Dom Inoshi

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 22 sie 2019, o 13:04

- Rok 386 - Jesień -


" Wzmocnienie "


Czasami ciężko było się do czegoś zebrać. Już zwłaszcza o godzinie tak wczesnej jak taka siódma, czy ósma. Niby normalna godzina, ale dla kogoś o nieregularnym trybie życia potrafiło to być zarówno przekleństwo jak i zbawienie, to pierwsze w jej przypadku. Wolałaby dłużej spać, wiedziała jednak, że nie może sobie na to pozwolić. Im dłużej śpi to tym dłużej się dostraja do dzisiejszego dnia. Właśnie dzisiaj chciała spróbować czegoś nowego, czegoś związanego z jej zdolnościami klanowymi. Wiedziała co jej rodzina ukrywa w rękawie ale chciała mieć i własne asy. Po śniadaniu zdecydowała się pomedytować, właśnie wtedy, podczas rozmyślania wpadł blondynce do głowy pomysł, opierający się na prostych zasadach, odwracającym nieco to co już potrafił każdy z klanowiczów. - A co jakbym... - Rzuciła sama do siebie po kilkunastu minutach rozluźnienia. Już wiedziała czego chce spróbować. Wyszła więc do ogrodu i złożyła dłonie w celownik. Zaczęła mieszać chakrę, tak jak zwykle by wystrzelić ją w jakimś kierunku, z tą różnicą, że nie zamierzała jej wystrzelić. Zaczęła skupiać się nad zatrzymaniem swojej duchowej świadomości w miejscu l, przy pomocy chakry, bez znajdowania nowego pojemnika. Wszystko to było trudne, wymagało całkowicie innego podejścia do tematu świadomości Yamanaki. Spróbowała raz, spróbowała drugi. Za którymś z kolei zyskała kilka sekund poza ciałem, podczas których mogła robić wiele rzeczy, zwykle dla niej niedostępnych. Tylko na chwilę, bo ćwiczenia i opanowanie dopiero się zaczynały, sama jeszcze nie wiedziała jak długo miałoby to trwać. Musiała sobie postawić pytanie, jak dużo energii kosztuje ją takie działanie, oraz rozważyć jakie zagrożenia, prócz tych najbardziej oczywistych, na nią wtedy czyhają. Inoshi ćwiczyła dalej, z czasem wykonując kolejny, drobny krok na drodze do opanowania swojej własnej techniki. W końcu całkowicie rozgryzła to na co ją w przypadku tej nieznanej wcześniej drogi, stać. Była przekonana, że całkiem sporo, ale zdawała sobie sprawę, że ta forma wiele w ostateczności nie ułatwia, wciąż sporo ją ogranicza, znacznie więcej niż by chciała. Bycie duchem niesie za sobą wszelkie wady shintenshina, szkoda, że jeszcze nie mogła ich zniwelować, lub całkowicie się ich pozbyć.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 23 sie 2019, o 15:25

- Rok 386 - Jesień -


" Przypadek "


To był wyjątkowo spokojny dzień, przynajmniej z samego rana, zwłaszcza, że dzisiaj nie musiała wstawać bladym świtem, ani w jego okolicy. To nie oznaczało, że dzisiejszy dzień będzie nudny. Wiedziała, że później, przed zachodem słońca miała się stawić do szpitala, w trakcie kilkunastu ostatnich dni umawiała swoją wizytę, nie w celach leczniczych a dla nauki, swojej własnej. Jakie miejsce było lepsze do tego typu czynności niż szpital? Zwłaszcza, że było tam wielu, znacznie bardziej potężnych iryoninów od niej, to właśnie oni mogli pokazać jej trudniejsze elementy tej sztuki. Dlatego jak już była gotowa, to znaczy po śniadaniu, dość późnym warto nadmienić, oraz skończyła to co miała do zrobienia w domu, przebrała się i swobodnym, wolnym krokiem skierowała się w kierunku szpitala, osada była duża, musiała dlatego przejść nieco więcej niż jedną, czy też dwie ulice by znaleźć się na miejscu. Gdy kierowała się na miejsce szła czytając książkę, traktowała ona o lecznictwie oraz tym jak pozbywać się trucizn, akurat zgłębienie tej dziedziny powinno być dla niej oczywistością, w powiązaniu z tym co ostatnio tworzyła, oraz czego doświadczyła miesiące temu w Shigashi no Kibu, gdyby potrafiła wyciągać trucizny, nie musiałaby udawać się do miasta ponownie by uratować Aichiego.

Czytanie podczas drogi nigdy nie sprzyjało szybkiemu chodzeniu, więc kierowała się na miejsce stosunkowo powoli, co jednocześnie wzmagało stwierdzenie użyte wcześniej odnośnie wolnego kroku. Czytała o zastosowaniu tej techniki, oraz wymaganiach co do jej wykonania. Pierwszą informacją, i chyba najważniejszą było to, że nadawała się do pozbycia większości trucizn, to był dobry znak, pozwalało to jej przygotować się na wszystko - I wymaga tylko wody jako nośnika - To była jeszcze ciekawsza informacja, w połączeniu z jej naturą chakry, w tej kombinacje prawie nigdy jej wody nie zabraknie, co jeszcze sprawia, że technika będzie użyteczniejsza. Stanęła w końcu przed wejściem do szpitala, nie zamykała książki przechodząc przez drzwi. Dopiero w środku zamknęła ją i rozejrzała się po sali przyjęć. Nie czekała długo na kogoś kto pokierował ją tam gdzie powinna pójść, kilka osób tutaj znała i odbyło się to niemal natychmiastowo.

End of part1
- Szpital -
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 26 sie 2019, o 11:14

- Rok 386 - Zima -


" Iluzja "


Zima trwała w najlepsze, delikatne płatki śniegu uderzały, rozbijając się o szybę. By zaraz po chwili stać się częścią poprzednich które spadły przed chwilą. Dzisiaj nie był dobry dzień by wychodzić. Matka Inoshi dzisiaj spędzała dzień w domu. Wyglądało na to, że też może odpocząć od misji czy innego rodzaju pracy, choć w domu zawsze było co robić. Blondynka tym razem potrzebowała pomocy w ćwiczeniach, trudno samotnie ćwiczyć genjutsu a sytuacja była ku temu jak najbardziej dogodna. Gdy obie miały wolną chwilę to młodsza zdecydowała się zrobić coś co od dłuższej chwili miała w zanadrzu, potrafiła wykorzystywać genjutsu do stworzenia w pewien sposób własnego postrzegania u oponenta i tak jak niektórzy potrafili tworzyć iluzoryczny ogień, tak ona miała inny pomysł na wykorzystanie możliwości iluzji. Trzy pieczęcie i dotknięcie ziemi, tak jak w technikach żywiołu ziemi. Wszystko rozchodziło się o odpowiednie przesłanie impulsu do swojego celu, to impuls i zaburzenie energii nim spowodowane tworzyło zmiany na danym terenie które inni później dostrzegali. Zależało jej na stworzeniu ściany o pewnych wymiarach, odpowiednie wykonanie iluzji pozwalało na manipulacje uzyskanym efektem. W końcu nie zawsze było potrzeba stworzyć wielką ścianę. Najciekawszym fragmentem tworzenia tej techniki w dniu dzisiejszym była reakcja na delikatne wstrząsy które nie istniały, mama była zdziwiona tym jak realne się wydawały, dopiero po którejś próbie, bo nie było aż tak łatwo by rozpracować w jaki sposób posłać impuls by wytworzyć efekt całkiem inny od ognistego płomienia. Ironicznie, najprościej byłoby użytkownikowi ziemi, wiedział jak to robić. Wstrząsy nie były realne, a jedynie efektem iluzji, mury wyrastające w pokoju, zajmujące ścianę były w tej chwili nienaturalne, ale to kwestia samego dotonu. Ciekawe było natomiast to, jak bardzo szybko i łatwo przeciwnik, połapie się, że coś jest z tą ścianą nie tak.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Ostatnio edytowano 26 sie 2019, o 14:46 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 1 raz
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 26 sie 2019, o 12:00

- Rok 386 - Zima -


" Iluzja "


Genjutsu było stosunkowo trudną sztuką dla większości ninja, nie wszyscy się nią parali. Nawet jeżeli mieli co do niej predyspozycje, nie wszyscy byli w stanie odpowiednio zastosować te specyficzne techniki. Inoshi była jedną z tych osób które szukały możliwości do wykorzystania takich umiejętności. Wierzyła, że czasem, oszustwo potrafi uniknąć czegoś znacznie gorszego, chociażby ran, czy też śmierci. Nie była najlepszą z kłamców ale Shigashi pokazało, że potrafiła wtopić się w otoczenie, przynajmniej na jakiś czas, jeżeli posiada wystarczająco dużo informacji. Co jednak jeżeli tych informacji brakuje, zwłaszcza w środowisku? Trzeba je stworzyć więc samemu. Tym właśnie zajmowała się technika zmiany rzeczywistości. Polegała na wzroku i nic nie spodziewającym się celu.

By ćwiczyć tą technikę Inoshi zdecydowała się rozmówić ze swoją rodzicielką, wspomniała, że będzie coś ćwiczyć, by była świadoma, że coś może się wydarzyć, nie mówiła jednak co, na tym polegało wszystko. Podczas obiadu, do zup podawano łyżki, a do pozostałych dań pałeczki czy inne sztućce, najprostszą opcją na sprawdzenie czy technika rzeczywiście działa na nic nie spodziewające się osoby, była zamiana pałeczki z łyżkami. Każdy sztuciec miał swoje własne miejsce przy stole, leżał tam nie bez powodu, właśnie ta drobna, nic nie znacząca zmiana była idealna do takiego ćwiczenia. Technika nie posiadała pieczęci więc Inoshi musiała całkiem sama przekształcić chakrę, przed wysłaniem jej do celu, obiektu techniki. Efekty rozpoczynały się niemal od razu, od chwili gdy ktoś dostrzegł zaklęty przedmiot. Wydawał się wtedy być on czymś innym, niż był w rzeczywistości. Z początku, Inoshi nie widziała żadnej zmiany w zachowaniu matki, która spoglądała od czasu do czasu na jej poczynania, oraz przygotowaną zastawę. Próbowała kilka razy, aż w końcu została upomniana za zamianę ich miejscami, nie powiedziała nic, ale to już był sygnał, że technika działa. Ostateczne rozwiązanie miało miejsce dopiero przy obiedzie gdy pałeczka została wykorzystana niczym łyżka, blondynkę to śmieszyło, rodziców nie koniecznie. Ale i tak doceniali to, że ten psikus był bardziej w dobrej wierze. Nie spędzali przecież wiecznie czasu, a ona... Typem osoby żartownisia nie była, dlatego uszło jej to na sucho. Co jednak ważniejsze, mogła być pewna, że tak delikatna zmiana, może zostać wykorzystana przeciw wielu osobom, wszystko zależało od tego jak, kiedy i w jakim celu zostanie wykorzystane.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Ostatnio edytowano 26 sie 2019, o 23:03 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 1 raz
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 26 sie 2019, o 22:54

- Rok 386 - Zima -


" Iluzja "


Techniki klanu Yamanaka nigdy nie należały do tych prostych, łatwych do przekazania w bezpośredniej relacji z drugą osobą oraz w krótkim czasie. Zazwyczaj wymagały więcej osób zaangażowanych w taki trening. Inoshi o tym wiedziała, w końcu nauczyła się nie jednej tajemnej techniki rodziny. Tym razem było inaczej, to czego miała się nauczyć wymagało czasu i przygotowania, dlatego poprosiła o to ojca i matkę. We trójkę mogli tego dokonać, stworzyć środowisko które było idealne do nauki tej techniki. Taki właśnie był jeden z dni, podczas których wszyscy zebrali się w domu, mieli wystarczająco dużo czasu i przestrzeni do ćwiczeń, zwłaszcza biorąc pod uwagę walący za oknami śnieg. Usiedli przy stole i rozmawiali, ojciec, jako również posiadający klanowe zdolności zaczął tłumaczyć na czym polega technika, oraz większość kruczków z którymi wiąże się jej używanie. Ostrzegał o niebezpieczeństwach które utrudniały wykorzystanie tej zdolności w trakcie sytuacji niepewnych, takich które nie pozwalają na całkowite skupienie. Co ciekawe o możliwości przesłuchiwanie umarłych przy jej pomocy wspomniał bardziej jako ciekawostce niżeli rzeczywistej, użytecznej informacji. Z początku chciał zaprezentować jej działanie, pokazać z czym musi się liczyć osoba na której daną technikę się wykorzystuje. Przyłożył dłoń do głowy Inoshi i po zgromadzeniu chakry zaczął czytać, ta się nie opierała. Sama wierzyła, że lepiej będzie poznać to uczucie i z drugiej strony. Gdy skończył, opowiedział jej to czego się dowiedział na potwierdzenie swoich słów. Yamanaka nie była zdolna odczytać ojca, poza tym nie powinna, przypadkiem odkryłaby coś czego dowiedzieć się nie powinna jeśli chodzi o sprawy klanu, czytanie z matki było pod tym względem znacznie bezpieczniejsze. Z tego właśnie powodu dopiero teraz Inoshi rozpoczęła gromadzenie chakry, wysunęła rękę w kierunku matki i starała się dostać w głąb jej umysłu, nie chciała przekraczać zbyt dużej ilości drzwi, dostać się jedynie w odmęty pamięci, te do których dostęp był łatwy, może nawet i z dnia dzisiejszego. Skupiała się, ale nie przychodziło to łatwo, a już największą trudnością pozostało utrzymanie skupienia na odpowiednim poziomie, w chwili w której nic jej nie grozi. Trudność z jaką się to odbywało, świadczyło tylko o prawdziwości słów ojca, że technika jest kompletnie bezużyteczna w chwili rzeczywistego zagrożenia, bez odpowiedniej ilości czasu. Wyglądało to tak, jakby nawet i najlepszym zdarzało się nie radzić z tą techniką, wszystko zależało od celu i siły samej Yamanaki, aczkolwiek rozproszyć mogło wszystko. Cisza, spokój, medytacja, ona była kluczem. Kilkanaście prób pozwoliło Inoshi dostać się do pamięci, co prawda okupiła to sporą ilością czasu oraz energii, to jednak mogła, nie do końca swobodnie, ale mogła odczytać co się w pamięci kryło. To jak głęboko wchodziła, oraz to jak długo mogła to robić, było już kwestią wprawy, którą mogła wypracować jedynie poprzez treningi i ćwiczenie. Dni takie jak ten zdarzały się co jakiś czas, miała ona więc wystarczająco czasu by udoskonalić swoje wykonywanie tej techniki na przestrzeni tego czasu.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 27 sie 2019, o 12:28

- Rok 386 - Zima -


" Spokój "


Inoshi siedziała na łóżku, w swoim pokoju i wyglądała przez okno, podpierała się rękami o parapet, przypatrwała się płatkom śniegu które spadały na podwórze. Były małe, samotne a zarazem tak niewinne, jednocześnie, tak bardzo zimne i nigdy same. To dawało jej do myślenia. Nie miała pojęcia, czy tak będzie już zawsze? - Najpierw Hajime... Potem Suzu, potem Orito, Hikari... Kto następny? - Może to jednak w jej postępowaniu coś było nie tak. Hajime zniknęła po ich wspólnej misji. Suzu poszła walczyć za Dohito i również nie wróciła. List który do niej wtedy wysłała pozostał bez odpowiedzi. - Ile to już czasu minęło? - zapytała, rzuciła te słowa w eter, tak jakby to lodowaty śnieg miał udzielić tej odpowiedzi. To były już dwa lata od czasu tej tragedii w Utsukushi, śmierci Orito, i prawdopodobnie tyle samo od czasu listu do Suzu. Czy był na tym świecie ktoś kto tak jej nie potraktuje? Nie zapomni, że nie tylko on się liczy z pośród wszystkich? Może było całkiem inaczej i po prostu wymagała zbyt wiele od innych ludzi. Jak od Hikariego, zrozumienia dla jej działań. Co się stało to się nie odstanie i dla Hikariego nie miał znaczenia cel, efekt. Liczył się rozkaz. Dosłownie jak tutaj, w domu, zwłaszcza wtedy gdy każą ci się poświęcić dla dobra innych. Och ironio. Hikari nawet nie rozumiał, nie wiedział jak blisko mu do bycia mentalnym Yamanakiem. Dla niej nie miały znaczenia podstawowe założenia jeśli wszystko inne uległo zmianie, zwłaszcza jeśli w ten sposób uratowała komuś życie. Miała szczęście i uratowała aż dwa. Czy miało to znaczenie? Żadnego. Czym są rozkazy i oddanie gdy, wypełnianie ich będąc zaślepioną, oślepioną rozkazem, słowem... Nie, to nie jest dobro, to nawet nie sposób do walki ze złem. To szybka droga do grobu, bo nie licząc się z innymi, nie ratując ich, ciebie też nikt nie uratuje. Działanie pod pretekstem rozkazu, bez zgody własnej duszy, własnego ja... Nie można, nie wolno tak działać. To nie lojalna służba, to bezduszność.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 28 sie 2019, o 11:27

- Rok 386 - Zima -


" Spokój "


Kolejny dzień wiele nie różnił się od wielu poprzednich. Inoshi po przebudzeniu trochę leniuchowała, mogła. To było w tym najlepsze, czas za bardzo jej nie gonił, zwłaszcza z tą pogodą za oknem ani jej się nigdzie nieś pieszyło ani nikomu innemu, by musiała się czymś zająć. Kiedy wreszcie zdecydowała się wyjść po uprzednich, długich godzinach przygotowań. Znalazła się w salonie i korytarzu, nikogo już nie było. Rodzice musieli zajmować się swoimi sprawami, albo sprawami Saimin, podczas gdy ona miała ten czas dla siebie. Czasu było dużo, w końcu wciąż było przed południem. Przygotowała sobie więc spóźnione śniadanie. Czasem lubiła zmarnować przy tym sporo czasu, zarówno na jego przygotowanie, jak i jedzenie. Ostatnie miesiące pełne były z jej strony treningów i poznawania nowych technik, zarówno od strony teoretycznej, jak i praktycznej. W ten oto sposób zdała sobie sprawę z tego, że jej kontrola chakry jest kiepska, szybko się męczy, nie może ćwiczyć dłużej. W pewien sposób było to wygodne, a w inny wydłużało każdy proces. Dlatego już od jakiegoś czasu starała się bardziej przyłożyć do kontroli i sposobu w jaki miesza swoją chakrę. Już samo to, że nauczyła się sporej ilości technik sprawiło, że radziła sobie z tym znacznie lepiej niż mogłoby się wydawać. By jednak być całkowicie przekonaną do usprawnienia swoich zdolności, musiała poćwiczyć też w standardowy sposób. Były to stosunkowo łatwe ćwiczenia które korzystały z długotrwałego utrzymywania swojej energii w ruchu, bez jej przypadkowej utraty. Po śniadaniu przysiadła w swoim pokoju i wzięła do ręki jedną z książek, dobrym pomysłem było ćwiczenie podczas tego multi zadaniowości. Podparła się o ścianę a potem postawiła na niej nogę wraz ze zgromadzoną chakrą, w ten o to sposób zaraz dołączyła druga. Blondynka stała na ścianie z książką. Pozwoliła sobie po niej spacerować i od czasu do czasu się zatrzymywać. Czytała treść księgi traktującej o ziołach i innych interesujących produktach. Czytała i chodziła. Najważniejszym z celów jej spędzania czasu było to, żeby nie straciła kontroli, nawet jeżeli się rozkojarzy, lub coś innego odwróci jej uwagę. Nie był to jednak jedyny sposób na sprawdzenie swojej kontroli. Później przysiadła na środku pokoju i wykonała swoją technikę dzięki której pozbyła się większości ograniczeń. To było dopiero nudne. Spacerowanie po domu w nie-fizycznej formie za pomocą techniki, bez jakiegoś większego celu prócz próby utrzymania jej jak najdłużej.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Ostatnio edytowano 28 sie 2019, o 16:36 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 2 razy
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 28 sie 2019, o 11:48

- Rok 387 - Wiosna -


" Spokój "


Wraz z ostatnimi płatkami śniegu nadeszła wiosna. Kto by pomyślał, że od czasu felernego Shigashi, oraz rozstania z Hikarim, minął już cały rok. Przez ten czas dziewczyna chyba całkowicie pogodziła się z faktem, że już Terumi nie jest jej mistrzem. - Może to i lepiej, - stwierdziła nie raz w trakcie tego całego roku. Powoli, prócz decyzji, zaczynały się pojawiać w jej życiu kolejne, realne cele. Nie zapomniała o obietnicy złożonej Miyuki, trudno powiedzieć by każdego dnia nie czekała na słowo od niej, to jedno które oznaczałoby nie więcej niż, przybądź. W pewien sposób było to jej jedyne zobowiązanie, nie licząc ciągłego przyrzeczenia Hanzo, oraz zajmowania się grobem Orito, przy tym ostatnim nie była sama, ale wciąż było to trudne. Zważywszy na to co tam zaszło. No właśnie, ciekawe co działo się u Orito, może miał do opowiedzenia jakąś ciekawą opowieść tylko dla niej, może nawet i radę? Zmarli nie mówią, ale czasem można doznać wrażenia, że ten jeden, silniejszy podmuch wiatru jest właśnie słowem od nich, poklepaniem po plecach, albo radą. Zbliżał się czas w którym musiała odwiedzić kurhan kolegi.

Nim jednak zdecydowała się to zrobić musiała odpowiednio się przygotować. Między innymi podarek dla zmarłego. Chciała by było to coś specjalnego, innego niż to co sprawiają w większości ludzie. To oznaczać mogło jedynie tyle, że Inoshi będzie musiała poszukać czegoś odpowiedniego w osadzie. Na dobre i na złe, ale każdemu przybył rok w związku z kolejnym cyklem świata. Ona też stawała się coraz starsza, teraz miała już siedemnaście lat. Wydarzenia w Kami no Hikage oddalały się, zarówno w jej pamięci jak i innych osób bardzo gwałtownie, jak przysypywany piachem zwój. Podobno czas potrafi leczyć rany, dopiero po tak długim, można uczciwie przyznać, że to prawda. Horror tamtych dni był już w jej głowie tylko bladym wspomnieniem, nie była też tą samą Inoshi co wtedy. Przede wszystkim, miała na karku kilka lat więcej, była starsza i poważniejsza, bardziej doświadczona. Do pewnego stopnia stać było ją teraz, na znacznie więcej niż wtedy nie tylko ze względu na siłę, ale i chakrę, słowa, powagę. Tak jak i ona, zmieniał się też świat, trudno zdecydować czy faktycznie na lepsze.

- Samotny Kurhan -

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 29 sie 2019, o 12:03

- Rok 387 - Lato -


" Niańka "


Kolejne dni blondynka spędzała na przemian w ogrodzie, przy stole czytając, czy w łóżku, śpiąc i czytając. Odpoczywała dopóki jeszcze mogła. Było rano, już po śniadaniu gdy do rozległo się pukanie do drzwi. Początkowo nie wiedziała kto to mógł być, nie spodziewała się nikogo. Dopiero potem uznała, że to być może list albo ktoś ma jakąś prośbę. Sąsiedzi od czasu do czasu prosili o zwyczajną sąsiedzką pomoc. Było jednak inaczej. Przekonała się o tym dopiero po otwarciu drzwi. Stał za nimi Shichirou, kojarzyła go jako jednego z tych którzy zajmują się bezpieczeństwem wioski. Był shinobi, aczkolwiek nigdy nie afiszował się swoimi zdolnościami. Był zresztą pozbawiony krwi rodziny Yamanaka. Można więc rzec, że był outsiderem pośród swoich. Spoglądał na nią swoim groźnym spojrzeniem od samego momentu jak otworzyła drzwi. Nie było to dziwne. Na każdego tak patrzył. - Coś się stało? Shichirou-sama? Zapraszam - Otworzyła drzwi do końca, nie wiedziała czego powinna się spodziewać, czy przyszedł do niej z misją czy z jakąś inną sprawą. - Jest pewna rzecz którą trzeba zrobić. - Wkroczył do środka pozwalając Yamanace zamknąć za sobą drzwi. Wszedł do salonu wkładając ręce do kieszeni, zapewne gdyby rodzice byli w domu zachowałby się bardziej kulturalnie. - Jest pewien chłopak. Rysownik. Trzeba go przypilnować przez pare dni. Coś wydarzyło się w porcie. Nie chcę żeby świadek mi uciekł. Nie mam powodów by go zatrzymać. - Blondynka wtedy zrobiła wielkie oczy, zaskoczona, nie spodziewała się takiej wizyty, tym bardziej od kogoś takiego jak Shichirou. - Ale... Ale... - Wtedy przerwał jej w pół słowa, jak miała zacząć się dopytywać o szczegóły. - Nie chcę przy tym zamieszania. Na ciebie nikt nie zwróci uwagi, jesteś tylko doko, czasem się zastanawiam dlaczego... Pewnie każdy uwierzy, że narysował słodkiego króliczka, jesteście w podobnym wieku, i już, biegasz za nim - Usiadł na krześle, rozłożył ręce tak jakby to było nic. Proste zadanie dla prostej dziewczyny. - Mam się za nim uganiać?! - Brzmiała na wyraźnie oburzoną, aczkolwiek bardzo głosu nie podnosiła, nie mogła. - Zrobisz jak chcesz, dla mnie liczy się by został w Saimin i ktoś go pilnował. Za kilka dni zakończę śledztwo w porcie i będziesz wolna - Machnął ręką, kompletnie mało przejęty. - Mam go tak pilnować cały czas? - Westchnęła ciężko, podczas gdy mężczyzna o granatowych włosach podniósł się i zaczął stąpać w stronę drzwi - Najpierw musisz go znaleźć, gdzieś się kręci. - Opuścił próg domu dziewczyny i zamknął za sobą drzwi. Wyglądało na to, że Inoshi miała przed sobą wyjątkowo uciążliwe zadanie. Przysiadła na krześle i spojrzała za okno gdzie przechodził śledczy. Pokręciła głową na boki i włożyła palce we włosy. Dopiero po chwili się zebrała. Musiała ustalić jak podejść do tego zadania. Ciekawiło ją kim, i jak wyglądał ten cały rysownik będzie.

Shichirou


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Dom Inoshi

Postprzez Ayatsuri Juranu » 2 wrz 2019, o 20:41

"Niańka"
Misja rangi D dla Yamanaka Inoshi
2/15?


Inoshi miała dużo czasu na dojście do siebie i treningi po dziwnej wyprawie do Shigashi no Kibu, ale w końcu trzeba było wyjść ze strefy komfortu. Wielki Śledczy Shichirou przybył bezpośrednio do domu dziewczyny, by poinformować ją o nowym zadaniu. To zadanie miało polegać na obserwacji świadka zdarzenia. W zasadzie, co może pójść nie tak? Człowiek nie był podejrzany, pewnie nie był groźny nawet. A dzielna kunoichi już przecież tyle przeszła! Zinfiltrowała siedzibę mafii, opiekowała się Aichim, leczyła rannych w zsypie. Ale to nie wszystko, w końcu jakoś musiała przetrwać współpracę ze zdrajcą Orito. Pochowany w samotnym kurhanie, został w pewien sposób uczczony. Wydawało się, że nic trudnego nie może już spotkać blondynki. W końcu nawet najtrudniejsze jej nie ruszyło. Czym było to najtrudniejsze? Otóż opieką nad Mortem w szpitalu. Tak ciężkie zadania przydzielane były tej jednej dziewczynie.

A więc teraz, gdy miała znowu przysłużyć się osadzie, okazywało się, że znowu musi kogoś niańczyć. A przynajmniej obserwować, ale w pewnym sensie na jedno wychodzi. Oby nie było to tak straszne, jak z tym szpitalnym gnojkiem. Śledczy jednak pozostawił tylko drobną wskazówkę – poszukiwany chłopak jest rysownikiem. No i może się kręcić w centrum osady czy okolicach portu, ale to już swoją drogą. Nie opisał jednak wyglądu poszukiwanego. Trzeba więc będzie nad tym odpowiednio popracować i mimo zachowania ostrożności i niepozorności, to jednak zapytać kogoś o jego zajęcie i pochodzenie, by się upewnić w tym, że jest to właściwa osoba. Jak jednak Inoshi poradzi sobie tym razem? Tego dowiemy się już za chwilę…
Ayatsuri Juranu
 

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 2 wrz 2019, o 22:26

- Rok 387 - Lato -


" Niańka "


Opieka nad Mortem mogła być jednym z największych wyzwań jakie przed nią postawiono, niemal na równi z sytuacją jaka zadziała się w mieście kupieckim. Nie spodziewała się takiego obrotu wydarzeń ani wtedy, ani... Wtedy. Przyszło jej wypełnić zadanie. Jak zawsze, sama musiała zadbać o wiele jego szczegółów. Dlaczego to właśnie jej zlecają tak bardzo nie jasne misje. Inni dostają wszystkie szczegóły na tacy, a ona? Znajdź, pilnuj. Nie było to na tyle irytujące by zwariować, ale wciąż wymagało od niej sporo wysiłku nim dotrze do samej pracy której się podjęła... Wróć, zlecono jej, to bardziej odpowiednie słowo. Nie mogła odpowiedzieć nie. Blondynka musiała się jeszcze przygotować do wyjścia, zajęło jej to dobre parę minut, w końcu była gotowa.

Wyszła więc ze swojego domu, zamknęła drzwi i westchnęła spoglądając najpierw w lewo, to w prawo. Od czego powinna zacząć? Coś stało się w porcie, to wiedziała. - Pewnie i tak już po wszystkim... - Stwierdziła. Pójście do portu mogło okazać się stratą czasu, zważywszy na to, że sprawy tam już zostały zakończone, albo wciąż trwały, ale czy ktokolwiek miałby czas by opisywać gdzie poszedł jakiś chłopaczek? No właśnie, jakiś... To był największy problem, kim był ten tajemniczy ludzik, tutejszy, czy może jednak nie? Inoshi nie znała żadnego malarza, nawet nieudolnego, nie mniej Saimin było duże, wszystko mogło się stać. Jeżeli nie był stąd, to... I tak nikt go nie znał, co jej pozostawało? Miała kilka wyjść, albo dogoni Shichirou i będzie go wypytywać o wszystko, licząc, że się nie zdenerwuje, choć to jego wina, albo port i nikła szansa na kogoś kto go pozna. Musiała więc wybrać jedną z opcji, wybrała port i marnowanie czasu. Najpierw szukała miejsca, takiego które zwróciłoby uwagę czymś szczególnym, niecodziennym jak na okolicę, być może zbrodnią. Bardziej liczyła na zbiorowisko ludzi. Nie zamierzała od razu ich zagadywać, bardziej jakąś osobę z boku o to co się stało i kto brał w tym udział, ale czy ten ktoś mógł odpowiedzieć na jej pytania? Nie mniej, w trakcie samej drogi do portu, rozglądała się za kimś, lub czymś co mogłoby mieć związek z rysunkami.


- Port -

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 1 mar 2020, o 02:54

- Rok 388 - Lato -


" Pani umarłych "

Przebywała w domu już od dawna, przyzwyczaiła się na nowo do tutejszej pogody, miała na to czas.

Drzewo które znajdowało się w ogrodzie już od bardzo dawna służyło jej do treningu, a raczej jako pomoc w nim. Głównie za sprawą kawałków drewna i innych, dodatkowych elementów które przynosiła w ramach treningów. Przedmiotów które w nich wykorzystywała było całkiem sporo - musiała być wszechstronna. Treningi które odbywała, nie miały miejsca tylko w domu. Domostwo było jednym z kilku miejsc w które uczęszczała w trakcie tego roku i jak zawsze, należał do takich miejsc też plac treningowy, jej upatrzone miejsce, na którym poznała swojego pierwszego senseia. Od jakiegoś czasu był to również szpital w którym pomagała i również się uczyła. Jako iryoninka nigdy nie zapomniała o swoich obowiązkach względem ludzi, tych rannych jak i tych których los został już przesądzony. Nie mniej w kwestii tego ostatniego, zawsze chciała uczynić coś by móc to odwrócić, lub nie dopuścić do takiej możliwości. Los nie zawsze jej na to pozwalał, choć możliwe, że sama powiedziałaby, że nigdy nie zezwolił.

Od jakiegoś czasu dziewczyna gromadziła księgi medyczne, zaczęło się od tej jednej którą kiedyś otrzymała od Hikariego, od tamtego czasu zmieniło się wiele i jej wiedza poszerzyła. Rozwinęła swoje horyzonty lecz i wiedzę oraz zdolności. Księgi które czytała traktowały o najróżniejszych sposobach leczenia ran i wszech pojętego uzdrawiania. Ona chciała iść o krok dalej, jak zawsze, wolała zapobiec śmierci i ranom niż je leczyć. Leczenie było ostatecznością, chciała znaleźć inny sposób. Bardzo rzadko natrafiała na ślady zdolności które wpływały w jakiś sposób na śmierć i mogły jej zapobiec, lub sprowadzić kogoś z drugiej strony. W jednej z bardziej znachorskich ksiąg które wpadły w jej zabandażowane ręce odkryła ślad jednej techniki, była ona dla niej czystą teorią którą przestudiowała najdokładniej jak potrafiła, kartka po kartce, linijka po linijce. Mówiła ona o kontroli martwego, nieżywego od kilku chwil ciała, takiego które zachowało swoją sprawność w pełni i pozwalało na częściowe jej wykorzystanie. Samo czytanie o takich zdolnościach wydawało się jej zatrważające, lecz nie było innej drogi. By pokonać śmierć należało zgłębić ją lepiej - stać się jej przyjaciółką. Pieczęci traktujące o tej technice były jak najbardziej standardowe, nic czego już by nie wiedziała, sama kwestia przekazania chakry do martwego ciała, nie skupiając się na leczeniu, uzdrowieniu rany a polegająca na poruszeniu bodźców, mózgu i serca do wykonywania poleceń ninja - było czymś genialnym w swojej prostocie. W trakcie swojej wizyty w szpitalu, Inoshi byłą pewna, że przy nadarzającej się okazji, wykorzysta, a przynajmniej spróbuje użyć tej techniki na ciele. Jak do tej sytuacji doszło, to wpierw pozwoliła sobie na swobodny przepływ chakry, by przy jej pomocy wyczuć odpowiednie miejsca, dzięki którym chakra rozejdzie się po takich zwłokach najlepiej i zezwoli na dalszą kontrolę. Tego typu technika musiała być w stanie działać na jakąś odległość, ale to kwestia do wypracowania nad którą zamierzała ćwiczyć dużo dłużej. Interesowało ją jakie rzeczywiście są możliwości utrzymywania tych ciał w sprawności i w trakcie roku to zrobiła. Poznała jak jest w stanie wpłynąć na te ciała i jaka jest skala tego wpływu, no i jak zachowują się dalej, już po tej ingerencji i potencjalnym porzuceniu zwłok.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yami » 1 mar 2020, o 20:50

Misja Rangi B
Inoshi
1/45



Wieści, nowinki. Każda informacja przekazywana ustnie rozniesie się prędzej czy później we wszystkie strony świata. Może również dogasać niczym obozowe ognisko. Wszystko zależy od tego czego ta wzmianka dotyczy i kogo może zainteresować. Z całą pewnością Panie Domu zainteresuje, że jeden ze sprzedawców na targu obniży cenę mięsa, bądź stary hazardzista w mig dowie się o nowym turnieju jakże poważanego pokera.
Informacja, którą po raz pierwszy usłyszała Inoshi mogła zaciekawić jakiegoś historyka. Rozniosła się bowiem wieść, że ostatnia ulewa wraz z porywistym wiatrem odsłoniła wejście do groty, o której nikt do tej pory nie wiedział. Sęk w tym, że wejście znajdowało się w rejonie starych ruin co pozwalało wnioskować o możliwości zdobycia lepszej wiedzy z tego rejonu.
Ciekawszą nowinką tydzień później było zebranie pierwszej grupy najemnej, która wraz z jednym z historyków udałaby się na zbadanie tajemniczej jaskini.
Wieść o braku ich powrotu w każdym najemniku wzbudziła ciekawość jak i lęk zarazem. W Ryokanie Siedmiu kotów zatrzymać miałby się historyk z Shigashi, który zapragnął zebrać kolejną drużynę aby podbić tajemniczą grotę.

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1990
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 2 mar 2020, o 14:52

- Rok 388 - Lato -


" Tajemnicze Ruiny "

Inoshi była w ostatnim okresie dosyć nieobecna, zwłaszcza od chwili w których nauczyła się w pewnym stopniu ożywiać zmarłych - Każdy nazywał to jak chciał, choć nie było to faktyczne życie, to zmarli mogli ponownie okazać się użyteczni dla żyjących. Spadające ceny mięsa niezbyt ją interesowały, wydawało się, że całkiem poddała się zadumie. Jedną z jedynych rzeczy jakie zainteresowały ją w tym okresie, była wieść o tajemniczej grocie, której wcześniej nikt nie znał - odkrytej ku uprzejmości Tenjia i możliwe, że Watatsumiego. Śledziła tą informacje pobieżnie, od jakiegoś czasu się już nie wychylała i nie wyglądało jakby miało się to w najbliższym czasie zmienić. Co jakiś czas docierała do niej nowa nowina. Jedne bardziej konkretne od drugich, lecz wciąż niczego pewnego nie dosłyszała. Zastanawiała się czy ma to jakieś znaczenie - bo mogło mieć, możliwe, że odkryją coś wartego uwagi, może to jakieś ruiny z czasów pierwszych walk wywołanych przez Antykreatora. To imię wzbudzało w niej grozę, każda litera była niebezpieczna i czym prędzej chciała całą tą myśl odrzucić.

Tym czego się nie spodziewała, było to, że rzeczywiście ktoś zbierze grupę i uda się w te rejony w celu odkrycia tajemnic tej groty. Było to niespodziewane, przez pewien czas czuła jakby straciła pewnego rodzaju okazje. Uznała jednak, że skoro nie zdecydowała się i już ktoś wyruszył - widocznie tak musiało być, na pewno byli to ludzie którzy wiedzieli co robią. Nie miała powodów się wtrącać - co groźnego może być w odkrywaniu zwyczajnej jamy z dawnych lat? Dopiero brak wieści od pierwszego oddziału poruszył jej zainteresowanie bardziej - Coś wisiało w powietrzu a druga szansa... Zdawała się być ostatnią by poznać tą tajemnicę przed innymi, nim urośnie to do miana legendy i zjawią się inni. Udała się więc jednego dnia do Ryokanu, tego który już znała dosyć dobrze. Przebywała tam z Hikarim i jednym ze swoich senseiów więcej niż raz. Gdy tylko wkroczyła, pokonując próg drzwi, rozejrzała się za poszukiwaniami osoby, która wyraźnie nie pasowała do otoczenia - była nie tutejsza. Bo jak inaczej rozpoznać kogoś kto próbuje zebrać nowy zespół? Na pewno zależy mu by się wyróżniać.


- Ryokan 7 kotów -

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Dom Inoshi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 23 kwi 2020, o 19:12

- Rok 388 - Lato -


" ... "
Dom - jakże to było miejsce do którego każdy powrót był tym miłym. Niósł za sobą jednak znacznie więcej niż same miłe odczucia, niósł wspomnienia które były różne. Począwszy od tych do których Inoshi mogłaby wracać zawsze, a na tych które wyrzuciłaby ze swojej pamięci kończąc. W ciągu kolejnych kilku dni wybrała się do tutejszej biblioteki ze zwojami. W jej domu nie brakowało zapisków o technikach, lecz tym razem zdecydowała się na coś z poza repertuaru rodziców. Sytuacja przed jaką stanęła pokazała jej, że musi być gotowa na znacznie więcej niż do tej pory była. Jeden wrogi shinobi to standard, lecz co jeśli jest ich więcej? Wcześniej odrzucała takie możliwości, a kultyści udowodnili jej, że nie jest to wcale takie niemożliwe.

W bibliotece spędziła około godziny. Samo wyjście i powrót zajęło trochę czasu. Jednak to na miejscu skupiła się na poszukiwaniach pewnej specyficznej techniki żywiołu wody. Sprawdziła kilka półek nim trafiła na tą właściwą. Nie miała zbytnio pojęcia jak szukać tego czego potrzebowała, dlatego straciła czas. Nie było to jednak ważne bo gdy zwój w końcu wpadł w jej ręce to bez wahania znalazła sobie wolne miejsce i zaczęła go pobieżnie przeglądać. Już potwierdziła, że to technika której szukała. Teraz napędzała ją jedynie ciekawość. Zwój jak to zwój - rozwijał się, a na nim zapisane były zarówno sposoby wykonania techniki, gromadzenia chakry, oraz porady jak najlepiej przystąpić do nauki, oczywiście nie zabrakło prezencji sposoby jej wykonania. Mając ten zwój poinformowała pracowników o wypożyczeniu, a po opuszczeniu budynku powróciła do domu. Ze zwoju dowiedziała się, ze pod trening i naukę musi się przygotować znacznie bardziej niż znaleźć dobre miejsce. Jej ogród w zupełności wystarczał jako miejsce do tego treningu, musiała tylko nieco zmienić wystrój, niewiele bo kilka wiaderek wody wystarczało na wykonanie jutsu. Tak też przystąpiła do przygotowań - zebrała wodę w wiadra ze studni i tak kursowała. Potrzebowała ich kilkunastu w swoim niewielkim ogrodzie. Trening nigdy nie polegał na wykonaniu techniki raz, a na opanowaniu jej i nie dopuszczeniu do katastrofy - umiesz, albo nie.

Mając wodę na miejscu usiadła przy stole, zerkała w kierunku ogródka w zamyśleniu, i co jakiś czas powracała do studiowania techniki. Nie rozwijali się zbytnio nad samym skupianiem chakry i przekształcaniem jej. Nic w tym dziwnego, zwłaszcza, że nie była to technika amatorska a coś znacznie bardziej wyrafinowanego. Gdy upewniła się, że powinna spróbować to przeszła do działania. Znajdując się już w ogrodzie Blondynka zaczęła składać pieczęci które wcześniej poznała, a raczej ich kombinacje bo same pieczęci znane jej już były od dawna. Ta sama kombinacja zostanie przez nią powtórzona więcej niż raz w kwestii tego treningu. Najważniejsze teraz było złożyć pieczęcie i tą zmieszaną chakrę przesłać do jednego z wiader. Sama energia musiała być przekształcona, tworząc pewnego rodzaju obraz i wzór na kształt dla wody, która powinna przyjmować kształty. Z początku liczba wytwarzanych przez Inoshi kształtów nie była duża, były nieregularne i różnych wielkości. Dopiero po kilkudziesięciu próbach opanowała tworzenie idealnych igieł w tak dużej ilości. Kolejnego dnia jej ćwiczenia skupiły się natomiast na ataku przy ich pomocy - celem było drzewo. Naszpikowane igłami uformowanymi z wody po sporej ilości prób wciąż nie wywoływało uczucia spełnienia. Dopiero po kolejnych próbach i minionym dniu gdy udało się jej rozpracować jednoczesne tworzenie i wystrzelenie igieł - mogła stwierdzić, że jest usatysfakcjonowana tym czego się nauczyła, oraz osiągnęła.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3451
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość