tymczasem ja przygotuję świeży dzbanek herbaty - powiedziała Kimiko z niemrawym uśmiechem na twarzy. Zauważyła reakcję swojego wuja, to że podniósł wzrok z nad czytanej książki oznaczało, zmarszczone brwi. Westchnęła głęboko, trochę obawiając się jego reakcji (no bo przecież zamierzała nocować nieznajomych, nieproszonych mężczyzn). A potem przemówiła:
- Wuju, to jest Isei. Wygląda na zmęczonego i nie ma się gdzie podziać, pomyślałam, że moglibyśmy go przenocować... na dworze tak pada, a on jest cały mokry i zziębnięty. Jeśli mu nie pomożemy na pewno się rozchoruję, a ja nie chcę mieć nikogo na sumieniu. - powiedziała, po czym wstrzymała oddech w oczekiwaniu na reakcję. Ciekawe, co on na to...
Obrazek
誰も信じない。

Bank | * | PH
Avatar użytkownika

Yamanaka Kimiko
 
Posty: 140
Dołączył(a): 30 lip 2020, o 14:45
Lokalizacja: Saimin
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie, proste blond włosy. Średni wzrost, atletyczna postura. Karminowe usta i orzechowe oczy. Ubrana w prosty, szary strój przepasany czarnym pasem. Opatulona płaszczem w kolorze khaki, na którym złotą nicią wyszyto rodowy emblem.
Widoczny ekwipunek: Torba na narzędzia ninja przytwierdzona do czarnego pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=147908#p147700
GG/Discord: mereeedith#8073

Re: Dom Kimiko

Postprzez Kuroi Kuma » 9 wrz 2020, o 20:16

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę
D — Yamanaka Kimiko
[7/15]





Prawo gościny. Czy tak łatwo było z niego skorzystać? Zapukać do drzwi, wykazać nieco dobrych obyczajów? Nikomu nie można było przecież ufać, każdy mógł mieć złe intencje, ale... czy tak naprawdę było? Ten świat był zły, był okrutny, był pełen nieszczęścia, nienawiści i przemocy. Był też miejscami piękny, były chwile, które tak bardzo się wyróżniały, które zapadały w pamięć. Dla każdego mogło to być coś innego - urokliwy widok, ściśnięcie dłoni kochanej osoby, czułe słowo, bliskość, przyroda w swojej pełnej krasie. Kazdy miał coś, co go zachwycało, co przeważało dobro nad złem. Zapominałeś prosty człowieku o tym, że na każdym swoim kroku powinieneś uważać, pozwalałeś sobie na nie uwagę. Jednak czym jest życie, czym powinno być. Ciągłym cierpieniem, skupianiem się na tym, co negatywne, wyszukiwanie kolejnych dziur, czy spoglądaniu na to co piękne, na to że pomiędzy tymi dziurami coś jest. Materiał był dziurawy, włókna układały się gęsto, a jednak można było ujrzeć, że tworzyły coś więcej, coś ponad to. Widziałeś materiał, czy może jednak te małe szparki pomiędzy nimi?
-Dziękuję, to wiele dla mnie znaczy - skinął głową, pokornie, jak do swojego Pana. Tym dziwniejszym były okoliczności w jakich to nastąpiły. Karmazynowe Szczyty, miejsce gdzie kobieta była traktowana gorzej od mężczyzn, jej miejsce było wyraźnie zaznaczone w szeregu, tymczasem widziała coś takiego. Oddanie honoru, pokazanie czci komuś, kto jedyne co zrobił to zaprosił do siebie do domostwa - byłbym dozgonnie wdzięczny - odpowiedział w sumie na wszystko. I na suche ubranie, na kąpiel, na filiżankę czegoś ciepłego. Te trzy rzeczy to właśnie to, czego potrzebował w tej chwili. Były bardzo proste, w sumie mało kto na nie zwracał uwagę, miał to na co dzień. Gdy jednak Ci tego zabraknie, najbardziej je docenisz, zobaczysz, iż nawet te czynności mogą sprawić radość. Radość, która pojawiła się na twarzy Iseia. Szczery, chociaż ledwo zauważalny uśmiech na twarzy styranego wędrowca.
-Huh. Jeżeli będziesz go pilnować, to niech zostanie - burknął nawet nie spoglądając na przybyłego. Był obcym, kimś kto przyszedł nieproszony. Może i gość, lecz nie reprezentował sobą zbyt wiele, nawet można by rzec, że wręcz przeciwnie. Jak mógł nie miedz gdzie się podziać? Zostawić parę groszy w jakiejś podrzędnej karczmie, przenocować się w pokoju, gdzie nikt o zdrowych zmysłach nie chciałby wejść, lecz przynajmniej jest sucho i ciepło. Wuj podniósł się i poszedł do swojego pokoju, by mieć nieco spokoju. W razie potrzeby zobaczy sobie co takiego porabia dwójka w domu, nie musiał być z nimi w pokoju. Gość mógłby poczuć się nieco nieswojo, czyż nie? Mężczyzna więc został, chciał kierować się w miejsce, gdzie mógłby się ubrać, lecz coś przerwało im wszystkim.
Kolejne pukanie do drzwi, tym razem całkowicie inne. Dźwięk dosłownie zadudnił w całym domu, nie dało się go pomylić z niczym innym.
-Halo! W tej okolicy widziano zbiega! Nikt go tutaj nie widział? - rozległ się krzyk, który jednak słyszany był tylko przez Kimiko i Iseia. Ten drugi popatrzył na nią przerażonym wzrokiem, położył palec na ustach, po czym złożył ręce w błagalnym geście.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Dom Kimiko

Postprzez Yamanaka Kimiko » 11 wrz 2020, o 14:22

Wszystko stało się bardzo szybko. W jednej chwili zaprosiła go do domu będąc przekonana, że postępuje właściwie. Chciała pomóc komuś, być może z czystej dobroci serca być może z powodu przesądów. Wuj udał się do swojego pokoju a Kimiko już kierowała swe kroki do kuchni by zaparzyć herbaty. I nagle rozległo się kolejne pukanie do drzwi.
Gdy usłyszała słowo zbieg momentalnie zamarła. Spojrzała na Iseia pytająco, a widząc jego reakcję jęknęła głucho. Świetnie, tego tylko mi brakowało - pomyślała Kimiko. Niewiele myśląc popchnęła wędrowca w głębi domu a sama uchyliła drzwi. Jej głowa wychyliła się ostrożnie zza framugi i jej oczom ukazał się mężczyzna. Nie sposób było powiedzieć czy to strażnik, było już bardzo ciemno. Blondwłosa uśmiechnęła się niewinne i spytała:
- Zbieg? Nikogo dzisiaj się widziałam - jej oczy się rozszerzyły, a usta złożyły w bezmyślny grymas - Czy to ktoś niebezpieczny? Za co go szukacie, chyba nie za zabójstwo? - spytała, udając przestraszoną. A może była przestraszona? Miło zapowiadający się wieczór nagle zmienił się w kabałę ze strażnikami. Jedyne co mogła robić to zgrywać nieco słodką idiotkę licząc na to, że mężczyzna nie postanowi przekroczyć progu jej domu. Dlaczego mu w ogóle pomagała? Nie podobało jej się to wszystko, oj nie podobało.
Obrazek
誰も信じない。

Bank | * | PH
Avatar użytkownika

Yamanaka Kimiko
 
Posty: 140
Dołączył(a): 30 lip 2020, o 14:45
Lokalizacja: Saimin
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie, proste blond włosy. Średni wzrost, atletyczna postura. Karminowe usta i orzechowe oczy. Ubrana w prosty, szary strój przepasany czarnym pasem. Opatulona płaszczem w kolorze khaki, na którym złotą nicią wyszyto rodowy emblem.
Widoczny ekwipunek: Torba na narzędzia ninja przytwierdzona do czarnego pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=147908#p147700
GG/Discord: mereeedith#8073

Re: Dom Kimiko

Postprzez Kuroi Kuma » 13 wrz 2020, o 19:35

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę
D — Yamanaka Kimiko
[9/15]





Isei stał jak wryty, jego mięśnie zamarły, nawet jego twarz się nie poruszała. Zupełnie tak, jakby zdawał sobie sprawę z tego, że każdy, nawet najmniejszy jego ruch zostanie wykryty przez osobnika przy drzwiach. Irracjonalny strach, który zawsze był gdzieś tam z tyłu głowy. Z tego stanu wyrwała go sama dziewczyna, która pchnęła go wgłąb pomieszczenia, skrywając go przed wzrokiem nowoprzybyłych. Wychyliła się, widziała dwóch strażników, w pełni gotowych, z ręką ułożoną na mieczu, gotowych do bitki. Widać, że kogoś śledzili, kogoś kto nie ukradł dziecku cukierka, lecz był naprawdę niebezpiecznym osobnikiem.
-Szlag by to... czyli musiał nam uciec - rzucił jeden z nich, kręcąc przy tym głową niezadowolony -Pani wybaczy za najście. Człowiek jest poszukiwany za kradzież i pobicie właściciela. Na tyle brutalne, by pominąć niepotrzebne szczegóły. Staruszek ledwo co z tego się wykaraskał - dokończył chwilę później przyglądając się Kimiko, czy przypadkiem nie kłamie, czy nie chce chronić tego osobnika. Drugi zaś ukradkiem zerknął do środka, przez szparę utworzoną przez uchylone drzwi, lecz wepchnięcie Iseia głębiej uniemożliwiło zobaczenie jego lica. Kobieta miała więc w domu kogoś, kto prawdopodobnie był złodziejem, a przy okazji jeszcze nie stronił od przemocy. Czy jednak taki opis pasował jej do mężczyzny, który pojawił się uprzednio przy jej drzwiach? Czy tylko udawał niewinnego? Dziwnym było, że oskarżony był o kradzież, lecz nie miał przy sobie praktycznie nic, jedynie swoje odzienie.
-Nic to, nie będziemy przeszkadzać. Proszę uważać i w razie czego zgłaszać, gdyby widziała Pani coś podejrzanego - ukłonili się obydwoje, po czym odeszli nieco przyspieszonym krokiem szepcząc między sobą. Problem jednak się nie rozwiązał, bowiem mężczyzna dalej był w domu i tylko od jasnowłosej zależało czy nieznajomy zostanie, czy może jednak wyrzuci go na zbity pysk. A skoro o nim mowa, to gdy tylko do niego powróci, zobaczy go na podłodze, w pokłonie, z głową ułożoną nisko nad ziemią.
-Ja... wszystko wytłumaczę. Proszę tylko o odrobinę spokoju, nie zrobiłem nic złego.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Dom Kimiko

Postprzez Yamanaka Kimiko » 14 wrz 2020, o 16:43

- Mam nadzieję - warknęła Kimiko zamykając drzwi. Uff, udało się. Poszli sobie, pomyślała z ulgą. Nie spodziewała się jednak, że gdy odwróci się z powrotem do Isea zastanie go na ziemi w takiej pozycji. Wow, musiał być naprawdę zdesperowany.
Dziewczyna nie myślała za wiele, a jej reakcja była gwałtowna. Zbliżyła się do niego szybkim krokiem i złapała go za koszulę. Sprawnym ruchem ręki przygwoździła go do najbliżej ściany i zbliżyła ku niemu swoją twarz. Malował się na niej wyraz szczerej wściekłości, a może i odrobina strachu? Czy to możliwe, że ten cichy człowiek kogoś pobił i okradł? Gdzie było to, co zwędził - czyżby ukrył to gdzieś po drodze? I dlaczego spośród wszystkich ludzi na świecie on postanowił zmącić akurat jej spokój? Chciała odpowiedzi.
- Masz dokładnie trzydzieści sekund, żeby to wszystko wytłumaczyć. Jeśli jesteś winny, to masz problem. Wyrzucę cię stąd i nawet nie mrugnę okiem. Nie chcę mieć przez ciebie kłopotów, zrozumiano? - rzuciła gniewnie, a jej oczach widać było determinację. Nie żartowała, to mogłeś stwierdzić na pewno. Jak wyjaśnisz całą tę sytuację?
Obrazek
誰も信じない。

Bank | * | PH
Avatar użytkownika

Yamanaka Kimiko
 
Posty: 140
Dołączył(a): 30 lip 2020, o 14:45
Lokalizacja: Saimin
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie, proste blond włosy. Średni wzrost, atletyczna postura. Karminowe usta i orzechowe oczy. Ubrana w prosty, szary strój przepasany czarnym pasem. Opatulona płaszczem w kolorze khaki, na którym złotą nicią wyszyto rodowy emblem.
Widoczny ekwipunek: Torba na narzędzia ninja przytwierdzona do czarnego pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=147908#p147700
GG/Discord: mereeedith#8073

Re: Dom Kimiko

Postprzez Kuroi Kuma » 14 wrz 2020, o 19:24

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę
D — Yamanaka Kimiko
[11/15]





Spodziewał się... tego samego spokoju, który widział wcześniej. Tej pogodnej, dosyć cichej dziewczyny, która zaoferowała mu schronienie. Będąc na ziemi, w pozycji która okazywała jak wielkim szacunkiem ją darzył, oczekiwał rozmowy, wymienienia kilku słów przy kubku ciepłej herbaty, którą zaoferowała już dużo wcześniej. Mylił się tak bardzo, jak to tylko możliwe. Mógł się domyślać słysząc głośne kroki - aż dziwne, że tematem nie zainteresował się wujek, ale pewnie po prostu ufał młodej Yamanace, przynajmniej dopóki nie słyszał niczego dziwnego. Ano własnie...
Bowiem dziewczyna jednym ruchem chwyciła Iseia i rzuciła go na ścianę. Facet nawet się nie bronił, nie był na swoim terenie, nie był bezpieczny, a pewnie jeszcze do tego poszukiwany, więc wszelkie dziwne zachowania działałyby na jego niekorzyść. Chciał unieść ręce, pokazać swoje dłonie mówiąc, iż nie ma żadnych złych zamiarów, lecz zesztywniał, gdy widział jej wzrok, wściekłość skrywaną za pięknym licem.
-Też nie chcę żadnych kłopotów. To o czym mówili... Byłem w tym sklepie, lecz nic nie zrobiłem. Gdy chciałem już kupić nieco ziół, ktoś dosłownie wpadł do budynku, zaczął grozić, żądać pieniędzy. Ja... oddałem mu wszystko, właściciel nie był taki skory do współpracy, ten zaczął go okładać, ja uciekłem. Ten typ był w masce, pewnie zniknął szybciej, niż się pojawił. Chciałem kogoś powiadomić, ale spanikowałem, uciekałem ile sił w nogach, zobaczyłem że mnie poszukują. Chce tylko odpocząć, a później uciec stąd tak szybko, jak tylko się da. Proszę - zakończył błagalnym tonem, mówił szybko, widać było że nie czuł się komfortowo, w jego głosie wyczuwalny był strach. Teraz do Kimiko należało wydanie osądu - czy wyda Iseia strażnikom, uzna historię mężczyzny za nieprawdziwą, czy może jednak mu uwierzy, biorąc na siebie całkiem spore ryzyko. Wybór nie był prosty, od niego zależało jedno ludzkie życie. Niby tak niewiele, taka drobnostka, a jednak nie było to nic prostego. Jakie to uczucie, gdy czyiś los jest w Twoich rękach, gdy od Twoich słów zależy, czy spędzi następnych kilka lat w pierdlu, albo i gorzej?
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Dom Kimiko

Postprzez Yamanaka Kimiko » 15 wrz 2020, o 17:10

Po wysłuchaniu jego historii Kimiko omiotła wzrokiem przemoczonego przybysza. Nie miał przy sobie nic, co wzbudzałoby podejrzenia i wydawał się nieźle przestraszony. W jego oczach nie dostrzegła kłamstwa, nie unikał jej spojrzenia, był autentycznie przerażony i zmęczony. Dziewczyna westchnęła głęboko i puściła jego ubrania. Nie spuszczała spojrzenia z jego tęczówek, mówiła bardzo powoli a w jej tonie pobrzmiewało coś, co przyprawiało cię o dreszcze.
- Uwierzę ci, niech będzie. Zostań tu na noc, zaraz dam ci coś ciepłego do przebrania i zaparzę herbatę. Spróbuj jednak zrobić cokolwiek podejrzanego, a znikasz stąd zanim zdążę policzyć do trzech. Wyruszysz jutro rano. Teraz zaprowadzę cię do łazienki i przyniosę coś na przebranie.
Jak powiedziała, tak zrobiła. Nie do końca rozumiała czemu pomaga nieznajomemu, chyba w gruncie rzeczy było jej go trochę szkoda. Jeśli to co mówił jest prawdą los rzucił go na jej łaskę. A ona w gruncie rzeczy miała kruche, dobre serce.

Oświetlała drogę na schodach ledwo tlącym się światłem świecy. Gdy weszła do pokoju Tsutomu kaszlnęła z powodu powietrza. Dawno nie było tu wietrzone, poza tym dawno nikt tu nie oddychał. Ten pokój cuchnął pustką i nie chciała tu spędzać ani chwili więcej. Sięgnęła do szuflady po ubrania, wybrała losowy komplet. Zamknęła drzwi i zeszła z powrotem na dół.
Zostawiła ubrania pod drzwiami łazienki i udała się do kuchni aby zaparzyć zieloną herbatę. Po chwili wróciła do salonu z dwoma czarkami i parującym dzbankiem. Po drodze zgarnęła miskę ryżu. Na razie powinno wystarczyć, w razie czego przyrządzę mu yakitori - pomyślała Kimiko. Cały czas nasłuchiwała odgłosów pełnego (dzisiaj) domu. Próbowała wyłapać charakterystyczne chrapanie wuja, poza tym zerkała co chwilę na drzwi łazienki.
Obrazek
誰も信じない。

Bank | * | PH
Avatar użytkownika

Yamanaka Kimiko
 
Posty: 140
Dołączył(a): 30 lip 2020, o 14:45
Lokalizacja: Saimin
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie, proste blond włosy. Średni wzrost, atletyczna postura. Karminowe usta i orzechowe oczy. Ubrana w prosty, szary strój przepasany czarnym pasem. Opatulona płaszczem w kolorze khaki, na którym złotą nicią wyszyto rodowy emblem.
Widoczny ekwipunek: Torba na narzędzia ninja przytwierdzona do czarnego pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=147908#p147700
GG/Discord: mereeedith#8073

Re: Dom Kimiko

Postprzez Kuroi Kuma » 15 wrz 2020, o 18:18

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę
D — Yamanaka Kimiko
[13/15]





Czy możliwe było rozpoznanie kłamcy? Jednym wychodziło to lepiej, innym gorzej, lecz istnieli też tacy, którzy wręcz szkolili się w tej sztuce, dla których mówienie było sztuką - manipulacja, przekonywanie do swoich racji. Czy Isei był jednym z nich, czy potrafiłby ją okłamać, patrząc w oczy, nie zdradzając niczego, doskonale panując nad swoim ciałem? Możliwe. Zawsze było takie prawdopodobieństwo, tym bardziej że jakiś zbieg był poszukiwany, a Ci cóż... musieli nauczyć się łgać, inaczej szybko ich znajdowano. Uwierzyła mu jednak, przynajmniej na razie, na chwilę. Był ciągle podejrzany, słowa to tylko słowa, lepiej było dmuchać na zimne.
Na jej słowa tylko się uśmiechnął i skinął głową. Nie chciał więcej mówić, chciał znaleźć sobie ciepły kąt, wygodne miejsce do snu, gdzie nikt mu nie będzie przeszkadzać. Jeżeli faktycznie był owym zbiegiem, to musiał się bardzo dobrze ukrywać, bowiem po jego mimice nie było nic widoczne. Ruszył za panią domu, do łazienki. Ta zaś mogła usłyszeć chwilę później plusk wody, a sama poszła w nieco mniej odwiedzane rejony swojego domu, do pokoju, gdzie dawno zamknięto drzwi. Nikt pomieszczenia nie używał, dalej były tam schowane rzeczy jej brata. Tak na wszelki wypadek, gdyby wrócił? Po to przecież opuściła rodzinną prowincję, jednak ponownie się tu znalazła. Nieświeże powietrze i wzbudzony kurz przypominały jak szybko ten czas leciał, jak dawno nie było tutaj jej brata. Zostawiając ubrania usłyszała głośne westchnięcie, zupełnie tak jakby Isei zrzucił jeden ciężar z barków lub... wręcz przeciwnie i nadal coś go przytłaczało. Był uciekinierem, to nie było nic miłego, nic prostego. Musiał zabierać się z Soso jak szybko tylko się dało. Spotkali się w salonie, ona z naparem, on zaś w ubraniach Tsutomu, które były na niego nieco przymałe, ale od biedy dało się na to przymknąć oko.
-Jeszcze raz dziękuję - powiedział zasiadając do stołu, patrząc przy tym łapczywie na coś tak prostego jak miska ryżu. Złączył ręce, jak do modlitwy, przymknął oczy. W duchu dziękował bogom za taką okazję, że może zaznać chwili spokoju. Wujaszek sobie słodko chrapał, nie przejmował się światem zewnętrznym, gdyby nie wydawane przez niego dźwięki pewnie można byłoby uznać go za martwego.
-Wybacz że pytam, ale czemu... czemu nie wydałaś mnie strażnikom? - zapytał się po skończonym posiłku, dopijając resztki herbaty. Był senny, lecz widać że dręczyło go to pytanie i nie mógł się powstrzymać.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Następna strona

Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość