Hebi house

Re: Hebi house

Postprzez Oshi » 22 sty 2019, o 12:31

Oshi wiedział że nie może się poddać, każdy cios jednak przyjmował niczym karę za niepowodzenie. Wszedł na poziom, dostępny jedynie dla członków klanu posiadających niezwykłe kekkei genkai. Nie wszyscy noszący bowiem nazwisko Senju, mogli pochwalić się czymś więcej poza własnym pochodzeniem. Chłopak niemal dławił się z bólu, gdy kolejny cios trafił jego żebra... To jednak nie było ważne, musiał skupić się na tym co planował zrobić. Potrzebował więcej wysiłku, jeszcze trochę więcej...
Kolejny cios trafił go w prawe ramię, lecz wtedy stało się coś jeszcze... Saburo zręcznie odskoczył w tył, jednak w miejscu gdzie wcześniej znajdował się Oshi, stała teraz zapora w kształcie głowy smoka. Młody Senju stał za nią oddychając ciężko. Płuca paliły, niby przypalane rozpalonymi cęgami... Dłonie drżały ze zmęczenia... Jednak się udało, chłopak kolejny raz udowodnił że posiada w sobie geniusz tego klanu.

- Wreszcie się udało...

Powiedział wesoło do towarzysza, gdy bariera opadła przynosząc słodką ulgę. Oshi nie potrafił jednak przestać... Narkotyczne pragnienie bycia wybitnym posiadaczem tego kekkei genkai, zmuszało go do ciągłego pchania naprzód. Ciało podtrzymywane na granicy wytrzymałości, znało metody pracy swego właściciela... Spoglądając na Buru, który w tej chwili krył się gdzieś wśród krzaków otaczających dom. Pomyślał o czymś co może się udać... Specjalna technika opanowana tylko przez niego.

- Ej, możesz przez chwilę stać w miejscu... Mama pewien pomysł.

Oshi usiadł na ziemi, po czym skoncentrował pokłady swej chakry... Tym razem było znacznie prościej. Nie czuł bólu, nie czuł odrętwienia które przychodziło z każdym ciosem. Skupiając się jedynie na przepływie energii, zamknął oczy przechodząc w stan medytacji. Wiedział do czego jest zdolny, jego przeznaczeniem było kierowanie tą rodziną... Chciał ze wszystkich sił obronić ludzi ważnych dla jego matki. Obiecał, że kiedyś nikt, nie będzie miał nawet cienia szansy na pokonanie ich klanu.
Skupiając wolę pomyślał o Buru i tym co znalazł wtedy w lesie śmierci... Wiedział że to jego przeznaczenie.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 604
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasie.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Re: Hebi house

Postprzez Saburō Hokusai » 24 sty 2019, o 14:39

Jego towarzysz po raz kolejny nie reagował na jego ciosy. Przyjmował na siebie zamiast bronić się przed nimi. Mimo wszystko rozumiał go bardzo dobrze i gdyby zależało mu na nauczeniu jakiejś techniki również by tak postąpił. Gdy wyznawca trafił w prawe ramię Oshiego i odskoczył w tył, nagle przed nim pojawiła się ogromna zasłona w kształcie głowy smoka, wykonana z solidnego drewna. Czyżby to tę technikę Oshi chciał opanować? Wyglądało na to, że się udało. Saburo stał przez chwilę wpatrzony w dzieło swojego kolegi. Była to naprawdę solidna obrona. Byle jakie jutsu na pewno nie da rady przebić się przez nią, nie wspominając już o ludzkiej sile. Naprawdę trzeba by napotkać potwora, aby dał radę ręcznie przebić się przez coś takiego. W każdym razie Senju uśmiechnął się do swojego towarzysza. Widać było po nim, że był zadowolony. Nie było co się dziwić. Ten chłopak był naprawdę silny, dużo silniejszy od samego wyznawcy. Widząc teraz co on potrafi nie było możliwości, aby nie udało im się przeżyć tej wyprawy. Tym bardziej, że Oshi z wężami dogadywał się świetnie. Gdy bariera już opadła Hokusai zluzował się. Stał w miejscu, a ręce swobodnie opuścił wzdłuż swojego ciała. Spojrzał na swojego kompana, który był bardzo zmęczony. Ta technika na pewno musiała pożreć mnóstwo chakry.
- Gratuluję.
Po tych słowach miał już podejść bliżej towarzysza, jednak ten niespodziewanie zapytał czy może przez chwilę się nie ruszać. Miał jakiś pomysł, ale o co chodziło? Tego nie wiedział. Ufał Oshiemu dlatego tak jak chciał tak zrobił. Stał w miejscu i nie ruszał się patrząc cały czas z zaciekawieniem co chłopak chce zrobić. Zauważył tylko, że siada na ziemi i zaczyna się skupiać. Chyba chciał wypróbować coś jeszcze, lecz nie przeszkadzało to chłopakowi ani trochę.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
Gracz nieobecny
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Hebi house

Postprzez Oshi » 24 sty 2019, o 15:41

Oshi oddychał spokojnie, dziękując przyjacielowi że nie zapytał o nic więcej. W tej chwili jedyne czego potrzebował to spokój i opanowanie. Miał przeczucie że dzieło nad którym wcześniej myślał, dojdzie do skutku właśnie dzisiaj. Kilka głębszych oddechów, a następnie przywrócenie energii na właściwe punkty w ciele. Zanim wypowiedział właściwe słowa, złożył pieczęć węża odzywając się spokojnie do niebieskowłosego akolity... Jeśli Noriko faktycznie odeszła, to znaczyło że zdrada powinna zostać ukarana we właściwy sposób.

- Pokażę Ci coś jeszcze... Sam to wymyśliłem

Następnie zamknął oczy, uwalniając zebrany oddech. W tej chwili liczyła się tylko jedna wizja, to w czym się specjalizował miało zostać ukształtowane przez myśl twórcy. Chłopak reprezentował poziom ponad przeciętnego shinobi tej osady, otrzymał awans bo musieli przyznać to także inni. Nie było drogi na skróty, cel znajdował się o setki dni przed nim... Te chwile jednak skracały czas, dawały mu szansę, na przetrwanie w świecie zgubionym przez wolę zabijania... Co jeśli znowu trafi na przeciwnika mogącego przyzwać potwory dziesiątkujące całe szeregi... Potrzebował znacznie więcej siły, znacznie więcej możliwości poradzenia sobie z dopełnieniem przeznaczenia.

-Hebi no ki no umi...

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 604
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasie.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Re: Hebi house

Postprzez Saburō Hokusai » 25 sty 2019, o 18:49

Stojąc w miejscu widział jak jego towarzysz się koncentruje. Jego chakre był w stanie wyczuć z tej odległości bez problemu, mimo tego, że nie posiadał żadnych umiejętności wykrywających. To było coś naprawdę wspaniałego i wręcz... niszczycielskiego. Taki jeden człowiek jak Oshi był w stanie wyciąć w pień mnóstwo żołnierzy danego kraju. Nie dziwił się ani trochę, że dostał awans. Spojrzał na jego ręce, które złożyły pieczęć węża. Jego słowa dały mu jasno do zrozumienia, że technika, którą teraz wykona będzie jego własną. Na jakim poziomie stał ten człowiek? Senju zamknął oczy, a następnie chwilę po tym otworzył je i... Hokusai sam był zdziwiony, że jego przyjaciel tak potrafi. To było coś niezwykłego, ile czasu na naukę tej techniki Oshi musiał poświęcić? Nawet nie chciał o tym myśleć. Choć on sam nie martwił się czasem, bo na niego zwyczajnie nie działał, to jego reakcja i myśli mogły jedynie pokazać jak bardzo Oshi robił na nim wielkie wrażenie. Tuż po tym gdy dezaktywował technikę uśmiechnął się lekko do wyznawcy, aby za chwilę paść ze zmęczenia. Nie wiele myśląc chłopak podbiegł do towarzysza i złapał go. Następnie patrząc mu w zmęczony oczy powiedział spokojnym głosem.
- Chodź, zasłużyłeś na odpoczynek.
Tuż po tym chłopak obwiesił rękę Oshiego wokół swojej głowy i pomógł mu wstać. Wolnym krokiem kierował się wraz z kompanem do jego własnego mieszkania. Senju nie był ciężki, jednak uważał z dźwiganiem, ponieważ nie chciał uszkodzić jego skóry, która dopiero się goiła po świeżo wykonanym tatuażu.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
Gracz nieobecny
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Hebi house

Postprzez Oshi » 26 sty 2019, o 19:09

Hebi niemal upadł na twarz, jednak jego przyjaciele w porę go zatrzymał. Oshi ostatkiem sił uśmiechnął się do Saburo, oddając się całkowicie jego sile. Tamten miał teraz szansę, mógł zadać mu ostatni cios, kończąc życie wężowego młodzieńca. Czemu jednak mu pomagał. .. Prowadził go pod ramieniem, kierując się w stronę sypialni. Chłopak odetchnął głęboko, zbierając siły do wyoowiedzenia następnego zdania...

- Czemu to robisz... Dlaczego mi pomagasz.

Mimo że nie mógł unieść głowy, przenosząc całą energię do wykonywania kolejnych kroków... Chciał znać odpowiedź, musiał poznać jego moty i to czy w istocie można było mu zaufać. Czy to możliwe że w świecie gnanym strachem i brakiem pewności kolejnego dnia... Spotkał prawdziwego przyjaciela, dlaczego... To była oststnia myśl zanim odpłynął w mrok.

- Oshi... Pamiętaj, obiecałeś połączyć rodzinę

Jego matka wydawała się taka piękna... Brak oznak choroby, cudowny uśmiech w którym widział czyste dobro... Dlaczego odeszłaś.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 604
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasie.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Re: Hebi house

Postprzez Saburō Hokusai » 27 sty 2019, o 21:00

Oshi kompletnie stracił wszystkie siły i nie było się co dziwić. Ilość chakry, którą ten chłopak zużył na pewno była ogromna. To nie były jakieś tam zwykłe techniki, tylko naprawdę potężne jutsu. Nie dało się opisać tego uczucia, które towarzyszyło wyznawcy podczas zobaczenia ich. Trzeba było to przeżyć i ujrzeć, aby wiedzieć co tak naprawdę ma na myśli. Idąc wolnym krokiem w stronę sypialni położył swojego towarzysza na łóżku, aby mógł odetchnąć i odpocząć. Teraz wystarczyło, że zregeneruje siły i będzie znów żywy jak zawsze. Patrząc na jego twarz widać było, że coś chce zrobić. Patrząc przez chwilę na niego, w końcu wydobył z siebie głos, który lekko zdezorientował Hokusaia. Dlaczego to robił? Z punktu widzenia Senju faktycznie mogło wydawać się to dziwne. Mało co się znali, praktycznie nie zamienili wcześniej ze sobą słowa. Jedynie co ich łączyło to wcześniejsza walka oraz organizacja, z którą do tej pory nie wiedział co się stało. Widząc jego zaciekawienie zrozumiał, że nie odpuści dopóki się nie dowie. Wyznawca nie miał co ukrywać, bo choć to dziwne, to czuł się przy Oshim jakby naprawdę miał kogoś ważnego w swoim życiu i nie zamierzał tego psuć. Wiedział już ile razy się zawiódł na ludziach. Kapitan... Sora... jednak te czasy już dawno minęły. Zostały tylko obecne chwilę i choć wiedział, że jest słaby, to chciał być silniejszy, aby nie dopuścić do kolejnej śmierci ważnej dla niego osoby.
- Bo od tego są przyjaciele.
Z jego ust wydobyło się pięć słów zakończonych lekkim uśmiechem na jego twarzy. Następnie wyszedł z pokoju i zostawił kompana, aby odpoczął. On sam zszedł na dół i kolejny raz położył się na swoim łóżku. Tym razem jednak nie zamierzał już myśleć, lecz pozwolił swojemu organizmowi wypocząć. Po kilku chwilach zapadł w sen, który objawiał jego pragnienia.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
Gracz nieobecny
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Hebi house

Postprzez Oshi » 27 sty 2019, o 21:52

Dzień trzeci

Chłopak wstał z samego rana, czując na sobie efekty wczorajszego treningu. Mimo że nie dał z siebie wszystkiego, to sama intensywność nauki dawała się mocno we znaki. Chłopak przetarł zaspane oczy, czując że dzisiaj musi dać z siebie znacznie więcej.
Nie chciał budzić przyjaciela, który wczorajszego dnia pomógł mu opanować techniki klanj Senju... Zanim słońce na dobre wyszło zza linii drzew, Oshi usiadł wygodnie na drewnianym tarasie. Obserwując świat ukryty za zasłoną śniegu, wojownik zamknął wreszcie oczy oddając się codziennej medytacji. Sama siła to nic, jeśli nie posiadało się odpowiedniego poziomu własnej energii. Jego techniki wciąż pobierały zbyt dużo czakry, musiał skupić się na tym co dokładnie planuje... A pole walki nie było dobrym miejscem na przemyślenia.

--Razem stajemy się silniejsi...

Przemówił szeptem do węża, gdy poczuł jak Buru układa się u jego boku. Pierwszy prawdziwy towarzysz, który gotów był oddać życie za marzenia swego przyjaciela. Czy to wlasnie z jego powodu uznał że należy do gadziej rodziny... Chłopak chciał tylko dopełnić przyrzeczenia.
Wypuszczając z ust zbędne powietrze, zaczerpnął mroźnego tchu. Rozkoszując się idącą z tego przyjemnością... Wiedział że wraz z geniuszem, szedł obowiązek ciągłego doskonalenia. Tutaj nie było taryfy ulgowej...
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 604
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasie.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Re: Hebi house

Postprzez Kami Noriko » 28 sty 2019, o 01:00

Na kilka dni wyłączyła się z życia. Niemalże zamknęła się w pokoju z książką i wychodziła z pokoju w domu Oshiego tylko do łazienki i po jedzenie. Widziała, że chłopcy trenowali, a sama miała coraz większe wyrzuty sumienia, że siedzi na tyłku i się obija. Nie chciała walczyć, bo była w tej dziedzinie tak niepewna, że wolała nie pokazywać swoich popisowych zdolności dwóm młodziakom, którzy widzieli więcej jatki jak ona. Co prawda ona się spotyka zawsze ze skutkami takich wojaczek w postaci ran, jednak w perspektywie kolejnych wydarzeń, może warto byłoby trochę się podszkolić? Być może okoliczny szpital by pomógł jej w treningach. Klan Senju był dla niej zagadką, ale Oshi twierdził, że powinni jej pomóc. Zrobiła gorącą herbatę i poszła na taras, gdzie zastała samego pana włości.
Dzień dobry... powiedziała dość zastanym głosem. W końcu od jakiegoś czasu nie odzywała się do ludzi, zamknięta w swojej pieczarze. Będziesz miał coś przeciwko jak dziś potowarzyszę wam? patrzyła się w swój kubek z herbatą, z któego unosiła się para. Chłód był przyjemny. Ona stała jedynie w cienkiej bluzce, więc na całym jej ciele widoczna była gęsia skórka, a dreszcze nawiedzały ją regularnie. Przepraszam za moją... moje osłabienie w ostatnich kilku dniach wypowiedziała to prawie szeptem, tylko on mógł to usłyszeć i oczywiście mały wąż.
KP | PH | Bank
Avatar użytkownika

Kami Noriko
Gracz nieobecny
 
Posty: 79
Dołączył(a): 15 wrz 2018, o 20:33
Wiek postaci: 22
Link do KP: viewtopic.php?p=98078#p98078

Re: Hebi house

Postprzez Saburō Hokusai » 28 sty 2019, o 18:37

Wyznawca nie lubił wcześnie wstawać. Uważał, że mała ilość snu wpływa na kondycję całego organizmu przez co efekty uboczne pojawiają się w trakcie walki. Wstał dopiero gdy słońce było już na horyzoncie, lecz która była godzina nie wiedział. Nie miał w nawyku sprawdzania jej, bo nie dotyczył go czas. Dla niego stał w miejscu, a jedyne skutki odczuwał w swojej sile. Pierwszym jego krokiem było odświeżenie organizmu. Właśnie dlatego wyszedł na zewnątrz gdzie o dziwo spotkał siedzącego na tarasie Oshiego oraz Noriko, która stała z gorącym kubkiem herbaty w ręce. Nie wiedział gdzie była, ani co do tej pory robiła, jednak nie uciekła, a to się ceni. Widocznie naprawdę chciała z nimi zostać, choć osobiście uważał, że niedoświadczona kunoichi nie powinna chodzić na takie wyprawy. Sam nie wiedział czy posiada na tyle siły, aby sprostać wyzwaniom. Zamierzał jednak pokonywać swoje słabości, a samej śmierci się nie bał. Jeśli umrze będzie wiedział, że robi to dla swojego przyjaciela. Chłód, który poczuł na skórze przyprawił go o lekkie dreszcze. Z uśmiechem powitał swoich kompanów opierając się o obręcz tarasu.
- To jakie plany na dziś?
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
Gracz nieobecny
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Hebi house

Postprzez Oshi » 29 sty 2019, o 11:47

Oshi przerwał medytację dopiero wtedy gdy za swymi plecami usłyszał spokojny głos Noriko... Wszelkie zdenerwowanie odeszło, w chwili gdy zdał sobie sprawę z jednej racji. Wcale ich nie zostawiła, jej wczesne wyjścia musiały być spowodowane chęcią poznania tajemnic zielonej osady. Jako medyk Kami trafiła do prawdziwego raju. Senju znani z produkcji ziół, i wszelkich naparów leczniczych, mogli podzielić się z nią prawdziwą skarbnicą wiedzy. Chłopak odetchnął ostatni raz, po czym otworzył oczy uśmiechając się do dziewczyny szeroko... Jej ciało ukryte za cienką bluzką,, drżało delikatnie z zimna. Oshi wstał z ziemi, nakładając na jej ramiona czerwony płaszcz którym był okryty... Stojąc w bawełnianych spodniach, odkrył znamiona genialnych artystów, przemawiając spokojnie.

- Jesteśmy związani obietnicą... Dopóki jesteś ze mną nie musisz mi się z niczego tłumaczyć

Po jakimś czasie pojawił się też Saburo, co ucieszyło chłopaka zwłaszcza że miał już gotową odpowiedź na jego pytanie... Sam akolita zapewne również przypuszczał co zamierzał młody użytkownik mokutona... Przecież do ich wyprawy pozostały raptem cztery dni. Mimo że Oshi narzucił sobie mordercze tempo, to wiedział że zostały jedynie trzy doby. Jako że ostatnia, musiała służyć do regeneracji własnych sił. Poprawiając opadające kosmyki, założył ręce za plecy, po czym zwrócił się do przyjaciół.

- Dzisiejszy dzień chciałbym jeszcze poświęcić na naukę technik... Musimy mieć jak najwięcej asów w rękawie

Oshi uśmiechnął się na powrót do Saburo, chcąc mu tym przekazać że ten ma się nie oszczędzać... Jeśli nauka miała być owocna, to chłopak wielbiący Jashina musiał znowu dać wycisk Hebiemu. Tylko tak razem mogli dojść do perfekcji... W samym treningu kryło się coś jeszcze, trenując razem poznają się coraz lepiej... Na polu walki ważnym było, by towarzysze znali swe mocne i słabe strony.

- Jutro zabiorę Cię do naszych szklarni, gdzie hodujemy najważniejsze środki medyczne... Myślę że znalezienie osoby chętnej przekazać nieco wiedzy z zakresu ludzkiego organizmu, również nie powinno być zbyt trudne.

Tym razem przemówił do Noriko, ukazując że martwi się o rozwój całej grupy, we wszystkich aspektach... Czas uciekał, jednak Oni rośli w siłę.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 604
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasie.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Re: Hebi house

Postprzez Saburō Hokusai » 31 sty 2019, o 18:19

Wyznawca stojąc obserwował białe otoczenie, jednocześnie słuchając tego o czym rozmawiają. Nie wiedząc dlaczego, ale spodobała mu się ta pora roku. Biały śnieg pokrywał co tylko mógł zostawiając tylko i wyłącznie czyste biały barwy, a zakrywał wszystkie niedoskonałości, które wytworzyła przyroda. To otoczenie aż cieszyło oko i sprawiało, że panował niesamowity niepowtarzalny klimat. Oshi dzisiejszy dzień pragnął spędzić na dalszej nauce technik. Młody wyznawca nie widział problemu dla których miałby mu w tym nie pomóc. Wiedział, że partner potrzebuje jego pomocy, aby jak najszybciej uporać się z zadaniem. W końcu już tak nie wiele czasu pozostało, aby niebawem wyruszyć na poszukiwania pełzających gadów. Prawda była taka, że wszystko zależało od nich czy przetrwają tą wyprawę czy nie. Ich siła miała zostać sprawdzona i właśnie dlatego Senju wziął się mocno za siebie. Hokusai jakoś nie zamartwiał się tym faktem. Na razie żył nie martwiąc się tym co będzie potem. Nie lubił patrzeć w przyszłość, wolał zająć się tym co jest tu i teraz. Poprawiając swoje ciało, które oparte o taras zaczęło lekko zjeżdżać w dół, spojrzał na swoich towarzyszy i zapytał.
- A więc zaczynamy?
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
Gracz nieobecny
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Hebi house

Postprzez Kami Noriko » 1 lut 2019, o 21:55

Oshi jak zawsze opiekuńczo położył jej na ramionach swoją bluzę, a ona podziękowała mu i uśmiechnęła. Czuła się naprawdę głupio, że przez te ostatnie dni wegetowała. Musiała się ruszyć. Coś porobić, podszkolić się. Być może obserwacja ich przyniesie jej jakąś motywację. Kiedy oni walczyliby czy w jakiś inny sposób poprawiali swoje osiągi, może i ona poćwiczyłaby coś? Kiedyś widziała parę technik klanowych, które w sumie mogłyby jej się przydać. Mogłyby się przydać całej drużynie w dalszych przygodach. Chłopak twierdził, że przed nimi naprawdę niebezpieczna część wyprawy, dlatego jej brak... a może raczej niedostatek chakry był dla niej bardzo demotywujący. Czuła się z tym jak balast dla całej drużyny, dlatego płomyk motywacji był coraz bardziej podsycany.
Ja może na uboczu też coś poćwiczę. Co by trochę rozruszać kości. Tylko się ubiorę, bo strasznie przymroziło dziś w nocy. uśmiechnęła się do towarzyszy, po czym dopiła do końca wrzątek z herbatą i posłała ostatnie spojrzenie Oshiemu, oddając mu płaszcz.
KP | PH | Bank
Avatar użytkownika

Kami Noriko
Gracz nieobecny
 
Posty: 79
Dołączył(a): 15 wrz 2018, o 20:33
Wiek postaci: 22
Link do KP: viewtopic.php?p=98078#p98078

Re: Hebi house

Postprzez Oshi » 3 lut 2019, o 11:08

Oshi skończył poranną medytację, po czym ruszył do domu po torbę z potrzebnymi zwojami. W jego domu piętrzyły się stosy mniej lub bardziej przydatnych technik, jednak dla zwykłego laika mogły okazać się całkowicie zbędne. Oddychając spokojnie wrócił na plac gdzie poprzedniego dnia trenowali z Saburo, po czym odezwał się spokojnie wyjmując jeden z pergaminów. Tym razem wybór padł na element rozwinięcia chakry. Jego mokuton, wymagał otwarcia dwóch dziedzin, suitonu i dotonu. Chłopak przypomniał sobie jak wiele razy w życiu potrzebował większej pewności we władaniu wspomnianymi żywiołami, jednak porzucił naukę na rzecz dalekich wypraw... Pozostały mu trzy dni, i właśnie ten czas chciał poświęcić na doskonalenie własnych zdolności... Na sam koniec przygotował niespodziankę, coś co wzmocni z pewnością ich obu.

- Saburo... Dzisiaj chciałem Cię prosić o odrobinę wysiłku, znasz jakieś techniki dotonu?

Zapytał, w chwili gdy ostatnie słowa ze zwoju zakodował na dobre w swojej głowie. Technika nad którą chciał popracować była sztandarem dla wszystkich użytkowników Suitonu... Teraz jedynie potrzebował kogoś, kto w niewielkim stopniu będzie starał się jej przeciwstawić. Jego własna siła nie miała bronić tylko jego pleców... Chciał chronić przyjaciół, chciał ukazać innym że słowo które kiedyś dał było słowem prawdziwego mężczyzny. Nie mógł cofnąć się z obranej ścieżki... Buru który owinął się wokół jego klatki piersiowej, zacisnął przyjemnie ciało... Uwalniając go od wszelkich zmartwień.

- Zostało nam mało czasu... Dzisiaj nie ma taryfy ulgowej

Wyszeptał do niewielkiego przyjaciela, ciesząc się że nie był w tym wszystkim sam... Noriko wyjawiła że sama ma zamiar wzmocnić się przed wyprawą, musieli być gotowi na miarę własnych sił.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 604
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasie.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Re: Hebi house

Postprzez Saburō Hokusai » 3 lut 2019, o 16:08

Jego kompan poszedł na chwilę do domu podczas gdy dziewczyna wraz z chłopakiem zostali na zewnątrz. Miał chęć potrenować, nauczyć się czegoś nowego. Nie miał jednak okazji, aby to zrobić. Nowe techniki mógł poznać wyłącznie dzięki zobaczeniu ich wcześniej lub wymyśleniu ich. Nie miał w sobie wystarczającej mocy, aby nauczyć się czegoś więcej niż do tej pory potrafił. Czekał na Oshiego, który zaraz wyszedł z domu trzymając jakieś zwoje w swojej ręce. Rozłożył je na ziemi, a następnie zadał pytanie chłopakowi. Nigdy w życiu nie miał do czynienia z dotonem tym bardziej, że to nie była jego linia chakry. Najprawdopodobniej Oshi się zawiedzie, jednak nie znał żadnej techniki drewna.
- Nie znam żadnej techniki dotonu. To nie jest moja linia chakry.
Powiedział bez zbędnego okłamywania chłopaka. Widział, że Oshi czyta to co było napisane w zwoju. Zapewne chce się nauczyć kolejnej techniki. Ciekawy był czy zna już swoją drugą naturę chakry. On jeszcze nie potrafił się posługiwać drugą i jak na razie to nie ciągnęło go, aby się jej nauczyć. Na następne słowa Senju odpowiedział samym uśmiechem po czym patrząc na rywala krótko odpowiedział.
- Będę się starał jak tylko potrafię.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
Gracz nieobecny
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596

Re: Hebi house

Postprzez Oshi » 4 lut 2019, o 10:33

Oshi uśmiechnął się do przyjaciela, szczerząc do niego białe zęby. Gdyby nie Saburo, trening zapewne trwałby w najlepsze jeszcze kilka tygodni. Na całe szczęście chłopak potrafił odnaleźć w rywalizacji siłę, potrzebną do spełnienia narzuconych sobie warunków. Buru zniknął tak samo jak poprzedniego dnia, pozostawiając swego pana z jego próbami wybicia się ponad szaraków piastujących tytuł shinobi.
Kolejne minuty mijały wolno, podczas gdy młodzieniec starał się skoncentrować na przepływie energii w swym organizmie. Technika standardowa dla każdego użytkownika uwolnienia Suitonu, dzięki niej był w stanie stworzyć sobie pole pod inne jutsu tego typu... Teraz jedynie należało odkryć w jaki sposób się za to zabrać. Oshi jeszcze przez chwilę studiował stary zwój, gotowy wreszcie podjąć próbę.

-Gotowy?... Zaczynam

-Smok → Tygrys → Zając, Oshi stworzył odpowiednie znaki... Po czym krzyknął w stronę przeciwnika.

-Suiton: Mizurappa

W jego piersi zebrała się nagle przytłaczająca ilość wody, a On w zgodzie z tym co zostało zapisane w zwoju wypuścił ją pod postacią wodnego strumienia. Wiedział że technika miała swoje zalety, katonowcy których spotykał na swojej drodze, nie będą już mieli takiego pola do popisu. Jego celem obecnie stał się Saburo, wybierając dalszą odległość by nie skrzywdzić przyjaciela, starał się trafić go wodnym biczem. Oshi skupił się na zadaniu w stu procentach, sam poziom chakry wymagany do wykonania techniki nie był przytłaczający... Jednak trucizna podana przez wiedźmę wciąż działała... Zanim wyruszą za wielki mur musiał ustabilizować swe ciało, tam na nieznanych ziemiach, nie było miejsca na pomyłki.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 604
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasie.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Domy mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość