Dom rodziny Rakurai

Re: Dom rodziny Rakurai

Postprzez Yosuke » 9 sie 2020, o 15:52

Minoru
Misja rangi C
1/30


Powroty do domu zawsze były na swój sposób piękne. Tym bardziej gdy wracało się do swojej kochającej rodziny po długiej nieobecności. Przez ten czas zmieniło się wiele, zarówno w życiu Minoru, jak i w życiu pozostałych domowników. Było to sporym zaskoczeniem dla niego, że jego brat oraz ojciec nie przywitali go, gdyż po prostu ich nie było. W domu wciąż jednak ktoś został, rodzicielka i zapewne "szyja" całej rodziny Rakurai. Wspólnie spędzili razem dużo czasu, opowiadając sobie o wielu rzeczach oraz jeszcze bardziej zacieśniając swoje więzy rodzinne. Dopiero późna pora i zmęczenie przypomniała im, że to już czas aby udać się na spoczynek.

Następny dzień rozpoczął się bardzo wcześnie. Słońce wzeszło nad horyzontem, a promienie starały się sięgnąć do najdalszych zakątków świata. Tak też trafiły w rejony Soso, a nawet do sypialni pewnego shinobiego, próbując mu tym samym pokazać, że najwyższy czas, aby już wstać. Było też jednak coś, co bardziej dobitnie chciało go ze snu wybudzić. Stukanie, dość głośno i intensywne stukanie do drzwi. Komuś bardzo zależało na tym, aby nie zostać zignorowanym, a przy okazji mieć pewność, że wszyscy w okolicy usłyszą i dostrzegą jego obecność. Kto wie jakie były jego intencje? Może coś złego działo się w okolicy? Pożar? A może po prostu jest to jakiś kolejny natręt, któremu nawet do głowy nie przyjdzie, że takie walenie do drzwi może przeszkadzać domownikom.

Avatar użytkownika

Yosuke
Martwa postać
 
Posty: 583
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Re: Dom rodziny Rakurai

Postprzez Minoru » 9 sie 2020, o 18:06

Przytulaski z Morfeuszem zawsze były miłą odmianą, gdy człowiek miał intensywny wieczór. Pamiętał, że śniło mu się wiele, ale za nic nie potrafił przypomnieć sobie co. Najgorszy był sen nad ranem. Było w nim coś niepokojącego, chyba były w nim jakieś wybuchy, ponieważ gdy się obudził pamiętał hałas, jakby ktoś odpalił wokół niego setki notek wybuchowych. Pamiętał też więcej, w sensie zaraz po przebudzeniu, tylko, że gdy oprzytomniał już całkiem, nie pamiętał już niczego więcej, oprócz tych pieruńskich wybuchów.
W końcu dotarło do niego, że od jakiegoś czasu ktoś wali usilnie do jego drzwi. Tylko kto i po jaką cholerę? Matka wyszła pewnie do pracy, zatem to na niego spadał obowiązek sprawdzenia co też się dzieje przed jego drzwiami. Wstał więc ze swojego łóżka, przecierając jeszcze niedobudzone oczy i ziewnął przeciągle. Następnie, po zebraniu swego tyłka z łóżka, narzucił na siebie wczorajsze ciuchy i ruszył w kierunku drzwi. Na umycie się, będzie czas po kurtuazjach.
Czym mogę służyć? - zapytał gdy tylko otworzył drzwi i powitał stojącego przed nimi gościa.
Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 196
Dołączył(a): 3 kwi 2019, o 17:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: - 2 Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 Katany przewieszone przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=114808#p114808

Re: Dom rodziny Rakurai

Postprzez Yosuke » 9 sie 2020, o 20:25

Minoru
Misja rangi C
3/30


Pomimo upływającego czasu, ktokolwiek znajdował się przy drzwiach, zdawał się nie tracić wigoru. Pukanie było nadal tak samo intensywne, nadal tak samo głośno i nie zapowiadało się aby coś się miało zmienić. Co prawda co kilkadziesiąt sekund pojawiała się chwilowa przerwa, najwyraźniej ktoś się zorientował, że wypadałoby być nieco bardziej uprzejmym. Wciąż należało pamiętać, że w takim domu również mieszkają ludzie, którzy cenią sobie dobry i pełnowartościowy sen, inaczej nie będą w stanie prawidłowo funkcjonować.

-Minoru, z klanu Yamanaka, prawda? Otrzymaliśmy informację o twoim powrocie, a z racji na zaistniałą sytuację, jesteśmy tutaj aby zlecić Ci pewne zadanie- Do uszu Minoru doszedł głos, osoby, która pukała do drzwi. Gdy pierwszy raz na niego spojrzał, dłoń wciąż mu wisiała w miejscu, gdzie jeszcze przed chwilą walił w drzwi. Teraz mógł ja cofnąć i schować za plecy. Był to też dobry moment aby dokładniej mu się przyjrzeć. Postawny mężczyzna o blond włosach, blisko trzydziestki, delikatnie przewyższający wzrostem gospodarza. Po jego prawicy stała druga osoba, kobieta o bardzo krótkich czarnych włosach, niższa od swojego partnera, ale z równie godną postawą. To również ona wskazała gestem środek domu, niejako sugerując wpuszczenie ich do środka. Najwyraźniej nie chcieli dalej rozmawiać przez próg.
Avatar użytkownika

Yosuke
Martwa postać
 
Posty: 583
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Re: Dom rodziny Rakurai

Postprzez Minoru » 9 sie 2020, o 22:43

Minoru zlustrował przybysza od stóp po głowę, oceniając z kim ma do czynienia. Blond włosy pasowały do Yamanak, lecz same jasne włosy jeszcze nie czyniły go członkiem klanu. Szybko jednak wzrok i myśli uciekły ku drugiej osobie, kobiecie, która na dodatek była dość wysoka i do tego mocno wytrenowana. I właśnie w tym momencie Minoru stracił nią zainteresowanie. Lubił kobiety o wysportowanej sylwetce, lecz wolał gdy były od niego niższe o głowę, a może nawet i dwie.
Nie jestem Yamanaką, ale tak, należę do ich armii - Po ciepłym powitaniu, nastało chłodne rozwinięcie. Nie podobało mu się to, że ledwo pojawił się w domu, a już wiedzieli o jego powrocie. Nie powinien się temu pewnie dziwić, Soso było znane z tego, że przestępczość była tutaj na bardzo niskim poziomie.
A wy, możecie się wylegitymować? - Nie odpuszczał. Jak to się mówi, przezorny zawsze ubezpieczony. Jeśli oboje będą posiadali dowody swojej tożsamości, wtedy zaprosi ich oboje do środka. Zaprowadzi ich do salonu, nawet zaproponuje herbatę i odprawi cały rytuał zaparzania (skoro nie było Keiko, to on musiał się tym zająć) i wysłucha co mają mu do powiedzenia. Jeśli natomiast typki spod ciemnej gwiazdy nie będą potrafili udowodnić swej przynależności. No cóż, wtedy rozmowa będzie kontynuowana na progu drzwi.
Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 196
Dołączył(a): 3 kwi 2019, o 17:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: - 2 Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 Katany przewieszone przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=114808#p114808

Re: Dom rodziny Rakurai

Postprzez Yosuke » 10 sie 2020, o 13:08

Minoru
Misja rangi C
5/30


Już od samego początku nastąpiło wzajemne lustrowanie. Zarówno przybysze dokładnie przyjrzeli się Minoru, jak i on sam oceniał z kim może mieć przyjemność. Doszło do kontaktu wzrokowego z kobietą, której najwyraźniej, z wzajemnością, nie przypadł do gustu gospodarz. Nie odzywała się jednak, a wszelkie uwagi, nawet jeśli jakieś miała zachowała dla siebie. Starała się również zachować poważną minę i być skupioną wyłącznie na swojej pracy.

-Togashi Yamanaka, a to moja partnerka Akita Sakako. Jesteśmy posłańcami i otrzymaliśmy rozkaz, aby przedstawić Tobie pewien problem- Odpowiedział mężczyzna, spodziewając się, że zostaną poproszeni o wylegitymowanie się. On sam wyciągnął swoją odznakę, pokazując najpierw symbol klanu, a następnie na rewersie jego dane, które zgadzały się z tym co powiedział. Podobnie po chwili zrobiła kobieta, z tą różnicą, że jej odznaka była srebrna, a nie złota.

Uznając to za wystarczający warunek, mogli wreszcie wejść do domu, gdzie należało przedyskutować pozostałą część. Dwójka posłańców, pomimo chętnego wejścia do środka, raczej nie kwapiła się do tego aby usiąść w wygodnym miejscu i się rozgościć. Drobnymi gestami odmówili gościnności. Byli w trakcie służby i mieli mnóstwo ważnych spraw na głowie. Ich postawa w żaden sposób nie miała urazić Minoru, a jedynie delikatnie przyspieszyć dobrnięcie do celu ich wizyty. Po przejściu do salonu, wreszcie można było skupić się na najważniejszym.

-Najpierw mały wstęp, bo nie wiem na ile jesteś zorientowany w obecnej sytuacji, a może to okazać się dość istotne. Po niedawnych wydarzeniach w naszym rejonie, sporo się pozmieniało. Nastał czas pokoju i dobrobytu. Po tamtych wydarzeniach wielu ludzi odetchnęła z ulgą i zapragnęło normalnie żyć i cieszyć się tym. Władze klanu podzielały to podejście, dlatego skupiły się dużo bardziej niż wcześniej, na działalnościach artystycznych oraz kulturze. Obecnie sytuacja też bywa momentami jeszcze trochę napięta, dlatego klan stara się zrobić wszystko aby te niepokoje zdusić w zarodku. Niestety pojawił się pewien problem. Ktoś od niedługiego czasu napada na nasze dostawy z kamieniołomów, skutecznie niwecząc pracę wielu ludzi oraz utrudniając pracę wszelkich rzeźbiarzy, którzy bez materiału nie mogą zacząć pracy. Twoim zdaniem byłoby znalezienie winnego oraz rozprawienie się z nim, w miarę możliwości bez niepotrzebnych śmierci i zniszczeń.- Mężczyzna najpierw odchrząknął, a następnie rozpoczął swój dość długi monolog, poprzedzając główną istotę problemu dość przydługawym wstępem odnośnie obecnie panujących nastrojów w społeczeństwie.

Avatar użytkownika

Yosuke
Martwa postać
 
Posty: 583
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Re: Dom rodziny Rakurai

Postprzez Minoru » 11 sie 2020, o 21:13

Przedstawienie się obojga przyjął z ulgą. Człowiek powinien być zawsze przezorny, zwłaszcza gdy spotkanie przebiegało w jego rodzinnym domu. Nie chciałby, żeby po powrocie jego rodzice i brat stwierdzili, że ktoś nieproszony puścił cały dom z dymem. Odmówienie poczęstunku również przyjął ze spokojem. Nawet pokątnie na to liczył, nie miał ochoty zabawiać nieznajomych, lecz taki był obowiązek gospodarza. Służyć, zupełnie jak u shinobi.
Gdy ci mówili on słuchał. Jedynie od czasu do czasu potakiwał ruchem głowy, na znak, że wciąż jest z nimi i nie wycofał się do pudełka nicości. A więc miał dostać zadanie do którego nadawał się doskonale. Chociaż do tego zadania nadawał się doskonale każdy członek klanu.
Dobrze, wyruszę niezwłocznie, czy możecie podzielić się ze mną jakimiś dodatkowymi informacjami? Interesują mnie wszelkie plotki otrzymane od ofiar. Liczebność przestępców, gdzie następują ataki, w jaki sposób są przeprowadzane, cokolwiek. A także, gdzie dokładnie mam się udać i z kim rozmawiać na miejscu. - zasypał swych rozmówców kolejnymi pytaniami, chcąc przygotować się jak najlepiej. Gdy tylko otrzyma wszystkie informacje, pożegna się ze swoimi zleceniodawcami i pójdzie się umyć. Po doprowadzeniu się do ładu, zrobi sobie śniadanie, ubierze, zapakuje cały swój sprzęt tam gdzie jego miejsce i spisze na kartce informacje, że wyruszył na zadanie. Na pewno nie spodoba to się jej. Jemu się to nie podobało, że znaleźli go tak szybko i tak szybko chcieli go użyć. No cóż służba nie drużba. Gdy będzie gotowy, wyruszy w kierunku miejsca docelowego.
Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 196
Dołączył(a): 3 kwi 2019, o 17:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: - 2 Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 Katany przewieszone przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=114808#p114808

Re: Dom rodziny Rakurai

Postprzez Yosuke » 12 sie 2020, o 11:15

Minoru
Misja rangi C
7/30


Mimo, że tego nie okazywali, dwójka posłańców była pozytywnie zaskoczona zaangażowaniem Minoru w chęć wypełnienia misji oraz zadawanie mnóstwa pytań, aby dokładniej ocenić sytuację. Nadal pozostawali jednak w pełni profesjonalni, z kamiennymi minami. Ich własna opinia była w tym momencie bez znaczenia, mieli dostarczyć wszelkie potrzebne informacje i właśnie na tym zadaniu postanowili się skupić.

-Zazwyczaj konwój atakowany jest w odległości kilku kilometrów od bram miasta, dlatego podejrzewamy, że ktokolwiek za tym stoi, ukrywa się w mieście. Świadków brak. Wszyscy martwi mają jednak ślady, w większości przypominające typową broń shinobi, od kunaiów, shurikenów czy dłuższych ostrzy. Część z ofiar została przebita na wylot, nawet wielokrotnie. Nie znamy dokładnej ilości sprawców...- Kobieta postanowiła wreszcie zabrać głos, przedstawiając nieco oficjalnych informacji na temat przebiegu i skutków ataków na karawany. Co prawda nie było zbyt dużo danych na ten temat. Ktokolwiek był sprawcą, lub sprawcami, działał bardzo metodycznie i nie zostawiał za sobą zbyt wielu śladów, jedynie ciała. Coś jednak w tej całej opowieści nie zostało dopowiedziane. Mężczyzna i kobieta spojrzeli po sobie. Ich wzrok spotkał się na krótki moment, jakby chcieli ustalić co powinno zostać jeszcze dopowiedziane.

-Z tym, że jest pewna plotka. Kilka osób uważa, że za atakami może stać mała grupka "artystów" odrzuconych jakiś czas temu przez klan. 5 osób, prowadzonych przez jednego lidera. Niestety nie znamy jego prawdziwego imienia ani możliwości. Nie wiemy nawet czy to oni za tym stoją, czy kogoś wynajęli. Nie wiemy nawet czy rzeczywiście ta grupka istniała- Dodał po chwili mężczyzna, uzupełniając resztę opowieści. Tym razem nie dotyczyło to oficjalnego przekazu, a informacji bardzo grząskich i niepewnych.

-Poprzedni konwój nie został jeszcze w całości uprzątnięty. Stoi na głównej drodze, więc masz okazję go zbadać. Dodatkowo dzisiaj spodziewamy się kolejnej dostawy. Dobrze by było abyś zabezpieczył teren. -Ponownie do głosu doszła kobieta. Podzieliła się już ostatnimi informacjami. Odpowiedzieli już chyba na wszystkie pytania oraz podzielili się całą wiedzą, którą posiadali, w tym także plotkami odnośnie samych ataków. Jeśli rozmowa nie była kontynuowana, opuścili dom, żegnając się z gospodarzem, zaś on sam miał czas aby się przygotować i wyruszyć. W stronę bramy i szlaku prowadzącego do miasta.

[z/t] -> Pisz tutaj

Avatar użytkownika

Yosuke
Martwa postać
 
Posty: 583
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Poprzednia strona

Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość